Dowcipy





Inka - 15 mar 2005 15:40
Spotyka si dwch dawnych kumpli :
- Syszaem, e si oenie ?
- Tak, dwa miesice temu.
- No i jak to jest ?
- Cudownie - odpowiada onko - Nawet sobie nia wyobraasz jak to jest. Przychodzisz z roboty zmczony, godny, zy a tu mieszkanie wysprztane, gorcy obiad podany, na stole kwiaty. Zaczynasz je a obok pikna kobieta, wesoo ci szczebiocze i szczebiocze i szczebiocze ..... pierdolnita idiotka.




GONZO 626 - 15 mar 2005 23:36
Jat zrobic herbate
Ona:
1. Nala wody do czajnika.
2. Wczy gaz
3. Postawi czajnik na gazie.
4. Po zagotowaniu wody zala herbat w szklance.

On:
1. Odnale kuchni.
2. Poszuka szafki ze szklankami.
3. Ptorej godziny szuka herbaty.
4. Jest szklanka !
5. Po zrujnowaniu kuchni znale yeczk!!!!
6. Zapali gaz (czym?)
7. Aha, zapaki lub zapalniczka do gazu.
8. Po trzech kwadransach uruchomi zapalniczk do gazu i o dziwo zapali
gaz.
9. Czajnik - na szczcie jest na wierzchu.
10. Nala wody (zimnej !)
11. Czekajc na zagotowanie wody oglda mecz.
12. Po meczu poczu swd z kuchni.
13. Stwierdzi spalenie czajnika.
14. Wyj z szafki garnek.
15. Postanowi sta cay czas przy garnku.
16. Po stwierdzeniu wydobywajcej si pary z garnka uzna wod za
zagotowan.
17. Chwyci za ucho garnka.
18. Sparzy si (zakl siarczycie!!)
19. Poszuka przez 10 minut (ale zrobi si baagan... ) rkawiczki do
uchwycenia garnka.
20. Po odnalezieniu rkawicy uchwyci garnek.
21. Dotkn rkawic pomienia.
22. Ogie - panika.
23. Co robi?
24. Rzuci rkawic w kt.
25. Stwierdzi zapalenie si firanek.
26. Biegiem do auta po ganic.
27. Wrci z ganic do mieszkania.
28. Stwierdzi przeterminowanie ganicy z powodu nie wydobywania si z niej
rodka ganiczego.
29. Wpa na pomys - uy wody.
30. Ugasi poar.
31. Nareszcie zala herbat.
32. Niestety zala sobie wrztkiem spodnie!!! (i nie tylko).
33. Ale bl.............
34. Pdem do azienki.
35. Wzi zimny prysznic.
36. Przebra si.
37. I na herbat do ssiadki.
38. Zosta na zawsze.
39. Po miodowym miesicu - zacznij od pkt. 1



GONZO 626 - 15 mar 2005 23:40
10 rzeczy, ktre wie facet na temat kokobiet
1
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10. Maj piersi



GONZO 626 - 15 mar 2005 23:46
Co robimy gdy zapiemy gum
Mczyzna

1. Poczu szarpnicie
2. Przejecha jeszcze okoo 1 km nasuchujc i obserwujc przejedajce samochody, czy ktry nie zapa gumy
3. Zatrzyma si na rodku jezdni, wysi i obejrze wszystkie koa
4. Zakl i pokaza palec omijajcym i trbicym kierowcom
5. Zjecha na pobocze i wysi
6. Wsi z powrotem do odjedajcego samochodu
7. Zacign rczny i wczy wiata awaryjne
8. Wysi wprost w gbok kau
9. Zakl i pokaza palec przejedajcym samochodom
10. Wyj z baganika skrzynk z narzdziami, teczk, zakupy, jakie papiery, szmaty, blachy, kawaek deski i inne mieci
11. Wyj lewarek, klucz do k i zapasowe koo
12.Zakl na bud i smary, pokaza palec przejedajcej i trbicej ciarwce
13. Zdj marynark, zaoy rkawice
14. Wyjani kierowcy ciarwki, e to nie byo do niego i e moe schowa swoj wielk yk do opon i jecha dalej.
15. Podoy lewarek ukradkiem pokazujc palec odjedajcej ciarwce
16. Zacz podnosi samochd
17. Zakl na wgnieciony prg
18. Opuci samochd, ustawi lewarek poprawnie
19. Podnie samochd
20. Sprbowa odkrci koo
21. Zakl i pokaza palec przejedajcym samochodom
22. Opuci samochd
23. Poluzowa ruby trzymajce koo
24. Podnie samochd
25. Odkrci koo i zrzuci je na jezdni
26. Dogoni toczce si koo i przewrci je na pobocze
27. Zakl i pokaza palec przejedajcym samochodom
28. Sprbowa zaoy zapaswk
29. Rzuci wizank na pknite spodnie i pokaza palec przejedajcym samochodom
30. Zaoy zapaswk, przykrci ruby
31. Wrzuci lewarek,klucz do k, teczk, narzdzia, rkawice i reszt mieci do baganika
32. Z triumfem na twarzy pomacha przejedajcym samochodom, a potem i tak pokaza im palec
33. Wsi do samochodu, zwolni rczny, wyczy awaryjne, ruszy
34. Przejecha 200 m, zatrzyma si, cofn
35. Wrzuci przebite koo do baganika
36. Zakl na brak rkawic na rkach, pokaza palec przejedajcym samochodom
37. Wsi, ruszy, po 5 km usysze dziwny dwik, zatrzyma si
38. Wysi, przej z powrotem ok. 500 m
39. Znale odkrcon rub
40. Wruci do samochodu, dokrci wszystkie ruby we wszystkich koach
41. Zakl i pokaza palec przejedajcym samochodom
42. Wsi, ruszy, przejecha 10 km, zapa nastpn gum.

Kobieta

1. Poczu szarpnicie
2. Zatrzyma si na poboczu, wczy awaryjne
3. Wyjrze przez okno
4. Zauway przebite koo
5. Wyj z torebki komrk
6. Zadzwoni po ma, przyjaciela albo po pomoc drogow.




wicekk - 18 mar 2005 10:16
Egzaminy wstpne na kierunek nauk politycznych:
Profesor rozmawia z kandydatka.
- Co Pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski realizowanego
przez ministra Hausnera? Dziewczyna milczy.
- No to co Pani wie o polityce spolecznej Leszka Millera? Dziewczyna milczy.
- A wie Pani kto to jest Leszek Miller? A nazwisko Kwaniewski z jak
funkcja w Panstwie kojarzy si Pani? Dziewczyna milczy. Profesor mysli ze
jest niemowa.
- A skad Pani pochodzi?
- Z Bieszczad Panie profesorze.
Profesor podszedl do okna, wyglada na ulice, chwile sie zastanawia i mowi do
siebie:
- [tiiit], moze by tak wszystko [tiiit] i wyjechac w Bieszczady!?



GONZO 626 - 20 mar 2005 10:16
Nowak kupi sobie samochd i cigle pod nim ley, odkrcajac po kolei wszystkie czci.
- Co pan tam robi? - pyta ssiad.
- szukam pieniezy, bo poprzedni waciciel powiedzia, e woy w ten wz 20 tysiecy zotych..
-----------
Podczas egzaminu na prawo jazdy zapytano kursantk:
- Czym charakteryzuje sie ulica jednokierunkowa?
- Tym, e na auto mona najecha jedynie od tyu...
-----------
Facet apie autostop. Zatrzymuje si TIR z wielk naczep. Autostopowicz pakuje pakuje si do kabiny. Jad, po kilkunastu kilometrach TIR zaczyna zwalnia, silnik wyje, kierowca redukuje biegi, a samochd traci moc i zatrzymuje si. Kierowca wyjmuje spod siedzenia bejsbola i wali dookoa w plandek. Autostopowiczowi oczy robi si jak pi zotych, ale widzi, e kierowca jest wcieky, wic o nic nie pyta. Ruszaj dalej. Po kilkunastu kilometrach sytuacja powtarza si. Tym razem autostopowicz nie wytrzymuje i pyta kierowc co jest grane: - Panie,, samochd ma adowno 20 ton, a wioz 35 ton kanarkw wic nie ma chu*a, poowa musi fruwa!
------------
Traker w trasie poczul e chce mu si siusiu. Przy drodze nie byo adnego parkingu i po duszym czasie gdy nacisk na cianki pcherza si zwiksza postanowi zatrzyma si przy drodze. Tak zrobi, wyszed z samochodu i poszed do lasu. Rozpi rozporek i z ulg zacz siusia. Po kilku chwilach mwi do swojego penisa "No widzisz kiedy ty chcesz to ja zawsze staj".
------------



Inka - 21 mar 2005 19:21
Panienka w wieku 30 lat idzie po plazy i nagle zobaczyla stara butelke.
Podniosla, potarla i z butelki wydobyl sie duszek.
Panienka pyta :
"Czy bede miala trzy zyczenia?"
Duszek:
"Nieeee, przykro mi ale ja jestem duszek spelniajacy tylko jedno zyczenie"
Panienka bez wahania:
"To prosze o pokj na Bliskim Wschodzie. Widzisz te mape Duszku?
Chce zeby te wszystkie kraje przestaly ze soba walczyc, zeby Zydzi i Arabowie pokochali sie miedzy soba i zeby kochali Amerykanw i odwrotnie i zeby wszyscy tam zyli w pokoju i harmonii."
Duszek popatrzyl na mape i mwi:
" Kobieto badz rozsadna, te kraje sie bija i nienawidza od tysiecy lat, a ja po 1000 lat siedzenia w butelce tez nie jestem w najlepszej formie.
Jestem DOBRY ale nie az tak dobry. Nie sadze zebym mgl to zrobic.
Pomysl i daj jakies sensowne zyczenie."
Panienka pomyslala przez chwile i mwi:
"No dobrze, przez cale zycie chcialam spotkac wlasciwego mezczyzne, zeby wyjsc za niego za maz.
Wiesz, takiego ktry bedzie mnie kochal, szanowal, bronil, dobrze zarabial i oddawal pieniadze, nie pil, byl wierny i nie patrzyl tylko w telewizor na programy sportowe.
Takie mam zyczenie"
Duszek pokrecil glowa z niedowierzaniem gleboko westchnal i powiedzial:
"Pokaz mi Kobieto te cholerna mape jeszcze raz."



GONZO 626 - 21 mar 2005 21:56
Policjant na niemieckiej autostradzie zatrzymuje staruszke jadc 91 km/h.
Staruszka zdziwiona pyta:
- Chyba nie jechaam za szybko?
- Alez skad. Tutaj spokojnie moze pani jechac 100 km/h.
- Ale nieco wczesniej byl znak A91.
- On nie oznacza ograniczenia predkosci tylko okreslenie numeru autostrady.
Staruszka podziekowala za wyjasnienie i zamierza odjechac, ale nieco
wczesniej policjant zauwaza na tylnym siedzeniu dwoch staruszkow z
rozdziawionymi ustami i szeroko otwartymi oczami. Policjant wraca wiec do
staruszki i pyta:
- A z nimi co sie stalo?
- Nic takiego, tylko wlasnie zjechalismy z autostrady B250.



Gustaw - 22 mar 2005 6:43
Dwch wieniakw jedzie star Mazd po jakiej bocznej drodze. Pierwszy
mwi:
- Zobacz, stary. Widzisz to drzewo w dolince? Pod nim po raz pierwszy
upawiaem seks.
- Super - mwi drugi. - Jak byo?
- No, c. Pospacerowalimy troch, potem padlimy na traw i kochalimy
si przez kilka godzin.
- No to super.
- Gdzie tam super. Nagle podniosem gow i zobaczyem, e patrzy na nas
jej matka.
- O, w mord. I co powiedziaa?
- No co miaa powiedzie? "Meee!"



cwaniaq - 22 mar 2005 10:32
<Th3No0b> Im going to be the next hitler
<Th3No0b> Im going to kill all the jews and 1 clown
<RageAgainsttheAmish> why the clown
<Th3No0b> See? no one cares about the jews
<RageAgainsttheAmish> lmao



Kubutek - 24 mar 2005 13:37
David wchodzc do baru zauway Johna siedzcego przy stolik umiechnitego od ucha do ucha.
- John, co ty taki zadowolony?
- Wczoraj woskowaem d, tylko woskowaem... i nagle podesza do mnie ruda pikno... mwi Ci, stary... z taakim biustem. Stana i spytaa:
- Mog popywa z Tob odzi?
Powiedziaem:
- Pewnie, e moesz.
Wziem j wic ze sob, Dave. Odpynlimy do sporo od brzegu. Wyczyem silnik i mwi do niej: - Albo sex, albo pyniesz do brzegu wpaw. I wiesz co, stary? Ona nie umiaa pywa, Dave. Rozumiesz? Nie umiaa pywa!
Nazajutrz Dave wchodzi do baru i widzi Johna jeszcze bardziej zadowolonego ni wczoraj.
- Widz, e humor Ci nie opuszcza...
- Ech, stary... musz Ci opowiedziec... woskowaem wczoraj d, tylko woskowaem... i podesza superblondyna, z ... no wiesz... z taaakim biustem... Spytaa, czy moe popywa ze mn odzi.
- Jasne - mwi. Odpynem jeszcze dalej ni ostatnio. Wyaczyem silnik i mwi do niej: - Albo sex, albo pyniesz do brzegu wpaw. Stary... nie umiaa pywa, ta te nie umiaa pywa )) Par dni pniej w znanym ju nam barze Dave znowu spotyka Johna, tym razem jednak widzi, e John sczy piwko i popakuje.
- Hej, John, co Ty dzisiaj dla odmiany taki smutny?
- Ech, Dave, wczoraj znowu woskowaem swoj d, wiesz, tylko woskowaem... i nagle staje przede mn pontna brunetka... piersi... stary! Taaakie miaa. No i pyta, czy moe popywa ze mn odzi. Wic jej mwi:
- Jasne, e moesz.
Popynlimy daleko, jeszcze dalej ni poprzednio...Wyaczyem silnik, popatrzyem na jej biust i powiedziaem:
- Albo sex, albo pyniesz wpaw do brzegu.
Ona cigna figi... Dave! Ona miaa czonka! Miaa ogromnego czonka, stary! A ja... ...ja nie umiem pywa. Rozumiesz? Nie umiem pywa!



Rascal - 30 mar 2005 6:12
Facet lekko na bani wraca do domu. Zona od razu:
srata-ta- ta, pijak, tylko wdka ci w glowie.
Facet siega do kieszeni, wyciaga kartke i mwi:
OK, przynioslem test, zaraz zobaczymy jaka ty obeznana i kulturalna jestes!
Zona
Zobaczymy, czytaj.
Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakies dwie waluty.
Heh, no chociazby dolar i euro.
Dobra, podaj dwa typy srodkw antykoncepcyjnych.
Jejku, moge ci conajmniej 10 podac.
Wierze. Pytanie trzecie. Podaj mi 2 rzeki w Islandii...
Zona
....................................
Milczysz? Ha! Wiedzialem! Oprcz szmalu i seksu, zadnych ku**a
zainteresowan.



Kubutek - 30 mar 2005 8:35
Bylem szczesliwy. Bylem tak szczesliwy jak tylko mglbym to
sobiewyobrazic. Z moja dziewczyna spotykalem sie ponad rok i w koncu
zdecydowalismy sie wziasc slub. Moi rodzice byli naprawde
zachwyceni ipomagali nam we wszystkich przygotowaniach do naszego
wsplnego zycia,przyjaciele cieszyli sie razem ze mna a moja
dziewczyna...byla jak spelnienie moich najsmielszych marzen.
Tylko jedna rzecz nie dawala mi spokoju dreczyla i spedzala sen z powiek...
jej mlodsza siostra.
Moja przyszla szwagierka miala dwadziescia lat, ubierala
wyzywajace obcisle mini i krciutkie bluzeczki, eksponujace kraglosci jej
mlodego, pieknego ciala.
Czesto kiedy siedzialem na fotelu w salonie, niby przypadkiem schylala sie
po cos tak, ze nawet nie przygladajac sie,
mialem przyjemny widok na jej majteczki. To nie mgl byc przypadek, nie
zachowywala sie tak nigdy kiedy w poblizu byl ktos jeszcze.
Ktregos dnia siostrzyczka mojej dziewczyny zadzwonila do
mnie i poprosila abym po drodze do domu wstapil do nich rzucic
okiem na slubne zaproszenia. Kiedy przyjechalem byla sama w domu.
Podeszla do mnie tak blisko, ze czulem slodki zapach jej perfum i
wyszeptala, ze wprawdzie wkrtce bede zonaty,
ale ona pragnie mnie tak bardzo... i czuje, ze nie potrafi tego uczucia
pohamowac... i nawet nie chce.
Powiedziala, ze chce sie ze mna kochac, tylko ten jeden raz, zanim wezmie
slub z jej siostra i przysiegne jej milosc i wiernosc pki smierc
nas nie rozlaczy. Bylem w szoku i nie moglem wykrztusic z siebie nawet
jedenego slowa. Powiedziala "Ide do gry, do mojej sypialni. Jesli chcesz,
chodz do mnie i wez mnie, nie bede czekac dlugo" Stalem jak skamienialy i
obserwowalem ja jak wchodzila po schodach kuszaco poruszajac biodrami.
Kiedy byla juz na grze sciagnela majteczki i rzucila je w
moja strone. Stalem tak przez chwile, po czym odwrcilem sie
i poszedlem do drzwi frontowych. Otworzylem drzwi i wyszedlem
z domu prosto w kierunku zaparkowanego przed domem samochodu. Mj
przyszly tesc stal przed domem - podszedl do mnie i ze
lzami w oczach usciskal mwiac
"Jestesmy tacy szczesliwi, ze
przeszedles nasza mala prbe. Nie moglibysmy marzyc o
lepszym mezu dla naszej creczki.
Witaj w rodzinie!"
A moral z tej historii... Zawsze trzymaj prezerwatywy w samochodzie!



Kruk11 - 05 kwi 2005 12:01
Nie wiem czy to tu i czy byo - nie ledz wszystkich wtkw o Papieu, ale wklej bo sympatyczne.

http://www.joemonster.org/article.php?s ... ad&order=0



Walu - 06 kwi 2005 20:19
Co mi sie przypomniae

Telefon w pokoju hotelowym:
- Czy to pan zamawia darmowe budzenie na godzine szust - pyta gos w suchawce
- Tak -odpowiada zaspany jegomo
- To szybciutko szybciutko bo ju dziewita !!!!!



bajer0 - 10 kwi 2005 16:29
Kilkuletnia dziewczynka idzie sobie chodnikiem targajac za soba plecak
pelen ksiazek. Powoli za nia jedzie sobie czarne auto... Otwiera sie szyba i
lysawy facet wola do dziewczynki:
- Jesli wsiadzieszs do autka, to dostaniesz lizaka.
Ale dziewczynka nie usluchala mezczyzny i szla dalej.
- No dobra, jesli wsiadziesz, dostaniesz dwa lizaki!
Rwniez ta prba przekupienia nie zadzialala na dziecko.
- Dobrze! Jesli wsiadziesz, to dostaniesz caaaaaaala mase lizakw!
- Tato! Kupiles Logana, to sobie nim teraz sam jezdzij!



AleXandeR - 13 kwi 2005 20:03
Na dyskotece w Niemczech bawi si Rosjanin, z napisem na koszulce "TURCY MAJ TRZY PROBLEMY".
Nie trwao dugo, stan przed nim Turek, byczysko chop:
- Ty, a w dzib chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemw - odpowiedzia Rosjanin -agresja.
Cigle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma adnego powodu.
Dyskoteka si skoczya, Rosjanin wychodzi, a tam na niego tum Turkw czeka.
- No, teraz si z tob policzymy - warknli Turcy gremialnie.
- A to jest drugi z waszych problemw - powiedzia Rosjanin. - Nie potraficie zaatwia spraw po msku sam na sam, tylko zawsze musicie zwoywa wszystkich "Swoich".
- Zaraz nam to odszczekasz! - zawrzali Turcy wycigajc noe.
- I to jest trzeci z waszych problemw - westchn ciko Rosjanin - zawsze na strzelanin przychodzicie z noami..



wicekk - 13 kwi 2005 20:10
Redaktor przeprowadza wywiad z trzema pedaami. Pyta pierwszego:
-Jaki pan najbardziej lubi sport?
-Boks.
-A dlaczego boks?
-Bo mczyni s tacy uminieni.
Pyta drugiego.
-Koszykwk.
-A dlaczego koszykwk?
-Bo mczyni s tacy wysocy i jak rzucaj to wida im pachy.
Pyta trzeciego.
-Pik nona.
-A dlaczego pik non?
-No, bo biegniesz z pik, podajesz, on mi odgrywa mijasz obroc, potem bramkarza, jeste sam na sam z bramk, nie trafiasz i wszyscy krzycz: "Ch...j ci w dup", a ty leysz i marzysz.



adis - 14 kwi 2005 17:13
Stary yd dawa do gazety nekrolog po swej onie i spyta o cen.
- Do piciu wyrazw za darmo.
- No to niech bdzie :,, Zmara Miriam Goldman ,,
- Ma pan jeszcze dwa sowa do dypozycji.
- No to niech bdzie ; ,,Zmara Miriam Goldman, sprzedam Mercedesa.,,



JACU626 - 21 kwi 2005 7:23
Stajnia Ferrari zwolnia ca zaog boksu. Decyzj podjto po
przejrzeniu dokumentacji dotyczcej grupy modych, bezrobotnych
Polakw z Berlina, ktrzy byli w stanie w cigu czterech sekund odkrci
wszystkie koa od samochodu, nie dysponujc przy tym adnymi
potrzebnymi narzdziami. Team Ferrari uzna to za mistrzowskie
osignicie, jako e w dzisiejszych czasach
o zwycistwie lub przegranej w wycigach Formuy 1 nierzadko
decyduje czas pobytu w boksie i zaproponowa im prac. Projekt
jednak zakoczono rwnie szybko, jak go rozpoczto:
modzi mechanicy, co prawda, zmienili wszystkie koa w cigu
czterech sekund, ale rwnoczenie kompletnie przelakierowali
bolid, przebili numery silnika i sprzedali teamowi McLarena...



LoB - 22 kwi 2005 19:58
Go poszed na egzamin, niewiele powiedzia, dosta 2.
Wychodzi z kumplem do ubikacji i tam zaczyna wyzywa:
- A ten [tiiit] pie****, a ten popie***** jak on mnie mg tak [tiiit]... Nagle otwieraj si drzwi kabiny, wychodzi z nich profesor:
- A bo e [tiiit] nic nie umia!



nor - 27 kwi 2005 4:58
Kierownik sklepu uczy mlodych sprzedawcow jak powinno sie obslugiwac
klientow.
- Patrzcie i uczcie sie ode mnie Wchodzi klientka:
- Poprosze proszek do prania firan.
- Prosze bardzo, ale doradzam pani rowniez kupic plyn do mycia
okien. Skoro pierze pani firany moze pani umyc tez okna.
- Widzisz Jasiu - tak musi pracowac sprzedawca, teraz twoja kolej - mowi
szef - widzac nastepna
klientke.
- Poprosze podpaski
- Prosze bardzo, ale doradzam pani rowniez kupic plyn do mycia okien.
- Co prosze?
- Skoro nie moze pani dawac [tiiit] - to niech pani chociaz okna umyje.



nor - 28 kwi 2005 9:12
Dwch facetw owi ryby. Jednemu z nich bior co chwil, a drugi tylko
moczy kije w wodzie. Ten pechowy wreszcie nie wytrzyma:
- Prosz mi powiedzie, na jak przynt pan owi?
- api na pastylki na syfilis - zadrwi ten drugi. Pechowy zostawia
sprzt na brzegu i pdzi do apteki.
- Poprosz 4 opakowania pastylek na syfilis.
- A co, zapa pan? - zainteresowa si yczliwie aptekarz.
- Jeszcze nie, ale znam super miejsce!



nemi - 02 maja 2005 8:20
- Jak odrni wiewirk od fortepianu?
- Postawi oboje pod drzewem. To co na drzewo wejdzie na pewno nie bdzie fortepianem.

I mj ulubiony (moe ju by):
- Co mwi Batmn do Robina, kiedy chce, eby Robin wsiad do Batmobilu?
- Robinie, wsiadaj do Batmobilu.



Yoshi323 - 02 maja 2005 16:27
Przychodzi baba do apteki i mowi :
-Poprosze prezerwatywe..
Pani magister kulturalnie podaje, kobieta paci odchodzi po chwili wraca
-Poprosze jeszcze szklanke wody
Pani magister zdziwiona wrcza jej kubeczek, ta odchodzi, rozpakowuje prezerwatyw poyka zapija woda
Pani magister przeraona krzyczy:
Pani , co pani robi ?????????
A baba:
A nic, tak mnie co [tiiit] od rodka...



Yoshi323 - 02 maja 2005 16:29
Kole do panienki na imprezie:
- Taczysz..?
- Tacz, piewam, gram na gitarze..
- Co ty pleciesz?
- Plot, wyszywam, lepi garnki...



wicekk - 08 maja 2005 12:09
Pewien kole po mierci znalaz si w piekle. Wita go diabe.
- Diabel: Czemu jeste taki zmartwiony?
- Kole: A jak mylisz?! Przecie jestem w piekle!
- Diabe: Pieko nie jest takie ze, jak o nim mwi. Mamy tu par
fajnych
rozrywek. Pijesz?
- Kole: No... pewnie, lubi sobie strzeli kielicha ...
- Diabe: No to polubisz poniedziaki! W poniedziaki nie robimy nic,
tylko chlejemy tu na okrgo. Wda, wisko, piwsko, najlepsze trunki.
Tankujemy, a padniemy i jeszcze troch!
- Kole: Brzmi niele!
- Diabe: Palisz?
- Kole: Nawet sporo ...
- Diabe: No to dobrze trafie, polubisz wtorki. We wtorki palimy
wagony
najlepszych fajek. Martwisz si rakiem puc?
Wyluzuj stary! Przecie ju jeste martwy!
- Kole: Powanie?! To wietnie!
- Diabe: Lubisz hazard?
- Kole: Pewnie, uwielbiam dreszczyk emocji!
- Diabe: W rody ruletka, koperek, koci, co tylko chcesz.
Boisz si zbankrutowa? Przecie jeste martwy!
- Kole: Odjazdowo
- Diabe: Lubisz czasem zarzuci jaki mocniejszy towar? No wiesz...
- Kole: No spoko, lubi dobre odloty Ale chyba nie powiesz mi, e...
- Diabe: Zgade! Nie bdziesz mg doczeka si czwartku!
Moesz bra co chcesz, skrty wielkoci okrtu podwodnego, najlepszy
gatunek, moesz i na cao, znajdzie si i mocniejszy towar!
- Kole: Ekstra, w mord, maksownie fajnie! Pieko jest w dech!
- Diabe: Jeste gejem?
- Kole: Nie...
- Diabe: Uuuh... Chyba nie polubisz pitkw...



bajer0 - 08 maja 2005 12:19
Przychodzi zmczony facet do domu. Rozsiada si w fotelu i mwi do ony:
- Zrb mi co do jedzenia!
- A magiczne sowo??
- Hokuspokus ty stara kurw...



evolution1 - 08 maja 2005 19:53
Co to jest grnik ?
-jest to pusta przestrze pomidzy gumowcami a hemem.

Jak si kochaj jee?
-ostronie.

Jaka jest najbardziej religijna pozycja w seksie?
-od tyu, bo najbliej krzya.



mrdok - 10 maja 2005 17:28
Ja, Magosia i Baba Jaga poszli na studia. Ja na prawo, Magosia na medycyn, a Baba Jaga na politechnik. Po roku spotykaj si, by wymieni opinie.
- U nas na Uniwerku - mwi Ja - to wcale si nie uczymy, tylko cay czas imprezujemy. y nie umiera!
- A u nas na Akademii Medycznej - mwi Magosia - to jest duo nauki. Ale imprez te jest sporo.
- A u nas na Politechnice - mwi Baba Jaga - tu tylko nauka i nauka. Zero zabawy. Ale za to jestem najadniejsz dziewczyn na roku!

Amerykanin, Meksykanin i Pakistaczyk siedz w barze i pij piwo. Meksykanin wypija swoje piwo i nagle podrzuca swj kufel do gry, wyciga pistolet i strzelajc rozbija kufel w py. Mwi :
- U nas w Meksyku kufle s tak tanie, e kady moe ich mie ile chce i nie musimy pi dwa razy z tego samego.
Pakistaczyk, bdc pod wraeniem Meksykanina wypija piwo, podrzuca kufel w powietrze, wyciga swj pistolet i strzelajc rozbija kufel w py. Mwi :
- U nas w Pakistanie mamy tak duo piasku, z ktrego moemy robi kufle, e te nie musimy pi dwa razy z tego samego.
Amerykanin, zimny jak ogrek, wypija swoje piwo, podrzuca kufel do gry, wyciga swj pistolet i zabija Meksykanina i Pakistaczyka i mwi:
- U nas w Ameryce mamy tylu Meksykanw i Pakistaczykw, e nie musimy pi z tymi samymi dwa razy...

Policjant z drogwki pod koniec suby zatrzymuje samochd ktry jecha 150km/h. Tak akurat si zoyo, e wczeniej w cigu caego dnia nikt nie przekracza dozwolonej prdkoci, wszyscy mieli zapite pasy, zawiecone wiata itd. Jednym sowem nuda. Policjant zadowolony, e w kocu co si dzieje i e moe komu wlepi mandat mwi z umiechem do kierowcy:
- Cay dzie na pana czekaem!
- No c, staraem si dotrze tu jak najszybciej - odpowiada kierowca.



luca - 11 maja 2005 17:59
Z przemwienia Papiea:

- A tam za rogiem bya ydowska cukiernia.... po maturze chodzilimy do niej z pochodniami.



Inka - 11 maja 2005 18:09
Rozmawia dwch dresw:

- Stary. Co to jest obrzezanie??
- To taki tunning ku___sa.



cwaniaq - 12 maja 2005 10:47
Jedzie kierowca ciarwki i widzi zielonego ludzika. Pyta si ludzika:
- czemu stoisz na ulicy?
- jestem bardzo godny i jestem pedaem
Da mu kanapk i pojecha dalej. Spotyka czerwonego ludzika. Pyta si ludzika:
- czemu stoisz na ulicy?
- chce mi si pi i jestem pedaem
Da mu picie i pojecha dalej.
Widzi niebieskiego ludzika. Wkurzony wysiada i pyta:
- a ty pedale czego chcesz?
- prawo jazdy i dowd rejestracyjny



JACU626 - 12 maja 2005 21:24
Turystka zabdzia w grach. Po paru dniach wyczerpan i odrtwia znalaz pewien gral. Zabra j do chaupy nakarmi ogrza i jak to w takich sytuacjach bywa, turystka zaproponowa mu w podzice seks, z czego gral skwapliwie skorzysta. Seks by tak niezwyky, e kobieta wrcz zakochaa si w jurnym mieszkacu Tatr (mona rzec, e "od pierwszego wejrzenia"). Poniewa z natury lubia mie wszystkie sprawy uregulowane natychmiast, zaproponowaa mu maestwo.
- Nie mog - odpar baca - mam on, siedmioro dzieci, ino e s na hali. Ale moe chciaaby wyj za mojego modszego brata?
- A on jest rwnie wietny co ty w seksie?
- Aaa tego to nie wiem - powiedzia gral - ale jak kiedy wyrucha niedwiedzic to ona nam teraz trzy razy do roku mid przynosi.



JACU626 - 12 maja 2005 21:28
Bar, znudzony barman opiera si o kontuar, w rogu 3 dziwki nudz si setnie... Nagle wchodzi ON - pikny, mody murzyn. Podchodzi do baru i prosi o orzecha laskowego. Zdumiony barman wynajduje co trzeba i kadzie na ladzie. W tym momencie murzyn rozpina rozporek, wyjmuje interes i ... JEB! Waln w orzeszka, skorupa pka, murzyn zjad misz, schowa interes, podzikowa i wyszed. W barze zapanowaa pena szacunku i zdumienia cisza...

30 lat pniej...
Ten sam bar, podstarzay barman, a w rogu te same, lecz nie takie same dziwki... Do baru wchodzi murzyn, tak, to ON, jednak i jego czas nie oszczdzi, posiwiae skronie, lekko ju pomarszczona skra... Podchodzi do baru i zamawia orzecha... kokosowego. Barman podaje orzech, murzyn wyjmuje swj interes (tak, tak, rozpina wczeniej rozporek), JEB ! Kokos pka, murzyn pije mleko i zjada misz... Cisz przerywa pytanie jednej z dziwek:
- Jak to moliwe, e gdy bye mody, potrafie rozgnie interesem orzecha laskowego, a teraz przychodzisz i robisz to samo z o wiele wikszym i twardszym orzechem kokosowym ?!?
- Odpowied jest prosta, oczy, oczy ju nie te co kiedy ...



JACU626 - 12 maja 2005 21:28
>Pewien bezrobotny stara si o stanowisko sprztacza w
>Microsofcie. Dyrektor personelu przyjmuje go i kae
>zaliczy test zamiatania podogi, po czym stwierdza:
>Jeste przyjty, daj mi twj e-mail, wyl Ci
>formularz do wypenienia, oraz dat i godzin, na ktr
>masz si stawi w pracy.
>Zrozpaczony czowiek odpowiada:
>Nie mam komputera, ani tym bardziej e-maila...
>Wtedy personalny mwi mu, e jest mu przykro, ale poniewa
>nie ma e-maila, wic wirtualnie nie istnieje, a poniewa nie
>istnieje, wic nie moe dosta tej pracy.
>Czowiek wychodzi przybity; w kieszeni ma tylko 10 $ i nie wie, co ma zrobi...
>Przechodzi koo supermarketu. Postanawia kupi dziesiciokilogramow
>skrzynk pomidorw.
>Potem chodzc od drzwi do drzwi sprzedaje
>cay towar po kilogramie i w cigu dwch godzin podwaja swj
>kapita.
>Powtarza te transakcje jeszcze trzy razy i wraca do domu z
> 60$ kieszeni.
>Uwiadamia sobie, e w ten sposb moe z powodzeniem
>przey. Wychodzi z domu coraz wczeniej, wraca coraz
>pniej
>i tak kadego dnia pomnaa swj kapita. Wkrtce kupuje
>wz, pniej ciarwk, a po jakim czasie posiada ca kolumn
>samochodw dostawczych. Po piciu latach mczyzna jest wacicielem
>jednej z najwikszych sieci dystrybucyjnych w Stanach.
>Postanawia zabezpieczy przyszo swojej rodziny i wykupuje polis
>ubezpieczeniow.
>Wzywa agenta ubezpieczeniowego, wybiera polis i wtedy agent
>prosi go o adres e-mail, aby mg wysa mu propozycje kontraktu.
>Mczyzna mu wtedy, mwi e nie ma e-maila. -
>Ciekawe - mwi agent -
>nie ma pan e-maila, a zbudowa pan to imperium?Niech pan
>sobie wyobrazi, czego
>dokonaby, gdyby go pan mia! Mczyzna zamyli si i odpowiada:
>Zamiatabym w Microsofcie!!!!!!!!!!!



Kubutek - 14 maja 2005 13:18
Jaki jest szczyt internetowej bezczelnoci ?
Wchodzi na stron CONSTARu i klika na "odwie"

inne mieszne zwizane z tematem http://www.constar.pl/



Kubutek - 18 maja 2005 14:58
Piraci zdobyli i zatopili na pelnym morzu statek pasazerski. Pasazerow przeniesli na swoj okret i ustawili kobiety przy lewej burcie, a mezczyzn przy prawej. Po godzinie wyszedl na mostek pijany kapitan
korsarzy i powiedzial :
- Kobiety za burte, a mezczyzn wyruchamy.
- Ale mezczyzn sie nie rucha - krzykney chorem kobiety
- Rucha sie rucha - krzykneli chorem mezczyzni.



JACU626 - 30 maja 2005 6:37
! Audycja Radiowa !
Wystpuj:
R: - redaktor
F: - facet
: - ona faceta

R: Dzien dobry panu!
F: Dzien dobry!
R: Dzwonie do pana z Radia Zet. Prosze powiedziec nam (jest pan na fonii),
jakie dwie najintymniejsze rzeczy robil pan tego ranka? Jezeli pan powie
to wygra zestaw mebli kuchennych. F: Kochalem sie z moja zona.
R: Bardzo dobrze. To jedna rzecz juz mamy. Prosze powiedziec nam gdzie
pan sie kochal z zona?
F: W kuchni.
R: Mamy wiec juz dwie najintymniejsze rzeczy, jakie pan robil tego
ranka. Zestaw mebli kuchennych jest juz prawie panski. Jeszcze musimy
zadzwonic do pana zony i jezeli ona potwierdzi panskie slowa, to wygrali
panstwo konkurs!
(Redaktor dzwoni teraz do zony tego faceta)
R: Dzien dobry pani!
: Dzien dobry!
R: Dzwonie do pani z Radia Zet. Wczesniej rozmawialem z pani mezem i
zapytalem go, jakie dwie najintymniejsze rzeczy robil tego ranka.
Jezeli potwierdzi pani to, co powiedzial maz, to wygrali panstwo zestaw
mebli kuchennych! Prosze wiec powiedziec nam, jakie dwie najintymniejsze
rzeczy robila pani tego ranka? : (po chwili wahania i namowach meza na
antenie radia):
Kochalam sie dzisiaj rano z mezem.
R: Bardzo dobrze - maz powiedzial nam to samo. Prosze nam jeszcze
powiedziec gdzie?
: O nie, tego juz nie powiem!
F: (wlacza sie do rozmowy): Kochanie powiedz panu redaktorowi, ja juz
wczesniej powiedzialem, bardzo cie prosze!
R: Jezeli pani powie gdzie i bedzie sie zgadzalo z tym, co powiedzial maz,
to przypominam, ze wygraja panstwo zestaw mebli kuchennych
F: Kochanie no powiedz panu redaktorowi gdzie - ja juz mu wczesniej
powiedzialem, nie wstydz sie!
: (po chwili wahania): w pupe....
Teraz w radiu nastapila konsternacja. A potem wszyscy ze miechu
na glebie. Po chwili:
R: Bardzo dobrze! Wygrali panstwo zestaw mebli kuchennych!



MazDarek - 01 cze 2005 14:02
MEMENTO DLA ONATYCH I TYCH CO CHC SI ENI, ORAZ DLA INNYCH, A ZRESZT SAMI SPRAWDZICIE
Pewna para wieo po lubie - dwa tygodnie temu byo wesele.
M jakkolwiek wielce w maonce zakochany, nabra ochoty, by
spotka si ze starymi kumplami i poimprezowa w ich ulubionym barze.
Zacz wic si ubiera i mwi do ony:
- Kochanie wychodz, ale wrc niedugo.
- A dokd idziesz misiaczku? - zapytaa ona.
- Id do baru licznotko. Mam ochot na mae piwko.
- Chcesz piwo mj ukochany? - ona podesza do lodwki, otworzya drzwi i
zaprezentowaa mu 25 rnych rodzajw piwa z 12 rnych krajw: Niemiec, Holandia Anglii i innych. .
M stan zaskoczony i jedynie, co zdoa wydusi z siebie to:
- Tak, tak cukiereczku... ale w barze, ..no wiesz, te schodzone kufle...
Nie zdy skoczy, gdy ona mu przerywa:
- Chcesz do piwa schodzony kufel? Nie ma problemu -! wyja z zamraarki wielki oszroniony kufel.
Ale m, cho nieco ju blady z wraenia, nie dawa za wygran:
- No tak skarbie, ale w barach maj takie naprawd wietne i pyszne przystawki. Nie bd dugo. Wrc naprawd szybko, obiecuje.
- Masz ochot na przystawki niedwiadku? - ona otworzya drzwi szafki, a tam: sone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydeka, marynowane grzybki i wiele innych smakoykw.
- Ale kochanie, w barze... no wiesz... mskie gadki, przeklinanie, niewyszukany jzyk...
- Chcesz przeklestw moje ciasteczko? To pij to kurewskie piwo z jebanego zmroonego kufla i ryj te [tiiit] przystawki!! Jeste teraz, do [tiiit] cikiego onaty i nigdzie [tiiit] nie wyjdziesz! Poje [tiiit]?!



nor - 02 cze 2005 6:43
Pewna dziewczyna posza sama na imprez. Zauwaya tam super-faceta,
ktry swietnie taczy. Podesza do niego i mwi.
- Ale [tiiit] taczysz!
A facet na to:
- Spierdalaj!
Dziewczyna, troch zbita z tropu, wycofaa si.
Facet dalej taczy solo, i tak, e na wszystkich robi bardziej ni
piorunujace wraenie.
Dziewczyna znowu do niego podesza i mwi:
- Ale [tiiit] taczysz!
A facet na to:
- Spierdalaj!
To ju byo troch za duo i dziewczyna mwi:
- Wiesz co? Jestes cham i prostak!
A facet na to:
- No i [tiiit]! Ale [tiiit] tacz!

Spotyka si ojciec z synem w burdelu:
- Ojciec, co ty tu robisz?
- A co bde matke za te pare groszy budzi

ona bya niezadowolona z poycia, wic posza do sexsuologa, eby jej
cos doradzi. No to on opowiedzia jej o seksie perwersyjnym. ona
wrcia do domu zaoya najseksowniejsza bielizn,
miniwk i czeka na ma. Kiedy ten wrci z pracy ona ju w przedpokoju
staje przed nim i mwi:
- Drzyj ze mnie szmaty!
On popatrzy na nia jak na idiotk i nic. Tylko zdejmuje paszcz.
- Drzyj ze mnie achy, powiedziaam!
No to ma zdar z niej wszystko. Kiedy ona staa ju naga mwi do ma:
- A teraz mnie wypierdol.
Ma otwiera drzwi i mwi:
- [tiiit]!

Pewien facet cierpia na zaniki pamici. Pewnego dnia, gdy przyszli do
niego goscie, zacza opowiada, e teraz leczy si u bardzo dobrego
lekarza. Przyjaciele zapytali wic, jak w medyk si nazywa.
- No wasnie, miaem na kocu jzyka... Pamitacie moe, by taki grecki
poeta, w staroytnosci, taki slepy...
- No by, Homer. Ten lekarz ma na nazwisko Homer?
- Nie, nie! On napisa taka epopej, o tym jak Grecy si tukli pod
takim miastem, ktre prbowali zdoby...
- No tak, zdobywali Troje. To co, ten lekarz si jakos podobnie nazywa?
Albo mieszka na takiej ulicy?
- Nie, nie, nie! Tam by taki wdz tych, no, Grekw, taki gwny...
- Agamemnon?
- O! No i on mia brata...
- Menelaosa. Ale co to ma wsplnego z lekarzem?
- Zaraz mwi. I tam by taki wdz trojaski, ktry temu Mene... jak mu
tam, uprowadzi on.
- Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa si Parys?
- Nieeeee! Ta ona, co on ja uprowadzi, to jak miaa na imi?
- Helena.
- Wasnie. Helena! Helenkaaaaaaa - woa do ony myjacej w kuchni
naczynia - Jak si nazywa ten mj lekarz?



Kubutek - 02 cze 2005 18:40
Faceta bolay bimbay. Poszed wic do lekarza, a ten skierowa go na
dalsze badania. Facet zrobi wszystkie badania i pdzi z powrotem do
doktora. Po drodze zaczepia go znajomy:
- Dokd si tak spieszycie??
- Do lekarza z wynikami.
- A co Ci jest - poka?
Facet daje kumplowi wyniki, tamten dugo patrzy, myli i mwi:
- Wiesz stary, jak by Ci to powiedzie. Wyniki s straszne...
- Jak to?
- Popatrz: "OB" !
- A co to znaczy?
- Obci bimbay!
- Ojej, to straszne.
- To jeszcze nic! - Popatrz tutaj!: "Rh "
- A to co oznacza?
- Razem z .......... !



Marcino - 03 cze 2005 9:33
Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda Miaa cige kopoty z jednym z
uczniw.
Nauczycielka spytaa, "Jasiu, o co ci chodzi?"
Jasiu odpowiedzia, "jestem za mdry do pierwszej klasy.
Moja siostra jest w trzeciej klasie a ja jestem mdrzejszy od niej!
Myl, e te powinienem by w trzeciej klasie!"
Pani Magda miaa dosy. Zabraa Jasia do gabinetu dyrektora. Kiedy jasiu
czeka w sekretariacie,
nauczycielka wyjania dyrektorowi ca sytuacj. Dyrektor powiedzia
pani Magdzie ,e chciaby zrobi chopcu test i jeli nie odpowie na
adne pytanie bdzie musia wrci do pierwszej klasy i nie sprawia
wicej adnych kopotw.
Nauczycielka si zgodzia.
Jasiowi wytumaczono wszystkie warunki i zgodzi si na przeprowadzenie
testu.
Dyrektor: "Ile jest 3 x 3?"
Jasiu: "9".
Dyro: "Ile jest 6 x 6?"
Jasiu: "36".
I Jasiu odpowiada na kade pytanie, ktre wymyla dyrektor uwaajc, e
trzecioklasista powinien zna odpowiedzi.
Dyrektor spojrza na Pani Magd i powiedzia,
"Myl, e Jasiu moe i do trzeciej klasy." Pani Magda spytaa czy i
ona moe zada Jasiowi kilka pyta? Zarwno dyrektor jak i Jasiu zgodzili
si. (i si zaczeo )
Pani Magda spytaa, "co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
Jasiu, po chwili "Nogi."
Pani Magda: "Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?"
Jasiu:"Kieszenie."
Pani Magda: "Co zaczyna si na "K" koczy na "S", jest owosione,
zaokrglone, smakowite i zawiera biaawy pyn?"
Jasiu: "Kokos"
Pani Magda: "Co wchodzi twarde i rowe a wychodzi mikkie i klejce?"
Oczy dyra otworzyy si naprawd szeroko ale zanim zdy powstrzyma
odpowied Jasia, Jasiu powiedzia.
Jasiu: "Guma do ucia"
Pani Magda: "Co robi mczyzna stojc, kobieta siedzc, a pies na trzech
nogach?"
Dyrektor ponownie otworzy szeroko oczy ale zanim zdy si odezwa...
Jasiu: "Podaje do".
Pani Magda: "Teraz zadam kilka pyta z serii "Kim jestem?", dobrze?"
Jasiu: "OK".
Pani Magda: "Wkadasz we mnie swj drg. Przywizujesz mnie.
Jest mi mokro wczeniej ni tobie".
Jasiu: "Namiot"
Pani Magda: "Palec wchodzi we mnie. Bawisz si mn, kiedy si nudzisz.
Drba zawsze ma mnie pierwsz".
Dyrektor patrzy niespokojnie i wida, e jest nieco spity.
Jasiu: "Obrczka lubna"
Pani Magda: "Mam rne rozmiary. Gdy nie czuj si dobrze, kapi. Kiedy
mnie dmuchasz, czujesz si dobrze".
Jasiu: "Nos"
Pani Magda: "Mam twardy drek. Mj szpic zagbia si. Wchodz z
dreniem".
Jasiu: "Strzaa"
Dyrektor odetchn z ulg, "Wylijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na
ostatnie dziesi pyta le
odpowiedziaem!"



Kubutek - 06 cze 2005 15:24
Kontrola Legalnosci Pracy wypytuje w Holandii Polaka:
- Mowi pan po holendersku?
- Tak, troche.
- A ma pan pozwolenie na prace?
- Oczywiscie mam.
- A pana kolega tam w pomidorach tez ma?
- Naturalnie tez ma.
- Moglby pan go zawolac?
- Oczywiscie... JOZEEEEK !! SPIE*DALAJ !!




GONZO 626 - 08 cze 2005 18:10
http://www.mazec.org/crazy.frog.swf




b2 - 10 cze 2005 7:54
> Pani kazaa na lekcj przygotowa dzieciom historyjki z moraem.
> Historyjki mieli dzieciom rodzice opowiedzie. Nastpnego dnia dzieci
po
> kolei opowiadaj:
> Pierwsza jest Magosia.
> - Moja mamusia i tatu hoduj kury - na miso. Kiedy kupilimy duo
> pisklt, rodzice ju liczyli ile zarobi, ale wikszo umara.
> - Dobrze Magosiu a jaki z tego mora?
> - Nie licz pienidzy z kurczakw zanim nie dorosn. - tak powiedzieli
> rodzice
> - Bardzo adnie.
> Nastpny Mareczek:
> - Moi rodzice maj wylgarnie kurczt. Kiedy kury zniosy duo jaj,
> rodzice ju liczyli ile zarobi, ale z wikszoci wykluy si koguty.
> - Dobrze Mareczku a jaki z tego mora?
> - Nie z kadego jajka wylga si kura - tak powiedzieli rodzice.
> - Bardzo adnie.
> No i wreszcie grande finale czyli prymus Jasio (pani yka valium )
> - Ojciec to mnie tak powiedzia: Kiedy dziadek Staszek w czasie wojny
> by cichociemnym. No i zrzucili go na spadochronie nad Polsk. Mia przy
> sobie tylko mundur, sten'a, sto naboi, n i butelk szkockiej whisky. 50
> metrw nad ziemi zauway, e leci w rodek niemieckiego garnizonu.
Niemcy
> ju go wypatrzyli, wic dziadek Staszek wychla ca whisky na raz, eby
si
> nie stuka, odpi spadochron i spad z 20. metrw w sam rodek
> niemieckiego garnizonu. I tu dawaj! Pandemonium ! Dziadek Staszek pruje
ze
> sten'a!
> Niemcy wal si na ziemi jak muchy. Juchy wicej ni na filmach z
> Arnoldem. Z 80. ubi i jak skoczyy mu si magazynki wyj n i kosi
> niemrw jak Boryna zboe. Na 30-tym klinga poszaaaa, pozostaych
dziadek
> zarba z buta i uciek.
> W klasie konsternacja. Pani ,mimo valium w spazmach ,pyta si :
> - liczna historyjka dziecko ale jaki mora ?
> - Te si taty pytaem a on na to: "Nie [tiiit] dziadka Staszka jak
sie
> [tiiit]"



MazDarek - 11 cze 2005 20:15
Dwm przyjacikom po dugich namowach, udalo sie wreszcie przekonac mw,
eby zostali w domu i same wychodz na kolacj do knajpy, eby przypomnie sobie "dawne czasy".
Po zabawnie spdzonym wieczorze, dwch butelkach biaego wina, szampanie i
buteleczce wdki opuszczaj restauracj calkowicie pijane.
W drodze powrotnej obie nachodzi naga potrzeba, moe dlatego ze duo wypiy.
Nie wiedzc gdzie is si wysika, bo byo ju bardzo pono, jedna wpada na
pomys i mwi do drugiej:
- wejdmy na ten cmentarz, tutaj napewno nikogo nie bdzie,
Wchodz na cmentarz, najpierw jedna sciaga majtki, sika, wyciera sie
tymi majtkami i oczywiscie je wyrzuca...
Widzc to, druga od razu sobie przypomina, ze ma na sobie droga markowa bielizne
i szkoda by ja bylo tak wyrzucic. Sciaga wiec majtki, wklada je do kieszeni,
sika i zrywa kokarde z pierwszego lepszego wienca, zeby sie "podetrzec".
Na drugi dzien maz pierwszej, dzwoni do meza drugiej:
- Jurek, nawet sobie nie wyobrazasz co sie stalo! To koniec mojego malzenstwa!
- Dlaczego?
- Moja zona wrocila o 5 rano kompletnie pijana i na dodatek bez
majtek. Od razu wywalilem ja z domu.
Na to drugi:
- Marek, to jeszcze nic, wiesz co wykombinowala moja? Nie tylko przyszla
pijana i bez majtek, ale miala wlozona w tylek czerwona kokarde z
napisem:
"NIGDY CIE NIE ZAPOMNIMY, UKASZ, IGNAC, STASIEK I POZOSTALI
PRZYJACIELE Z SILOWNI"



nemi - 11 cze 2005 21:16
Nie wiem czy byo:
Autentyczne wyjtki z opisw wypadkw samochodowych sporzdzonych przez
> >> kierowcw w protokoach zgoszeniowych PZU S.A.:
> >>
> >> 1.Wracajc do domu podjechaem do zego domu i zderzyem si z drzewem
> >> ktrego nie mam.
> >>
> >> 2.Inny samochd zderzy si z moim nie ostrzegajc o swoich zamiarach.
> >>
> >> 3.Mylaem, e mam opuszczone okno jednak okazao si, e jest podniesione
> >> kiedy wystawiem przez nie rk.
> >>
> >> 4.Zderzyem si ze stojc ciarwk nadjedajc z drugiej strony.
> >>
> >> 5.Ciarwka cofna si przez szyb prosto w twarz mojej ony.
> >>
> >> 6.Odholowaem swj samochd z jezdni, spojrzaem na teciow i uderzyem
> >> w nasyp.
> >>
> >> 7.Przechodzie uderzy we mnie i przeszed pod moim samochodem.
> >>
> >> 8.Facet by na caej drodze i wiele razy prbowaem go wymin zanim
> >> uderzyem w niego.
> >>
> >> 9.Budka telefoniczna zbliaa si, kiedy prbowaem zjecha jej z drogi
> >> uderzya w mj przd.
> >>
> >> 10.Nie chcc zabi muchy wjechaem w budk telefoniczn.
> >>
> >> 11.Prowadziem samochd ju czterdzieci lat, kiedy zasnem za kkiem i
> >> miaem wypadek.
> >>
> >> 12.Bronic si przed uderzeniem zderzaka samochodu przede mn uderzyem
> >> przechodnia.
> >>
> >> 13.Mj samochd by legalnie zaparkowany kiedy wjecha w inny pojazd.
> >>
> >> 14.Mj samochd by prawidowo zaparkowany w tyle innego samochodu.
> >>
> >> 15.Nagle znikd pojawi si niewidoczny samochd, uderzy w mj samochd,
> >> po
> >> czym znikn.
> >>
> >> 16.Byem pewien, e ten stary czowiek nie dotrze na drug stron ulicy
> >> kiedy go stuknem.
> >>
> >> 17.Przechodzie nie mia adnego pomysu ktrdy ucieka, wic go
> >> przejechaem.
> >>
> >> 18.Nie pamitam dokadnie okolicznoci wypadku, poniewa byem kompletnie
> >> pijany. W celu uzyskania dalszych szczegw prosz zwraca si do
> >> policji.
> >>
> >> 19.Kiedy wrciam do samochodu to okazao si, e on umylnie albo
> >> nieumylnie znikn.
> >>
> >> 20.Jechaem do lekarza z chorym krgosupem, kiedy wypad mi dysk,
> >> powodujc wypadek.
> >>
> >> 21.Nie wiedziaem, e po pnocy te obowizuje ograniczenie prdkoci.
> >>
> >> 22.Daem sygna klaksonem, ale nie dziaa, poniewa zosta skradziony.
> >>
> >> 23.Poredni przyczyn wypadku by may czowieczek w maym samochodzie z
> >> du buzi.
> >>
> >> 24.Zdaem sobie spraw, e moe by nieciekawie. Golf jedzie nam w mask.
> >> Spojrzaem na zegarek - bya 7:05.
> >>
> >> 25.W pewnym momencie drzewo dostao si midzy kabin ciarwki i
> >> przyczep.
> >>
> >> 26.Jechaem sobie spokojnie, a tu nagle zaatakowaa mnie wysepka
> >> tramwajowa.
> >>
> >> 27.Cay dzie byem na zakupach - kupowaem roliny. Gdy wracaem do
> >> domu, to ywopot wyrs jak grzyb po deszczu, przysaniajc mi pole
> >> widzenia w taki sposb, e nie zobaczyem nadjedajcego samochodu.
> >>
> >> 28.Mj samochd przelecia przez barierk i wyldowa w kamienioomie.
> >> Mam nadziej, e spotka si to z pastwa aprobat.
> >>
> >> 29.Kiedy dojedaem do skrzyowania, nagle pojawi si znak drogowy w
> >> miejscu, gdzie nigdy przedtem si nie pojawia i nie zdyem zahamowa.
> >>
> >> 30.Wjedajc na parking, uderzyem w ogromn, plastikow mysz.
> >>
> >> 31.Ubezpieczony nie zauway koca mola i wjecha do morza.
> >>
> >> 32.Jechaem powoli, usiujc dosign szmatki, aby wytrze okno, ktra
> >> zaczepia si o fotel. Kiedy j pocignem, uderzyem si w twarz,
> >> straciem kontrol nad kierownic i wjechaem do rowu. Gdy przyjechaem z
> >> powrotem z pomoc drogow, moje radio znikno.
> >>
> >> 33.Ostronie przyhamowaem, aby ta kobieta upada jak najdelikatniej.
> >>
> >> 34.Zatrbiam na pieszego, ale on tylko si na mnie gapi, wic go
> >> przejechaam.
> >>
> >> 35.Ten pieszy strasznie lata po szosie, musiaem kilka razy wykrca,
> >> zanim na niego wpadem.
> >>
> >> 36.le osdziem kobiet przechodzc przez jezdni.
> >>
> >> 37.Kierowca, ktry przejecha czowieka: "Podszedem do lecego pieszego
> >> i
> >> stwierdziem, e jest bardziej pijany ode mnie".
> >>
> >> 38.Poszkodowany przeze mnie obywatel jest teraz w szpitalu i nie chowa
> >> urazy. Powiedzia, e mog korzysta z jego samochodu i wzi jego on
> >> a do czasu, kiedy wyjdzie ze szpitala.
> >>
> >> 39.Zobaczyem wolno poruszajcego si starszego pana o smutnej twarzy,
> >> jak odbi si od dachu mojego samochodu.
> >>
> >> 40.Motornicza tramwaju potrcona przez samochd podczas przestawiania
> >> zwrotnicy: "Zostaam uderzona w ty mojej osoby i wywrciam si na
> >> jezdni".
> >>
> >> 41.wiadek potrcenia pieszego: "Zobaczyem, e w powietrzu na wysokoci
> >> 2 do 3 metrw leci, znany mi osobicie, mieszkaniec Orzechowa".
> >>
> >> 42.Piesza potrcona przez samochd: "Stwierdziam, e nie mam butw na
> >> nogach. Okazao si, e jeden but jest za kioskiem Ruchu, a drugi na
> >> dachu kiosku".
> >>
> >> 43.Potrciam tego mczyzn, ktry przyzna, e to jego wina, poniewa
> >> ju poprzednio by poszkodowany.
> >>
> >> 44.wiadek potrcenia pieszego: "Usyszaem jak Przemek krzykn do
> >> guchoniemego Tokarczuka: STJ".
> >>
> >> 45.Samochd przede mn potrci przechodnia, ktry jednak wsta, wic te
> >> na niego wjechaem.
> >>
> >> 46.Pytanie: "Czy prbowa pan da ostrzeenie?" Odpowied ubezpieczonego
> >> : "Tak, klaksonem" Pytanie: "Czy druga strona prbowaa da ostrzeenie?"
> >> Odpowied ubezpieczonego: "Tak. Zrobia muuuuuu"
> >>
> >> 47.Tego byka chyba ugryza osa, bo rzuci si na moje auto.
> >>
> >> 48.Szczury rozmylnie poary tapicerk mojego wozu.
> >>
> >> 49.W moim samochodzie zaczy si bi dwie osy i zostaem ukszony, przez
> >> co wjechaem w auto przede mn.
> >>
> >> 50.Wyrzucio mnie z samochodu, kiedy zjecha z szosy. Dopiero potem
> >> znalazy mnie w rowie dwie zabkane krowy.
> >>
> >> 51.Usiujc zabi much, wjechaem na sup telegraficzny.
> >>
> >> 52.Na samochd wpada krowa. Pniej dowiedziaem si, e bya troch
> >> przygupia.
> >>
> >> 53.Ubezpieczony zostawi auto na polu. Kiedy wrci, samochd zaatakoway
> >> owce.
> >>
> >> 54.Wiedziaam, e pies jest zazdrosny o samochd, ale gdybym mylaa, e
> >> co si
> >> stanie, nie prosiabym go, eby prowadzi.
> >>
> >> 55.Doberman zjad wntrze samochodu, kiedy byem w sklepie.
> >>
> >> 56.Kiedy jechaem przez park safari, mj samochd otoczyy mae, brzowe,
> >> zezowate mapy. Gruba mapa zacza krci si na antenie mojego
> >> samochodu zgodnie z kierunkiem wskazwek zegara. Pomimo moich usilnych
> >> stara nie chciaa zaprzesta i mniej wicej w trzy minuty pniej
> >> znikna w poszyciu lenym z anten w pysku.
> >>
> >> 57.Sprawca wypadku: "To jest niemoliwe, ebym jecha na pitym biegu.
> >> Jechaem
> >> na pewno na czwartym albo na pitym biegu".
> >>
> >> 58.Ten pan jest bezstronnym wiadkiem na moj korzy.
> >>
> >> 59.Jedynym wiadkiem bya pewna cra Koryntu, ktra tam staa w bramie,
> >> ale ona nie chciaa poda swoich personaliw.
> >>
> >> 60.Dziewczyna w samochodzie obok wystawia na widok swoje piersi i wtedy
> >> wjechaem w auto przede mn.
> >>
> >> 61.Powiedziaem policjantce, e nic mi nie jest, ale kiedy zdjem
> >> kapelusz, stwierdzia, e mam pknit czaszk.
> >>
> >> 62.Co mogem zrobi, aby zapobiec wypadkowi? Jecha autobusem?



SpacyjkA - 12 cze 2005 12:05
Syn pyta ojca:
- Tato, co to jest POLITYKA?
Ojciec odpowiada:
- Zobacz, ja przynosz pienidze do domu, wic jestem KAPITALIST, Twoja mama rzdzi tymi pienidzmi, wic
jest RZDEM, dziadek uwaa, eby wszystko byo na swoim miejscu, wic jest ZWIZKIEM ZAWODOWYM, nasz pokojwka
jest KLAS ROBOTNICZ, a wszyscy mamy jeden cel, aby si Tobie lepiej wiodo! Ty jeste LUDEM, a Twj modszy
brat, ktry ley jeszcze w pieluchach jest PRZYSZOCI! Zrozumiae synku?
Chopiec zastanawia si i mwi, e musi si z tym wszystkim jeszcze przespa. W nocy budzi chopca pacz
modszego brata, ktry narobi w pieluchy i drze si wniebogosy. A, e chopiec nie wiedzia co ma zrobi,
poszed do pokoju rodzicw. W pokoju bya tylko mama, ale spaa tak mocno, e nie mg jej dobudzi, wic
poszed do pokoju pokojwki, gdzie akurat zabawia si z ni ojciec, a dziadek podglda ich przez okno.
Wszyscy byli tak sob zajci, e nie zauwrzyli chlopca.
- Synku, moesz mi powiedzie wasnymi sowami co to jest POLITYKA
- TAK! - odpowiada syn. - KAPITALIZM wykorzystuje KLAS ROBOTNICZ, ZWIZKI ZAWODOWE si temu przygldaj,
podczas gdy RZD pi, LUD jest cakowicie ignorowany, a PRZYSZO ley w gwnie! TO JEST POLITYKA!



SpacyjkA - 12 cze 2005 17:36
Nowa Ksiga Rodzaju
> Pewnego dnia w Ogrodzie Eden Ewa powiedziaa do Boga:
> Mam problem.
> -Jaki to problem Ewo - odezwa si Pan Bg.
> -Wiem, e stworzye mnie w swej mdroci - odpara - dae mi
ten cudowny ogrd, peen wspaniaych rolin i zwierzt, tego miesznego
wa... ale ja... po prostu nie jestem szczliwa.
> -Dlaczego Ewo?
> -O Panie - alia si dalej - czuj si tu taka samotna i ju mam po dziurki w nosie tych wstrtnych jabek. Przejady mi si, w ogle niedobrze mi kiedy na nie patrz... Czego mi brakuje...
> -C, droga Ewo, w tej sytuacji widz tylko jedno rozwizanie.
>Stworz dla ciebie mczyzn.
> -Mczyzn? A c to takiego jest Panie? -zapytaa zaciekawiona.
> -A...to takie ociae umysowo stworzenie z wieloma wadami.
Bdzie oszukiwa, bdzie okrutny i w ogle da ci ostro w ko. Ale za to
bdzie wikszy i silniejszy od ciebie, bdzie lubi polowa i zabija.
>Bdzie troch tpy i nieokrzesany, egoistyczny... ale... jeeli bdziesz
si od niego tego domaga, to zaspokoi twoje fizyczne potrzeby.Niestety
bdzie dziecinny, z luboci bdzie si oddawa tak gupawym
czynnociom jak kopanie piki, picie piwa, zmienianie kanaw w telewizorze. Nie bdzie zbyt bystry, bdzie potrzebowa twojej rady i opieki, bo bez ciebie by nie przetrwa...
> -To brzmi wspaniale Panie-ucieszya si Ewa-ale gdzie tkwi kruczek?
> -Moesz go dosta pod jednym warunkiem.
> -Jakim?
> -Tak jak wspomniaem on bdzie dumny i arogancki, narcystyczny, wic...bdziesz musiaa mu pozwoli wierzy, e zosta stworzony jako > pierwszy. To bdzie nasz may sekret...no wiesz tak midzy nami
kobietami...



bajer0 - 12 cze 2005 18:12
w podobnej tematyce:

Siedzi Adam samotny w Raju. Przychodzi Bg i mwi:
-Suchaj Adam, mam dla Ciebie niespodzianke, stworze Ci kobiete. Tutaj masz katalog, wybierz co sobie.
Adam przeglda katalog, widzi pikna dziewczyne, wskazuje mu palcem a Bg rzecze:
-No piknie wybrae, mdra, wietnie si kocha, gotuje wymienicie i sprzta.
-Ale Boe co mam da w zamian?
-No jak za ni to praw rke.
Adam szybko powrci do lektury i przeglda dalej. Dostrzeg inn kobiete, nie ju tak seksown, ale i tak intrygujc i drapien. Bg rzecze:
-Tta te jest nieza: sprzta, w ku sobie radzi nawet dobrze, tylko gotowa nie potrafi.
-OK, ale co w zamian? - pyta Adam
-Oddasz lew noge i bdzie dobrze. - odpowiada Bg
-A co moge dosta za n.p. jedno rzebro??



kamil_v6 - 12 cze 2005 21:00
Myl na wieczr dzi:

Kiedy tak sobie patrz na t otaczajc nas rzeczywisto, to mi
przychodzi
do gowy taka myl, e wczoraj byo [tiiit], dzi jest [tiiit], jutro
bdzie [tiiit]....
Czyby, [tiiit], wreszcie dugo oczekiwana stabilizacja?

Pozdrawiam
Kamil#



SpacyjkA - 13 cze 2005 22:49
Po pracowitej nocy zmczona Komarzyca wracaa do domu. Marzya
tylko o jednym: Przysi w spokoju i przetrawi krwist
kolacj, za ktr musiaa si tyle nalata. Pracowity Kornik
ry kolejne tunele i dry przez cay dzie.. Zlece
napywao mnstwo, nie mia nawet chwili wytchnienia.
Postanowi zrobi sobie przerw na papierosa i wyszed na
zewntrz. I wtedy si spotkali. Kornik patrzy na pontne ciao
Komarzycy, a ta, obrzucaa zaciekawionym spojrzeniem jego
muskularne ciao.
-Bzzz bzzz... - Szepna Komarzyca
-Bezy bezy -odpar Kornik.
To bya mio od pierwszego bzyknicia. Kochali si jak
szaleni, nie przejmujc si niczym. Plotka z szybkoci
byskawicy rozesza si po ce. I wtedy zaczy si
trudnoci. wiat stan im naprzeciw. Postanowili zalegalizowa
zwizek. Rodziny odwrciy si od nich, a znajomi nie chcieli
ju ich zna. Zostali wyklci odrzuceni od reszty
spoeczestwa. Niedugo pzniej urodzio si dziecko... Potwr
zrodzony z krwiopijcy Komarzycy i niestrudzonego dryciela
Kornika. Poczwara, przed ktr wszyscy bd ucieka.
- Dziecko, ktre tylko rodzice bd kocha....
Z koyski swymi zoliwymi oczkami spoglda na rodzicw.....
Tak narodzi si
KOMORNIK



bajer0 - 21 cze 2005 10:11
Kontrola sanepidu w szkolnej stowce...
Kontroler:
- Co to jest to zielone i pomaraczowe?
Pani ze stowki:
- Zielony jest alegori - trudne sowo - szyneczki z Constaru, a pomaraczowy jest metafor - jeszcze trudniejsze sowo - barszczyku ukraiskiego...

Kazik od zawsze robi to co lubi : caowa on, wlizgiwa si do
wyrka i od razu zasypia. Pewnego dnia obudzi si obok podstarzaego faceta ubranego w biay szlafrok. "Co ty do [tiiit] ndzy robisz w moim ku?...I kim do cholery jeste?" zapyta facet. "To nie jest twoja sypialnia. Jestem w. Piotr i jeste w niebie" doda. "e co !!Twierdzisz, e jestem martwy?? Nie chc umiera, jestem na to jeszcze za mody! Chc natychmiast wrci na Ziemi!" "To nie takie proste" odpowiedzia wity. "Moesz wrci jako kura albo jako pies. Wybr naley do ciebie" Kazio pomysa przez chwile i doszed do wniosku, e bycie psem jest stanowczo za bardzo mczce a ycie kury wydaje si by mie i relaksujce. Bieganie po zagrodzie z kogutem nie moe by ze. "Chc powrci jako kura" odpowiedzia. W kilka sekund pniej znalaz si w skrze cakiem przyzwoicie upierzonej kury.
Nagle jednak poczu, e jego kuper zaraz eksploduje. Wtedy
podszed do niego kogut. "Hey! To pewnie ty jeste t now kur,
o ktrej mwi mi w. Piotr" powiedzia kogut "Jak ci si podoba bycie kur?" "No jest ok ale mam to dziwne uczucie, e mi kuper zaraz eksploduje" "Ooo, no tak. To znaczy, e musisz znie jajko" powiedzia kogut "Jak mam to zrobi?" "Gdaknij dwa razy i zaprzyj si jak najmocniej potrafisz" Kazio zagdaka i zapar si jak
najmocniej potrafi. Nagle "chlu" i jajko byo ju na ziemi.
"o to byo [tiiit]" powiedzia Kazik. Zagdaka jeszcze raz, zapar si i wypado z niego kolejne jajo. Za trzecim razem, gdy zagdaka usysza krzyk swojej ony : "Kazik co ty robisz?! Obud si! Zasrae cae ko!!!!"



SpacyjkA - 22 cze 2005 11:17


-----------------------------------------------
Stajnia Ferrari zwolnia ca zaog boksu. Decyzj podjto po przejrzeniu dokumentacji dotyczcej grupy modych, bezrobotnych Polakw z Berlina,
ktrzy byli w stanie w cigu czterech sekund odkrci wszystkie koa od
samochodu, nie dysponujc przy tym adnymi potrzebnymi narzdziami. Team
Ferrari uzna to za mistrzowskie osignicie, jako e w dzisiejszych
czasach o zwycistwie lub przegranej w wycigach Formuy 1 nierzadko
decyduje czas pobytu w boksie i zaproponowa im prac. Projekt jednak
zakoczono rwnie szybko, jak go rozpoczto: modzi mechanicy, co prawda,
zmienili wszystkie koa w cigu czterech sekund, ale rwnoczenie
kompletnie przelakierowali bolid, przebili numery silnika i sprzedali teamowi McLarena



Kruk11 - 22 cze 2005 18:43
I'm going to have to ask... co to [tiiit] za konstrukcja??
Zamierzam musie poprosi??

Too fucking stupid by ten mato, ktry to pisa



Bimbak - 22 cze 2005 19:12
kruko ..zwrot jest i'm going to have to ask you to lave
skda si on z dwch fazw
"ama gonna haw to"
"ask ya to leve"
jak na mj eb to jest to poprawnie sklepione



Kruk11 - 22 cze 2005 22:06
jak z dwch to raczej
am gonna
hew tu ask ju tu liw
No ale to jakie znaki przystankowe s konieczne, bo nawet tera po pijaku not a god damn word w tej sentencji mi nie ley



Xionc - 23 cze 2005 11:32
Kontrola sanepidu w szkolnej stowce...
Kontroler:
- Co to jest to zielone i pomaraczowe?
Pani ze stowki:
- Zielony jest alegori - trudne sowo - szyneczki z Constaru, a pomaraczowy jest metafor - jeszcze trudniejsze sowo - barszczyku ukraiskiego...



Kruk11 - 24 cze 2005 6:14
Stare ale jare:

W szkole pani nauczycielka zadaa dzieciom prac domow - wymyle jaki fajny
kolor. Jasiu cay dzie si zastanawia, myli, kombinuje...
- Mam! Kanarkowoty!
Ale myli sobie - Magosia jest najlepsz uczennic, jak ona te wymyli
kanarkowoty? Trzeba do niej zadzwoni. Jak pomyla tak zrobi.
- Cze Magoka, jaki kolorek sobie wykombinowaa?
- Kanarkowoty.
- Aha... no to cze...
Jasiu lekko podamany, ale c tu robi, myli nad innym kolorem.
- Bladoniebieski! Tak! Bladoniebieski! Ale zadzwoni jeszcze do Mikoaja, bo moe
si powtrzy caa sytuacja.
- Yo Miki! Jaki kolor zapodajesz?
- Cziekierap Jako! Bladoniebieski
- Uuuu... no to strzaka.
Jasio lekko podamany, ale nagle olnienie:
- Krwistoczerwony! Extra, krwistoczerwony to jest to! Cay dzie chodzi powtarzajc
"krwistoczerwony", "krwistoczerwony"... Przed snem - "krwistoczerwony". Rano -
"krwistoczerwony". Ca drog do szkoy powtarza sobie "krwistoczerwony",
"krwistoczerwony"
Nadszed czas lekcji. Pani zwraca si do uczniw.
- Mielicie zadanie domowe, to moe Magsia.
- Kanarkowoty.
- licznie. Mikoaj?
- Bladoniebieski. - Pikny kolor.
W tym momencie otwieraj si drzwi do klasy, w nich staje Dyrektor z maym murzynkiem.
- Drogie dzieci to jest Dord i w ramach wymiany uczniw bdzie u nas przez miesic.
- To moe Dord wymylisz na poczekaniu jaki kolor? - sugeruje pani nauczycielka.
- Hmm... Krwistoczerwony?
- Wspaniale Dord. Jasiu, twoja kolej.
- [tiiit] czarny...



mrdok - 25 cze 2005 17:02
Uczennica po lekcjach pyta sie nauczyciela fizyki:
- Czemu transformator cicho buczy?
Nauczyciel mysli chwile i odpowiada:
- Jak bys Ty moja droga przechodzila 50 okresow na sekunde tez bys buczala.




Bimbak - 27 cze 2005 21:47
zaznaczam e nie jestem siakim tam antysemit

Byl sobie ksiadz i rabin. Oboje bardzo sie nie
lubili wiec kiedy kiedys przydarzyl im sie wypadek
samochodowy, rabin wyciaga pol litra i mowi:
-Moze skonczymy z tymi glupimi sprzeczkami i pogodzimy sie
wreszcie???
-Nie ma sprawy - mowi ksiadz i bierze butelke.
Wypija juz dosyc duzo i pyta sie rabina:
- A ty co nie pijesz???
Na to rabin:
-Nie ja czekam na policje.

P: Jakie ostatnio koszule nosza Zydzi?
O: Jedwabne.

Wzor na ucieczk z Owicimia =
dugo komina x prdko wiatru

Jak zmiescic 300 zydow w samochodzie osobowym?
5 na siedzeniach reszta w popielniczce.

Jaka jest roznica miedzy ciezarowka piasku a ciezarowka zydow? Piasku nie rozladuje sie widlami.

Jaka jest roznica miedzy grubym a chudym zydem?
gruby dluzej plonie.

W podziece za owocna i oddana prace do Oswiecima z Berlina przyszly zaluzje.
Zydzi pisza dziekczynny list do Hitlera:
Kochany panie fuhrerze!
Serdecznie dziekujemy za otrzymane lozka pietrowe

Zima. Zimno ze o ludzie. Za Hansem SS-manem chodzi grupka zydow i jecza:
Z:Hans zbuduj nam domek.
H:Nie!
Z:Haaaaaans zbuduj nam domek.
H:Nieee!!!
Z:Haaaaans my tak ladnie prosimy.
H obra ale jka ktos podejdzie do okna to zastrzele na miejscu!
I zbudowal im szklarnie.

Dwoch zydow wyszlo na misto na lody. Jeden dostal kulke a drugi z automatu.

ydzi prosz:
-hans, wybuduj nam basen
-nie!
-hans, ale my tak prosimy
-nie!!
-hans, ale my tak bardzo prosimy
-no dobrze
hans kaza wybudowa basen, napeni kwasem solnym
ydzi weszli, pywaj i mwi:
-hans, ale ty nas rozpuszczasz

rodek przeciwblowy dla ydw?
- PanAdolf.

- Dlaczego Zydow nie przepuszczono przez granice?
- Bo mieli przebite numery...

Pewien rabin w swej synagodze mial wieczne utrapienie z mlodymi wiernymi, ktorzy na nabozenstwo przychodzili bez jarmulek. Prosil, napominal, az wreszcie na drzwiach boznicy wywiesil kartke z napisem
PRZYCHODZENIE DO DOMU BOZEGO BEZ NAKRYCIA GLOWY JEST TAK SAMO CIEZKIM GRZECHEM JAK CUDZOLUSTWO!

Po tygodniu nic sie nie zmienilo, tylko ktos dopisal malymi literami
"Probowalem jednego i drugiego - roznica kolosalna!"

dlaczego Mojzesz przeprowadzil Zydow przez morze?
O:Bo wstydzil sie przez miasto .

Jak sie nazywaja dwaj najwieksi bohaterowie zydowscy?
Rabin Hood i Zydhelm Tell.

*****

Do komory gazowej wpadaja przez otwor pod sufitem puszki, z ktorych ulatnia sie gaz. Zydzi krzycza:
- Cyklon B, Cyklon B!
A zza drzwi slychac glos:
- Cyklon Gutt, Zydzi Be.

W obozie Hans rozdziela zydow:
- mali chlopcy pojda go gazu a male dziewczynki do pieca
Na to odzywa sie kilkuletni chlopaczek:
- do gazu i do gazu, juz mnie od tego gazu leb na******la

W komorze gazowej siedzi pojedynczy zyd. Po chwili do srodka wpuszczaja gaz. Slychac glos zyda:
- Hans, gaz sie ulatnia...
Hans:
- Siedz cicho zydzie!
Po chwili:
- Hans...
- Co znowu?!
- Naprawilem...

Ile wazy zydowski noworodek?
Dwa kilko bez kosci...

Firma konstruujca samoloty pracowaa nad nowym projektem. Projektem
samolotu. Samolot mia by najszybszy na wiecie, z najwikszym zasigiem i
w dodatku niewykrywalny przez radary. I by - tak na projekty wpywaj
rzdowe dotacje. Mia jedn wad - na wysokoci 8 tysicy metrw odpaday mu
skrzyda. Niewane, jak by nie zostay wzmocnione - samolot osiga 8
tysicy metrw i najpierw na ziemi ldoway skrzyda a potem kadubek. Rzd
sygnalizowa, e czas na projekt si koczy, wic pracownicy wymylali coraz
to nowe rozwizania, ale nic nie pomagao. Rzd denerwowa si coraz
bardziej, kolejne egzemplarze spaday na ziemi a w firmie trwaa panika. W
kocu - w akcie desperacji - jeden z konstruktorw powiedzia, e w pobliu
jest gmina ydowska, w ktrej mieszka rabin synny z mdroci. Konstruktor
zosta jednak zakrzyczany, e rabin tak ma si do samolotw, jak .... (tu
wstaw ulubion analogi) .... Wic dalej - wzmacnianie, zmiana materiaw
itd. Wic dalej - rzd grozi, e cofnie dotacj. W kocu zaamanie - i
wycieczka do rabina.
Rabin pogadzi pejsy, wysucha problemu i powiedzia: Wy wiecie co? Wy do
mnie przyjdcie w nastpna roda.

Przyszli. Mieszane uczucia, bo faktycznie - co rabin moe wiedzie o
samolotach. Rebe pogadzi tym razem brod i powiedzia - Wy wiecie co? W
tym miejscu, gdzie te skrzyda si urywaj, wy nawiercie dziurki!

Wrcili do biura zawiedzeni, e rabina fantazja poniosa, i zamiast
wzmocni, to chce osabi konstrukcj. Wic dalej - zmiany konstrukcyjne,
usztywnienia itd. I cigle ten sam kopot - magiczna granica 8 tysicy
metrw. I ultimatum rzdu - w cigu 2 miesicy naley zakoczy projekt,
albo zwrci dotacje. Wic desperacka decyzja - wiercimy. Znalaz si
oblatywacz - desperat, wic startuj testy. 1000 metrw - leci. 2 tysice -
te. Na 5 - leci jak ta lala. Na 8 - leci, na 9 i 10 - te. Ekipa
pospiesznie robi wszelkie pomiary i testy, koczy projekt, a tymczasem
konstruktorzy wraz z zarzdem firmy wybrali si do rabina z podzikowaniem
za porad. Po tym, jak wszyscy wani panowie powiedzieli ju, co mieli
powiedzie a umiech prezesa odcinity w marmurze zosta wrczony, jeden z
konstruktorw zada pytanie - A jak rebe na to wpad?

Rebe umiechn si, pogadzi rondo kapelusza i powiedzia- Wy wiecie co?
Ja sobie poszedem w takie miejsce, gdzie nawet krl chodzi piechot. Siedz
ja tam sobie i siedz i patrz i ja zobaczy papier toaletowy. I wy wiecie
co? Ten papier, to on si nigdy nie urwie tam gdzie dziurki...

Wojna, oboz koncentracyjny, nad przepascia stoi Hans a za nim kolejka
Zydow.
Hans komenderuje:
- Ty schyl sie reke w bok noga do tylu - dobra skacz. Nastepny! Ty reke
w lewo, kolano pod brode - skacz
Nagle Hans slyszy jakis glos:
- Hans! Telefon!
- Nie mog teraz! Jeszcze jedna linia!
- A co tam robisz?!
- Gram w TETRISa!!!!

Leci w samolocie w jednym rzdzie: 2 Arabw (od strony okna)i yd (od
przejcia). yd w jarmuce, pejsy, te sprawy - wyluzowany kompletnie -
rozpi konierzyk, zdj buty. Arabowie patrz na niego nienawistnie. Po
godzinie lotu jeden z nich wstaje i mwi:
- Id po Col.
yd na to:
- Ale nie, ja pjd, po co si przeciska.
I poszed. W tym czasie Arab naplu mu do buta. yd wraca, daje Col
Arabowi. Po kolejnej godzinie drugi Arab mwi:
- Id po Col.
yd jak poprzednio:
- Ja pjd.
I poszed. Drugi Arab naplu mu do drugiego buta. yd wraca, daje Cole
Arabowi. Po godzinie samolot lduje, yd zbiera si zapina konierzyk,
zaoy jednego buta, skrzywi si i mwi:
- Znowu ta straszna nienawi midzy naszymi narodami - to plucie do butw,
to szczanie do Coli...

Moe tak na spokojnie...
Lata 20-ste, wiatowy kryzys... w Paryu w knajpie siedz dwaj ydzi, pij piwo - nic nie mwi...
W penym momencie jeden z nich gboko sobie westchn...
Na to drugi - Goldman - jak nie przestaniesz mwi o interesach to obij Ci mord...

W parku na awce siedzi atrakcyjna dziewczyna i czyta
ksik. Dosiada si do niej mody chopak. Chce ja poderwa.
- Jaka ksik pani czyta?
- "Geografie seksu".
- I jaka jest gwna myl tej ksiki?
- Ze najlepszymi kochankami s ydzi i Indianie.
- Pani pozwoli, e si przedstawi. Nazywam si Mojesz Winnetou.

Pewnego dnia przed cesarzem Japonii stano trzech kandydatw na stanowisko
shoguna. Samuraj z Japonii, samuraj-Chiczyk i samuraj-yd. Pierwszy
zaprezentowa swoje umiejtnoci samuraj z Japonii. Wycign zza pasa
malekie pudeeczko, otworzy je i wyleciaa z niego mucha. Machn mieczem
i mucha pada na ziemi, przecita na dwa rwne kawaki.
Jako drugi do zawodw stan samuraj z Chin. Wycign zza pasa mae
pudeeczko, otworzy je i wyleciaa z niego mucha. Machn mieczem dwa razy
i mucha spada na ziemi, posiekana na cztery czci.
Trzeci w szranki stan samuraj-yd. Wycign zza pasa mae pudeeczko,
otworzy je i wyleciaa z niego mucha. Machn mieczem... a mucha dalej
lata
po pokoju. Cesarz zmarszczy brew:
- Co to ma znaczy? Nawet jej nie zabie...
- Zabija? Ale czemu od razu zabija? Ja t much obrzezaem...

Co robi dwoch zydow w piecu?????????
Odp:Graja w dwa ognie



Bimbak - 28 cze 2005 8:37
Dwch kumpli przy piwku,:
- Spory czas temu miaem takie zdarzenie, byem sobie w lesie...
- Stary w skrcie, prosz...
- K**wa mam trzyletniego syna!!!



KosteK - 28 cze 2005 11:01
Kontrola sanepidu w szkolnej stowce...
Kontroler:
- Co to jest to zielone i pomaraczowe?
Pani ze stowki:
- Zielony jest alegori - trudne sowo - szyneczki z Constaru, a
pomaraczowy jest metafor - jeszcze trudniejsze sowo - barszczyku
ukraiskiego...



Kruk11 - 28 cze 2005 13:01
Siedz dwie sowy na gazi.
- uhu huuuu
- ty we mnie [tiiit] nie strasz



Walu - 28 cze 2005 19:54
Leci sowa lasem
- uhuuhu
walnea sie w drzewo
-oho oho



Yoshi323 - 28 cze 2005 20:03
Idzie Chopin i....BACH!!!!



KosteK - 01 lip 2005 10:56
LOKOMOTYWA

Suchaj dzieweczko! - ona nie sucha.
Przesun wic rk od piersi do brzucha.
Buch - jak gorco!
Uff - jak gorco!
Ty e to w nocy? To ty Jasieku?
Jam ci najdrosza! - Wic wchodĽ pomaleku!
I wszed w ni powoli jak w ociale.
Ruszy - dwa razy - wolniutko, ospale.
Szarpna si troch -
przycign z mozoem, Nogami sie zapar o krzeso za stoem...
I teraz przyspieszy, i pchn nieco prdzej, I dudni, i stuka, omoce
i
pdzi.
A dokd? A dokd? A dokd? Na wprost!
(Klczaa wygita w pozycji "na most").
A on j w t szpar,
w ten tunel, w ten las I pieszy si, pieszy, by zdy na czas.
A ko turkoce i krzeso te puka, A Jasiu j stuka,
i stuka, i stuka.
Tak gadko, tak lekko, tak calem za cal Wyjmowa i wkada
ten narzd jak stal. A ona spocona, zziajana, zdyszana

Lega na plecach, uniosa kolana Zdziwiona tym wszystkim, co si
z ni dzieje.
Pyta si Jaka, pyta i mieje:
A skade to, jake to, czemu tak gnasz!?
A co to to, co to to, co ty mi pchasz!?
e wali, e pdzi, e bucha, buch, buch!?
Ach jake, ach jake, ja lubi ten ruch!
I gna j, i pcha j, i akcje sw toczy,
I toczy j Jasiu uroczy, i toczy
Nagle... wist.
Nagle... gwizd.
Buchno... buch!
I stan ju ruch.
Oj, gdzie mi znikne! Chc jeszcze Jasieku!
Prbuje go znale rk po ciemku.
A on ju bez ducha,may,skulony pi nieboraczek, cho akt nie
skoczony.
Wic strzela biedna wokoo oczyma I dziwi si temu, co w rc trzyma.
I pacze, narzeka na los swj niewieci, I w kocu si sama ze sob
pieci.
A Jasiu? Zna prawdy nieznane dla ludu, Przeczyta Wisock i chcia
teraz cudu.
Sdzi, e starczy ta szybko, ten ruch,
Technika, pozycja i owo "buch, buch",
By zaspokoi j w zupenoci.
A on j rozpali tylko do biaoci,
Czyby Ja patrzy tylko na siebie?
A moe kondycji zabrako w potrzebie?
Jak braknie aru na duej w iskierce.
Niewane - prcz ch..a miej take i serce!



Xionc - 06 lip 2005 11:47
Przychodzi zajc do nowego sklepu misia i mwi:
- Misiu poprosz p kilo soli
- Wiesz zajczku nie mam jeszcze wagi to nasypi ci na oko
- Do [tiiit] se nasyp [tiiit]!



Xionc - 08 lip 2005 9:24
Co musi si zmieni, eby polskie drogi odpowiaday normom europejskim?
- Normy europejskie.



Gustaw - 08 lip 2005 12:15
Co jest gorsze od kamyka w bucie?
...
Ziarnko piasku w prezerwatywie.




Strona 4 z 38 • Znalelimy 3435 wynikw • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38
  • zogi cholesterolowe wapienne
  • sterownik do g force fx5200
  • liczenie tygodni ciy in vitro
  • czy amortyzatory maja wplyw na wysokosc auta
  • dj lipsky in da mix 2010
  • © 2009 - Ceske - Sjezdovky .cz. Design downloaded from free website templates