Dowcipy





Grzyby - 09 pa 2005 10:44
Na komisariacie.
- Dzie dobry, chciaem zgosi zaginicie teciowej!
- Czy moe pan poda rysopis zaginionej? To przyspieszyoby poszukiwania.
- Jako nie mam pamici do twarzy...

Kobieta i mczyzna, ktrzy wczeniej si nie znali, dostali miejsca w tym samym przedziale pocigu sypialnego. Pocztkowo byli tym nieco zakopotani, ale w kocu udao im si zasn – kobieta na grnym, mczyzna na dolnym ku. W rodku nocy kobieta wychyla si ze swojego posania i budzi mczyzn:
- Przepraszam, e przeszkadzam, ale jest mi strasznie zimno. Czy mgby mi pan poda ten zapasowy koc?
Mczyzna z byskiem w oku odpowiada:
- Mam lepszy pomys, udawajmy, e jestemy mem i on.
- Dlaczego nie? - odpara wyranie zaintrygowana kobieta.
- wietnie - ucieszy si mczyzna. - No to we sobie sama.

- Co musi si zmieni, eby polskie drogi odpowiaday normom europejskim?
- Normy europejskie.

- Monika, po litrze jest z ciebie nawet nieza laska...
- Roman, oszalae?! To ja, Stefan!

Zima. Legowisko niedwiedzi. May niedwiadek budzi starego siwego misia:
- Dziadku! Dziadku, opowiedz mi bajk!
- pij... - mruczy dziadek - ...nie czas na bajki...
- Ale dziadku! No to poka teatrzyk! Ja chc teatrzyk! - krzyczy malec.
- No dooobrze... - sapie dziadek gramolc si pod ko i wyjmujc stamtd dwie ludzkie czaszki. Wkada w nie apy i wycigajc je przed siebie mwi:
"- Docencie Nowak, co tak haasuje w zarolach?
- To na pewno wistaki, panie profesorze..."

M wraca do domu o czwartej rano. ona zaspana otwiera mu drzwi i pyta z wyrzutem:
- No gdzie bye?
- Na rybach, kochanie - odpowiada m.
- I zapae co? - znw pyta ona.
Na co m po krtkim zastanowieniu mwi:
- Nieeee, mam nadziej, e nie...

Rozmowa przed wyborami prezydenckimi:
- Co powiesz na takich kandydatw?
- Mamy cholerne szczcie.- Szczcie?!
- Tak, e musimy wybra tylko jednego.

Spotyka si dwch pijakw:
- Ty, nie wiesz dlaczego wszyscy mwi na mnie "din"?
- Moe dlatego, e jak kto otwiera butelk, to ty si od razu pojawiasz...

- Maaamooo, ja niee chc i do szkoy!
- Synku, zacz si rok szkolny i musisz i!
- Alee maaamoo, ja nie lubi szkoy!
- Id do szkoy, zobaczysz bdzie bardzo mio.
- Ale maaamoo, dzieci mnie nie lubi i ja ich nie lubi! Po co mam tam i?!
- Musisz i do szkoy, w kocu jeste tam dyrektorem!

- Co blondynka robi stojc pod drzewem?
- Czeka na autograf od Kory.

Mechanik, chemik i informatyk jad jednym samochodem. Nagle silnik prycha, buczy, ganie, auto staje.
- To co z silnikiem - mwi mechanik.
- Myl, e paliwo jest zej jakoci - stwierdza chemik.
- Wysidmy i wsidmy, to powinno pomc - mwi informatyk.

Dwch starszych panw dyskutuje przy kawiarnianym stoliku:
- Wiesz, ja o dziwo wci nie mam adnych problemw z potencj.
- Jak ty to robisz?
- Jem pumpernikiel.
Gdy si poegnali, ten drugi uderzy natychmiast do najbliszego spoywczego.
- Czy jest pumpernikiel?
- Jest.
- Prosz dziesi opakowa.
- Dziesi? Poowa panu stwardnieje.
- To..., prosz dwadziecia opakowa!

Mczyzna na play zachodzi do stanowiska ratownikw.
- Panowie ratownicy, nie macie przypadkiem zapaek?
- Prosz oto zapaki. Daj pan papierosa, zapalimy.
- Prosz bardzo - mczyzna czstuje ratownikw papierosami.
Zapalaj, przez chwil delektuj si aromatem tytoniu.
- Jak leci, panowie? Jakie nastroje? - pyta.
- No, tak sobie. Pracujemy pomalutku...
- Lato w tym roku okropnie gorce, oddycha nie ma czym...
- Strasznie. Spalilimy si przy tej robocie od tego cholernego soca, upay, upay... Koszmar!
- A pac chocia dobrze?
- artujesz pan? Ledwo mona zwiza koniec z kocem...
- Taa i te ceny zodziejskie...
- Taa. Ciko. Ale chopaki, przyszedem do was w konkretnej sprawie. Przykro mi, e i ja wam gow zawracam, ale tam, gdzie jest ta zielona boja, teciowa mi si topi...

Jeli stawiasz kobiet na piedestale i prbujesz ochroni j przed "wycigiem szczurw", to jeste mskim szowinist.
Jeli nie pracujesz zawodowo i robisz za "gospodyni domow", jeste maminsynkiem.

Jeli pracujesz zbyt wiele, to znaczy, e nie masz dla niej czasu.
Jeli pracujesz zbyt mao, jeste nicponiem i obibokiem.

Jeli ona ma nudn i monotonn prac z nisk pensj, to jest wyzysk.
Jeli ty masz nudn i monotonn prac z nisk pensj, powiniene ruszy swoj leniw d.. i znale co lepszego.

Jeli awansujesz przed ni, to jest faworyzowanie.
Jeli ona awansuje przed tob, to jest wyrwnanie szans.

Jeli paczesz, jeste miczakiem.
Jeli tego nie robisz, jeste nieczuy.

Jeli podejmujesz decyzj bez porozumienia z ni, jeste mskim szowinist.
Jeli ona podejmuje decyzj bez radzenia si ciebie, to znaczy, e jest wyzwolon kobiet.

Jeli ona podoba ci si w samej seksownej bielinie, jeste zboczecem.
Jeli ci si nie podoba, jeste homoseksualist.

Jeli prosisz j, by wydepilowaa nogi, jeste seksistowski.
Jeli tego nie robisz, nie warto si dla ciebie stara.

Jeli dbasz o siebie i swj wygld, jeste prny.
Jeli nie dbasz, jeste prostakiem.

Jeli kupujesz jej kwiaty, pewnie pie.
Jeli nie kupujesz, to znaczy, e w ogle si o ni nie troszczysz.

Jeli jeste dumny ze swoich osigni, to jeste zarozumiay.
Jeli nie jeste dumny, to znaczy, e jeste zakompleksiony.

Jeli boli j gowa, to jest to po prostu bl gowy.
Jeli ciebie boli gowa, to znaczy, e jej nie kochasz.

Jeli chcesz TO robi czsto, jeste maniakiem seksualnym.
Jeli niezbyt czsto - masz inn kobiet.

Nic dziwnego, e faceci umieraj wczeniej, ni kobiety!




MackTheKnife - 10 pa 2005 5:45
W metrze:
- Prosze Pana! Zapomnia Pan walizki!
- Allah akbar!



Misiek-Bechatw - 10 pa 2005 13:14
W zwizku z epidemi ptasiej grypy ZUS informuje, i KASA CHORYCH nie posiada rodkw na pastwa leczenie. Wobec powyszego prosimy nie bra ptaszkw do buzi. NFZ



Inka - 10 pa 2005 13:25
SKD SI BIOR MUZUMASCY SAMOBJCY:

Nie moesz pi piwa, wina ani wdki, wic odpadaj ci wszystkie
zwizane z tym przyjemnoci: paw, lanie pod budk, knajpy z towarzystwem
zalanym w trzy [tiiit], udane zakrapiane imprezy, sex po pijaku z pierwsz
poznan
dziewczyn, ucieczka po wytrzewieniu itd.

W TV widzisz tylko meczety i duchownych gadajcych od rzeczy, adnej
piki nonej, golfa, tenisa, wycigw Formuy 1 itp. Nie moesz sobie w
ogrdku postawi grilla z pieczeni wieprzow doprawion na ostro, nie
wspominajc o baterii butelek piwa wok (patrz pkt.1).

Nie moesz w weekend urwa si na ryby, bo co za idiota usiowaby
zowi co w odlegej o 100 km oazie? Zamiast porzdnych garniturw lub
luzackich jeansw musisz ubiera si w szar szmat od stp do gw, a eb

owija drug.

Jesz tylko jedn rk, bo druga suy do podcierania (jakby ycie nie
byo do skomplikowane, to jeszcze brak papieru toaletowego).

Karaluchy po obiedzie u ssiada pdz na deser prosto do ciebie, bo
nie ma ani drzwi ani szyb w oknach.
Chcesz sobie duej pospa, a tu codziennie o 5 rano zza okna muezin
drze pysk, e pora na porann modlitw. Sprbuj si zabawi przy tej
muzyce.

Kobiety chodz zakutane od gry do dou w szmaty i za adn si nie
obejrzysz, nie mwic o braku tak banalnej przyjemnoci jak rozebrane
na maxa panienki na basenie miejskim.

Narzeczon wybra ci kto inny i na dodatek ona mierdzi jak twj
osio, wic w rezultacie nie wiesz, co pieprzysz w ciemnociach.

Nie moesz ogoli si rano gwidc jak skowronek, po czym wzi
prysznic, wiec mierdzisz jak wielbd, z ktrym dzielisz izb.
Twoja ona te nie moe si ogoli ani wzi prysznica, wic take
mierdzi (jak dwa wielbdy), a szczeglnie denerwujce s roje
znarkotyzowanych much, latajcych za ni systematycznie co miesic.

Wielbd odmwi posuszestwa 300 km od najbliszej oazy, wic ona
musiaa ci nie ca drog, po czym te odmwia posuszestwa i
odziedziczye po niej cay rj much, wic si nie moesz wyspa...

Druga ona, ktr znw wybra ci kto inny, po rozpakowaniu okazaa
si cierpic na ostry syndrom "niedopchnicia" 70-latk, na dodatek do
zudzenia przypominajc koz ssiada..

I NAGLE PRZYCHODZI KTO, WRCZA CI PAKUNEK I MWI, E JAK POCIGNIESZ ZA
TEN SZNURECZEK TO WSZYSTKO NAGLE SI ZMIENI !!




KosteK - 12 pa 2005 8:54
Mecz pikarski pomidzy reprezentacjami Jamajki i Kolumbii
zakoczy si po piciu minutach od pierwszego gwizdka:
Jamajczycy wypalili ca traw a Kolumbijczycy wcignli
wszystkie biae linie.



Dormio - 12 pa 2005 14:16
Dwaj koledzy siedz w knajpie przy piwie.
- Ty Zenek a twoja ona to jest dobra w ku ? - pyta jeden
- A ch*j j wie. Jedni mwi, ze tak, drudzy, e nie. Nie dojdziesz do adu...



Grzyby - 12 pa 2005 20:23
Kowalski zawsze parkowa swj samochd przed blokiem. Poniewa nie mia alarmu, wic za szyb zostawia kartk: "Brak benzyny, silnika i akumulatora".
Pewnego dnia rano przychodzi, a na kartce widnieje dopisek: "To koa te ci nie bd potrzebne"

Nauczycielka polecia dzieciom, aby napisay wypracowanie, ktre zawiera bdzie cztery tematy: monarchia, seks, religia, tajemnica. Powiedziaa, e kto skoczy, bdzie mg i do domu. Dzieci zaczy pisa. Po kilkunastu sekundach wstaje Jasio i oddaje prac. Nauczycielka nie chce wierzy, e ju udao mu si skoczy. Prosi, eby odczyta swoje wypracowanie. Jasio czyta z dum:
- "Kto zern krlow! Mj Boe! Kto?"

Mczyzna to urzdzenie najprostsze w obsudze - tylko jedna wajcha

Na wiecie s dwa rodzaje ludzi. Ci, co zarabiaj pienidze i ci, co wydaj.
Powszechnie znani s pod nazw m i ona.

Jeden onierz mwi do drugiego:
- Chod porobimy sobie jaja z dowdcy jednostki.
Na to drugi:
- Nie ma mowy. Ju porobilimy sobie jaja z dziekana.

Idzie kleryk i wdepn w gwno.
- O kurde, wdepnem w gwno. O cholera powiedziaem kurde! O kur**, powiedziaem cholera! A chu*, i tak nie chciaem by ksidzem...

Morze Pnocne, lodowaty wicher dmie jak cholera. Na pokadzie statku stoi dwch marynarzy.
- W tak pogod z go gow? Gdzie masz swoje nauszniki?
- Od czasu nieszczliwego wypadku ju ich nie nosz.
- Jakiego nieszczliwego wypadku?
- Kumpel zaprasza na wdk, a ja nie syszaem.

Kiedy miaem 14 lat miaem nadziej, e kiedy bd mia dziewczyn.
Kiedy miaem 16, miaem dziewczyn, ale bya beznamitna, wic zdecydowaem, e potrzebuj dziewczyny z uczuciami.
Gdy miaem 18 lat spotykaem si z dziewczyn, ktra bya bardzo namitna. Jednak bya zbyt uczuciowa, wiecznie pakaa, atwo si denerwowaa. Cigle grozia samobjstwem. Postanowiem, e musz znale jak "stabiln" dziewczyn.
W wieku 25 lat znalazem dziewczyn stateczn, ale byo to strasznie nudne. Wszystko mona byo przewidzie, nie cieszya si z ycia. I ycie stao si przygnbiajce. Trzeba byo znale dziewczyn, z ktr mona byoby przey co podniecajcego.
W wieku 28 lat znalazem ekscytujc dziewczyn, ale nie mogem za ni nady. Wci si spieszya, nigdzie nie zagrzaa miejsca. Cigle z kim flirtowaa. Z pocztku byo zabawnie i ciekawie. Ale by to zwizek bez przyszoci. Wic postanowiem znale dziewczyn z ambicjami.
Kiedy ju miaem 31 lat spotkaem mdr, ambitn dziewczyn stojc twardo na ziemi i si z ni oeniem. Ale niestety bya tak ambitna, e si ze mn rozwioda i zabraa wszystko co miaem.
Teraz mam 40 lat i szukam dziewczyny z duymi piersiami !!

Do bacy przychodzi chopak z dziewczyn i chc wynaj jaki pokj na noc. Baca na pocztku nie chce, mwi e miejsce ju nie ma i w ogle, ale w kocu zgadza si ulokowa ich na strychu. Wieczorem przychodzi spyta, czy aby nie s godni, a oni mu ze strychu:
- Nie baco, my ywimy si owocami mioci.
Baca na to:
- No dobra, dobra, tylko nie rzucajcie skrek, bo mi si gsi podawi.

M wraca od lekarza i mwi, e zostao mu tylko 24 godziny ycia. Kocha si wic z on, wspaniale, namitnie. Po kilku godzinkach m ponowienie przytula si do ony i mwi:
- Moe jeszcze raz kochanie... Pozostao mi tylko 16 godzin...
onka co tam odburkna, ale nic z tego. Ponownie za kilka godzin ta sama sytuacja, ale onka nie daje za wygran, tumaczc mu, e dopiero co si kochali. Po nastpnych kilku godzinach, on znw usiuje przytuli si i prosi:
- No... Moe tym razem kochanie... Pozostao mi tylko 4 godziny...
Na co onka ju zirytowana tym jego marudzeniem, odwraca si i mwi:
- Suchaj... Ja musz rano wsta do pracy, a ty nie!

Spotyka si Beduin na pustyni z biaym. Biay ma papug na ramieniu, a Beduin wa wok szyi.
- Te, biay... - mwi Beduin - co ty za jeden?
- Polak.
- Syszaem, e wy tam niele chlejecie w tej Polsce.
- A napijemy si od czasu do czasu
- A napijesz si jednego?
- Napij si!
- Ale wiesz, to taki ciepy bimberek, z bukaka...
- Dawaj!
Wypi jednego i nic. Beduin nie wierzy i pyta:
- A drugiego wypijesz?
- Wypij!
Nala. Polak wypi i nic.
- A trzeciego wypijesz?
- Wypij!
Nala. Polak wypi i tylko rkawem otar gb...
- A czwartego!?
Zniecierpliwiona papuga Polaka na to:
- I czwartego, i pitego, i wpie*dol dostaniesz, i tego robaka Ci zjemy...

Prezydent i jego kierowca jedzili przez wiele dni po Polsce. Pewnej nocy przed limuzyn wyskoczya im winia. Nie przeya tego spotkania. Prezydent widzc co si stao, kaza kierowcy i wytumaczy wszystko rolnikowi i powiedzie, e wszelkie straty zostan zrekompensowane. Kierowca wrci dopiero po godzinie z cygarem w zbach, butelk wina w rce i w poszarpanym ubraniu.
- Mj Boe, co ci si stao? - pyta prezydent.
- No c, rolnik da mi wino, jego ona obiad, a ich 19-letnia crka, chwile szalonej niezapomnianej rozkoszy.
- Ce ty im powiedzia?
- e jestem kierowc prezydenta i wanie zabiem wini.

Podczas rozmowy w szacownym gronie intelektualistw wszyscy uczestnicy mieli pretensje do Icka Mordehaja, e ydzi nie pracuj ciko i nie tykaj si brudnych robt. A Icek na to:
- To wierutne kamstwo, ja mog nawet ubikacje sprzta i gwna wywozi. Tylko dajcie mi ludzi!

Oto ona. Czeka. Prowokuje do dziaania. Teraz wszystko zaley od Ciebie. Zegnij ciao w pak i ugnij kolana. Obejmij j mocno z obu stron. Podwi nogi i wsu si w wolna przestrze pod ni. Przylgnij do niej udami. Nie rozluniajc ucisku, wykonaj kilka pynnych, posuwistych ruchw. Wepchnij si gbiej. Teraz przytul j mocno do piersi. Przesu si nieco w prawo. I jeszcze troch. Dobrze! Naprzyj caym ciaem. Masz j na wprost - zimna, nieustpliwa... Nie przejmuj si! Jeste panem sytuacji. Jeszcze tylko kilka intensywnych ruchw i... moesz sobie pogratulowa!
Udao Ci si usi za kierownica maego Fiata!

Jak donosz gazety wczoraj policyjne oddziay prewencji rozgoniy przy uyciu paek demonstracj masochistw. Jeszcze nigdy obie strony nie miay takiej frajdy!



Grzyby - 12 pa 2005 20:52
Lekarz wypisujc chorego po operacji udziela mu rad:
- Nie pali, nie pi pod adnym pozorem, co najmniej osiem godzin snu dziennie.
- A co z seksem?
- Tylko z on, wszelkie podniecenie mogoby pana zabi!

Po ksigarni krci si ysy delikwent w dresie zdobionym trzema paskami.... Trzyma w rku ma karteczk i co jaki czas na ni spoglda. Raz na pki z ksikami, raz na karteczk... I tak przez dobre 10 minut. Zniecierpliwiony sprzedawca postanowi w kocu zadziaa. Pyta wic:
- Moe w czym panu pomc?
- Tak, dziewczyna prosia mnie o ksik...
- Rozumiem... A jak?
- Wszystko jedno, byleby nic Grocholi. - odpowiada patrzc na karteczk.
- Jest pan pewien? Katarzyna Grochola jest w tej chwili niezwykle popularna wrd kobiet.
- Tak, jestem pewien. Na pewno nie chc nic Grocholi!
Sprzedawca w lekkiej konsternacji wybra jeden z listy aktualnych bestsellerw i wrczy zadowolonemu klientowi. Nazajutrz ten sam klient, w tym samym dresie, z t sam karteczk i t sam ksik wraca do tej samej ksigarni...
- Chciabym zwrci t ksik, moja dziewczyna nie bya jednak zadowolona...
- Rozumiem, a mgbym zobaczy co ma pan napisane na tej karteczce?
Dresiarz wyjmuje z kieszeni pomit kartk z widniejcym napisem: "Nigdy w yciu" Grocholi

Wchodzi nawalony go do baru i od progu woa:
- Drinki dla kadego, cznie z barmanem!
Gocie rzucili si do baru. Kiedy byo po wszystkim, barman mwi:
- To bdzie 40 dolarw.
- Nie mam tyle.
Barman obi mu gb i wyrzuci za drzwi. Nastpny dzie, ta sama sytuacja, go zamawia drinki dla wszystkich, w tym dla barmana, nie paci rachunku, dostaje w pysk i wylatuje za drzwi. Trzeciego dnia to samo. Dzie czwarty, go wchodzi i z miejsca:
- Drinki dla wszystkich!
A barman:
- A co z drinkiem dla mnie?
- Ty nie dostaniesz, bo jak wypijesz, to stajesz si agresywny.

***********************

Sowa bardzo trudne do wymwienia po spoyciu:
1. Wyindywidualizowany entuzjasta.
2. W czasie suszy szosa sucha.
3. Jola lojalna Lojalna Jola.

Sowa absolutnie niemoliwe do wymwienia po spoyciu:
1. Nie, dziki chopaki, mi ju nie polewajcie...
2. Nie, nie namawiajcie mnie, nie bd piewa...
3. Przykro mi pikna nieznajoma, ale nie mam ochoty na seks...
**************************
Prezes jednego z wielkich europejskich bankw, aby udowodni swoim klientom, e w jego firmie ich pienidze s najbezpieczniejsze, zorganizowa midzynarodowe zawody dla wamywaczy. Konkurencja polegaa na tym, e w sejfie w jednej z komnat skarbca umieszczono pi milionw dolarw. "Zawodnicy" mieli w cakowitych ciemnociach otworzy w cigu jednej minuty drzwi sejfu. Po tym czasie zapalao si wiato, co byo rwnoznaczne z wczeniem si alarmu i aresztowaniem przez policj w cigu kolejnej minuty. aden z kasiarzy nie by jednak w stanie sprosta zadaniu i gdy zapalao si wiato sejf pozostawa zamknity. Przysza kolej na "reprezentantw" Polski. Jasiek Kicha z Pruszkowa i Lucek Makut z Woomina weszli do skarbca i w tym momencie zgaso wiato i zaczto odlicza czas. Po minucie przewodniczcy komisji sdziowskiej naciska wcznik wiata... i nic. Dalej jest ciemno. Znowu pstryka... ciemno. Nagle w ciemnoci rozlega si szept:
- K**wa Jasiek, ukradlimy pi milionw dolcw, wic po jak choler ci ta arwka?
************************
Bya sobie zakochana para. Ju si mieli pobiera, gdy w przeddzie lubu zginli w wypadku. Trafili do nieba i po kilku tygodniach stwierdzili, e nie s do koca szczliwi. Narzeczony poszed wic do w. Piotra:
- Piotrze – mwi - fajnie nam si tu u was mieszka, ale przykro nam, e przed mierci nie zdylimy wzi lubu. Moemy pobra si w niebie?
Piotr na to:
- Nie wiem, nikt tu si nie eni. Id z tym do Boga, umwi ci.
Stan wic narzeczony przed Bogiem i pyta o lub, a Bg na to:
- Przyjd za 5 lat, zobaczymy.
Mino 5 lat. Chopak znw prosi Boga, a Najwyszy rzecze:- Jeszcze raz dokadnie przemyl ca spraw. Masz na to dodatkowych 5 lat.
Biedak zmartwi si, ale z Bogiem nie ma dyskusji. Przychodzi po 5 latach. Bg od razu go pozna:
- Tak moecie wzi lub: sobota godzina 14, w gwnej kaplicy.
Miny dwa tygodnie i pan mody znw puka do Boga:
- Boe chcemy rozwodu, nie moemy ju ze sob wytrzyma.
Kiedy Bg to usysza, zapa si za gow i mwi:
- Suchaj bracie. Dziesi lat zajo nam znalezienie w niebie ksidza. Czy ty wiesz ile bdziemy szuka prawnika?!
************************
Pewien facet wybra si na przesuchania do chru. Staje przed dyrygentem i mwi:
- Chciaem si zapisa do paskiego chru.
- A do jakich gosw by pan chcia nalee? Do tenorw, moe do barytonw, a moe do basw? - pyta dyrygent.
- Oooo! Do basw, zdecydowanie do basw! - mwi facet.
- No to powiedz pan co, ale tak wie pan, po msku.
- Ty ch***!!!
************************
- Cze tato! - woa od drzwi syn.
- Cze... - odpowiada zapatrzony w ekran komputera ojciec. - Gdzie bye?
- W wojsku, tato...
************************
Jedzie dresiarz wspaniaym Audi A8. Nagle syszy stumiony huk. Zatrzymuje si i z wielkim niepokojem oglda swoje cudo. Z ulg stwierdza, e to tylko przebita opona. Zawija rkawy, aby nie ubrudzi swojego wspaniaego dresu, wyjmuje lewarek i zabiera si do zmiany koa. W pewnej chwili podchodzi drugi dresiarz. Czujnie rozglda si na boki i pyta cicho lecz zdecydowanie:
- Co robisz?
- Koo - odpowiada zagadnity.
Tamten nie przestajc si rozglda, bierze wielki kamie, wybija nim przedni szyb i podnieconym szeptem oznajmia:
- To ja zrobi radio.
*************************
Jaka jest najgorsza rzecz, jak moesz powiedzie przyjacielowi, ktry narzeka, e jego ona jest oziba?
-"Wcale nie."
************************
M wraca po pracy do domu, spnia si do mocno. Oczywicie pijany w trzy rury. ona wpuszcza go do mieszkania. M mwi:
- Kochaaanniee, byem na piiffku z kolleeegami po prrraacy... Dosownie dwwa kuffelki.
- Tak mj Supermanie!
- Pniej poszszllimy na meeecz Grnnika, zeszszo si trrooch...
- Tak mj Supermanie!
- A pniej poszszlimy do Zeennka, oomawia waanne prooccesy prooduukcyjjne w naszszej firrrmiie...
- Tak mj Supermanie!
- Kochchannie, dlaczczeggo cay czass mwiszsz do mnie "Supermanie"?
- Bo tylko prawdziwy Superman zakada majtki na spodnie...
************************
Dwudziestu policjantom zrobiono test na inteligencj - mieli woy odpowiedni klocek do odpowiedniej dziury (np. klocek w ksztacie walca do dziury w ksztacie koa). Wyniki testu byy zdumiewajce: 3 policjantw wykazao si nadspodziewan inteligencj, a 17 nadspodziewan si...
************************
- Chciabym si zatrudni u was na budowie... - mwi kandydat do pracy.
- Tak. A co pan potrafi?
- Mog kopa...
- Co jeszcze?
- Mog nie kopa..
************************
Facet kupi sobie fajny duy telewizor, przynis do domu. ona patrzy a na pudle sporo jakich znaczkw informacyjnych.
- Kochanie, co oznacza ta szklanka na opakowaniu?
- To znaczy, e zakup trzeba opi!!!
************************
Dziennikarz rozmawia ze znanym rabusiem:
- Jakie jest pana najwiksze marzenie?
- Obrobi bank i zostawi odciski palcw teciowej.
************************
Dziadek z wnuczkiem ogldaj stare zdjcia. Nagle may si pyta:
- Dziadziu! A co to jest za pan z takimi miesznymi wsikami, co??
- A, to jest Hitler. To by bardzo zy czowiek.
- O patrz. A na tym zdjciu stoisz przed tym panem z wycignit, wyprostowan rk. Dlaczego???
- A, bo ja mu mwi: "Hola, hola zy czowieku!!!"
*************************
A mwia mi mama: "Ucz si synu na ginekologa, bo to i forsy duo i rce cay czas w cieple" - mrucza pod nosem kierowca TIR-a zmieniajc w mron noc koo w naczepie.
*************************
Trzy panie emerytki rozmawiaj na awce przed blokiem:
- Ale ta dzisiejsza modzie jest okropna, wikszo pija wdk...
- Wdk pij? To nic. Jest znacznie gorzej - oni si te narkotyzuj!
- Narkotyzuj? To jeszcze nic! Oni szko jedz!
- Szko jedz?!
- No tak, sama wczoraj w piwnicy syszaam: "Wykr arwk, to wezm do buzi."
************************
- Dlaczego student jest podobny do psa?
- Bo jak mu si zada jakie pytanie, to tak mdrze patrzy...
************************
Rabbi w synagodze pyta:
- Czy kto wie dlaczego ci Rosjanie tak nas nie lubi?
Mosiek, domylnie:
- Moe dlatego, e nie pijemy z nimi wdki?
- Niewykluczone - mwi rabbi - Niech kady z was przyniesie jutro p litra wdki, powiczymy midzy sob jak si powinno pi po rusku, eby nas Rosjanie polubili.
Mosiek wychodzi z domu z plitrwk, a Salcia pyta:
- Gdzie niesiesz t wdk?
- Do synagogi, wlejemy wszystkie butelki do jednej beczki i bdziemy pi jak Rosjanie - odpowiada Mosiek.
- W takim razie szkoda wdki - mwi Salcia.
Przelaa wdk do dzbanka i nalaa wody do butelki. Mosiek, razem z innymi ydami, wla swoj wdk do beczki. Rabbi zaczerpn kubek, wypi i mwi:
- Ju wiem czemu nas Rosjanie nie lubi.
*************************
Stary nauczyciel spdza wakacje u znajomych na amerykaskiej farmie. Siedzi sobie wic znudzony na podwrku i sypie ziarno rwnie znudzonym kurom, gdy nagle syszy gone gdaknicie. Spoglda i widzi wybiegajc zza rogu budynku kur, za ktr pdzi mody kogucik i zdaje si j szybko dogania. Widzc rozrzucone jedzenie kogut nagle hamuje i zaczyna zajada ziarno, tymczasem kura znika za kolejnym rogiem. Stary nauczyciel wzdryga si i mwi, "Boe, nie daj mi by nigdy TAK godnym!"



Puhcio - 13 pa 2005 9:31
Czym rni si rozwd od separacji ?

Podczas separacji jest jeszce czas, aby dobrze schowa pienidze



Dany - 13 pa 2005 16:02
Siedmioletni chopczyk spaceruje sobie chodnikiem w drodze do szkoy.
Podjeda samochd. Kierowca odsuwa szybk i mwi :
- Wsiadaj do rodka to dam Ci 10 zotych i lizaka !
Chopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochd powoli toczy si za
nim. Znowu si zatrzymuje przy krawniku ...
- No wsiadaj! Dam Ci 20 zotych, lizaka i chipsy !
Chopczyk ponownie krci gow i przyspiesza kroku .... Samochd nadal
powoli jedzie za nim. Znowu si zatrzymuje ...
- No nie bd taki ... wsiadaj ! Moja ostatnia oferta - 50 zotych,chipsy, cola i pudeko chupa-chups !
- Oj [tiiit] Tato! Kupie Matiza to musisz z tym y ...

************************************************************

Przy skrzyowaniu siedzi na koniu Stranik Miejski.
Z naprzeciwka w jego kierunku jedzie na rowerku may chopiec.
Stranik woa go do siebie.
- E, may chod no tu.
Chopczyk podjedza, a stranik pyta:
- wity Mikoaj przynis ci ten rower?
- Tak.- Odpowiada chopczyk.
- To napisz mu, eby w tym roku przynis ci lampk do tego roweru. I
zadowolony z siebie ukara modego mandatem za 50 zotych.
- A pan to od Mikoaja dosta tego konika? - pyta dziecko.
- Tak. - Odpowiada Stranik Miejski.
- To niech pan napisze Mikoajowi w tym roku, eby kut***montowa
konikowi midzy nogami, a nie na grzbiecie.

***********************************************************

Jedzie sobie facet na rowerze i nagle podczas jazdy odpad mu peda.
Ca akcj widzi may chopiec, podbiega do oderwanej czci podnosi ja i woa do faceta - peeeeeeda,peeeeeeda .
Kole odwraca gow i mwi:
Och mj ty may psycholoku



Xionc - 13 pa 2005 21:36
Wpada m do domu, [tiiit] jak winia. Lata po mieszkaniu, wpada do kuchni, apie gar z rosoem, oblewa si cay i jeszcze myje sobie nim gowe. Przyglda si temu ona stojca na progu kuchni:
-Janek, a nie mozesz po prostu i spac?
-Co [tiiit], ze niby jestem pijany?



Dormio - 14 pa 2005 9:26
Caki s jak dziewice. To co wydaj si by atwe s trudne i na odwrt. Niektrych nie potrafimy jeszcze rozebra ale bdziemy umieli za p roku. Przez czci czy przez podstawianie, czyli jedne daj si kwiatkiem, a inne trzeba upi, czasami wszystko jedno jak metod zastosujemy efekt bdzie ten sam, czasami trzeba bdzie zastosowa obie jednoczenie, ale czasem i adna nie pomoe. Grunt to si nie poddawa i kombinowa wtedy bdziemy umieli dobrze cakowa



wicekk - 16 pa 2005 19:20
Dziennikarka przeprowadza wywiad na siowni z miniakiem, ktry na
wszystkie jej pytania odpowiada:
- yyyyyyy
- yyyhy
- no
- eeee...
w kocu zdenerwowana moda dziennikarka mwi:
- dobrze, to jeszcze ostatnie, krtkie pytanie - po co panu gowa?
a miniak:
- jem niom....

Noca otwieraj si z hukiem drzwi i do domu wtacza si m. Przewraca
si w przedpokoju, wstaje, wpada ( to dobre sowo ) do kuchni i zrzuca
ze stojcego na kuchence garnka pokrywk, nabiera garciami zup, myje
ni twarz potem apie garnek i wylewa sobie ca jego zawarto na gow
- Nie moesz sobie po prostu nala zupy do talerza - mwi cicho stojca
w progu, w koszuli nocnej, rozbudzona wanie ona
- Kto pijany ? - drze si m - Ja ku**a pijany ??




wicekk - 16 pa 2005 19:26
Dziennikarka przeprowadza wywiad na siowni z miniakiem, ktry na
wszystkie jej pytania odpowiada:
- yyyyyyy
- yyyhy
- no
- eeee...
w kocu zdenerwowana moda dziennikarka mwi:
- dobrze, to jeszcze ostatnie, krtkie pytanie - po co panu gowa?
a miniak:
- jem niom....

Noca otwieraj si z hukiem drzwi i do domu wtacza si m. Przewraca
si w przedpokoju, wstaje, wpada ( to dobre sowo ) do kuchni i zrzuca
ze stojcego na kuchence garnka pokrywk, nabiera garciami zup, myje
ni twarz potem apie garnek i wylewa sobie ca jego zawarto na gow
- Nie moesz sobie po prostu nala zupy do talerza - mwi cicho stojca
w progu, w koszuli nocnej, rozbudzona wanie ona
- Kto pijany ? - drze si m - Ja ku**a pijany ??




SpacyjkA - 17 pa 2005 6:43
Umary pieniki (100, 50, 10 i 1 zotwka) id wiec do bram niebios i prosza w. Piotra o wpuszczenie do raju.

Pierwsze prbuje 100 z...

- w. Piotrze wpu mnie do nieba...
- Won! przez Ciebie byy tylko same problemy... w niebie miejsca dla Ciebie nie ma

Z podkulonym ogonem wyszlo 100 zl z koleji i tuz za nim probuje 50 zl...

- w. Piotrze wpu mnie do niebia...
- nie mam takiego zamiaru, wszedzie Cie brakowalo... ludzie glodowalo... nie.

Z podkulonym ogonem 50 zl poszlo w slady 100... tuz za nia o miejsce w niebie stara sie 10 zl... majace nadzieje ze im sie uda... bo bylo ich duzo i nawet biedni czasem mieli je w dloniach.

- sw. Piotrze... wpusc do nieba... dobry bylem...
- Hmm... idz na koniec kolejki... moze nastepnym razem Ci sie uda... bo nie jestem do Ciebie przekonany.

10 zl grzecznie poszlo na koniec dlugiej koleji starajacych sie o posadke w niebie, a jej miejsce zajmuje przestraszaona, roztrzesiona zlotowka... ktora obserwujac to co sie dzialo przed nia stracila wszelka nadzieje ze przekroczy bramy nieba.

- Sw. Piotrze.... a ja? moge wejsc? - pyta cichutkim glosem
- Wchodz wchodz... Ciebie to nawet czasem w kosciele widzialem...



KosteK - 17 pa 2005 9:35
Przy skrzyowaniu siedzi na koniu stranik miejski. Z naprzeciwka
w jego kierunku jedzie na rowerku may chopiec. Stranik woa
go do siebie.
- Eee, mody, chod no tu.
Chopczyk podjedza, a stranik pyta:
- wity Mikoaj przynis ci ten rower?
- Tak - odpowiada chopczyk.
- To napisz mu, eby w tym roku przynis ci lampk do tego
roweru. I zadowolony z siebie ukara modego mandatem za
50 zotych.
- A pan to od Mikoaja dosta tego konika? - pyta dziecko.
- Tak. - Odpowiada Stranik Miejski.
- To niech pan napisze Mikoajowi w tym roku, eby [tiiit]
montowa konikowi midzy nogami, a nie na grzbiecie.
--------------------------------------
Idzie facet przez las i widzi zzibnit sierotk. Pyta:
- Zimno ci?
- Tak.
- A moe godna jeste?
- No tak.
- To moe chcesz na pczka?
- A jak to jest na pczka?
-------------------------------------
Kady mczyzna w swoim yciu wypowiada te trzy kamstwa:
- Bd ci kocha wiecznie.
- Nigdy ci nie zdradz.
- We do buzi, powiem ci jak bd koczy ...



maciejeski - 17 pa 2005 21:42
Pewnego razu Bg chcia sobie zobaczy, jak yj ludzie na Ziemi. Kaza wic sprowadzi telewizor, wczy, akurat kobieta rodzia. Mczy si okrutnie, krzyczy, wic Bg sie pyta:
- Co to jest? Dlaczego tak kobieta si tak mczy?
- No bo powiedziae: "I bdziesz rodzia w blu" - odpowiada ktry anio .
- Tak? No... Tego... Ja tak artowaem...
Przecza - grnicy. Zharowani, spoceni, wal kilofami.
Bg si pyta:
- A to co to jest? Oni musz si tak mczy?
- Ale sam powiedziae: "I w trudzie bdziesz pracowa..."
- Oj, "powiedziae, powiedziae" - mwi Bg, drapic si w gow - to takie arty byy, ja artowaem...
Przecza, a tam pikna, wielka witynia, bogato zdobiona, od zewntrz i wewntrz, przed ni luksusowe lnice samochody, w rodku gromada biskupw - dobrze odywieni, piknie ubrani, zote acuchy, itp, itd.
Bg si umiecha promienicie:
- O, to mi si podoba! A co to jest?
- A to s wanie ci, ktrzy wiedz, e artowae...



Reagan - 18 pa 2005 15:09
Wpada zajaczek do nowo otwartego sklepu misia i mwi:
-poprosz kilogram soli misiu
mi na to
- wiesz zajaczku nie mam jeszcze wagi wic nasypi ci na oko...
- do [tiiit] se nasyp skurw....lu - odpowiada zajczek



Xenon - 18 pa 2005 17:39

Dziennikarka przeprowadza wywiad na siowni z miniakiem, ktry na
wszystkie jej pytania odpowiada:
- yyyyyyy
- yyyhy
- no
- eeee...
w kocu zdenerwowana moda dziennikarka mwi:
- dobrze, to jeszcze ostatnie, krtkie pytanie - po co panu gowa?
a miniak:
- jem niom....


ja syszaem z nieco innym zakoczeniem:

a miniak:
- jem.. jom.....

i od razu co od siebie: (warto przeczyta w caoci)

By sobie rolnik, ktry codziennie - jak to rolnik w czasie niw - chodzi na pole cina kosy, aeby potem mia z czego rodzin utrzyma. A rodzina waciwie ju maa bo 3 dzieci z domu wypuci - najstarszy syn zosta grnikiem, modszy - takswkarzem a crka nauczycielk i adnemu z nich si nie przelewao. A rolnik wraz z on postanowili zosta tam skd pochodzili bo tak im byo po prostu dobrze - daleko od miasta, zgieku i gwaru.
Nasz rolnik, jak mwiem, jak to rolnik chodzi na pole codziennie. Mia na to pole adny kawaek, wic wyrusza o samym wicie jeszcze nawet zanim zaczly pia koguty na jego podwrku; a wraca gdy byo ju absolutnie ciemno. Jednak najmilsz spraw w tym chodzeniu na to pole by fakt, e jego ukochana ona codziennie, absolutnie codziennie, na pieku - okoo godziny drogi od domu - zostawiaa swojemu kochanemu mowi talerz z pysznymi kanapeczkami. Po prostu idealnymi - chlebek z lekk, chrupic skrk o niesamowitym smaku; wiee maseko, z mleka prosto od krowy; z szyneczk z najdorodniejszych winek we wsi; serkiem lecym duugie lata w leakowni; warzywkami z wasnego ogrodu: ogreczkami, saatk pomidorkiem; a wszystko przyprawione idealnie do smaku. I tak byo codziennie:
Zmczony rolnik wraca z pola gdy byo ju ciemno, a na niebie pojawialy si gwiazdy i zatrzymywa si na pieku by odpocz i zje przepyszne nakanapeczki przygotowane mu przez ukochan on. Nastpnego dnia znw to samo - wraca zmczony i znw zatrzymywa si i zjada przepyszne kanapeczki ze wieym masekiem, szyneczk i warzywkami. I nastpnego, i kolejnego i tak tydzie po tygodniu (oczywicie mia spore to pole;). Pewnego razu, jak nie trudno si domyli, gdy jak zwykle wraca zmczony do domu zatrzyma si przy pieku i ju chcia siga po kanapeczk gdy nagle zorientowa si, e.... kanapeczek NIE MA! Podskoczy jak oparzony.
"Jak to nie ma??!! To niemoliwe!!" - myla i ju mia rzuci si biegiem w kierunku domu, gdy jak przypuszcza co musiao si sta jego ukochanej onie, gdy zobaczy w pmroku lecy w trawie plasterek pomidorka. Podnis do gry obejrza do gry i przyszed mu do gowy pomys, e moe kto ukrad mu te kanapeczki gubi po drodze to co na nich byo. Postanowi to sprawdzi i ruszy powoli przed siebie odnajdujc z coraz wikszym trudem kolejne czeci skadowe jego ukochanych kanapeczek od ukochanej ony.
"A moe to ona bawi si ze mn w jakie gry?" - myla znw zaaferowany rolnik. Jednak zarwno on jak i ona byli w wieku raczej wykluczajcym tego typu podchody... Rolnik wci posuwa si tropem z szyneczek, serkw i warzywek, lecz ani ladu samego chlebka.. W kocu dotar do maej szopy stojcej na skraju lasu.
Zatrzyma si i obserwowa przez chwil okolice. Nic nie sysza. Postanowi wic powoli podej. Wycigna przed siebie kos - tak dla bezpieczestwa - i rusy przed siebie. Widzia cebulk, serek, pomidorka a trop prowadzi dokadnie za szop. Podszed wic rolnik jeszcze bliej, wyglda zza rogu nieco przestraszony.
A tam siedzi sp z dwoma kromkami z masem w rku, smaruje si nimi po klatce piersiowej, gowie, pod pachami, na skrzydach i mwi do siebie:
- OOOhhh kuurwa, ale ja jestem [tiiit]!

Pozdrawiam



maciejeski - 18 pa 2005 19:54
Ksidz przygotowuje dzieci do pierwszej komunii w.
Na pierwszej spowiedzi kady chopak powiedzia swoje grzechy.
Wszyscy mieli 1 wsplny i ten sam: "waliem konia".
Ksidz wkurzony wchodzi do zakrystii i mwi:
-"strasznie mnie te dzieciaki wkurz... yyyyyy... to jest zdenerwoway.
Wszystkich wyspowiadaem i wszyscy ten sam grzech: "waliem konia".
Co to waciwie znaczy?".
Na to inny ksidz odpowiada:
-"no wiesz... masturbuj si, fiutka se trzepi".
-"acha"-ksidz zaapa
Na drugi dzie w trakcie mszy w. ksidz powiedzia:
-"wszyscy, ktrzy wal konia- na prawo!
Z lewej strony zosta tylko may, chudy, rudy, piegowaty i anemiczny Jasiu.
Ksidz pyta go:
-"ty Jasiu nie walisz konia?"
no to Jasiu seplenic:
-"Nie, prose ksiendza. Ja ju dupce."



KosteK - 19 pa 2005 8:12
Jeden z krajw islamskich. Po ulicy idzie cakowicie "okutana" dziewczyna,
wida tylko jej ogromne czarne oczy. Kieruje si w stron przepiknej
rezydencji. Nagle przechodzcy obok mody chopak umiecha si do niej i
puszcza oko. Dziewcz rzuca si biegiem do drzwi wielkiego domu, wpada do
ogromnego gabinetu i krzyczy pokazujc palcem przez okno:
- Tato, ten chopak mnie zaczepi.
A na nieszczcie chopaka tata by generaem. Szybko wezwa, wic swoich
onierzy i rozkaza schwyta modzika. Po piciu minutach blady jak mier
chopak zosta postawiony przed obliczem gronego i rozsierdzonego ojca-generaa:
-Ty gnoju, ty psie - wrzasn genera - jak miae podnie wzrok na moj
crk? Ibrachim!!! - zawoa
Jak spod ziemi wyrs wielki niadolicy, brodaty mczyzna w mundurze z
dystynkcjami sieranta.
Ibrachim - znowu wykrzycza genera - wemiesz tego ajdaka, zawieziesz go
na nasz ukryt farm na pustyni i go wyruchasz.
Sierant zasalutowa, zapa chopca za oszew i pocign go do dipa.
Przyku go kajdankami do siedzenia i ruszy w stron rogatek miasta.
Po paru minutach jazdy chopak odzyska mow i cichutko zaproponowa:
- Ibrachim, dam ci 200 dolarw jak mnie nie wyruchasz.
Nic zero reakcji.
- Ibrachim - prbuje znowu mody - dam ci 500 dolarw, ale nie ruchaj mnie, co.
Dalej nic.
Ibrachim, dam 1000 dol.....
W tym momencie sierant spojrza na niego tak, e odechciao mu si znowu mwi.
Dojechali do farmy, brodaty wojskowy wywlek chopca z samochodu, wcign
do rodka, rzuci na ko i zdar z niego spodnie. Potem zacz sam si
rozbiera. By ju prawie nago, gdy zadzwoni telefon. Wrzask w suchawce
by tak wielki, e nawet lecy twarz w poduszce chopak usysza generaa:
- Ibrachim, natychmiast wracaj.
Ibrachim ubra si, kaza ubra si chopakowi, przyku go do siedzenia w
dipie i pojechali z powrotem do miasta. Weszli do rezydencji gdzie genera
czerwony ze zoci wrzeszcza na dwch modych arabw:
- Ibrachim, wemiesz tych dwch i ich rozstrzelasz.
Sierant zgarn ca trjk wsadzi ich do dipa przyku kajdankami do
foteli i ruszyli. Droga przebiegaa w zowieszczym milczeniu. Przerwa je
cichy proszcy gos naszego pierwszego chopaka:
- Ibrachim, ale pamitasz? Mnie wyrucha



Grzyby - 20 pa 2005 13:09
<Qra`> Historia wydazyla sie pare dni temu kolegom na Accenture'owym projekcie we Wrocku:
<Qra`> Key account z Computerlandu zaprosil kilka informatykow od naszego klienta
<Qra`> na kolacje do La Scali na rynku Wroclawskim.
<Qra`> Restauracja spokojna, ale jak sie czasem zdarza, blisko nich siadla grupka
<Qra`> panow z bardzo szerokimi karkami i zlotymi lancuchami. Oczywiscie odbieraja
<Qra`> komorki, i rzucaja tekstami typu "ten na granicy to k**** nasz, bierz bm-ke do Sergieja."
<Qra`> Nasi, jak to informatycy, siedzieli skromnie starajac sie nie zwracac na
<Qra`> siebie uwagi. W pewnym momencie zadzwonil telefon do jednego o problemie na
<Qra`> produkcji, chlopcy rozmawiaja i pada zdanie, "to zrob mu kill'a jak inaczej nie mozesz."
<Qra`> Po rozmowie, jeden z kolegow z szyja odwraca sie, patrzy na naszego i z
<Qra`> uznaniem w glosie mowi: "Szacuneczek."

<maciek86> TERAZ MALY QIZ OKI
<maciek86> kto slucha hip Hopu wciska 1
<maciek86> kto slucha techna wciska 2
<maciek86> kto slucha metalu wciska 3
<mnxt> kto slucha disco polo wciska alt + f4
* aLaTaR (alatar@ntwklan-62-233-254-250.devs.futuro.pl) Quit (Quit: leaving)
* aLaTaR (alatar@ntwklan-62-233-254-250.devs.futuro.pl) has joined #ogame.pl
<aLaTaR> mnxt: eeejjjj jak wcisnelem to co napisales to mi zamnelo mirca ;>>>
_______________________
<frytol> ej to nic....
<frytol> ja w liceum
<frytol> siedzialem przed kompem do 5-6 rano
<frytol> szedlem do szkoly
<frytol> wracalem i spalem od 16 do 21-22
<frytol> no i tak przez pare miesiecy
<frytol> no i standard
<frytol> wracam jakiegos dnia
<frytol> i w kime
<frytol> i nagle ktos mna trzesie
<frytol> budze sie
<frytol> a tu swiatlo prosto w oczy
<frytol> ojciec mnie trzyma
<frytol> a mama swieci latarka w oko...
<frytol> i 'nie rozszerzaja mu sie!!!'
________________________________

<Karol> kaczor u nas by
<Karol> bo kumpla siostra robi w starostwie to sie wkrcilimy do rodka
<Karol> i gadaem z nim i [tiiit] autografa
<Karol> i skur*** zajeba mi dugopis :
<mocniak> lech kaczyski zarba ci dugopis?!
<Karol> i we takiemu zaufaj i daj krajem rzci



((((SMOKE)))) - 21 pa 2005 7:31
Rozmawia dwch znajomych na [tiiit] kacu:
- No i co tam stary, jakie postanowienia na ten Nowy Roczek?
- Nooooo, wiesz, samochd ma ju rok, zaczyna si sypa, trzeba
by kupi jak nwk..
Baby cigle te same, [tiiit] , dobrze by byo je zmieni na inne,
ile mona te same bzyka
Jeszcze bym [tiiit] na jakie dwa tygodnie na Seszele bo
mi si tu nudzi u nas.
A i przydaoby si skoczy z traw i koksem bo za bardzo
si [tiiit] we bie...
- Noooo to musisz si wzi ostro do roboty...Aaaaaaaaa a
co z basenem, wspominae kiedy e sobie wypierdolisz taki pitrowy ze
zjedalni i saun pod [tiiit] dachem.
- No ni [tiiit].. Byli panowie z gminy i nie wiem jak u Ciebie,
ale u mnie na plebanii jest teren podmoky wiec dupa z tego...



Tommy_007 - 21 pa 2005 7:59
Z PAMITNIKA POLICJANTA

PONIEDZIAEK - Siedz razem z kapralem Kluch nad krzywk.
WTOREK - Nadal siedzimy nad krzywk.
RODA - Przyszed pk elazny i powiedzia ebymy odwrcili krzywk, bo ley do gry nogami.
CZWARTEK -Odwrcilimy, ale i w tej pozycji jest trudna. Siedzimy.
PITEK - Zgodniaem. Kapral Klucha chyba tez, bo krzywka znikna.
SOBOTA - Poniewa zabrako krzywki, z nudw zabralimy si do apania bandytw. Ja zapaem jednego, a kapral Klucha 38.
NIEDZIELA - Pukownik elazny osobicie zoy przeprosiny na rce attache ambasady Holandii za zatrzymanie autokaru z 38 pasaerami. A ja musiaem zwolni kierowc. Pech.
PONIEDZIAEK - Kieruj ruchem na skrzyowaniu. W radiowozie jecha pk elazny. Pomachaem mu rk. Mam teraz niezy karambol.
WTOREK - Razem z kapralem Kluch bierzemy udzia w pocigu za skradzion Toyot. Musimy go jednak przerwa, bo nogawka wkrcia mi si acuch, a kapralowi Klusze pd powietrza oderwa dzwonek.
RODA - Przesuchuj zboczeca zapanego w parku. Idzie w zaparte. Za to ja si cholera przyznaem.
CZWARTEK - Dostalimy wiadomo, ze przy ulicy Sennej w mieszkaniu nr 7 niejaka babcia Pelagia lewituje. Udalimy si na miejsce. Wiadomo si nie potwierdzia. Babcia Pelagia wcale nie lewitowaa. Powiesia si na yrandolu.
PITEK - Gram z kapralem Kluch w karty. Wygraem. Pi asw na karet Jokerw.
SOBOTA - Wczoraj wieczorem zauwayem le zaparkowanego "malucha". I do tego tu pod moim oknem. Zapisaem sobie jego numer. Dzisiaj sprawdziem go w kartotece. To mj "maluch" - chyba wezm urlop.
NIEDZIELA - Na spacerze pogryzem wiewirk. Czuj te jaki wstrt do wody. Moe to angina?
PONIEDZIAEK - Dostalimy zawiadomienie o zaginiciu kotka pana ministra. Pdzimy na sygnale. Tuz pod domem pana ministra, kapral Klucha na co najecha. Sprawdzam co to byo. Ju nie szukamy kotka.
WTOREK - W parku pojawi si ekshibicjonista. Zastawilimy na niego puapk. Niestety. Wymkn si. Zosta mi w rku tylko jego paszcz. Fajnie wyglda, jak goy przedziera si przez krzaki. W samej tylko koloratce.
RODA - Remontuj mieszkanie. Wstrzeliem koek w cian. Umwiem si z ssiadem, e w dziur po koku wstawimy drzwi. Nie protestowa. By nieprzytomny.
CZWARTEK - W pracy same nudy. Przegldam listy gocze. Jednego gocia jakbym skd zna. Ale skd?
PITEK - Dzisiaj pk elazny odda mi moj ankiet personaln ze zdjciem, ktra nie wiadomo czemu, zapltaa si miedzy listy gocze. Teraz ju wiem, skd znaem tego gocia!
SOBOTA - Badania kontrolne. Oddaem mocz do analizy. Wiadro mi oddali.
NIEDZIELA - Caa komenda idzie do kina. To podobno smutna historia o mioci dwch jamnikw. Tak mi powiedzia kapral Klucha. Zapytaem si o tytu. "Psy 2". Nawet si zgadza.
PONIEDZIAEK - Od samego rana bol mnie zby. Niby sztuczne uzbienie a jednak?!
WTOREK - Dzisiaj rano mielimy kurs daktyloskopii. Kapralowi Klusze tak si to spodobao, e zacz wszystkim zdejmowa odciski palcw. Pukownik elazny nie zgodzi si jednak na zdjcie butw i przyoy kapralowi aktwk.
RODA - Nudzimy si w radiowozie. Grzebi w samochodowej zapalniczce. Palec mi si zaklinowa. Przestaem si nudzi. Za to zaczem si poci.
CZWARTEK - Dostalimy wiadomo o napadzie na bank. Pojechalimy tam czym prdzej ale nie byo si po co pieszy. Ludzie ju wszystko wyzbierali.
PITEK - Kapral Klucha ruszy w pocig za pijanym rowerzyst. Klucha ostro prowadzi radiowz. Dobrze, e wczeniej wysiadem na siusiu.
SOBOTA - Dzisiaj apiemy na radar. Co nam nie idzie. Mamy dziwne wskazania. Dostalimy wiadomo z komendy aby, zwrci echosond, ktra jest dowodem w sprawie.
NIEDZIELA - Razem z Kluch i Paprochem pojechalimy na ryby. Dzie bardzo udany. Szkoda tylko, e zapomniaem zabra wdek dla naszego zgranego zespou.
PONIEDZIAEK - Dzisiaj zaspaem do pracy. Dociskam gaz do deski mojego "malucha". 50km/h - urway mi si lusterka. 60km/h - lakier zacz si uszczyc a wycieraczki przepezy na tylni szyb. 70km/h - maska zawina mi si na dach. Przechodz na prdko ekonomiczn. Min mnie rowerzysta.
WTOREK - Kapral Klucha przynis na komend swj rodzinny album. Po obejrzeniu pierwszej strony, pk elazny pobieg do toalety. A ja niestety, zwymiotowaem dopiero w domu.
RODA - Dzisiaj przywieli nam nowe umundurowanie. adne, ciemne kurtki. Widoczny napis POLICJA. Tylko te pompony na czapkach takie jakie...dziwne.
CZWARTEK - Mam dolegliwoci odkowe. Cay dzie siedz w toalecie. Papierkowa robota.
PITEK - Komputeryzacja policji postpuje - tak napisali w biuletynie, ktry zosta nam przysany z komendy gwnej. Razem z paczka dyskietek. Pk elazny zoy podanie o przydzia komputera.
SOBOTA - Przyszed jeden taki i zacz si awanturowa, ze on paci podatki a my tu tylko siedzimy i pijemy kaw. Zaprzeczyem. Kawa skoczya nam si w zeszym tygodniu.
NIEDZIELA - Kurs udzielania pierwszej pomocy. Sztuczne oddychanie. wiczy posterunkowy Paproch z manekinem. Co tu jest nie tak. Nie wiem dlaczego posterunkowy Paproch rozebra si do naga?! Wszed elazny i wytrzaska Paprocha po pysku. No i nie wiem jak to jest z tym sztucznym oddychaniem. Rozbiera si czy nie? A zima?
PONIEDZIAEK - Dzisiaj posterunkowy Paproch powiedzia, e idzie sobie ugotowa jajka. Za czasu wezwalimy pogotowie ratunkowe. Oj, jego ona bdzie znowu wcieka!
WTOREK - Razem z kapralem Kluch znalelimy zwoki mczyzny, lece na awce. Klucha przytkn mu lusterko do ust i stwierdzi, ze mczyzna nie oddycha. Kiedy prbowaem sprawdzi dokumenty denata, zwoki zaczy chrapa. Klucha ma popsute lusterko.
RODA - Zawiadomienie o gwacie. Pojechalimy na miejsce zdarzenia. Kapral Klucha przesucha dziadka Edka, ktry by ofiar napaci seksualnej. Podejrzana o dokonanie tego czynu jest niejaka babcia Wiesia. Kapral Klucha uda si do babci w celu jej przesuchania. Ku memu zdziwieniu, potwierdzio si doniesienie dziadka Edka. Kapral Klucha wyszed od babci Wiesi po godzinie, bez czapki, paska, raportwki i munduru. W samych tylko kalesonach.
CZWARTEK - Cay czas leje deszcz. Nudzimy si. Paproch zaproponowa gr w butelk. Odsunlimy si od tego zboczeca na znaczn odlego.
PITEK - Wesp z Paprochem, eskortowaem dzi pacjenta do domu wariatw. Nie rozumiem dlaczego tak si nazywa ten zakad. Spotkaem tu przecie mnstwo znanych wszystkim osobistoci: Gagarina, Napoleona, Puszkina a nawet Elvisa. Krl rock 'n' rolla nie chcia mi jednak zapiewa tylko ugryz mnie w rk i naplu na daszek czapki.
SOBOTA - Mobilizacja sil. Dzisiaj mecz w naszym miecie. Ochraniamy stadion. Gdyby Klucha nie krzycza "GOL" kiedy bramk strzelia druyna przyjezdna, by moe wyszlibymy z tego cao.
NIEDZIELA - Leczymy rany po meczu. Klucha ley na gastrologii bo kibice kazali mu zje krawat i pak. Ja le na oddziale intensywnej opieki medycznej. Jaki ysy przywali mi awk a drugi w szaliku poprawi metalow rurk. Paproch ley nadal na boisku, bo jak go rzucili to wgryz si w muraw.



madalena - 21 pa 2005 11:40
*Prawdziwa rozmowa nagrana na czestotliwosci morskiej alarmowej canal
106 pomiedzy Hiszpanami a Amerykanami 16 X 1997 roku.***

Hiszpanie:
>
> ( w tel slychac trzaski)...Tu mowi A-853, prosimy zmiencie kurs o 15
>
> stopni aby uniknac kolizji, idziecie wprost na nas, odleglosc 25 mil
>
> morskich.

> Amerykanie:
>
> (trzaski w tle)...Sugerujemy wam zmiane kursu o 15 stopni na polnoc aby
>
> uniknac kolizji

> Hiszpanie:
>
> Negatywnie...Powtarzamy : zmiencie swoj kurs o 15 stopni na poludnie, aby
>
> unknac zderzenia....

> Amerykanie
>
> ( slychac inny glos) Tu mowi kapitan jednostki morskiej Stanow
>
> Zjednoczonych Ameryki, w dalszym ciagu sugerujemy, zmiencie swoj kurs o 15
>
> stopni na polnoc, aby uniknac kolizji.

> Hiszpanie:
>
> Nie mozemy podjac takiej decyzji, gdyz nie uwazamy jej za sluszna, ani
>
> mozliwa w tym momencie!!! Zmiencie swoj kurs o 15 stopni na poludnie
>
> inaczej dojdzie do kolizji... !!

> Amerykanie:
>
> TU MOWI KAPITAN RICHARD JAMES, KTORY DOWODZI LOTNISKOWCEM USS LINCOLN,
>
> MARYNARKI WOJENNEJ STANOW ZJEDNOCZONYCH... !! DRUGIEGO CO DO WIELKOSCI
>
> OKRETU FLOTY AMERYKANSKIEJ, JEDNOCZESNIE INFORMUJE, ZE JESTEMY ESKORTOWANI
>
> PRZEZ 4 OKRETY PODWODNE, 6 NISZCZYCIELI I 2 KRAZOWNIKI, UDAJEMY SIE W
>
> KIERUNKU ZATOKI PERSKIEJ W CELU PRZEPROWADZENIA MANEWROW! NIE SUGERUJE, A
>
> ZADAM, ABYSCIE ZMIENILI KURS O 15 STOPNI!!!! W PRZECIWNYM RAZIE BEDZIEMY
>
> MUSIELI PODJAC DZIALANIA KONIECZNE ABY ZAGWARANTOWAC BEZPIECZENSTWO TAK
>
> OKRETU, JAK ZJEDNOCZONEJ SILY TEJ KOALICJI. WY NALEZYCIE DO PANSTWA
>
> SPRZYMIERZONEGO, JESTESCIE CZLONKIEM NATO I TEJ KOALICJI...ZADAM STANOWCZO
>
> PODPORZADKOWANIA I ZMIANY KURSU... !!

> Hiszpanie:
>
> Tu mowi Juan Manuel Salas Alcantara, Jestemy we dwoch, eskortuje nas nasz
>
> pies, mamy ze soba nasze jedzenie, dwa piwa i kanarka, ktory teraz
>
> spi...Mamy za soba poparcie Radia La Coruna i kanalu 106 alarmow
>
> morskich...NIE UDAJEMY SIE W ZADNE MIEJSCE I MOWIMY DO WAS Z LADU STALEGO,
>
> Z LATARNI MORSKIEJ A-853, Z WYBRZEZA GALICJI. NIE MAMY ZADNEJ GOWNIANEJ
>
> INFORMACJI KTORE MIEJSCE ZAJMUJEMY W RANKINGU WSROD HISZPANSKICH LATARNI
>
> MORSKICH...MOZECIE PRZEDSIEWZIAC SRODKI NA JAKIE TYLKO WAM PRZYJDZIE
>
> OCHOTA, ABY ZAPEWNIC BEZPIECZENSTWO WASZEGO ZASRANEGO OKRETU, KTORY ZA
>
> CHWILE
>
> ROZBIJE SIE O SKALY, DLATEGO RAZ JESZCZE SUGERUJEMY ZMIANE KURSU O 15
>
> STOPNI NA POLUDNIE, ABY UNIKNAC KOLIZJI, OK??????



KosteK - 21 pa 2005 13:26
<Infospec> nie stety nie maja kasy na zakup filmow Wiec powtarzaja
<Lth> jak na to wpadles
<cyrial`> niestety sie pisze razem
<Infospec> soory mam dyslekcje
<cyrial`> no widze
<cyrial`> pisze sie dysleksje
<cyrial`> ciumroku
<cyrial`> nawet [tiiit] nie wiesz co masz
---------------------------------------------------
<v3n0n> szkoda ze w Zywcu nie ma burdelu bo bym sie wybral... nigdy nie bylem ;]
<neodave> sex is like software
<neodave> the best when its free
<v3n0n> neodave: czasami trzeba sprobowac tez komercyjnych rozwiazan
---------------------------------------------------
<alpha-> znacie jakas strone o ludziach pierwotnych?
<s1d> bash.org.pl




Kubutek - 21 pa 2005 16:39
Na przejcie graniczne w Hrebennem zajeda czarny Merc 600. Wysiada mody facet w czarnym garniturze
i otwiera baganik. Podchodzi celnik i zadaje gociowi klasyczne pytania:
- Narkotyki? Bro? Dewizy?
- Oczywicie - odpowiada kierowca i otwiera walizki.
Celnik z niedowierzaniem patrzy na zawarto waliz. Pierwsza wypeniona po brzegi foliowymi torebeczkami z biaym
proszkiem, druga pena kaachw, w trzeciej rwno poukadane paczki studolarowych banknotw.
- To wszystko pana? - pyta celnik.
- Nie - odpowiada mody czowiek - to jest pana, moje jest w tamtym tirze.



bajer0 - 22 pa 2005 19:53
Na poboczu autostrady superhiperblondyna w superhipermini wypina swoj superhiperpup wymieniajc koo w swoim superhipersamochodzie.

Zatrzymuje si policjant i najdelikatniej jak umie zwraca uwag:
- Rozumiem, e jest Pani zdenerwowana, ale stoi Pani niebezpiecznie wyeksponowana na poboczu, a ja co nie widz trjkta.

- No.. bo.. ja.. mam wydepilowany, zarumienio sie dziewcz ...

M zabra on na pierwsz w jej yciu parti golfa. Oczywicie pierwsze uderzenie ony w pieczk i... okno stojcego obok pola golfowego domku zostaje rozbite. M troch si zdenerwowa:
- Mwiem eby uwaaa a teraz trzeba bdzie tam i przeprasza i moe nawet zapaci.
Tak wic golfici id do domku i pukaj w jego drzwi. Momentalnie dochodzi ze rodka miy gos mczyzny:
- Prosz wej.
Po wejciu zauwaaj w domku: zbite kawaki szyby, rozbit star waz i siedzcego na kanapie mczyzne. Mczyzna pyta:
- Czy to wy zbilicie szyb?
- Tak... przepraszamy za to bardzo - odpowiadaj golfici.
- Hm, waciwie to nie ma za co. Jestem dinem, ktry by uwiziony w tej wazie kilkaset lat. Teraz powinienem speni trzy yczenia. Nie obrazicie si jak speni wam po jednym sam zostawiajc sobie jedno na koniec?
- Nie obrazimy, tak jest wietnie - odpowiada m - ja bym chcia dostawa milion dolarw co roku.
- Nie ma problemu - mwi din - do tego gwarantuj, e bdziesz bardzo dugo y.
- A ty moda kobieto czego chcesz?
- Chciaabym mie ogromny dom w kadym pastwie, kady z najlepszymi na wiecie sucymi.
- Mwisz i masz - odpowiada din - Do tego obiecuje ci, e do adnego z nich nikt si nigdy nie wamie.
- A jakie jest twoje yczenie dinie? - pyta maestwo.
- Poniewa tak dugo byem uwiziony nie marz o niczym innym jak o seksie z tob - zwraca si do kobiety din.
- I co ty na to kochanie? - pyta m - Mamy tyle kasy i domy... moe si zgd.
Tak wic ona z dinem idzie na piterko... Cae popoudnie kochaj si. Din jest wrcz nienasycony. Po 4 godzinach nieustannego seksu din zazi z kobiety, patrzy jej prosto w oczy i pyta:
- Ile masz lat ty i ile twj m?
- Oboje mamy po 35.
- [..piii..]? 35 lat i wierzycie w dina?! Wink



Inka - 24 pa 2005 14:52
Hrabia wraca wczeniej z polowania. Jan staje na drodze do sypialni:
- Panie hrabio, nie wolno! Pani hrabina przyjmuje kochanka.
- Szabli!!!
Porwa szabl ze ciany i wbieg do sypialni. Sycha okrzyk. Po chwili hrabia si wychyla:
- Janie, dla pana wacik, a dla pani korkocig.

=====================================

Ley hrabia z hrabin w ku. Nagle dzwoni na Jana:
- Janie, podaj mi prezerwatyw!
Jan przynosi prezerwatyw na zotej tacy i podaje hrabiemu. Ten:
- Nie te, durrrniu! T z herbem!

=====================================

-Chc rozmawia z dyrektorem!
-Dyrektora nie ma.
-Przecie przed chwil widziaem go w oknie.
-Dyrektor te pana widzia.



misiolot - 24 pa 2005 18:55
Alkohol - kosmetyk zaywany doustnie. Zayty w odpowiedniej dawce
powoduje zdecydowan popraw urody otoczenia zaywajcego.

Apatia - stosunek do stosunku po stosunku.

Baagan - przestrze zaaranowana alternatywnie.

Bl gowy - szeroko stosowana przez kobiety metoda antykoncepcji.

Cia - inaczej zemsta dyrygenta - nie chciaa gra na flecie, to musi
dwiga bben.

Czat - program konwersacyjny, w ktrym 40-letni parchaty facio udaje
20-letni sexy blondynk.

Dyplomata - kto, kto potrafi powiedzie ci "[tiiit]", w taki sposb,
e czujesz narastajce podniecenie przed zbliajc si podr.

Goa baba - kobieta niespena ubrania, kuszca swem powabem (jednem
bd wieloma lub wrcz przeciwnie).

Harcerz - dziecko ubrane jak kretyn, pod przywdztwem kretyna ubranego
jak dziecko.

Internacjonalizm - mio francuska polskiego anglisty z wosk
germanistk na szwedzkiej amerykance w hiszpaskim hotelu.

Idiota - osoba inteligentna w sposb alternatywny.

Kamstwo - najszczersza kobieca prawda.

Kanibale - ludzie dobierajcy sobie przyjaci wedug smaku.

Kac - suszenie po zalaniu.

Motek - kinetyczno-pneumatyczny autopotgator mocy z naprowadzaniem
trzonkowym.

Nic - p litra na dwch.

Optymista - niedoinformowany pesymista.

Praca grupowa - rodzaj pracy, ktry uatwia zwalanie winy na inne osoby.

Pesymista - optymista z bagaem dowiadcze.

Prawda - przekonywujco powiedziane kamstwo.

Pikno - ulotne zjawisko mijajce zwykle po wytrzewieniu.

Rozwd - sowo wywodzce si z aciny. Oznacza wyrwanie genitali przez
portfel.

Samochd - urzdzenie mechaniczne suce do przemieszczania si w
przestrzeni, a take jako wspomagacz samczy podczas okresu godowego. W
rkach samic miertelna bro.

Sedes - siedzenie dla majcych gwno do roboty.

Wsad dewizowy - zagraniczny klient polskiej prostytutki.

Zamieszanie - dzie ojca w haremie.



KosteK - 25 pa 2005 6:18
Podrczny sowniczek informatyczno - alkoholowy

0.1 l - demo

0.25 l - trial version

0.5 l - personal edition

0.7 l - professional edition

1.0 l - network edition

1.75 l - enterprise

3 l - for small business

5 l - corporate edition

wiadro - Home edition

"klin" - Service pack

ros - Recovery tool

zakska - plugins

I jeszcze:

bimber - shareware

wynalazki (typu autowidol, denaturat) - open source

alkohol metylowy - scrensaver (black windows)

paw - stacks overflow

urwany film - restart

monopolowy - file server

alkoholik - informatyk

bimbrownik - hacker

impreza - multiplayer



Schlosser - 25 pa 2005 19:46

KosteK napisa:
"klin" - Service pack

dobre!


to jeszcze uzupeni:

puci pawia = zrobi upload



P0L4K - 25 pa 2005 20:28
to moze jeszcze cos w stylu
zazyc 2kc przed - zainstalowac firewalla



maciejeski - 25 pa 2005 21:13
Przychodzi 3 homoseksualistw do lekarza i skar si, e chyba maj
nadwrazliwosc odbytu. Lekarz mwi, ze musi to zbadac inaczej nici z diagnozy. Bierze pierwszego goscia, kae
mu zdj spodnie i si pochyli, potem wkada mu midzy poladki drewnian szpatuk lekarsk i pyta:
- Co pan czuje?
- 40 letni jesion, ktry przeyl dwa poary lasu, z okolic Suwalk, city dwa sezony temu, obrobiony w tartaku koo Biaegostoku, wykoczony niemieckim papierem ciernym o ziarnie...
- Do! Ma pan wraliwy odbyt, ale zobaczymy jak reszta.
Wchodzi drugi pacjent, sytuacja sie powtarza, tylko lekarz aduje mu miedzy poladki stetoskop i pyta:
- Co pan czuje?
- Niskoprocentowa ruda elaza ze zl plnocnej Szwecji, wydobyta okolo 5 lat temu, przetopiona w hucie w Zagbiu Ruhry, z lekkim dodatkiem manganu, tytanu i....
- Do! Ma pan wrazliwy odbyt, ale jeszcze sprawdze ostatniego z was.
Wchodzi trzeci kole, zdejmuje spodnie, pochyla si, lekarz wkurzony chlusn mu w tylek kubek gorcej herbaty, a on na to:
- Oj oj oj!
- A co, gorca?!
- Nie, gorzka!



b2 - 26 pa 2005 6:54
> > ona do ma:
> > - Kochanie, rniesz mnie jak zwyk dziwk, powiedziaby chocia ze
> > dwa swka...
> > - Wyej [tiiit]!



KosteK - 26 pa 2005 8:15
Kaczyski przedstawia swj program w Sejmie, kolejno wymienia postulaty:

"...chciabym stworzy 3 mln mieszka, ograniczy inflacj, ale jednoczenie zwikszy wydatki publiczne, wprowadzi nieodpatne ksztacenie dla wszystkich studentw, 2 krotnie zwikszy emerytury i renty a jednoczenie ograniczy dziur budetow...(...)"

Nagle, wypowied przerywa gos z sali :

- Panie Kaczyski, tak to tylko Panu w Erze dopasuj ...



KosteK - 27 pa 2005 10:35
Po czym pozna, e twoja dziewczyna chce si z tob kocha?
- Po tym, e jak woysz rk pod jej spdnic to masz wraenie jakby karmi konia...



wicekk - 29 pa 2005 20:55
Wraca Krystyna z zebrania feministek. Nastrj bojowy. Roman otwiera drzwi.
- Ku**a, koniec z mskimi rzdami, ku**sie je**ny - krzyczy od progu. To ja jestem gow tego domu. Od tej pory bdzie, jak ja...
Nie skoczya Krystyna, gdy Roman wyprowadzi cios pici. Pizn jak Tyson za najlepszych czasw. Niedosza feministka pada i ley. Nagle rozleg si dzwonek. W drzwiach staje ssiad, Lucjan.
- Roman, co si stao Syszaem omot...
- Aaaaa, nic takiego Lucek, wszystko OK.
- Wic czemu Krystyna ley jak nieywa na pododze?
- To gowa tego domu - ley, gdzie chce.




KosteK - 02 lis 2005 7:08
W pewnej rodzince byl taki zwyczaj, ze rodzice co dwa, trzy dni
wyjezdzali do znajomych na noc, wiec jedyny syn mial cala
chate wolna przez caly wieczor i noc. Wiec skwapliwie z tego
korzystal sprowadzajac sobie swoja dziewczyne i razem figlowali
korzystajac z nieobecnosci starszych.
Az pewnego pieknego dnia znajomych nie bylo w domu
i rodzice z kwitkiem wrocili z powrotem i przylapali
mlodych w lozeczku.
Chlopak przylapany na "goracym" uczynku pomyslal sobie:
- O, cholera, mam za niedlugo mature, mialem dostac samochod,
uwazali mnie za takiego porzadnego. A tu co?
Dziewczyna sobie mysli:
- Aj, mialo byc fajnie, mial mnie przedstawic rodzicom, mialo byc
milo, kolacja itp., a tu mnie jak ostatnia [tiiit] poznali.
Ojciec sobie mysli:
- Moja krew! Dobrze synku, dobrze, calkiem niezla dupa!
A serce matki:
- Jak ta szmata nogi trzyma! Przeciez mu niewygodnie!
----------------------------------------------------------------------
Facet przychodzi na 8 do roboty w Arthur Andersen,
a punktualnie o 16.01 pakuje kwity do torby i wychodzi.
Nastpnego dnia to samo - 16.01 do chaupy.
Kiedy zbiera si kolejnego dnia do wyjcia o 16.01
kolo zza biurka mwi do niego:
- Stary co ty, pogio ci?? Chcesz cay czas
tylko po osiem godzin pracowa?!? Przecie zaraz ci wywal...
- Spoko, spoko, jestem na urlopie.



KosteK - 03 lis 2005 7:19
nieka, Herkules i Quasimodo postanowili sprawdzi, czy to, co o nich mwi
jest prawd, to znaczy czy nieka jest najpikniejsza, Herkules
najsilniejszy, a Quasimodo najbrzydszy. Aby si o tym dowiedzie,
zwrcili si o pomoc do zaczarowanego zwierciadeka.
nieka jako pierwsza wesza do komnaty. Po chwili wychodzi i woa:
- Hura, jestem najpikniejsza!
Jako drugi wszed do komnaty Herkulesa. Po chwili wychodzi i woa:
- Hura, jestem najsilniejszy!
Jako trzeci do komnaty wchodzi Quasimodo. Po minucie wychodzi i pyta:
- Kurna! Kto to jest ta Kaczyska z Warszawy?!



no_name - 03 lis 2005 12:28
W poczekalni siedziala kobieta z dzieckiem na reku i czekala na doktora.
Gdy ten wreszcie przyszedl, zbadal dziecko, zwazyl je i stwierdzil, ze bobas wazy znacznie ponizej normy.
- Dziecko jest karmione piersia czy z butelki - spytal lekarz
- Piersia - odpowiedziala kobieta
- W takim razie prosze sie rozebrac od pasa w gre. Kobieta rozebrala sie i doktor zaczal uciskac jej piersi. Przez chwile je ugniatal, masowal kolistymi
ruchami dloni, kilka razy uszczypnal sutki. Gdy skonczyl szczegolowe badanie, kazal kobiecie sie ubrac i powiedzial:
- Nic dziwnego, ze dziecko ma niedowage. Pani nie ma mleka!
- Wiem - odpowiedziala - jestem jego babcia, ale ciesze sie, ze przyszlam

Rzecz dzieje si w szpitalu psychiatrycznym. Od wielu lat
przebywa tam pan Tadek. Pan Tadek nie odezwa si do nikogo
przez ten okres i generalnie zajmuje si patrzeniem w okno.
Pewnego letniego popoudnia za oknem pojawia si ogrodnik,
ktry nawozi grzdki z truskawkami. Po godzinie wpatrywania si
w ogrodnika pan Tadek pomalutku wstaje i rusza w stron okna,
otwiera je powoli, patrzy na ogrodnika, patrzy na truskawki
i wypowiada zdanie:
- A co Pan robi?
Konsternacja. Wszyscy pacjenci i personel zupenie zaszokowani -
pan Tadek si odezwa!
Ogrodnik odpowiada:
- Ja, panie Tadku, nawo truskawki.
Pan Tadek myli i w kocu:
- Co?
Ogrodnik:
- No ... posypuj je nawozem.
Pan Tadek po namyle:
- Co?
Ogrodnik:
- No ... posypuj truskawki gwnem, eby byy lepsze.
Pan Tadek myli:
- Aha ...
Pan Tadek zamyka pomau okno i zamylony wraca na miejsce. Siada
i myli. Po pgodzinie wstaje, podchodzi do okna, otwiera je i mwi:
- Wie pan co? Ja truskawki posypuj cukrem, eby byy lepsze, ale
ja to podobno jestem nienormalny.

Leci dwch pedaw samolotem, jeden z nich mwi
- a moe tak troch "pofikamy" sobie ?
- e nie, zobacz ile ludzi siedzi, nie nie
- no co Ty zaraz Ci poka e nikt tu niczym si nie interesuje, wsta i zapytaj czy kto ma dugopis
- wsta , zmiesznym gosem pyta-"czy kto z pastwa ma moe dugopis" - cisza, nikt sie niezainteresowa, totalna olewka
- widzisz a niemwiem
no i poszli na caego, przez cay rejs "fikali"
samolot wyldowa, stewardesa wypuszcza ludzi, na kocu wychodzi dziadek cay zarzygany
stewardesa pyta
- a co si stao, le si pan poczu?
- oj tak mwi cichutko dziadek
- no to mg pan i do toalety
- ale kiedy zajta bya
- no to chocia trzeba byo poprosi o torebk
- ale pani , jak jeden poprosi o dugopis to go wyruchali

Siedzi trzech goci i rozmawia co jest najszybsze na wiecie
- pierwszy mwi - najszybsze jest wiato - tak wiato robisz pstryk i juz wieci si arwka
- drugi mwi - najszybsza jest myl ludzka - tak myl jest szybsza ni cokolwiek na wiecie
- na to trzeci mwi - sraczka, tak sraczka jest najszybsza - wczoraj zapaa mnie sraczka i niezdyem wiata zapali , ani nawet pomyle i ju si zesraem

Trwa ostra imprezka na Ksiycu. W pewnej chwili kto mwi:
- Wiesz co, Armstrong? Niby wszystko si zgadza... Rozpalilimy grilla,
jest wdeczka, s kobitki, a jako atmosfery nie ma...

Czym si rni opona od murzyna?
Jak na opon zaoysz acuchy to nie rapuje

Chop wpada do domu i mwi do ony:
-Helenka, pakuj si, wygraem w totka.
-Wyjedamy?
-Nie! Wypierdalasz.

Trzech meczyzn przechwala si tuszami swoich on. Pierwszy mowi:
- Mam tak grub one, e musialem auto zmieni na wiksze bo nie miecila si na przednim siedzeniu.
Drugi:
- To jeszcze nic. Ja musiaem kupi pick-up'a, bo w ogle nie miecia si w rodku.
Trzeci:
- A ja ju nie mam ony.
- Jak to?
- A, pojechalimy zeszego roku na wakacje nad morze, opalalimy si na play, kiedy to podbiegli faceci z Greenpeace'u i zepchneli j do wody.

Idzie garbaty o pnocy przez cmentarz. Nagle zza grobu wyskakuje upir i mwi:
- Dawaj pienidze!
- Nie mam.
- A co masz ?
- Garba
- To dawaj
I zabra. A garbaty szczliwie wrci do domu i opowiedzia o wszystkim kumplowi - kulawemu. Kulawy chcia by znowu zdrowy i poszed w nocy na cmentarz. Historia sie powtrzya.Wyskoczy upir i mwi:
- Masz garba ?
- Nie
- To masz !

3 babki rozmawiaja o swoich facetach:
- Moj jest w lozku jak porsche- mowi pierwsza- ostry, dynamiczny, zaskakujacy...
- Moj jest jak mercedes- mowi druga- w sam raz na dluuuugie przejazdzki...
- A twoj jaki jest?- pytaja tej trzeciej.
- Moj jest jak polonez- bez ssania nie ruszy...

Na Marasie wyladowal amerykanski statek kosmiczny. Amerykanie podchodza do drzwi i chca je otworzyc, ale zablokowane. Wygladaja przez okno a tam marsjanie koncza spawac drzwi i sie ciesza. Ameryaknie zabrali sie za otwieraniem zasapawanych drzwi. Po 5 godz wychodza szczesliwi i dumni na Marsa i sie witaja. Marsjanie tocza z nich beke. Ameryknie zdziwieni pytaja sie o co chodzi.
Na to Marsjanie:
- Polacy tu byli w zeszlym tygodniu!!!
Amerykanie:
- i co?
M: i tez im drzwi zasapawalismy!!!
A: i co?
M: otorzyli w 10 min!!!
A: i co?
M: i prezenty dali!!!
A: tak? a co?
M: [tiiit] to sie nazywalo, ale wszyscy dostali!!!!!!!!!

Idzie Stirlitz w przez las w ciemn, bezksiycow noc...
- Kaczyscy tu byli - pomyla. Mr. Green

i na koniec .....





KosteK - 04 lis 2005 14:14
To na koniec tygodnia pracy
-------------------------------
Goc dowiedzia si, e ona go zdradza. Wpada wczeniej ni zwykle do
domu, wbiega do sypialni, patrzy: a tu ona ley naga na ku, a nad
niej
znajduje si wielki, uminiony murzyn. Facet widzi e w walce na pici
nie ma szans, wiec biegnie do kuchni i zrywa z wieszaka najwiksza
patelni. Wpada do sypialni i z caej siy wali ni± murzyna w
nerki. Murzyn obraca si, umiecha szeroko i mwi:
- Dziki stary, ju wszed
----------------------------------
Siedzi Francuz, Woch i Polak przy piwku i rozmawiaj jak doprowadzaj
swoje
kobietki do szau. Francuz:
- Kupuj butelk dobrego winka, zapraszam j wieczorem na piknik nad
Sekwan, rozpalam j delikatnymi pocaunkami, a do szau doprowadzam j
poprzez mio francusk.
Woch:
- Przygotowuj dla nas wspania kolacj z owocw morza, otwieram butelk
dobrego winka i kochamy si namitnie ca noc i to j doprowadza do
szau.
Polak:
- Wracam z roboty, stara jak zwykle przy garach, bior j od tyu, a do
szau doprowadzam j, jak wycieram potem maego w firank.
----------------------------------
Niedzielny poranek. Budzi si dziewczyna u poznanego dzie wczeniej na
dyskotece chopaka. Rozglda si po pokoju i mwi: - O, a mieszkanie te
masz malutkie...
----------------------------------
Przychodzi kobieta do lekarza i mwi:
- Panie doktorze, mam wstydliwy i nieco dziwny problem. Ot na
wewntrznej
stronie ud pojawiy mi si ostatnio tajemnicze zielone koa. Lekarz kaza
jej si rozebra, obejrza dokadnie opisane miejsce, po czym zapyta:
- Ma pani kochanka Cygana?
- Tak, skd pan wie? - zapytaa zawstydzona nieco kobieta.
- Prosz mu powiedzie, e te kolczyki nie s zote.
---------------------------------



KosteK - 07 lis 2005 10:46
I na pocztek tygodnia pracy
------------------------------------
Kartkwka na lekcji historii za 20 lat:
Zadanie 1

Omw:
a) Afere Rywina
b) Afere Orlenu

Zadanie 2

Wyjanij pojcia:
-skry
-pawulon
-lobbing
-[tiiit]
-wglik

Zadanie 3

Pocz punkty z literami
1. Leszek Miller
2. Pose Ziobro

a) ,,...jest pan zerem''
b) ,,Mczyzne poznajemy po tym jak koczy''

Zadanie 4

Uzupenij cytat Andrzeja leppera:
".... musi odej"

Zadanie na szstke:

Wymien z kazdej partii politycznej po trzech politykw, ktrzy nie mieli
konfliku z prawem. ( Dla uatwienia mozesz przyj, e jazda po pijanemu
nie jest przestpstwem.)



Inka - 09 lis 2005 14:52
Dzi rano radiowa "Trjka" gocia przewodniczcego Leppera. Ju po zakoczeniu waciwego wywiadu jeden z redaktorw zadaje "dla rozlunienia" ostatnie pytanie: "Prawdopodobnie ju Pan sysza, e mamy szans na Euro 2012, co Pan na to".

Na co przewodniczcy dumnie "My jako Samoobrona jestemy przeciwni wprowadzenia euro w Polsce"



tremba - 09 lis 2005 17:47
Czy to aby na pewno dowcip?



Misiek-Bechatw - 12 lis 2005 17:02
Przychodzi facet na kurz ferme i mwi do gocia potrzebuje 100 kur Poznaskich ... kole pobieg przynosi kure, facet wkada jej palca w [tiiit] i mwi Panie to jest kura Gdaska, a ja prosilem Poznask kole pobieg przynosi drug, facet wkada jej palca w [tiiit] i mwi Panie to jest kura Warszawska, a ja prosiem Poznask ... kole zmieszany leci do szefa i mwi szefie szefie przyszed klient i chce 100 kur Poznaskich ktre to s ... szef wyjrza przez okno i mwi tamte biale w kocu ... kole pobieg przynosi facetowi kure ten pakuje palca w [tiiit] i mwi oo to jest kura Poznaska, prosze 100 sztuk ... z boku stoi ul i mwi Panie 3 tydzie pije (wypio si w strone faceta ktry przyszed kupi kury) powiedz mi skad jestem ...



Tommy_007 - 12 lis 2005 17:37
W szkole pani nauczycielka zadaa dzieciom prac domow - wymyle jaki fajny kolor. Jasiu cay dzie si zastanawia, myli, kombinuje...
- Mam! Kanarkowoty!
Ale myli sobie - Magosia jest najlepsz uczennic, jak ona te wymyli kanarkowoty? Trzeba do niej zadzwoni. Jak pomyla tak zrobi.
- Cze Magoka, jaki kolorek sobie wykombinowaa ?
- Kanarkowoty.
- Aha... no to cze...
Jasiu lekko podamany, ale c tu robi, myli nad innym
kolorem.
- Bladoniebieski! Tak! Bladoniebieski! Ale zadzwoni jeszcze do Mikoaja, bo moe si powtrzy caa sytuacja.
- Yo Miki! Jaki kolor zapodajesz?
- Cziekierap Dony! Bladoniebieski!
- Uuuu... no to strzaka.
Jasio lekko podamany, ale nagle olnienie:
- Krwistoczerwony! Extra, krwistoczerwony to jest to!
Cay dzie chodzi powtarzajc "krwistoczerwony", "krwistoczerwony"...
Przed snem - "krwistoczerwony". Rano - krwistoczerwony".
Ca drog do szkoy powtarza sobie "krwistoczerwony" , "krwistoczerwony".
Nadszed czas lekcji. Pani zwraca si do uczniw.
- Mielicie zadanie domowe, to moe Magosia.
- Kanarkowoty.
- licznie. Mikoaj?
- Bladoniebieski.
- Pikny kolor.
W tym momencie otwieraj si drzwi do klasy, w nich staje Dyrektor z
maym murzynkiem.
- Drogie dzieci to jest Dord i w ramach wymiany uczniw bdzie u nas przez miesic.
- To moe Dord wymylisz na poczekaniu jaki kolor? -
sugeruje pani nauczycielka.
- Hmmm! Krwistoczerwony?
- Wspaniale Dord. Jasiu, twoja kolej.
- [tiiit] czarny.

---------------------------------------------------------------------------------------

Porucznik Ryewskii przyszedl do laryngologa. A tam mloda pani doktor.
Porucznik wyciaga przyrodzenie - okrutnie podrapane, pociete, pochlastane. - i kladzie na stl.

- Oszalal pan?! Z tym to do urologa!

- Chwilunia... Otoz co sobote chodze z kolegami do sauny. Pijemy sporo,potem jakies dziewczynki itp....-

- To nie do mnie - do wenerologa paszol won!

- Chwilunia.... Jak juz duzo sie napijem, Wasia Sokolow bierze tasak.
Wszyscy klada przyrodzenia na stl. On wywija tasakiem nad glowa i robi takie: "Uchuchachchaaaaa". Po czym tasakiem wali w stl - kto nie zdy..... Moze sobie pani wyobrazi .....

- Do psychiatry z tym, a nie do laryngologa!

- Do pani, do pani... Problem bowiem w tym, ze je nie slysze tego "Uchuchachchaaaaa".



Inka - 14 lis 2005 11:47
Facet po studiach dosta pierwsz prac w supermarkecie. Pierwszego dnia jego
szef mwi:

- We miot i pozamiataj tu troch.
- Ale prosz pana! Ja skoczyem uniwersytet!
- A to przepraszam, nie wiedziaem. Wiec tak: to jest miota, a tak si zamiata.



KosteK - 14 lis 2005 13:53
Przychodzi blondyn do lekarza i mowi:
- Panie doktorze, mam IQ 190 i nie mam zadnych znajomych.
- Nie ma pan znajomych, bo nie ma pan z nimi o czym rozmawiac. Proponuje panu wyciac 25% mozgu.
- OK.
2 tygodnie po operacji przychodzi Blondyn do lekarza:
- Panie lekarzu swietnie! Mam znajomych, mam o czym rozmawiac, ale moze by tak wyciac jeszcze z 25% mozgu
- OK.
2 tygodnie po operacji przychodzi Blondyn do lekarza:
- Panie lekarzu, jest super!!! Mam znajomych, kochanki, przyjaciol, pijemy, palimy, orgie!!! Ale mozeby tak jeszcze z 25% mozgu mi wyciac?
- OK
Przychodzi blondyn po 2 tygodniach.
- I jak jest teraz?
- No troche gorzej...
- A co sie stalo? Nie ma pan znajomych?
- Mam. Dalej orgie, dalej picie, palenie, kochanki, przyjaciele, kumple...
- To o co chodzi?
- Mam okres.



Mx_3_CK - 16 lis 2005 9:14
Wigilijny poranek. ona budzi Stefana o 7.00.
- Stefen, no Stefan, nie mam masa. Syszysz?
- A co ja na to poradz.
- Ubieraj si i id do sklepu.
- Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie maso. - Wejdziesz, naprzeciwko
kasy s lodwki, w pierwszej jest mleko, a w drugiej maso, id.

Stefan wsta, ubra si poszed do sklepu. Przeszed obok
kas, podszed do lodwki, wyj maso i poszed zapaci.
Na kasie staa zajeb***a laseczka. Stefan troch z ni pogada,
poartowa, a laska niespodziewanie zaproponowaa aby poszli
do niej. Poszli i troszk potentegowali.
Po upojnym popoudniu Stefan budzi si i widzi e jest przed 20.00.
Wyskakuje z ka i mwi do laski
- Masz mk?
- Mam.
- To przynie szybko i posyp mi rc.
Laska zdziwiona przynoszi mk i posypuje rce Stefana po
czym on wybiega z domu.

W domu Stefanowi drzwi otwiera ona.
- Stefan gdzie ty by, rodzina si zjechaa, zjedlimy
kolacj bez masa.
- Gdzie bye?
- Skarbie, jestem ci winny wyjanienie. Ot poszedem do sklepu,
z lodwki wyjem maso i poszedem zapaci. Na kasie staa zajeb***a
laseczka, troch z ni pogadaem, poartowaem, a ona mnie zaprosia do
siebie a u niej troch zabradziaylimy Obudziem si i szybko
przyjechaem do domu.
Zona wysuchaa wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w gosie
powiedziaa:
- Poka rce.
Stefan pokaza obsypane w mce rce, na co ona:
-Pie****sz, Stefan, znowu bye na krglach.



misiolot - 16 lis 2005 21:58
Pewien czowiek zmar i normaln kolej rzeczy stan przed witym
Piotrem. Ten mwi:
- Niestety, przyjacielu. Popenie w yciu straszny grzech i nie
zostaniesz wpuszczony do nieba, zanim za niego nie odpokutujesz.
Oszukiwae mianowicie na podatku dochodowym od osb fizycznych.
Twoja kara bdzie polegaa na tym, e wrcisz na Ziemi i spdzisz pi
lat z obrzydliw, oty i paskudn bab, ze wszystkimi maeskimi
obowizkami wcznie. Jeli ci si uda, wejdziesz do nieba.
Czowiek uzna, e pi lat to niewiele wobec perspektywy wiecznoci w
niebie, wrci na Ziemi i y z kaszalotem, ktrego mu wity Piotr
przeznaczy. Ktrego dnia, idc z ni po ulicy, zobaczy swego przyjaciela,
idcego z naprzeciwka w towarzystwie tak odraajcego babsztyla, e w
porwnaniu z ni kobieta naszego bohatera bya niczym erotyczny sen
nastolatka.

- Czoem, stary. Jak to si stao, e urzdujesz z tak paszczur?

- Hm, no wiesz. zmaro mi si niedawno. wity Piotr powiedzia mi, e
popeniem straszliwy grzech, oszukujc na podatku dochodowym od osb
fizycznych, przez co narnem rzd na grub kas, i e musz
odpokutowa, przeywajc pi lat na Ziemi z tym michem, ktre widzisz.
Panowie ucisnli sobie donie w penym zrozumieniu i obiecali sobie
wspomaga si nawzajem w biedzie. Kiedy ju mieli si rozej,
zauwayli wsplnego znajomego, idcego ulic w towarzystwie kobiety
piknej jak marzenie, o boskiej figurze, seksownej jak wszyscy diabli.

- Hej, stary! Rany bosskie, skde ty, stary kawaler, dorwa tak luf?

- Hm, szczerze mwic nie wiem. Pewnego razu obudziem si, a ona
leaa koo mnie. Od paru lat mam wszystko, o czym mog marzy: pikn
kobiet, cudownie prowadzony dom i obdny, naprawd bajeczny seks. Nie wiem
tylko, dlaczego zawsze, kiedy si skoczymy kocha, ona odwraca si do ciany
i mruczy co jak: "[tiiit] podatek dochodowy od osb fizycznych."



Mx_3_CK - 17 lis 2005 0:42
Jezus postanowi zej ponownie na ziemi w latach 70. Woodstock, hipisi i te sprawy. Akurat trafi pomidzy wiksz grup hipisw i mwi:
- Jezus jestem...
- Siema, siadaj z nami! Wyluzuj! Zapalisz sobie z nami i zobaczysz, bdzie fajnie!
Tak te Jezus usiad midzy hipisami. Ci zaczli si zaciga jointem i podawa nastpnemu. W kocu joint doszed te i do Jezusa. Jezus si zacign, zakrcio mu si w gowie, poda dalej... Kolejka przesza jeszcze kilka razy, a zjarany Jezus mwi:
- Wiecie... Jezus jestem...
- I o to chodzi!!




Strona 7 z 38 • Znalelimy 3633 wynikw • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38
  • zogi cholesterolowe wapienne
  • sterownik do g force fx5200
  • liczenie tygodni ciy in vitro
  • czy amortyzatory maja wplyw na wysokosc auta
  • dj lipsky in da mix 2010
  • © 2009 - Ceske - Sjezdovky .cz. Design downloaded from free website templates