Dowcipy





bajer0 - 08 cze 2006 19:37
Orkisetra kocielna na Opolszczynie, dyrygent pyta:

-Zymbalisten fertig?
-Ja, ja naturlich.
-Puzon fertig?
-Ja.
-Trompette fertig?
-Ja.
-Gut. Eins, zwei drei:

-"Boe, co Polsk...."

*******************************************

Administratora systemu powoano do wojska. Stoi guch noc na warcie i nagle widzi majaczca w ciemnociach sylwetk.
- Haso! - woa admin.
Odpowiada mu cisza.
- Haso! - woa ponownie admin.
Znowu cisza.
- Haso! - woa raz jeszcze.
Po trzykrotnym wezwaniu bez odpowiedzi, admin ciga z ramienia
kaasznikowa. Krtka seria, sylwetka upada.
- User unknown. Access denied... - mruczy do siebie zadowolony
administrator...

********************************************

Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie>>> >- Ma pan skrzyowanie rwnorzdne. Tu jest pan w samochodzie osobowym,>>>> >tutaj tramwaj a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy ?>>>> >- Motocyklista - odpowiada pytany.>>>> >- Panie, co pan wygadujesz - warczy zy egzaminator - To przecie>>>> >mwi, jest pan, tramwaj i karetka. Skd wzi si motocyklista ?>>>> >- A ch*j ich wie skd oni si bior...

********************************************

Najnowoczeniejszy Bank wiata, super sejf.
Waciciele postanowili przetestowa zabezpieczenia.
W tym celu zaprosili najlepszych zodziei wiata z Francji, Stanw, Niemiec i dwch Polakw -znanych z tego, e ukradli ksiyc.

Dla kadej ekipy postanowili zgasi wiato przed sejfem na p minuty i jeli po zapaleniu wiata sejf bdzie otwarty, ekipa moe zabra jego zawarto.

Pierwsi prbuja Francuzi, wiato si zapala - nie udao si.
Drudzy Amerykanie, wiato si zapala - nawet sprztu nie zdayli wyja.
Trzeci ruszaja Niemcy. wiato si zapala - nic, nie udao si.
Kolej na Polakw - wiato ganie, mija p minuty, waciciele prbuja zapali wiato-nic, prbuja po raz kolejny- nic...Z mroku sycha tylko cichy szept:
- [tiiit] ... Jarek, mamy tyle kasy na [tiiit] ci jeszcze ta arwka...?




Ks.Proboszcz - 15 cze 2006 14:53
Rzecz dzieje si w czasach, gdy masowo przywoono do Polski powypadkowy zom od Niemcw. Go przywiz cos takiego na lawecie do blacharz - masa pogitej blachy.
> - O w mord - mwi blacharz - niele trzanity. Bdzie za dwa tygodnie.
> Po tygodniu telefon. Dzwoni mechanik:
> - Panie, jest problem. Co to za marka?
> - A czemu?
> - No bo jakbym tego gwna nie klepa, wychodzi przystanek autobusowy...

Pyta dziennikarz przechodnia:
- Co pan dosta na swieta?
- Urodzio mi sie dziecko.
- No musi byc pan szcZesliwy
- Nie zupenie...
- A dlaczego?
- Bo ona zoya sie na prezent z ssiadem.

W pierwszej klasie pani wita nowych uczniw i zauwaa e trzech jest identycznych. - Czy wy jesteocie trojaczkami?
- Tak - odpowiadaj dzieci.
- A jak si nazywacie?
- Krzysio - mwi piskliwym gosem pierwsze dziecko.
- Zdzisio - mwi piskliwym gosem drugie dziecko.
- Wadysaw - mwi grubym basem trzecie dziecko.
Pani pyta - A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie gosy, a ty taki gruby?
- Bo mama miaa tylko dwie piersi wic ja musiaem pi browar.

Zdanie z 10 wyrazami i 4 kamstwami:
- Uczciwy Polak jedzie na trzewo swoim wasnym samochodem do pracy

Facet oglada mecz, nagle obraz mu si rozjecha. Pewnie znowu ptaki na antenie usiady - mysli i wychodzi na dach. A tam syn jego jedyny, Jasio, papierosy pali.
- Co ty robisz smarkaczu, co ty sobie myslisz?
- Tato patrz - odpowiada spokojnym gosem syn i wskazuje gowa przed siebie.
Ojciec patrzy i widzi pikny zachd soca, cae miasto spowite czerwienia...
- Kontemplujesz sobie pikno przyrody, a papieros pomaga ci wpas w stan melancholii, tak?
- Nie tato, nie o to chodzi - odpowiada Jasio, a poniewa zapa ostatniego macha wraca do domu.
Wicej o tym nie rozmawiali... a do nastpnego dnia.
Ojciec wychodzi na dach o tej samej porze i bez zdziwienia znw widzi jak jego syn mi fajki.
- Suchaj nie podoba mi si, e...
- Ale tato, patrz!
Facet patrzy i widzi tum ludzi wracajacych z pracy, kady si gdzies spieszy, kady gdzies biegnie.
- Palisz, bo czujesz si wolny i niezaleny, a to podkresla ten nastrj, tak?
- Nie tato, nie o to chodzi.
- To o co chodzi?!
- Patrz, jakie [tiiit] kka puszczam!





marcinkosky - 15 cze 2006 18:03
-Dlaczego wszyscy geje jada do Niemiec?????

-Bo Janas daje [tiiit]!!!!!!!



MAXX - 15 cze 2006 21:20
Nie wiem czy dobrze to pasuje i czy widzielicie ale fajne

http://www.mistrzowie-jogi.prv.pl/




Go - 15 cze 2006 23:00
NSTRUKCJA OBSUGI BANKOMATU

On:
1. Podjecha
2. Woy kart
3. Wprowadzi PIN
4. Wzi pienidze, kart i kwitek. Oryginalny kwitek schowa, a do saszetki woy uprzednio przygotowany do pokazania onie
5. Odjecha
6. Kupi kwiaty kochance
7. Kupi kwiaty onie

Ona:
Podjecha
1. Puci sprzgo
2. Zakl na szarpniecie
3. Wrzuci luz
4. Ustawi lusterko wsteczne na swoj twarzyczk
5. Skrzywi si do lusterka
6. Poprawi makija
7. Umiechn si do lusterka
8. Wysi otworem drzwiowym
9. Woy kluczyki do torebki
10. Wyj kluczyki z torebki i zamkn drzwi
11. Dogoni samochd i zacign rczny
12. Przej dwie przecznice, bo koo bankomatu byo miejsce tylko na dwie dugoci samochodu
13. Znale kart w torebce
14. Woy kart do bankomatu
15. Wyj z bankomatu kart telefoniczn i woy waciw
16. Znale w torebce karteczk z zapisanym wczeniej PIN'em
17. Wprowadzi PIN
18. Przestudiowa instrukcje
19. Wcisn Cancel
20. Wprowadzi kod jeszcze raz prawidowo
21. Wcisn Cancel
22. Znale w torebce kartk z PIN'em uywanej wanie karty
23. Wprowadzi sum do wypacenia
24. Zmniejszy sum do maksymalnego puapu
25. Zmniejszy sum do moliwoci wasnego konta
26. Wzi pienidze
27. Wrci do samochodu
28. Znale kluczyki do samochodu
29. Poszarpa si z drzwiami
30. Poprawi makija
31. Uruchomi silnik
32. Ruszy
33. Przeprosi w mylach waciciela pojazdu stojcego z tylu za porysowany zderzak
34. Przestawi wsteczne lusterko tak, aby byo wida samochd z tylu
35. Wrzuci bieg i puci sprzgo
36. Uruchomi silnik i zmieni bieg z "3" na "1"
37. Ruszy
38. Zatrzyma si
39. Cofn
40. Wyj z samochodu
41. Wrci do bankomatu i zabra kart z kwitkiem
42. Z powrotem do samochodu
43. Woy kart do portfela
44. Woy kwitek do torebki
45. Zanotowa na karteczce ile si wzio i ile zostao
46. Zwolni troch miejsca w torebce, aby zmieci portfel
47. Poprawi makija
48. Wrzuci wsteczny bieg
49. Wrzuci jedynk
50. Ruszy
51. Przejecha 3km
52. Zwolni rczny
53. Domkn drzwi
54. Podjecha pod sklep
55. Wyda wszystko



KAROLINAs - 19 cze 2006 12:37
Lepper z kierowc wracali pewnej nocy sw limuzyn z dalekiej podry,
nagle wyskoczya im winia. Nie przeya tego spotkania. Lepper widzc
co si stao, kaza kierowcy i wytumaczy wszystko rolnikowi i
powiedzie, ze wszelkie straty zostan zrekompensowane. Kierowca wrci
dopiero po godzinie z cygarem w zbach, butelka wina w rku, umiech na
twarzy, potargane wosy, poszarpane ubranie...
- Mj Boe, co ci si stao? - pyta Lepper.
- No c, rolnik dal mi wino, jego zona obiad, a ich 19 letnia crka,
chwile szalonej niezapomnianej rozkoszy.
- Cos ty im powiedzia?
- Ze jestem kierowca Andrzeja Leppera, by wypadek i winia nie
yje.....



KAROLINAs - 19 cze 2006 12:39
Na wiejskim weselu doszo do bijatyki. Podczas procesu sdowego sdzia prosi wiadka obecnego na weselu o zeznanie:-Niech pan opowie, jak byo. -Tacz sobie z panna mod jeden taniec, drugi, trzeci, czwarty, piaty, zaczynam sie dobrze bawi, a tu nagle pan mody podchodzi zdenerwowany i mnie obraa. odpaliem mu, eby si odwali i taczymy dalej... Nagle pan mody wzi zamach nog i... jak nie kopnie pann moda midzy nogi !
Sdzia: - Uuuuu To musiao bole!
- Jeszcze jak, panie sdzio! Trzy palce mi poama!



Xionc - 22 cze 2006 9:32
Pewnego razu zonka chlopu zachorowala.Do jednego lekarza do drugiego, trzeciego i nic. Nagle gosc dorwal gazete naglowek ,,super lekarz'' no to dawaj do niego z zona. Mowi: Panie doktorze zona nie je, nie pije, slaba jakas, w domu tez nic nie zrobi, garow nie myje, nie odkurza itd.itp. Na to lekarz: prosze-Pani do gabinetu,pan poczeka na korytarzu.Po 15min.zona wychodzi, lekarz-powinno byc dobrze.No i rzeczywiscie pojechali do domu, zona 100% odmiany-wszystko w porzadku. Minely dwa tygodnie,przychodzi do goscia sasiad i mowi, ze z zona ma to samo.No to wiele nie myslac w samochod i do slynnego lekarza.I to samo; lekarz-Pan niech poczeka na korytarzu a Pania zapraszam do gabinetu.I podobnie15min. kobieta wychodzi z gabinetu nie do poznania-zdrowa.Mija tydzen znajomy przychodzi ze swoja zona do goscia te same objawy, jada do lekarza ale, ze chlop byl tak ciekawy jak ten lekarz to robi podszedl pod okienko i podglada a tam lekarz poswa zone znajomego no ale c, mysli widocznie tak ma byc. No i za kolejny tydzien pech choroba dotknela ojca tego goscia.No to ojca do auta i jada do lekrza, a lekarz to samo; Pan niech poczeka na korytrarzu, a pana zapraszam do gab..... wtem gosc mu przerywa; Panie doktorze!!!! nie! nie!my juz go z bratem jebali!!!!-nic nie pomoglo. :-))))))))



KosteK - 22 cze 2006 10:39
Dwch staruszkw siedzi na aweczce pod domem spokojnej staroci. Patrz melancholijnie przed siebie, nagle jeden mwi:
- Tadziu, mam ju 75 lat. Jak bym si nie ruszy, wszystko mnie boli i z reumatyzmu. Jeste moim rwienikiem, powiedz, jak ty si czujesz?
- Jak nowo narodzony!
- Jak nowo narodzony?
- Tak. Nie mam wosw, nie mam zbw i chyba przed sekund zlaem si w gacie.



misiolot - 23 cze 2006 17:35
Facet y na bezludnej wyspie. Mia tam wszystko. Jedzenie, picie, dach nad
gow, brakowao mu jednak kobiety.
50 metrw od jego wyspy bya druga wyspa, pena piknych, wyuzdanych kobiet.
Codzie wieczorem obserwowa je gdy wyczyniay harce rodem z Lesbos. A one
przywoyway go, a on nie mg pyn, gdy akurat w tym miejscu zawsze
roio si od rekinw... A ycie byo mu milsze ni sex...
Pewnego dnia, gdy siedzia sobie na brzegu, obserwujc kobiety z drugiej
wyspy, podesza do niego zota abka.
- Cze, mwi. Jestem zota abka. Moge spenic Twe jedno yczenie. Jedno i
tylko jedno. Zastanw sie dobrze, bo szans masz jedyn i ostatni.
Go sie popatrzy i mwi:
- [tiiit] mi tu prosz mostek!
Na to abka stajac na [jakich?] apkach, wyginajc si do tyu:
- To [tiiit] wyduma....



Go - 23 cze 2006 18:08
Stra Poarna. Dzwoni telefon.
Dyurny:
- Sucham?
- W zeszym roku posadziem sobie konopie indyjskie. Wyrosy takie jakie cherlawe, adnego spida nie daj...
- Dokd dzwonisz, palancie! - denerwuje si dyurny. Dzwo na policj do sekcji narkotykw - tam Ci pomog.
I odkada suchawk. Po dziesiciu minutach znowu rozlega si dzwonek telefonu:
- A jak w tym roku posadziem, to wyrosa taka dorodna i tak w eb daje, e nawet pojcia nie masz!!!
- Ju Ci mwiem palancie! Dzwo na policj!
I znowu rzuci dyurny suchawk na wideki. Po p godzinie znowu telefon:
- Sam jeste palant! Nie odkadaj suchawki... Dzwoni... bo u ssiada chaupa si pali...
A jak przyjedziecie, zaczniecie biega z tymi swoimi wami... patrzcie pod nogi... nie zadepczcie...



ahs - 24 cze 2006 10:20
Domowy sposb na utrzymanie higieny:

1. Podnie obydwie czci klapy i wlej do miski klozetowej dwie yki szamponu dla zwierzt.

2. We kota na rce i gaszcz go cay czas po drodze do azienki.

3. Jednym pynnym ruchem umie kota w kibelku i opu desk. Moliwe,e bdziesz musia stan na klapie.

4. Kot samoczynnie wprawi si w ruch i wytworzy obfit pian. Nie zwracaj uwagi na odgosy dobiegajce ze rodka - kotu sprawia to prawdziw frajd.

5. Trzy - lub czterokrotnie spu wod. Ten etap to "dokadne pukanie".

6. Niech kto otworzy drzwi wejciowe do domu. Upewnij si, e droga pomidzy azienk a drzwiami wejciowymi jest wolna.

7. Sta jak najdalej za toalet i szybko podnie obydwie klapy.

8. Kot wyskoczy z prdkoci wiata, wymknie z azienki i pobiegnie sobie gdzie, gdzie bdzie mg si wysuszy.

9. Zarwno toaleta, jak i kotek bd lni czystoci.



Misiek-Bechatw - 25 cze 2006 11:01
Komisja wojskowa

- Zawd ojca?
- Ojciec nie yje.
- Ale kim by?
- Grulikiem
- Ale co robi?
- Kaszla.
- Ale z czego y? Z tego sie przeciez nie yje.
- Przecie mowi, e nie yje...



Ada - 28 cze 2006 18:17
Chicago. Lata 20. ubiegego wieku. Cikie lata prohibicji. Po chodniku idzie kobieta w ciy. Za rogu ulicy wyjeda czarny automobil. Na przeciw niego drugie auto. Nagle otwieraj si okna wozw i zaczyna si strzelanina. Dwie kule przypadkowo trafiaj kobiet. Szybka reakcja pogotowia uratowaa kobitk. Ba, urodzia chopca i dziewczynk. Zdrowiusiekie dzieciaczki.
Mino 15 lat. Owa kobieta gotuje obiad. Wchodzi dziewczynka:
- Mamusiu, ale si ciekawa sytuacja przydarzya. Ot sikam ja sobie, a tu nagle, bach, do sedesu wpada oowiana kulka.
- Wiesz, cru byo tak...
I mama opowiedziaa crce krwaw histori sprzed lat. W tym momencie wchodzi synek.
- Ale jaja, mama, ale si sytuacja zdarzya...
- Wiem, wiem, sikae i oowiana kulka wpada do sedesu.
- Nie, mamusiu, waliem konia i zabiem babci



Go - 28 cze 2006 20:29
Ruski mafioso wybra sie na ryby i jak to ruski mafioso mia ze dwa
zote ancuchy (po pl kilo kady) na szyi, na kadym palcu zoty
sygnet, a w kieszeni gruby rulon dolarw - oczywiscie same setki. Wzil
ze soba trzy flaszki. Zimno byo wic obrci je po kolei. Oczywicie
upi si i usnl. Budzi sie, a tu nie ma ancuchw, sygnetw, ani
dolarw. Zadzwoni z komrki po swoich ludzi i nie mino p godziny, a
podjechaly cztery czarne mercedesy, w kadym po piciu ludzi, wszyscy z
kaachami. Stwierdzili, e to najprawdopodobniej kto z okolicznej wsi
obrobi szefa. Wpadaj do wsi i pytaj o sotysa. Kto z miejscowych
wskaza dom po rodku wsi. Wpadaja do
sotysa, a tam na ganek wychodzi facio w kufajce, na szyi ma dwa zote
ancuchy na kadym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje mu rulon
100 dolarwek. Przeadowali bro i pytaj skd to wszystko ma. Soltys
mwi:
- No nie uwerzycie chopaki. Id sobie przez las z psem na spacerze, a
tu nad brzegiem jeziora ley jakis facet w trupa pijany i ma to wszystko
przy sobie. No to go obrobiem, na koniec zernem w dup i poszedem
do domu. Chopaki patrz pytajcym wzrokiem na szefa. Szef podchodzi do
sotysa, przyglda si chwil byskotkom i mwi:
- To nie moje.



Misiek-Bechatw - 29 cze 2006 7:58
Matka krzyczy na crk:
- Zabraniam ci wraca tak pno do domu. Masz dopiero 17 lat. Ja w twoim wieku...
- Wiem, wiem. - przerywa crka - Siedziaa stale w domu... bo ja miaam pi miesicy...



qpr - 30 cze 2006 5:43
Co to jet dugie, piewa i sra po lasach?
.
.
.
.
.
.
.
.
Pielgrzymka do Czstochowy




Grzyby - 30 cze 2006 10:27
qpr - doskonae



nemi - 03 lip 2006 15:20
Ponizej cytuje jedno z pytan, ktore pojawilo sie na egzaminie na wydziale
> chemii NUI Maynooth (National University of Ireland)
> Odpowiedz jednego ze studentow bya na tyle wyjatkowa, ze profesor
> podzielil si z nia ze swoimi kolegami a pozniej jej tresc przedstawil w
> internecie.
> Pytanie:
> Czy pieklo jest egzotermalne (oddaje ciepo) czy endotermalne (absorbuje
> ciepo)?
> Wiekszosc odpowiedzi oparta bya na prawie Boylesa, ktre mowi ze w
staej
> temperaturze objto? danej masy gazu jest odwrotnie proporcjonalna do
> jego ci?nienia.
> Jeden ze studentow napisal tak:
> Najpierw musimy stwerdzic jak zmienia si masa piekla w czasie. Do tego
> potrzeba jest liczba dusz ktre ida do piekla i liczba dusz ktra pieklo
> opuszcza. Moim zdaniem, mona ze sporym prawdopodobienstwem przyjac, ze
> dusze, ktre raz trafily do piekla nigdy go nie opuszczaja.Na pytanie ile
> dusz idzie do piekla, mona spojrzec z punktu widzenia wielu istniejacych
> dzisiaj religii. Wiekszosc z nich zaklada ze do piekla idzie sie wtedy
gdy
> nie wyznaje si tej wlasciwej wiary. Poniewa religii jest wiecej ni
> jedna i dlatego ze nie mona wyznawac kilku religii jednoczesnie, mona
> zalozyc, ze wszystkie dusze ida do piekla.
> Patrzac na czestotiwosc narodzin i smierci mona zalozyc, ze liczba dusz
w
> piekle wzrastac bedzie logarytmicznie. Rozwazmy wiec pytanie o
> zmieniajacej si objetosci piekla. Poniewa wg prawa Boylesa wraz ze
> wzrostem liczby dusz rozszerzac si musi powierzchnia piekla tak aby
> temeratura i cisnienie w piekle pozostaly stele istenieja dwie
mozliwosci:
>
> 1. Je?li pieklo rozszerza si wolniej ni liczba przychodzacych do niego
> dusz, temperatura i cisnienie w piekle bdzie tak dlugo roslo az pieklo
> si rozpadnie.
> 2. Je?li pieklo szybciej si rozszerza ni liczba przychodzacych tam
dusz,
> wwczas temperatura i cisnienie w piekle bdzie spadac tak dlugo az
pieklo
> zamarznie.
> Ktra z tych mozliwosci jest bardziej realna?
>
> Je?li wezmemy pod uwage przepowiednie Sandry, ktra powiedziala do mnie:
> "predzej pieklo zamarznie ni si z toba przespie", jak rwnie to ze
> wczoraj z ni spalem, moliwa jest tylko ta druga opcja. Dlatego tez
> jestem przekonany, ze pieklo jest endotermalne i musi byc ju
zamarzniete.
> Z uwagi na to ze pieklo zamarzlo, mona wnioskowac, ze adna kolejna
dusza
> nie moae trafic do piekla, a poniewa pozostaje jeszcze tylko niebo
> dowodzi to tez istnieje Osoby Boskiej, co z kolei tlumaczy dlaczego
Sandra
> caly wczorajszy wieczor krzyczala: "Oh God"
>
> Student otrzymal ocene ' Bardzo dobry ' *

Ffara cierpia na zaniki pamici. Pewnego dnia, gdy przyszli do niego gocie, zacz opowiada, e teraz leczy si u bardzo dobrego lekarza. Przyjaciele zapytali wic, jak w medyk si nazywa.
– No wanie, miaem na kocu jzyka... Pamitacie moe, by taki grecki poeta, w staroytnoci, taki lepy...
– Homer. Ten lekarz ma na nazwisko Homer?
– Nie, nie. On napisa tak epopej, o tym jak Grecy tukli si pod takim miastem, ktre prbowali zdoby...
– Zdobywali Troj. To co, ten lekarz podobnie si nazywa? Albo mieszka na takiej ulicy?
– Nie, nie. Tam by taki wdz tych, no, Grekw, taki gwny...
– Agamemnon?
- Tak! No i on mia brata, jak mu tam...
– Menelaosa. Ale co to ma wsplnego z lekarzem?
– Zaraz mwi. I tam by taki wdz trojaski, ktry temu Mene... jak mu tam, uprowadzi on.
– Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa si Parys?
– Nie. Ta ona, co on j uprowadzi, to jak miaa na imi?
– Helena.
– Wanie. Helenaaa! Helenkaaa – Ffara woa do ony myjcej w kuchni naczynia. – Jak si nazywa ten mj lekarz?

Wsiada informatyk do takswki. Taksiarz pyta:
- Dokd jedziemy, jaki adres?
- 192.168.4.1

Chuck Norris
• Chuck Norris nie musi wcza wiata. Po prostu wchodzi do domu, a napicie samo ronie.

• Chuck nie musi zna jzykw obcych. Wszyscy znaj jezyk Chucka. Wszyscy, ktrzy chc y.

• Kopniak z pobrotu w wykonaniu Chucka Norrisa zosta wpisany na list wiatowego dziedzictwa kulturowego UNESCO.

• Wystarczyo 5 sekund z Chuckiem Norrisem, aby Donald Tusk nauczy si wymawia R.

• Najwikszym dawc organw na wiecie jest Chuck Norris. Dawc cudzych organw.



jacobs - 03 lip 2006 20:50

puhcio jak kupi DU to te sie pewnie zesra



Italiano - 04 lip 2006 12:21

puhcio jak kupi DU to te sie pewnie zesra o




Puhcio - 04 lip 2006 13:55
Taaa ... ze szczescia.



Puhcio - 04 lip 2006 13:56
W ogole to jacobs przestan sie tak czepiac, i zobacz na swoja mazde



jacobs - 04 lip 2006 15:16

W ogole to jacobs przestan sie tak czepiac, i zobacz na swoja mazde
o ku*wa, kto mi poprzebija opony??



Globy - 04 lip 2006 16:42
Dzieci, nie kloccie sie



Mateusz - 04 lip 2006 19:57
Kilka cytatw z komentatorw sportowych

"Jada cay peleton, kierownica koo kierownicy, peda koo pedaa"

"Pani Szewiska nie jest ju tak wiea w kroku jak dawniej" - Bohdan Tomaszewski

"Puci Bka lew stron" - Dariusz Szpakowski

"Wszystko w rkach konia" - Jan Ciszewski przed decydujcym przejazdem Jana Kowalczyka w Moskwie

"Sytuacja zmienia si diametralnie o 360 stopni" - Jacek emantowski

"Mirosaw Trzeciak zdoby gola po indywidualnej akcji caego zespou" - Dariusz Szpakowski

"Henryk Wardach to stary wyjadacz parkietw" - Maciej Henszel

"Wodek Smolarek kry jak elektron koo jdra Zbyszka Boka" - Dariusz Szpakowski

"Swietana Fomina jest bardzo dowiadczona i duo daje" - trener Roman Haber

"Jeszcze trzy ruchy i Woszka bdzie szczliwa" - Artur Szulc o kajakarce Josefie Idem

"Gol jest wtedy, kiedy pika caym swoim obwodem przekroczy odlego rwn obwodowi piki" - Andrzej Zydorowicz

"Do tej fazy kiedy przegrywajcy przegrywa, mamy jeszcze troch czasu" - Dariusz Szpakowski

"Trzy minuty, czyli zatem okoo 100 sekund" - Jacek Laskowski

"Wybi pik na tak zwana pa" - Jan Tomaszewski

"Jak pastwo widzicie, nic nie wida w tej mgle" - Edward Durda

"Nie ukrywam: podgrzewam bbenek" - Artur Szulc

"Szurkowski to cudowne dziecko dwch pedaw" Bohdan Tomaszewski

"Wida wielkie oywienie w kroku Lewandowskiego" - Bohdan Tomaszewski (radio) o biegu na 800m z udziaem Stefana Lewandowskiego.

"Mona to wyczyta z twarzy konia, gdy jest zblienie" - Wojciech Mickunas

"A teraz czymy si z magnetowidem"

"To nie by bd, to by wielbd" - Jan Tomaszewski

"Banasik... Banaszak... Banasiak konkretnie" - Hubert Kwinta

Pozdrawiam, Mateusz.



andrev001 - 05 lip 2006 2:26
Wchodzi kierowca TIRa do baru i mwi:
- Poprosze kieliszek vodki, TFU [tiiit] MATIZ!!
Barman daje, kierowca wypija i mwi:
- Jeszcze jeden kieliszek, TFU [tiiit] MATIZ!!
Barman polewa lekko zdziwiony, a kierowca znowu:
- Jeszcze jeden! TFU [tiiit] MATIZ!!
Barman nie wytrzymuje:
- Czego po kadym kieliszku powtarzasz "TFU [tiiit] MATIZ!!"
Kierowca odpowiada:
- Wjechaem moim 30 tonowym TIRem do rowu, a tu podjeda facet Matizem TFU [tiiit] MATIZ!!
i mwi, e mi wycignie tego TIRa, a ja mu na to, e jak mu si uda to mu "laske" ze szczscia zrobie
TFU [tiiit] MATIZ!!
TFU [tiiit] MATIZ!!...



Italiano - 05 lip 2006 6:19

TFU [tiiit] MATIZ!!..




Globy - 06 lip 2006 9:13
SOWNIK WSPLCZESNEGO JEZYKA POLSKIEGO
(DLA BIZNESMENW ZE SWIATA)

NA SWIECIE : Szanowny kolego, dlugo nie widzielismy sie!
U NAS : Kope lat, [tiiit] mac!
- --------
NA SWIECIE : Pan to jest bardzo wyksztalcony.
U NAS : Co za pedal.
- --------
NA SWIECIE : Nie zauwazyl pan wszystkich aspektw umowy.
U NAS : [tiiit] slepiec.
- --------
NA SWIECIE : Pan raczy zartowac.
U NAS : [tiiit] cie?
- --------
NA SWIECIE : Nie, nie ma pan racji.
U NAS : [tiiit] ci w [tiiit].
- --------
NA SWIECIE : Dane ktre posiadacie nie odpowiadaja faktom.
U NAS : Nie [tiiit]!
- --------
NA SWIECIE : Pana sekretarka jest bardzo sympatyczna.
U NAS : Posuwasz ja?
- --------
NA SWIECIE : Smacznego.
U NAS : Udlaw sie [tiiit].
- --------
NA SWIECIE : Jaka funkcje pelni ten pan w firmie?
U NAS : Co to za fiut?
- --------
NA SWIECIE : Chwilowo nie jestesmy zainteresowani reklama.
U NAS : Na [tiiit] mi reklama.
- --------
NA SWIECIE : Wydaje mi sie, ze z jego zdaniem nie musimy sie
liczyc.
U NAS : [tiiit] go.
- --------
NA SWIECIE : Ten projekt jest latwy do zrealizowania.
U NAS : Z palcem w [tiiit].
- --------
NA SWIECIE : To niemozliwe.
U NAS : Takiego wala.
- --------
NA SWIECIE : Chwilowo nasza firma nie prosperuje najlepiej.
U NAS : Jestesmy w gwnie.
- --------
NA SWIECIE : Pan jest bardzo ostroznym rozmwca.
U NAS : Dyplomata [tiiit].
- --------
NA SWIECIE : Dlaczego nie zgadzacie sie na dalsza wsplprace?
U NAS : [tiiit] was?
- --------
NA SWIECIE : Rozwj sytuacji na rynku nie idzie w pomyslnym
kierunku.
U NAS : Jest [tiiit].
- --------
NA SWIECIE : To wplywowi panowie.
U NAS : Same [tiiit].
- --------
NA SWIECIE : Ten pan nie ma znaczacych kontaktw.
U NAS : Moze mi zrobic laske.
- ------
--
NA SWIECIE : Dziekuje!
U NAS : (Wyraz nie istnieje)



KosteK - 07 lip 2006 13:37
Umiera papie. U wrt raju sw Piotr go pyta:
- Kto ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarz.
- No, namiestnik Paski na Ziemi.
- To Bg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem gow kocioa katolickiego!
- A co to takiego?
Papie zrobi gupi min i a mow mu odebrao.
- Dobra - mwi sw Piotr - Czekaj tu, id spyta szefa. (tup, tup, tup)
- Panie Boe, masz chwilk? Jest tu taki jeden, mwi, e jest papieem,
Twoim namiestnikiem na Ziemi, gow czego tam..
- Nie kojarz. Ale moment... Jezusie, moe ty co o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarz. Ale pjd z nim pogada. Po chwili wraca Jezus
zwijajc si ze miechu i mwi:
- Pamitacie to kko rybackie, ktre zakadaem 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory dziaaj!



jacobs - 07 lip 2006 13:52

- Pamitacie to kko rybackie, ktre zakadaem 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory dziaaj!





Go - 08 lip 2006 8:12
ali si Franek znajomemu:
- Miaem takiego piknego wa ogrodowego, mwi ci, rczna robota dziadka, w mia ponad kilometr i by cenn pamitk rodzinn, a tu wczoraj przyszed komornik i zabra mi tego wa.
- A za co?
- Nie wiem, powiedzia, e za dugi.

Blondynka wpada do apteki z pretensjami:
- Czy moglibycie zacz odbiera ten cholerny telefon? Czowiek dzwoni w wanej sprawie, a tu nic i nic...
- Hmm... a pod jaki numer pani dzwoni?
- 08002200
- A skd pani go ma?
- No przecie na drzwiach macie napisane!
- Ach tam... To s godziny otwarcia apteki.



andi68 - 08 lip 2006 18:38
W niemieckiej telewizji miej si z Polakw.Moe co na odwrt(z RMF).
-Gdzie le Niemcy?
Pod Stalingradem.

-Czy Niemki ustpuj urod Polkom?
Tak.Na 10 Niemek 12 jest brzydkich.



bratGrzyba - 10 lip 2006 23:51
wiecie dlaczego nasza reprezantacja pilkarska przypomina jadra?........ - zawsze biora udzial ale nigdy nie wchodza

sory ale nie posiadam polskiej czcionki



bratGrzyba - 11 lip 2006 0:01
wiecie jaka jest roznica miedzy szefem (bosem) a hu.em? prawdziwy h.j nigdy nie bedzie bosem!



jacobs - 11 lip 2006 8:50

hu.em
a co to jest??



Grzyby - 11 lip 2006 11:59

a co to jest??
oj jacobs to to zwyky [tiiit]



jacobs - 11 lip 2006 12:32

oj jacobs to to zwyky [tiiit]




bratGrzyba - 11 lip 2006 20:38
Jedzie sobie Arab na wielbladzie a za nim po piasku w tym goracu idzie kobieta, z naprzeciwka nadjezdza na wielbladzie inny Arab i pyta kolege:
- witam, gdzie jedziesz??
a on na to:
- zona mi przychorowala troszke i jade do lekarza .... hihi

pozdrawiam



marakus - 12 lip 2006 7:33
Jedzie Arab po pustyni a przed nim idzie kobieta. Spotyka koleg:
- Witaj, amiesz odwieczn tradycj, przecie kobieta powinna i 10 m za wielbdem a nie 20 przed!!!
- No tak ale wtedy nie byo jeszcze pl minowych



marakus - 13 lip 2006 16:50
Laboratorium chemiczne. Blondynka pyta brunetk:
> - Co robisz?
> - Ekstrahuj... - odpowiada brunetka.
> - Naprawd!? Zrb mi ze dwa...
>
> Dzie kobiet, a tu jeden z podwadnych przynosi swojemu kierownikowi
> (mczynie) kwiaty, a na to kierownik zdumiony:
> - Co pan, przeciez to Dzien Kobiet.
> - No wiem ale pomyslalem ze przyniose panu, bo z pana taka ku*wa.
>
>
> -Kochasz mnie skarbie?
> - Kocham...
> - A adna jestem?
> - adna...
> - A podobam Ci si ?
> - Podobasz ...
> - A powiedz cos od siebie.
> - Dobranoc, Zofio...
>
> Syn rozwizuj krzywk i przy jednym z hasel prosi ojca o pomoc:
> - Tato, szpara u kobiety na "P"?
> - Poziomo czy pionowo?
> - Poziomo...
> - To bdzie "pysk".



zulek - 14 lip 2006 6:51
Facet y na bezludnej wyspie. Mia tam wszystko. Jedzenie, picie, dach
nad gow, brakowao mu jednak kobiety.

50 metrw od jego wyspy bya druga wyspa, pena piknych, wyuzdanych
kobiet. Codzie wieczorem obserwowa je
gdy wyczyniay harce rodem z Lesbos. A one przywoyway go, a on nie
mg pyn, gdy akurat w tym miejscu zawsze roio si od rekinw... A
ycie byo mu milsze ni sex... Pewnego dnia, gdy siedzia sobie na
brzegu, obserwujc kobiety z drugiej wyspy, podesza do niego zota abka.
- Cze, mwi. Jestem zota abka. Moge spenic Twe jedno yczenie.
Jedno tylko jedno. Zastanw sie dobrze, bo szans masz jedyn i ostatni.
Go sie popatrzy i mwi:
- [tiiit] mi tu prosz mostek!
Na to abka stajc na [jakich?] apkach, wyginajc si do tyu:
- To qrrwwwa wyduma....



Grzyby - 14 lip 2006 7:35
Pukanie do drzwi. Otwiera pani domu, za progiem ebrak:
- A czego wam trzeba, dobry czowieku?
- Kawaek chleba, szanowna pani, gdyby si znalaz, bybym nad wyraz zobowizany...
- Ach, dobry czowieku, macie szczcie! Mielimy dzisiaj ma uroczysto i sporo torta zostao!
- Ale! Szanowna pani zbyt askawa! Tylko chleba kawaek!
- Ach, dobry czowieku! To aden kopot!
Pani domu przynosi spory kawa torta i z dum wrcza go ebrakowi.
Ten,
chcc nie chcc przyjmuj i pod nosem szepcze:
- K...! Jak teraz denaturat przez to gwno przesczy?
=====
Przychodzi baba do lekarza z pugiem w plecach a lekarz do niej:
-Orzesz [tiiit]!
=====
Rozmawiaj trzy bociany. Pierwszy mwi:
- Ja to cay tydzie lataem nad jednym domem!
- I co?
- Urodzi sie chopczyk.
- A ja - mwi drugi - to dwa tygodnie lataem nad jedna chaup!
- I co ?
- Urodzia sie dziewczynka!
Na to trzeci:
- A ja to trzy tygodnie lataem nad plebania!
- I co? I co?
- Ale mieli pietra!!!
=====
Czemu mode dziewczyny "robi sobie" kolczyk w ppku?
- eby by bardziej sexi!!!
A po co kolczyk tym starym kobietom???
- eby byo mona na nim powiesi choink zapachow!!!
=====
Bawi si kredki z owkami. Po imprezce jedna kredka mwi do drugiej:
- Jestem w ciy.
- Z ktrym?!?!?
- Chyba z tym bez gumki.
=====
- Kochanie! Mam wspaniay pomys na dzisiejszy seks!
- ?!
- Wsadz ci go do ucha!
- Zwariowaes! Mog od tego oguchna!
- Niemoliwe! Od 20 lat wsadzam ci do ust i nie moesz si zamkn!
=====
Dwch 80-letnich staruszkw spotyka si w parku.
- Wiesz - mwi jeden - chyba moja ona umara.
- Dlaczego tak mylisz? - drugi na to.
- No niby z seksem jak dawniej, ale mieszkanie nieposprztane.
=====
Do Urzdu Stanu Cywilnego przychodzi Indianin i mwi:
- Chciabym zmieni nazwisko.
- A jak si Pan nazywa?
- Waleczny Orze Spadajcy z Nieba na Wrogw Uderzajcy Ich Znienacka.
- A jak chce si Pan nazywa?
- Jebudu.
=====
Wraca pijany m do domu po dwch dniach balangi. ona, chcc pokaza jaka to ona jest dobra, rozbiera go i mwi:
- O, mj ty biedaku, znowu te delegacje, ale jeste zmczony. Wida lady szminki na torsie:
- Znowu ta lepa sekretarka ochlapaa ci winem...
ciga mu spodnie i widzi damskie figi. Nagle zaniemwia, a m:
- No, kombinuj, maa, kombinuj.
=====
Przychodzi Maniu do domu:
- Mamo, eni si!
- Jak ona ma na imi?
- Roman.
- Maniu, Roman to przecie chopiec!
- [tiiit], cocie si wszyscy uparli - w przyszym tygodniu Romu koczy czterdzieci lat, a wszyscy w kko chopiec i chopiec...!
=====
Dentysta schyla si wanie nad pacjentem i ma zamiar rozpocz borowanie, gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
- Czy mi si to tylko wydaje, czy te trzyma pan rk na moich jdrach?
Pacjent spokojnym gosem:
- To tylko taka maa asekuracja. Bo przecie nie chodzi o to, ebymy sobie bl zadawali... Prawda, Panie Doktorze...?
=====
Pyt: idzie sobie trzech posw w dugich paszczach, po czym pozna, e jeden z nich jest z Samoobrony?
Odp: jeden ma paszcz wpuszczony w spodnie.
=====
Jasio wysa list do swoich dziadkw. Dziadek czyta list babci na gos:
"Kochani dziadkowie, wczorej poszedem pierwszy raz do szkoy i miaem godzine wychowawcz. Wychowawczyni powiedziaa, e musimy zawsze mwi prawd wic si Wam do czego przyznam. W te wakacje jak byem u was to zszedem do piwnicy nasraem do soja z kompotem i odstawiem z powrotem na pke. Jasio"
Dziadek skoczyl czyta, [tiiit] babk w ryj i mwi:
- A mwiem ci "Gwno"! Ale ty "zcukrzyo sie, zcukrzyo sie"!!!
=====
Osiemnastoletnia dziewczyna przysza do swojej matki i mwi jej, e okres jej si spnia o dwa miesice.. Przeraona matka pobiega do apteki po test ciowy, i po chwili wiadome jest e dziewczyna jest w ciy.
Zdenerwowana
matka krzyczy:
- Co za winia Ci to zrobia. Musisz mi powiedzie, chc go pozna.
Wic dziewczyna pobiega do pokoju i zadzwonia do znajomego. Po p godziny pod dom zajeda nowiutkie Ferrari z ktrego wysiada przystojny, elegancko ubrany go w rednim wieku. Wszyscy siadaj przy stole i go
mwi:
- Wasza crka mi powiedziaa o co chodzi, ja jednak niestety, ze wzgldu na moj rodzin, nie mog si z ni oeni. Jednak zapewniam Was, e nie chce si miga od odpowiedzialnoci, wic jeeli urodzi si crka to zapisz jej 3 sklepy i milion dolarw. Jeeli to bdzie syn to dostanie 2 fabryki i milion dolarw. A gdy urodz si bliniaki to dostan po 5 milionw dolarw. Jednak jeeli Wasza crka poroni...
W tym momecie wtrca si ojciec, ktry od samego pocztku nie odezwa si
sowem:
- To przelecisz j jeszcze raz!
=====
Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
- Ma pan skrzyowanie rwnorzdne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj tramwaj, a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy?
- Motocyklista - odpowiada pytany.
- Panie, co pan wygadujesz - warczy zy egzaminator - To przecie mwi, jest pan, tramwaj i karetka. Skd wzi si motocyklista?
- A ch*j ich wie, skd oni si bior.



Grzyby - 14 lip 2006 7:38
To teraz co o naszych kochanych ssiadach zza Odry

- Niemieccy pikarze s jak niemieckie jedzenie, eby byli dobrzy musz by przywiezieni z Polski

- Ostatnio tynkowaem dom pewnego satyryka z Niemiec. Jego ona mwia na do widzenia, e ma dziki mnie najpikniejszy tynk w caym miecie , oraz pierwsze orgazmy od 5-ciu lat.

- Dlaczego prostytutki na Mundial w Niemczech s importowane? eby Niemki nie musiay dopaca.

- Dlaczego Niemcy nie radz sobie z powodziami? Bo nie da si ich rozstrzela.

- Niemcy wymylili nowa mikrofalwk, ma 10 miejsc siedzcych.

- Jedcie do Niemiec, majtek waszych dziadkw ju tam jest.

- Jak to jest, e w Niemczech produkuj tyle dobrych samochodw? Jak si matakie ony, czym trzeba si zaj.

- Dlaczego Niemcy lubi Mercedesy? Bo maj celownik i czuj si jak w Tygrysie.

- Co to znaczy, gdy krowa jest adniejsza od kobiety? Po prostu przekroczye granic na Odrze.

- Jak odrni niemieck kobiet od niemieckiej krowy? Po kolczykach.

- Dlaczego narodowy test inteligencji Niemcw wypad tak sabo? Bo pisali ludzie, a nie krasnale ogrodowe.

- Dlaczego Niemiec nie zapie AIDS? Bo nie ma przyjaci.

- Po czym pozna postpowego Niemca? Nie odwozi dziadkw do domu starcw tylko na zabieg eutanazji.

- Dlaczego japoski sdzia nie uzna bramki Krzynwka? Bo z przyzwyczajenia na widok Niemcw podnis rk do gry.

- Gdzie le Niemcy? Pod Stalingradem.

- Wiecie, jak powstay Niemcy? Ot siedzia sobie Pan Bg nad rzek Odr i moczc nogi w pyncej wodzie, z gliny lepi nasz pikny kraj. A to, co mu nie wyszo, wyrzuca za siebie.

- Dlaczego Krzyacy przegrali pod Grunwaldem? Bo mieli wtedy parad rwnoci.

- Wiecie, e na 10 kobiet niemieckich 12 jest brzydkich?

- Wyznanie maego Fritza: Mj dziadek zgin w Aschwitz. Spad z wieyczki...



zulek - 14 lip 2006 7:57
Sorki Grzyby ale te o kobietach i zaszociach historycznych s obraliwe wrcz chamskie - nie popieram takich "akcji"



Grzyby - 14 lip 2006 8:15
Nie kademu si musz podoba.



marakus - 14 lip 2006 12:00
Rozmowa dwch gostkow:
> - Suchaj, jak nazywa sie zupa z wielu kur?
> - Nie mam pojecia.
> - Rosol, Z KUR WIELU.
> - Dobre, musze opowiedzie swojemu szefowi.
> Drugi dzie w pracy:
> - Szefie, szefie, jak sie nazywa zupa z wielu kur?
> - Nie wiem.
> - Ros, ty h*ju!
>
> ona do ma:
> - Kochanie powiedz mi co sodkiego...
> - Nie teraz, jestem zajty.
> - Kochanie, no powiedz mi co sodkiego...
> - Naprawd, teraz nie mam czasu.
> - Ale kochanie, chocia jedno swko...
> - Mid, do ku*wy ndzy i [tiiit] si!
>
> Fryzjer do klientki z tlustymi wlosami:
> - Strzyenie, czy wymiana oleju?
>
> M wraca pno do domu. ona ju ley w ku, wic m szybko si
> rozbiera i przytula si do niej. ona:
> - Nie zaczynaj dzisiaj. Boli mnie gowa.
> - Zmwiycie si dzisiaj czy co, do jasnej cholery?!
>
> Wchodzi kocielny do kocioa na godzine przed sum i widzi jak
> kobiecine, ktra kleczy przed figur i sie modli. Przygotowawszy koci
do
> mszy, poszed do zakrystii. Po mszy pogasi wiece i wychodzi, ale widzi
t
> sam babin, jak dalej si modli Podchodzi do niej i pyta:
> - A co wy tu, starowinko, tak dugo si modlicie?
> - Zgrzeszyam, bo ja strasznie kln i ksidz kaza mi odmwi
pidziesit
> zdrowasiek do w. Piotra.
> - Ale to jest w. Antoni, babciu!
> - No esz [tiiit] ma!!! Czterdzieci siedem zdrowasiek psu w dup i poszo

> si [tiiit]!!!
>
> M pyta on po stosunku:
> - Miaa orgazm?
> - Tak.
> - I co si mowi?
> - Dziekuj.
>
> M do ony:
> - Masz ochot na szybki numerek?
> - A s jakie inne?
>
>
> Szef do sprztaczki blondynki:
> - Pani Jadziu, prosz posprzta wind.
> - Na kadym pitrze?
>
> - Dlaczego student jest podobny do psa?
> - Bo jak mu si zada jakie pytanie, to tak mdrze patrzy...
>
>
> Nasze stosunki seksualne byy tak aktywne, e po wszystkim nawet ssiedzi

> wychodzili zapali.
>
>
> Gos z radia:- Czas na porann gimnastyk.
> Jestecie gotowi? No, to zaczynamy! Gra-d, gra-d... A teraz druga
> powieka!!!
>
>
> P: Jaka jest najczciej spotykana wada postawy u onatych facetw?
> O: Dupa na boku.
>
>
> Rozmowa dwch kolegw:
> - Syszaem, e s w sprzeday takie szka, przez ktre wszystko wydaje
si
> pikniejsze, nawet wasna ona...
> - Znam je ju od lat. S dobre, tylko stale trzeba je napenia..



Globy - 14 lip 2006 16:43

- Kochanie! Mam wspaniay pomys na dzisiejszy seks!
- ?!
- Wsadz ci go do ucha!
- Zwariowaes! Mog od tego oguchna!
- Niemoliwe! Od 20 lat wsadzam ci do ust i nie moesz si zamkn!


Przychodzi wielki i gruby facet do lekarza. Prosi o tabletki na odchudzanie.
- Dam panu supermocne tabletki na diete, ale prosze brac tylko 1 dziennie!
Facet sobie mysli "co tam mi tu bedzie [tiiit]", nalykal sie pol fiolki, popil wodka i poszedl spac. Wstaje rano, patrzy, a tu sama skora i kosci. A ze wazyl przedtem ze 300 kg, tej skory mial bardzo duzo. Zarzucil wszystko na plecy i znowu poszedl do lekarza na badanie. W czasie badania lekarz:
- A co to za blizna na ramieniu?
- Panie doktorze, to nie blizna, to dupa.



zulek - 20 lip 2006 6:49
Jeli byo to sorki ale nie mogem si powstrzyma )))

Duchowny i pasterz owiec z Australii spotkali sie podczas
quizu w TV.
Po rundzie regularnych pytan maja rozwna ilosc punktow i
prowadzacy daje im
koncowe zadanie, ktore brzmi:
"czy dacie rade w ciagu 5 minut ulozyc wierszyk z wyrazem
Timbuktu?"

Obydwaj kandydaci pograzaja sie w zadumie na 5 minut.
Po tym czasie duchowny prezentuje swoj wierszyk:
"I was a father all my life,
I had no children, had no wife,
I read the bible through and through
on my way to Timbuktu..."

Publicznosc w studiu jest zachwycona i juz widzi w nim
zwyciezce quizu..

Wtedy australijski pasterz owiec wychodzi i deklamuje:
"When Tim and I to Brisbane went,
we met three ladies cheap to rent.
They were three and we were two,
so I booked one and Tim booked two...



marakus - 20 lip 2006 7:25
Jasio przybiega do mamy i mowi:
>
> - Mamo, mamo, widzialem jak tatus robil cos z pokojowka.
> - Tak, a co takiego?
> - Najpierw ja caowal, a potem dotykal... Potem poszli do
>gabinetu,
> rozebral
> ja i wsadzil....
> - Dobrze, synku, w niedziele, podczas kolacji
> opowiesz to, zeby wszyscy wiedzieli.
> Nadeszla niedziela, rodzina przy stole i mama daje znak Jasiowi
>zeby
> zacz
> mowic.
> Jasio:
> - No wiec tatus caowal i dotykal pokojowke, pozniej zabral ja do
> gabinetu,
> rozebral i wsadzil.... Wsadzil...
> Mamojak si nazywa to co ssiesz szoferowi?
>
> Jasiu chce popywa i pyta ratownika o zgod:
> - Czy mog popywa w tym basenie?
> - Musisz mi najpierw pokaza jak pywasz.
> Jasiu zaczyna. Robi fikoki, pywa, nurkuje. Wreszcie ratownik
>pyta:
> - Gdzie ty nauczye si tak pywa?
> - Tata wyrzuca mnie na rodek jeziora.
> - To pewnie trudno byo dopyn do brzegu?
> - Nie - mwi Jasiu. Najtrudniej byo wydosta si z worka.
>
> Pani w szkole pyta dzieci o ich zwierztka, przychodzi do Jasia:
> - Jasiu masz moe pieska?
> - Mielimy kiedy psa, prosz pani ale go zabilimy, bo ja misa
>nie
> jadem,
> ojciec nie jad i matka tez nie, a dla jednego psa nie bdziemy
> kupowa.
> - Jasiu to straszne, a kotka nie masz?
> - Mielimy te i kotka, ale go zabilimy bo ja mleka nie piem,
> ojciec i
> matka tez nie, a dla jednego kota nie bdziemy mleka kupowa.
> - Jasiu co ty mwisz, przyjd jutro z mam!
> - Miaem kiedy mam, ale si jej z tat pozbylimy, no bo ja
>jeszcze
> nie
> bzykam, tata ju nie moe a dla ssiada to nie bdziemy trzyma.
>
>
> Jasio przychodzi po dwudniowej nieobecnoci w szkole a pani pyta:
> - Jasiu dlaczego wczoraj nie bye w szkole?
> - Musiaem prowadzi krow do byka!
> - A nie mg tego zrobi ojciec?
> - Nie prosz pani, to musia zrobi byk!
>
>
> Przychodzi may Jasio do apteki i mwi do aptekarza:
> - Prosz mi da cos do zapobiegania ciy!
> Aptekarz ciszonym gosem zwraca Jasiowi uwag:
> - Po pierwsze, to o takim czym mwi si szeptem, a nie na cay
>gos.
> Po drugie - to nie jest dla dzieci.
> Po trzecie - niech ojciec sobie sam przyjdzie.
> A po czwarte - s tego rne rozmiary.
> Na to Jasio:
> - Po pierwsze - w przedszkolu uczyli mnie, eby mwi gono i
> wyranie.
> Po drugie - to nie jest "nie dla dzieci", tylko przeciwko
>dzieciom.
> Po trzecie - to nie dla ojca, tylko dla mamy.
> A po czwarte - mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie
> rozmiary.
>
>
> W pierwszej klasie szkoy podstawowej, podczas lekcji biologii,
>pani
> pyta
> dzieci:
> - Jakie dwiki wydaje krowa?
> Magosia podnosi rk:
> - Muuuu, prosz pani.
> - Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odgos wydaj koty?
> Grze podnosi rk:
> - Miauuu, prosz pani.
> - Bardzo dobrze, Grzesiu bardzo dobrze. A jaki dwik wydaj psy?
> Jasio podnosi rk.
> - No Jasiu powiedz - zachca pani.
> - Na ziemi [tiiit], rce na gow i szeroko nogi.
>
>
> Dzieci miay przynie do szkoy rone przedmioty zwizane z
> medycyna.
> Magosia przyniosa strzykawk, Kasia banda, a Basia suchawki.
> - A ty co przyniosles? - Pyta nauczycielka Jasia.
> - Aparat tlenowy!
> - Tak...? A skd go wzie?
> - Od dziadka.
> - A co na to dziadek?
> - Eeech... cheee....
>
>
> Jasio przynosi do domu torb pen jabek. Mama pyta go:
> - Skd masz te jabka?
> Na to Jasiu:
> - Od ssiada.
> - A on wie o tym? - pyta mama.
> - No pewnie, przecie mnie goni!
>
>
> Przychodzi Ja do apteki i mwi:
> - 6 prezerwatyw
> - Moe ciszej z tyu stoj ludzie - mwi aptekarka.
> Ja oglda si i mwi do stojcej za nim dziewczyny:
> - Cze Ala!
> - Jednak siedem prosz - mwi do aptekarki.
>
>
> Jedna z modszych klas szkoy podstawowej. Pani nauczycielka
>stojc
> na awce
> zmienia jaki obrazek, a dzieci trzymaj
> awk, aby pani nie spada.. Jasio korzystajc z okazji zaglda
>pani
> pod
> spdniczk. Wchodzi inny nauczyciel, zauway co wyczynia chopiec
>i
> mwi:
> - Jasiu uwaaj bo olepniesz!
> Jasio zakrywa jedno oko rk i mwi:
> - Pierdziel, zaryzykuj na jedno oko.
>
>
> Przyszed Jasio ze szkoy i mwi do taty:
> - Dostaem pitk i w mord!
> - Za co dostae pitk?
> - Bo pani zapytaa mnie ile jest 7x6, a ja powiedziaem, e to
>jest
> 42!
> - A za co w mord?!
> - Bo pani zapytaa mnie ile jest 6x7.
> Tu ojciec zdziwiony:
> - Przecie to jeden [tiiit]!
> - No, te tak powiedziaem!



KosteK - 21 lip 2006 13:41
Gboki kawa na koniec tygodnia:
------
W pewnym krlestwie jest smok, ktry im cigle zagraa. Krl powiedzia e ten, ktry zabije smoka dostanie jego crk by wysza za niego za m i p krlestwa. Idzie pierwszy rycerz i spotyka eremie bobrw. Rozwali go i poszed dalej. Spotyka gniazdo ptaszkw. Tak samo:rozwala. Idzie jeszcze dalej i rozwala mrowisko. Poszed do smoka, a smok go zjad.
Drugi rycerz idzie i tak samo wszstko pokoleji rozwala. Idzie do smoka smok go zjad. Idzie trzeci rycerz. Naprawi eremie bobrw, bobry:
-Jak bedziesz potrzebowa pomocy to zagwid-powiedziay.
-Ok. Poszed dalej i naprawi gniazdo i mrowisko a ptaki i mrwki te powiedziay aby zagwizda. Poszed do smoka i smok go zjad
-----



polnik@studio - 21 lip 2006 14:18
-----



KosteK - 21 lip 2006 14:55

-----

... a mora z tego " Nigdy nie chod poln drog"



andrev001 - 24 lip 2006 5:13
Spotykaj si dwie blondynki z czego jedna kurczowo trzyma si za dup:
- O cze! A co tam si tak trzymasz? Co masz?
- Hemoroidy - odpowiada.
- O! A gdzie je dostaa?
...
- W [tiiit]!!!
- Ok, jak ja co dostan, to te Ci nie powiem...

Jedzie sobie niedwiadek przez las na motorynce i spotyka zajczka.
- Cze mody, widzisz jak sobie motorynk kupiem, chcesz abym Cie przewiz?
- No pewnie - odpowiada uradowany zajczek.
I tak sobie migaj po lesie 30... 40... 50... W pewnym momencie niedwied poczu mocny ucisk i ciepo, wic pyta:
- Ty zajc! Zlae si?!
- No tak, jechae szybko i si baem, wic...
Zajczek zsiad z motoru i postanowi si odgry, kupi sobie cigacza i tak jedzi po lesie a natkn si na niedwiedzia i pyta z umieszkiem na twarzy.
- Siema misiek, patrz co sobie kupiem, chcesz si przejecha ze mna?
- No pewnie!
I tak pdz przez las 60... 70... 80... 100km/h midzy drzewami! W pewnym momencie zajczek poczu ucisk i mokro.
- Co misiek?, zlae si?
- No zlaem, jechae szybko i si baem...
- NO TO ZARAZ SI ZESRASZ BO NIE MOG DOSIGN DO HAMULCA!!!!



Go - 28 lip 2006 17:01
Archeologom udao si cakowicie odszyfrowa napis na pytach darowanych Mojeszowi. Okazao si, e przykazanie byo tylko jedno
"Nie z czasownikami pisze si osobno. Na przykad: nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzo itd".

- Tato zgadnij gdzie schowaam bilety do cyrku
- No nie wiem.
- Gdzie na F.
- (chwila rozmylania Taty ) Nie wiem.
- F szafce.



Grzyby - 03 sie 2006 13:35
> Kuzyn Paweek apie muchy, wyrywa im skrzydeka i wypuszcza je.
> Zobaczyem to i pytam:
> - "Paweku co robisz?"
> On na to:
> - "Mjwki.
>
> * * * * *
>
> Mam klienta dowcipnego wielce...
> Jaki czas temu miaam kontrol Pastwowej Inspekcji Pracy (dla
> lajkonikw w skrcie PIP). Poniewa PIPa jest grzeczna i si
> zapowiedziaa dzie wczeniej, miaam troch czasu, eby si
> przygotowa. Siedz, ryj w papierach, wchodzi w klient dowcipny i
> mwi:
> - Pani Aniu, co pani taka zmarnowana?
> - A, bo mam PIP na gowie.
> - A ja qtasposampas.
>
> * * * * *
>
> Rzym, sierpie, upa, postanowilimy zwiedzi Bazylik w.Piotra.
> Ojciec mia krtkie spodnie - niedozwolone. Mama zdja z ramion
> kolorowe pareo (pikne, turkusowe, malowane w wielkie arbuzy) i ojciec
> je sobie zawiza wok pasa, tak, e sigao do ziemi. Wystartowa do
> facetw, ktrzy pilnuj barierek przed sam bazylik (po angielsku) e
> to jego narodowy strj.
> Facet na to: Where are you from?
> Ojciec: From Kaszuby.
> Facet szeroko otworzy oczy.
> Ojciec: ItĬ˝s a small country in eastern Europe.
> A facet: Panie, daj pan spokj, ja z Kartuz jestem...
>
> * * * * *
>
> Kolega mj obsadza sobie ostatnio w domu nowe okna. Mieszka na
> parterze, wic okraczy sobie parapet i walczy z t piank i z
> ocienicami. W pewnym momencie patrzy id sobie chodnikiem dwie
> maolatki (takie okoo
> 17/18 lat)
> i rozmawiaj. Akurat przechodziy koo jego okna gdy do jego uszu
> dotar strzp ich rozmowy:
> - Wiesz, chyba zerw z Robertem...
> - Dlaczego?
> - A przyjeda do mnie, nie porozmawia, tylko laska i laska...
>
> Biedny jak siedzia na parapecie tak wpad do mieszkania...
>
> * * * * *
>
> Moja mama miaa co podobnego. Bya w NYC, i to pierwszy raz, wic
> emocje i w ogle. I jej dwch znajomych chciao sobie zrobi zdjcie z
> otyym czarnoskrym policjantem. Mwi do siebie wic:
> - "Chod, zrobimy sobie zdjcie z tym grubym murzynem"
> A na to murzyn czyst polszczyzn:
> - "Spi***alaj!"
>
> * * * * *
>
> Byem w sklepie i syszaem, jak dziewcz lat ok. 25 chwali si
> koleankom zdjciami z podry do Woch. W pewnym miecie podrniczka
> pokazuje jakie zdjtko i opatruje je komentarzem:
> - A to jest Koloseum. Wiecie, to TAM krcili "Gladiatora".
>
> * * * * *
>
> Las, wiczenia ekipy ratunkowej z uyciem migowca. Zadanie polega na
> odnalezieniu przecinki, w ktrej czeka "zaginiony na terytorium
> nieprzyjaciela", opuszczeniu si na stosownym oprzyrzdowaniu z tego
> migowca, przypiciu faceta do siebie i popiesznej ewakuacji. Jest
> wit, wic niewiele wida, ale jest przecinka, go czeka, wic na
> d, przypinaj klienta i odlatuj. Po duszej chwili, wci nad
> ziemi, zauwaono, e facet ma w rku kosz z grzybami...
> Podobno obyo si bez zawau, ale za to wystpiy wszelkie moliwe
> reakcje fizjologiczne. Potem okazao si, e to nie ta przecinka.
>
> by Bobesh
>
> * * * * *
>
> Moja kumpela bdc w Londynie bardzo chciaa przejecha si tamtejszym
> metrem. I tak uczynia, ale nie jechaa sama, tylko z inn koleank.
> W pewnym momencie jedna do drugiej wypalia:
> -Patrz jaki ten koles stojacy obok jast obleny.
> Na co on si odwrci i odpowiedzia:
> -Ty te.
>
> * * * * *
>
> Jeszcze jedna gafa, tym razem mojej koleanki z biura. Ktrego dnia
> pracowaem na laptopie, ktry si zawiesi. "Cholera, znowu !" -
> krzyknem wkurzony, na co moja koleanka: "Co, znowu ci stan?" -
> majc oczywicie na myli komputer. W tym momencie cae biuro w
> miech, a my - czerwoni...
>
> * * * * *
>
> W hali Makro w Szczecinie kilka dziewczyn rozdawao rnego rodzaju
> gratisy. Wydany bonus odznaczay (odfajkowyway) na fakturach klientw.
> Wychodzi facet z towarem do ktrego przysugiwa gratis, dziewczyny to
> zauwayy i pierwsza mwi:
> - Prosze pana, pan tu podejdzie to dam panu gratis!
> A druga zaraz po niej:
> - A ja postawi panu ptaszka!
>
> * * * * *
>
> Poszedem z on do ginekologa. Jak zwykle w poczekalni nieco ludzi
> pci obojga, z tym e mode dziewczyny zwykle same, osoby powyej 30
> parami. Do ciekawe zjawisko, zajem si wic dyskretn obserwacj.
> W pewnym momencie odzywa si czyj telefon komrkowy, wszyscy api
> si odruchowo za kieszenie (te ciekawe zjawisko naszych czasw), w
> kocu jedna dziewczyna (lat z grubsza 20) zaczyna rozmow. Poniewa w
> poczekalni jest zwykle do cicho a ona toczy rozmow jakby znajdowaa
> si przy stoliku w restauracji, wszyscy sysz doskonale kade sowo:
> - Wiesz, zapaa mnie wanie u ginekologa! Id, bo chyba zapaam
> jakiego grzyba w pochwie! Swdz mnie obie wargi sromowe, drapi si
> po echtaczce, no co okropnego! Pewnie niedokadnie umyam wibrator!
> Jak to dlaczego wibrator? Przecie wiesz e zerwaam ze Zbyszkiem!
> Ale wiesz
> co, o tym porozmawiajmy pniej, poczekalnia pena ludzi, to zbyt
> osobiste...
>
> * * * * *
>
> Kolega by z kumplem na dyskotece, no i spodobaa mu si jaka
> sympatyczna dziewczyna, jako rasowy mczyzna postanowi zaznajomi
> si z pieknoci, wic podszed do niej i zapytal:
> - Zataczysz?
> Na co dziewczyna odpowiedziaa:
> - Spoko...tylko pi***lne szczocha!
>
> * * *
>
> Usyszaa to moja koleanka stojc nieopodal baru:
> - Moge ci postawi piwo??- przystojniak do licznej dziewczyny
> - Piwa nie... ale cola bych se bachla...
>
> * * *
>
> (Autentyk z "zabawy w remizie")
> Chopak do dziewczyny:
> - Ku**a, ale jeste adna z ryja.
>
> * * *
>
> W dawnych licealnych czasach mj kolega "zapozna" na jakiej
> dyskotece dziewczyn. Chcia by romantyczny, wic zabra j na spacer do lasu.
> Zasiedli na jakiej kodzie, on rozpoczyna:
>
> - "Zobacz, jak tu piknie, ksiyc wieci, drzewa szumi, gwiazdy,
> pikna ciepa letnia noc..."
> - "No i ch*j." - ona na to.
>
> * * *
>
> Kolega pozna dziewczyn na wiejskiej dyskotece, podczas taca
> przyszo mu do gowy, e moze zaliczy j gdzie w pobliskim lesie i
> szepn do niej na
> ucho:
> - "Moze wyjdziemy?"
> A ona na to:
> - "Nie trzeba ja przed chwil laa"
>



Misiek-Bechatw - 03 sie 2006 13:55
Pasie Baca owce, przechodzi turysta.
- Baco, co robicie?
- Ano pase owce.
- Baco, a jak Wam powiem ile macie owiec, to dacie mi jedn?
- Ano dom, cymu ni.
Turysta liczy i po kilku sekundach mwi:
- 856.
Baca mwi:
- Zgadza sie!
Turysta bierze jedn owce na ramiona i odchodzi. Baca woa turyst i mwi:
- Jak Wom powim kim zecie som, to oddocie mi owc?!
- Oddam!
- Ano zecie som Unijnym Ekspertem od Spraw Rolnictwa.
- Zgadza si, jak na to wpadlicie?!!!
- Ano bo zabralicie mi psa, a nie owc!



Grzyby - 03 sie 2006 14:10
Bac nurtowao strasznie jedno pytanie. W kocu nie wytrzyma i spyta wynajmujcego pokj turyst:
- Powidzta wy mi co to takiego ta zoofila, turysto
- Widzicie baco, to tak jakbycie to robili np. z koz, owc, kurczakiem...
- Co wy panocku godocie! Z kurcokiem? Beeeeeeeeeeeeeee



Inka - 03 sie 2006 20:06
Waciciel idzie si przespacerowa po swojej fabryce. Zauwaa faceta stojcego bezczynnie pod cian. Pyta si go zatem, ile ten zarabia dziennie. Facet odpowiada, e jakie 150 zo. Waciciel wyjmuje portfel, daje mu ekwiwalent dniwki i kae mu i i nigdy nie wraca. Chopak mwi, e nie ma sprawy i znika. Po chwili pojawia si zakopotany szef transportu i pyta si waciciela:
- Nie widzia pan tu moe chopaka z Servisco?



Grzyby - 04 sie 2006 9:09
Noc polubna:
- Kochanie duo byo ich przede mn?

- Mija godzina, ona milczy

- Kochanie gniewasz si na mnie?

- Cicho licz...

Jaka jest rnica midzy seksem z mioci, a tym za pienidze?
- Ten z mioci jest niewspmiernie droszy > >

S trzy wielkoci mczyzn:
- May, redni i o Mj Boe

Ktnia w ku:
- To ty pierwsza zaczea!
- Tak, bo ty pierwszy skoczye!

I jak byo?
- To byo najwspanialsze 20 sekund w moim yciu!

- A mwia, e bya dziewic!!!
- No bo byam, zapytaj Mariana!

- Wiesz, Mietek powiedzia, e bdzie mnie kocha platonicznie. Nie wiesz, co to znaczy??
- Nie, ale myl, e to winstwa jakie

- Nastolatka wraca nad ranem do domu. Mama jej otwiera, a ona krecc majtkami na palcu mwi:
- Mamo, nie wiem co to za sport, ale to bedzie moje hobby.

- Panie steward jeden z pana kolegw wtargn do mojej kajuty i prbowa zgwaci!
- A czego si pani spodziewaa w klasie turystycznej, kapitana?

- Dlaczego krliki nie robi halasu w czasie seksu?
- Bo maj puchate jajka.

-Napis w mskiej toalecie: "Tu zgin mj syn Ignac. Dziewi miesicy przed swoimi urodzinami, podczas bezwzglednej walki wrecz..."

- A z pocaunkiem pki co zaczekamy - powiedzia pikny ksi zac ze picej Krlewny.

-W sprzeday pojawily si prezerwatywy o smaku mentolowym i eukaliptusowym.
- Zalecane szczeglnie dla kobiet chorych na gardo.

- Niektre kobiety nie szczytuj - w czym tkwi problem?
- Ot to, problem tkwi co prawda tam gdzie powinien, ale trzeba go jeszcze zdecydowanie porusza!

-Badania wykazay, e 40% mczyzn miao pierwszy kontakt seksualny pod prysznicem. > > Pozostalych 60% w wojsku nie suyo

- Czy mog na pani polega ?
- Legnij pan.

Rzecz si dzieje w sypialni pastwa Rosenbaum:
- Mojsze ty jeste jak lis!
- wzgldem chytroci?
- Nie! Wzgldem mikka kita!

- Maonkowie udaj si wieczorem do ka, on od razu zabiera si do dziela
- Nie dzisiaj kochanie, gowa mnie boli
- Na szczcie dzi twoja gowa nie jest mi do niczego potrzebna

Facet w sexshopie
- Prosz mi pokaza t dmuchan lal
- Prosz bardzo
- Kiedy j wyprodukowano?
- W styczniu 2005
- E, to Kozioroec.Nie pasujemy do siebie.

- Nie chcesz mi chyba powiedzie, e spaa z moim mem?
- Nie
- Nie spaa?
- Nie chc powiedzie...

Dzwoni telefon:
- Kochanie, co wolisz: banany czy truskawki?
- Na bazarze jeste, mj rycerzu?
- Nie, w aptece.

- Koleanka pije ?
- Nie
- Dlaczego?
- Mam problemy z nogami
- Uginaj si?
- Nie, rozkadaj ...

Chopak do dziewczyny:
- Kochanie chod pjdziemy pooglda gwiazdy!
- Bez prezerwatywy, nie bd oglda

Sekretarka odbiera telefon- Dyrektor jest?
- Wlanie wychodzi, oooh.. wchodzi... oooh... wychodzi... wchodzi...

Kumpel do kumpla:
- Syszaem, e masz now dziewczyn?
- Noooooo
- A fajna chocia w ku?
- W sumie to nie wiem. Jedni mwi, e fajna, inni e nie fajna.....



KosteK - 16 sie 2006 7:56
Kazik od zawsze robi to co lubi : caowa on, wlizgiwa si do
wyrka i od razu zasypia. Pewnego dnia obudzi si obok podstarzaego faceta ubranego w biay szlafrok.
"Co ty do [tiiit] ndzy robisz w moim ku?...I kim do cholery jeste?"
zapyta facet.
"To nie jest twoja sypialnia. Jestem w. Piotr i jeste w niebie" doda.
"e co !!Twierdzisz, e jestem martwy?? Nie chc umiera, jestem na to jeszcze za mody! Chc natychmiast wrci na Ziemi!"
"To nie takie proste" odpowiedzia wity. "Moesz
wrci jako kura albo jako pies. Wybr naley do ciebie"
Kazio pomysa przez chwile i doszed do wniosku, e bycie psem jest stanowczo za bardzo mczce a ycie kury wydaje si by mie i relaksujce. Biegnie po zagrodzie z kogutem nie moe by ze.
"Chc powrci jako kura" odpowiedzia.
W kilka sekund pniej znalaz si w skrze cakiem przyzwoicie
upierzonej kury. Nagle jednak poczu, e jego kuper zaraz eksploduje.
Wtedy podszed do niego kogut.
"Hey! To pewnie ty jeste t now kur, o ktrej mwi mi w. Piotr"powiedzia kogut "Jak ci si podoba bycie kur?"
"No jest ok ale mam to dziwne uczucie, e mi kuper zaraz eksploduje"
"Ooo, no tak. To znaczy, e musisz znie jajko" powiedzia kogut "Jak mam to zrobi?"
"Gdaknij dwa razy i zaprzyj si jak najmocniej potrafisz"
Kazio zagdaka i zapar si jak najmocniej potrafi. Nagle "chlu" i jajko byo ju na ziemi.
"o to byo [tiiit]" powiedzia Kazik. Zagdaka jeszcze raz, zapar si i wypado z niego kolejne jajo. Za trzecim razem, gdy zagdaka usysza krzyk swojej ony : "Kazik co ty [tiiit] robisz! Obud si! Zasrae cae ko!!!!"



Mateusz - 18 sie 2006 16:48
Na bezludnej wyspie znalaz si facet, pies i winia. No i mieszkali sobie tak razem przez rok, wreszcie facet odczuwajc nieprzeparty zew natury postanowi dobra si do wini. Ale co si do niej zabiera, to pies go gryzie w d**...
Nic nie pomogo przekonywanie psa, e chyba lepiej ze wini, jak z psem... A pewnej nocy usysza facet krzyk kobiety. Przybieg na pla i w ostatniej chwili uratowa cakiem, cakiem babeczk. Ona mwi:
- Poniewa mnie uratowae, zrobi dla ciebie wszystko.
- Dobra, we tego psa i id z nim na spacer.

Facet w sexshopie
- Prosze mi pokaza ta dmuchana lale
- Prosze bardzo
- Kiedy ja wyprodukowano?
- W styczniu 2005
- E, to Kozioroec. Nie pasujemy do siebie.

Michael Jackson i jego ona znajduj si na porodwce z ich nowym dzieckiem, synem. Nagle wchodzi lekarz i Jackson zadaje pytanie:
- Doktorze, jak dugo nie bdziemy mogli uprawia seksu?
- No c, poczekabym, a bdzie mia przynajmniej 15 lat...

Operacja urologiczna. Pacjent ley na stole. Obok krzta si moda pielgniareczka. Wchodzi chirurg z rkami w sterylnych rkawiczkach.
- Siostro prosz poprawi penisa... Uhm, dobrze, a teraz pacjentowi!

Po dugiej upojnej nocy on zauway na jej stoliku przy nocnej lampie zdjcie faceta. Zacz si niepokoi.
- Czy to jest twj m? - nerwowo zapyta.
- Nie guptasie - odpowiedziaa przytulajc si do niego.
- Czy to twj chopak? - kontynuowa.
- Nie, co ty - odpowiedziaa.
- Czy to twj ojciec lub brat? - pyta.
- Nie, nie, nie - odpowiedziaa delikatnie gryzc go w ucho.
- A wic kto to jest? - nalega.
- To ja przed zabiegiem chirurgicznym.

Wchodzi facet do domu i widzi, jak pakuje si jego dziewczyna.
- Co robisz kochanie?
- Odchodz od ciebie.
- Ale dlaczego?????
- Bo jeste pedofilem!!!!
- Mocne sowa jak na omiolatk.

Dzi rano Lech Kaczyski ogosi ambitny plan dla IV RP, plan dosta kryptonim AKCJA WISA. Akcja ma polega na pogbianiu dna i trzymaniu si koryta.

W czasie pomaraczowej rewolucji putin dzwoni do sztabu Juszczenki i mwi, umoliwimy wam przejcie wadzy, ale musicie nam da Lww i Kijw.
W sztabie lekka konsternacja, po chwili odpowiadaj:
- Ok, damy wam kijw, ale lww musicie sobie sami naapa.



ancia - 18 sie 2006 22:06
idzie Czerwone Kapturek przez las
napad go wilk zboczeniec
mwi do kapturka"teraz Kapturku pocauje Cie tam gdzie Cie jeszcze nigdy nikt w zyciu nie caowa"
na to kapturek:tak chyba w koszyk

dzwoni przyjacika do przyjaciki:
"ty mj m przed chwil wyj mi z portfela 100z i oswiadczy ze idzie na kur.. nie ma go przypadkiem u Ciebie"



Mateusz - 18 sie 2006 23:15
<acid> sluchajcie co akcja!! Ide sobie kolo Oazy a tu widze, ze jeden samochod wjechal w [tiiit] drugiemu. Oba stoja na poboczu
<acid> obok stoja dwie blondyny, facet i dwoch policjanotw, ktorzy
<acid> po prostu ryja ze smiechu
<acid> normlanie bym to olal ale zapytalem kogos, kto tam stal i patrzyl.. o co cho
<acid> okazalo sie, ze tym dwom laskom popsul sie samochod i ich kumpel przyjechal je na hol wziac
<mike> i nie wyhamowaly?
<acid> tak.. walnely przed skrzyzowaniem temu typowi w [tiiit]... a to dlatego heeh... ze usiadly obie na tylnym siedzeniu
<mike> OMG
<goro> LOL
<acid> HEHEHE

tekst z http://bash.org.pl



operator - 19 sie 2006 22:05
Przestacie cytowa kaway z ksieczek kioskowych!!! co nowego!!!



operator - 19 sie 2006 22:08
np.Stary kawa o Zorro? kto zna?



KosteK - 21 sie 2006 11:44
Pewnego dnia nauczycielka pyta w szkole dzieci, co chciayby dosta, by spenio to ich marzenia. Zgosia si Kasia:
- Ja chciaabym mie zoto, bo zoto jest warte duo i mogabym za niego sobie kupi Porsche!!
Na to Kaziu:
- A ja platyn, bo jest warta jeszcze wicej i mgbym sobie za ni kupi Ferrari!!
Na to wyrwa si Jasiu:
- Prosz pani, ja to chciabym mie duo silikonu! Moja siostra ma raptem dwa takie worki silikonu! Gdyby pani widziaa, jakie luksusowe bryki parkuj pod naszym domem!



Bury - 29 sie 2006 18:37
Rozmawiaj sobie dwie stare wiejskie kobieciny.
- To co ta wasa wnucka dostaa od tego Italijaca?
- oj dostaa, dostaa! Mwia, ze dostaa Syfilis!
- A co to takie?
- Tego jesce nie wiem. Ale tak se mylem, ze to wikse niz Mercedes!
- A to po jakiemu?
- Bo wnucka mwia ze jak to sie okaze prawda, to caa wie sie na tym psejedzie!



misiolot - 29 sie 2006 18:47
Mam psa labradora i wlasnie kupowalem worek Puriny w supermarkecie czekajac w kolejce do kasy.

Kobieta za mna zapytala czy mam psa (!)

Bez zastanowienia odpowiedzialem, ze nie i wlasnie ponownie rozpoczynam diete Puriny.
Chociaz nie powinienem, bo ostatnio wyladowalem w szpitalu. Ale zdolalem zgubic ponad 20 kg
zanim obudzilem sie na oddziale intensywnej terapii z rurami w wiekszosci moich otworow i
z iglami w obydwu ramionach.
Powiedzialem jej, ze jest to w sumie idealna dieta i nalezy miec zawsze wyladowane kieszenie
brylkami Puriny i zjadac jedna lub dwie gdy poczujesz glod. Jest to zywnosc zawierajaca wszystkie
skladniki niezbedne do zycia i mam zamiar znowy ja zastosowac. Musze zaznaczyc, ze teraz
wszyscy w kolejce byli oczarowani moja opowiescia, zwlaszcza wysoki facet za ta kobieta.

Zszokowana, zapytala, czy dlatego wyladowalem na intensywnej terapii, bo zatrulem sie
pozywieniem dla psow.

Powiedzialem jej, ze nie - ale usiadlem na ulicy, by wylizac sobie jajka i samochod mnie
uderzyl.

Myslalem, ze trzeba bedzie pomoc facetowi za nia wyjsc ze sklepu, bo zataczal sie ze smiechu...



nome - 03 wrz 2006 17:33
Siedzi wedkarz nad woda z wedka
po pewnym czasie podchodzi do niego blondynka
po co panu cegowka na gowie??
wierz jak pujdziesz ze man w krzaki to ci powiem
na to blondynak chetnie sie zgadza
po przyjsciu nalega bardzo zeby wedkarz powiedzia po co mu cegowka
na to wedkarz wiesz na ta cegowke zapaem juz 3 a na wedke zadnej



KosteK - 11 wrz 2006 8:57
JEJ pamitnik:

"Sobota wieczorem, wyda mi si troch dziwny.
Umwilimy si na drinka w barze. Poniewa cae popoudnie z
koleankami byam na zakupach, mylaam, e moe to moja
wina...dotaram troch z opnieniem ; ale on nic nie
powiedzia. adnego komentarza. Rozmowa bya jaka spita, wic
ja proponowaam pj w inne miejsce, bardziej spokojne,
intymne. W drodze do adnej restauracji on dalej by dziwny. By
jakby nieobecny. Prbowaam go rozbawi, i zaczam si
zastanawia czy to moja wina czy nie! Pytaam czy co nie tak
zrobiam, on powiedzia e nie mam z tym nic wsplnego, ale jego
odpowied nie bya przekonujca. Pniej w drodze do domu
objam go i powiedziaam e go bardzo kocham ale on da mi
tylko zimny pocaunek bez adnego sowa. Nie wiem jak tumaczy
jego zachowanie, nic nie powiedzia... nie powiedzia e mnie
kocha... bardzo si tym martwi! W kocu bylimy w domu; w
tamtej chwili byam pewna e on chcia mnie zostawi; prbowaam
z nim rozmawia, ale on wczy telewizor i oglda co
zanurzony w mylach, chcc jakby powiedzie e wszystko si
skoczyo. W kocu poddaam si i poszam spa. Ale dziesi
minut pniej, niespodziewanie on te przyszed do ka, i o
dziwo odda moje pieszczoty, i kochalimy si, mimo e cay czas
by jaki zimny, jakby daleko ode mnie. Prbowaam rozmawia
znowu o naszej sytuacji, o jego zachowaniu, ale on ju spa.
Zaczam paka, i pakaam ca noc a zasnam. Jestem pewna
e on myli o innej, moje ycie jest takie trudne."

JEGO pamitnik

"Wisa przegraa... ale przynajmniej by sex !"



Misiek-Bechatw - 13 wrz 2006 14:58
Zagadna Magosia Jasia:
- Jasiu wyruchaj mnie!
- No nieeeee....
- Jasiu, wyruchaj mnie pliiiiis!
- Nnnnoo.. Nie!
- Jasiu, ****a, wyruchaj mnie!!
- Noooo, ok.
Ja spuci nachy w d, stan na rodku pokoju i mwi do Magosi:
- A tera skocz na mnie!
Magosia wzia solidny rozbieg, a Ja w ostatniej chwili odskoczy w bok i Magosia przy******lia w cian. Ja na to:
- Hyhy, ale ci wyruchaem!



Xavier - 15 wrz 2006 7:43
Dugie, ale warto doczyta do koca...

Powiedzmy, e facetowi imieniem Stefan podoba si kobieta... nazwijmy j Jolka. Zaprasza j do kina. Ona si zgadza, spdzaj razem miy wieczr. Kilka dni pniej proponuje jej obiad w restauracji i znw oboje s zadowoleni. Zaczynaj si spotyka regularnie i adne z nich nie widuje si z nikim innym. A ktrego wieczoru w samochodzie, Jolka zauwaa:
- A wiesz, e dzi mija dokadnie sze miesicy odkd si spotykamy ?
W samochodzie zapada cisza. Dla Jolki wydaje si ona strasznie gona.Dziewczyna myli:
"Kurcze, moe nie powinnam bya tego mwi. Moe on nie czuje si dobrze w naszym zwizku. Moe sdzi, e prbuj na nim wymusi jakie zobowizania, ktrych on nie chce, albo na ktre nie jest jeszcze gotowy".
A Stefan myli:
"O rany. Sze miesicy".
Jolka myli:
"A tak w sumie to i ja sama nie jestem pewna, czy chc takiego zwizku. Czasami chciaabym mie wicej przestrzeni, wicej czasu, ebym moga przemyle, co chc dalej zrobi z tym zwizkiem. Czy ja naprawd chc, ebymy posuwali si dalej...? W zasadzie... do czego my dymy? Czy tylko bdziemy si nadal spotyka na tym poziomie intymnoci? Czy moe zmierzamy ku maestwu? Ku dzieciom ? Ku spdzeniu ze sob caego ycia ? Czy ja jestem ju na to gotowa ? Czy ja go waciwie w ogle znam ?"
A Stefan myli:
"... czyli... to by... zobaczmy... czerwiec, kiedy zaczlimy si umawia, zaraz po tym, jak odebraem ten samochd, a to znaczy... spjrzmy na licznik... Cholera, ju dawno powinienem zmieni olej!"
A Jolka myli:
"Jest zmartwiony. Widz to po jego minie. Moe to jest zupenie inaczej ? Moe on oczekuje czego wicej - wikszej intymnoci, wikszego zaangaowania... Moe on wyczu - jeszcze zanim sama to sobie uwiadomiam - moj rezerw. Tak, to musi by to. To dlatego on tak niechtnie mwi o swoich uczuciach. Boi si odrzucenia."
A Stefan myli:
"I musz jeszcze raz sprawdzi pasek klinowy. Cokolwiek te barany z warsztatu mwi, on nadal nie dziaa dobrze. Zwalaj win na mrozy. Jakie mrozy? Jest 8 stopni, a ten silnik pracuje jak stara mieciara! A ja gupi jeszcze zapaciem tym niekompetentnym zodziejom 6 stwek."
A Jolka myli:
"Jest zy. Nie wini go. Te bym bya na jego miejscu za. No - to moja wina, kaza mu przez to przechodzi, ale nic nie poradz na to, co czuj. Po prostu nie jestem pewna..."
A Stefan myli:
"Pewnie powiedz, e gwarancja tego nie obejmuje. To wanie powiedz.... Chamy."
A Jolka myli:
"Moe jestem po prostu idealistk, czekajc na rycerza na biaym koniu, kiedy siedz obok wspaniaego mczyzny, z ktrym lubi by, na ktrym naprawd mi zaley, ktremu chyba take zaley na mnie. Mczyzny, ktry cierpi z powodu mojej egoistycznej, dziecinnej, romantycznej fantazji."
A Stefan myli:
"Gwarancja! Ja im dam gwarancj! Powiem, eby j sobie wsadzili w d...... Ja chc mie sprawny wz"
- Stefan - odzywa si Jolka.
- Co? - pyta Stefan, wyrwany niespodziewanie z zamylenia.
- Nie drcz si ju tak - kontynuuje Jolka, a jej oczy zaczynaj napenia si zami. Moe nigdy nie powinnam... Czuj si tak... (zaamuje si i zaczyna szlocha)
- Ale co? - dopytuje si Stefan
- Jestem taka gupia... Wiem, e nie ma rycerza. Naprawd wiem. To gupie. Nie ma rycerza i nie ma konia....
- Nie ma konia? - pyta zdziwiony Stefan
- Mylisz, ze jestem gupia, prawda ? - pyta Jolka.
- Nie! - odpowiada Stefan, szczliwy, e wreszcie zna prawidow (chyba) odpowied na jej pytanie.
- Ja tylko... Ja tylko po prostu... Potrzebuj troch czasu...
(nastpuje 15-sekundowa cisza, podczas ktrej Stefan, mylc najszybciej jak potrafi, prbuje znale bezpieczn odpowied. W kocu trafia na jedn, ktra wydaje mu si nieza)
- Tak. - mwi.
Jolka, gboko wzruszona, dotyka jego doni.
- Och, Stefan, naprawd tak czujesz? - pyta.
- Jak? - odpowiada pytaniem Stefan.
- No, o tym czasie... - wyjania Jolka.
- Nnnoo... Tak.
(Jolka odwraca si ku niemu i patrzy mu gboko w oczy, sprawiajc, e Stefan zaczyna si czu bardzo nieswojo I obawia, co te ona moe teraz powiedzie, zwaszcza, jeli dotyczy to konia.... W kocu Jolka przemawia)
- Dzikuje ci, Stefan.
- To ja dzikuj - odpowiada z ulg mczyzna. Potem odwozi j do domu, gdzie rozdarta, umczona dusza chlipie w poduszk a do witu, podczas gdy Stefan wraca do siebie, otwiera paczk chipsw, wcza telewizor i natychmiast pochania go powtrka meczu tenisowego midzy dwoma Szwedami, o ktrych nigdy wczeniej nie sysza. Cichy gos w jego gowie podpowiada mu, e w samochodzie wydarzyo si dzi co wanego, ale Stefan jest pewny, e nigdy nie zrozumie co, wic stwierdza, e lepiej wcale o tym nie myle (t sam taktyk stosuje w stosunku do wielu tematw - np. godu na wiecie).
Nastpnego dnia Jolka zadzwoni do swej najbliszej przyjaciki, moe do dwch i przez sze godzin bd omawia t sytuacj. Drobiazgowo analizuj wszystko, co ona powiedziaa i wszystko, co on powiedzia, po raz pierwszy, drugi i n-ty, interpretujc kade sowo, kad min kady gest, szukajc niuansw znacze, rozwaajc kad moliwo... Bd o tym dyskutowa, przez tygodnie, moe przez miesice, nie osigajc adnej konkluzji, ale take wcale si tym nie nudzc.

W tym samym czasie, Stefan, pijc piwo ze wsplnym przyjacielem jego i Jolki, zastanowi sie i zapyta:
- Janusz, nie wiesz, czy Jolka miaa kiedy konia?



MarKon - 15 wrz 2006 12:53
Facet kupuje bilet PKS i mowi:
-Poprosze bilet do Rabce
-Ale prosze pana nie ma takiej miejscowosci Rabce - informuje go zdziwiona kasjerka
-Niemozliwe-mowi facet-poprosze bilet do Rabce
-Prosze pana mowi sie do Rabki a nie do Rabce!
-A gdzie ja mieszkam w Rabki czy w Rabce!!!



cwaniaq - 21 wrz 2006 19:16
Do pana Zdzisawa Kwiatkowskiego, ktry od duszego czasu
nie opaca rachunkw za gaz, przyszo upomnienie
w do ostrym tonie, podpisane przez kierownika dziau
windykacji Zakadu Gazowniczego. Pan Zdzich wzi kartk papieru, usiad przy biurku i odpisa co nastpuje.
Szanowny Panie, pragn Pana poinformowa, i raz na miesic gdy otrzymuj rent, zbieram wszystkie rachunki dotyczce opat za mieszkanie i reszt mediw. Wrzucam je do duego dzbana, mieszam i losuj trzy, z ktrymi id na poczt i opacam. Jeeli paska Instytucja pozwoli sobie choby jeszcze raz przysa do mnie list utrzymany w podobnym tonie, to jej faktury na rok zostan wykluczone z loterii. Z powaaniem Zdzisaw



sida - 24 wrz 2006 21:55
http://www.kookly.pl/



Grzyby - 02 pa 2006 8:31
> Pyt: idzie sobie trzech posw w dugich paszczach, po czym pozna,
> e jeden z nich jest z Samoobrony?
> Odp: jeden ma paszcz wpuszczony w spodnie.

> Do Urzdu Stanu Cywilnego przychodzi Indianin i mwi:
> - Chciabym zmieni nazwisko.
> - A jak si Pan nazywa?
> - Waleczny Orze Spadajcy z Nieba na Wrogw Uderzajcy Ich Znienacka.
> - A jak chce si Pan nazywa?
> - Jebudu.



Winetou - 02 pa 2006 9:06
Przychodzi Renata Beger do siedziby PiS i spotyka Lipiskiego.
-O to Renata Beger. Co Pani tu robi?
-Przyszam reklamowa wasz nowy rzd.
-A powie Pani e zaatwiamy stoki?
-A zaatwiacie?
-No tak.
-Zaatwiaj!
-I miejsca na listach wyborczych dla rodziny.
-A zaatwiacie?
-Zaatwiamy.
-Zaatwiaj!
-I weksle spacamy.
-I weksle spacaj! Prawo i Sprawiedliwo. Jak mwi tak robi!




Strona 12 z 38 • Znalelimy 3920 wynikw • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38
  • zogi cholesterolowe wapienne
  • sterownik do g force fx5200
  • liczenie tygodni ciy in vitro
  • czy amortyzatory maja wplyw na wysokosc auta
  • dj lipsky in da mix 2010
  • © 2009 - Ceske - Sjezdovky .cz. Design downloaded from free website templates