Dowcipy





vtk - 13 wrz 2004 13:29
Przychodzi kole do sklepu z zabawkami i mwi do sprzedawczyni:
- Dzien Dobry, chciabym eby Pani polecia mi jakie wypane puzzle,
ale, eby byy trudne, bo strasznie dobry jestem w te klocki.
Sprzedawczyni przyniosa mu 1.000 elementw - obraz przedstawia [tiiit]
zebry - same czarne i biae elementy. Kole na to patrzy i mwi:
- A czy mona co trudniejszego, bo nie chwalc si takie locki to
ukadam jak si piesz na tramwaj.
Sprzedawczyni popatrzya na niego i przyniosa mu zestaw wymiatacza
puzzli:10.000 elementw, obraz przedstawia zamglon drog podczas
nieycy - wszystkie szare.
Kole patrzy i mwi:
- Chyba SE PANI jaja robi ze mnie Takie klocuszki to moje dzieci
Pykaj ze mn przy niadaniu.
Babka juz zapala cinienie i posza na zaplecze szuka
czego trudniejszego.
Nie ma jej, nie ma, w kocu przychodzi i dwiga jakie ogromne
pudo.
Zawarto: 50.000 puzzli, 25 m2, obraz przedstawia zamienie
soca w jaskini - hardcore dla zwykego wymiatacza puzzli.
Ale kole na to patrzy i mowi:
- No nie Serio - Pani myli, e taki saby jestem?!
Ona wpada w sza i krzyczy do kolesia:--
- PANIE [tiiit] PAN ZE SKLEPU, PRZEJD PAN PRZEZ JEZDNI,
WEJD PAN DO SKLEPU NA PRZECIWKO, TAM POPRO PAN KILOGRAM BUKI TARTEJ I SE
PAN KURRRRWA ROGALA Uӯ!

a teraz czas na wzbogacenie angielskiego:

Don't make a village = nie rob wiochy
He was in Warsaw = by, wojn widzia
Don't tear yourself = nie drzyj si
Glasgow = Szko poszo
Go out on people = wyj na ludzi
It's after birds = ju po ptokach
Without a small garden = bez ogrdek
Village killed by desks = wioska zabita dechami
Uniwersal Pregnancy Law = Prawo Powszechnego Cienia
Brain tire fire = zapalenie opon mzgowych
To make the profit on time = zyska na czasie
Railway on you! = kolej na Ciebie!
Post him shoping = wysla go na zakupy
Garden School Band = Zesp Szk Ogrodniczych
Little business of movement = kiosk ruchu
Fugitive of circumstances = zbieg okolicznoci
Tom divided their lottery coupon = Tom podzielil ich los
Coffee on the bench = kawa na aw
First from the shore = pierwszy z brzegu
Coin paintings = obrazy Moneta
Thank you from mountain = dziki z gry

pozdrowienia




jarol - 13 wrz 2004 20:48
Ostatnio Janusz Weiss w swoim programie w Radiu Zet bada spraw
fotoradarw i mandatw wystawionych na podstawie zdj. Wynikiem
rozmowy z rzecznikiem warszawskiej Policji byo ustalenie, e jeeli
twarz kierowcy na zdjciu jest niewidoczna, to waciciel samochodu
ma obowizek poda, kto w tym czasie kierowa pojazdem i
wskazana osoba jest zobowizana zapaci mandat. P. Weiss zapyta, a
co bdzie, jeli wskazana przez nas osoba to np. Ulrich von
Jungingen, zamieszkay w Niemczech? Na to rzecznik policji
odpowiedzia, e w takim przypadku, poniewa nie mona skontaktowa
si ze 'sprawc' sprawa jest umarzana! W zwizku z tym na licie
dyskusyjnej Mondeo Klub Polska
przeprowadzona zostaa akcja wymiany kontaktw, tak eby w razie
potrzeby mona byo posuy si 'bezpiecznym nazwiskiem'. Zgaszono
nastpujcych kandydatw:

Sven Skurvensen ze Szwecji
Makaku Nasteku - Chiny
Kiamu Jajacharata Kiwajajami Jakotako - Japonia
Manuelito di Alvarezo Makutasposampas - Hiszpania
Ijon Szczypopascu - Rumunia
Iwan Gromkopierdzew - Rosja
Gunter von Tryper - Niemcy,
Abdul Visimulacha - Egipt,
John Vcrockumafeler - USA,
Vasilis Masifilis - Litwa,
Jose Yondromahore - Meksyk
Don Pedro Jebiealerano - Hiszpania
Micha Szczadomiski - Polska
Wacaw Swdzojajski - Polska
Jan Maria Szczydoniecki - Polska
Eduarda Kamanawardze i Grigorij Jebieaszkwili z Gruzji Adrew
Fyooteck - USA Jimmy Jonderbreak - USA, Urwali Mujaja - Chiny.
Aristoteles Nastolecopoulos - Grecja
Thomasa Zweeotvoor - USA
Wsuchuj Wczaj - Chiny
Anne Cycmilata
Kanaoku Gwnowidze - Gruzja
Okomu Jajemwybito - Japonia
Asan Kadamudaje (Kirgizja)

Poza tym:
Polacy: Moczdamski i Wyrwiwos Koopicki
Gruzini:Syfamanaladze,
Jaksratokwili
Chiczyk: Pcharaka Domuru

Brakuje jeszcze paru:
z Finlandii : Gunda Rowaniema
z Woch: Adalberto Srapowoli
z Polski: Sradowazy Szczydoniecki
Niemcy: Helmut von Ruchafest
Krzyak: Ulryk von Pizdeshturhau



Kruk11 - 14 wrz 2004 8:35
Wracajc do angielskiego

I tower you - wierz ci
Thank you from the mountain behind the message - z gry dzikuj za wiadomo
How in face shot - jak w pysk strzeli
Everything one - wszystko jedno
Often hides - Czstochowa
What to dick - co do [tiiit]
Shit walks arround you - gwno ci to obchodzi

Jeszcze wicej byo takich fajnoci ale zapomniaem



sylvia - 18 wrz 2004 21:32
Wchodzi O.Rydzyk do salonu Maybacha, wsiada do najdroszego i mwi do dealera:
- Bg zapa
A dealer mu na to:
- Mam trzy sowa do ojca prowadzcego...

Przychodzi facet do sklepu i pyta:
- Macie jakie bardzo trudne puzzle?
- Mamy. Moe by pustynia 500 czsci?
- Nie! To na pi minut. Moe co ciszego!
- No,a np. ocean 1500 czsci?
- ee. 10 minut!
- No to najtrudniejszy zestaw? niebo noc, 2500 czsci!
- Nie macie naprawd nic trudniejszego?! Moe by trjwymiar...
- To niech pan idzie do piekarni po buk tart i se Pan k....a poskada rogala.....

Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, na wstpie pragn zaznaczy, e jestem jeszcze dziewic ...
- A to si wietnie skada bo ja wanie jestem lekarzem pierwszego kontaktu.




Xionc - 19 wrz 2004 8:26
Dowcip nie do opowiedzenia, wic przeczytajcie:

Pierwszego dnia szkoly, przed rozpoczciem lekcji, nauczycielka przedstawia nowego ucznia amerykanskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii
Lekcja si zaczyna. Nauczycielka mwi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z histori. Kto mi powie, czyje to s sowa: "Dajcie mi wolno albo mier"?
W klasie cisza jak makiem zasia, tylko Suzuki podnosi rk i mwi:
- Patrick Henry, 1775 W Filadelfii.
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedzia: "Pastwo to ludzie, ludzie nie powinni wic gin"?
Znowu wstaje Suzuki:
- Abraham Lincoln, 1863 w Waszyngtonie.
Nauczycielka spoglda na uczniw z wyrzutem i mwi:
- Wstydcie si. Suzuki jest Japoczykiem i zna amerykask histori lepiej od Was!
W klasie zapada cisza i nagle sycha czyj gony szept:
- Pocauj mnie w dup [tiiit] japoczyku
- Kto to powiedzia? - krzykna nauczycielka na co Suzuki podnis rk i bez czekania wyrecytowa:
- Genera McArthur, 1942 w Guadalcanal, oraz Lee Iacocca, 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze.
W klasie zrobio si jeszcze ciszej i tylko dao si usysze cichy
szept:
- Rzyga mi si chce...
- Kto to by? - wrzasna nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiedzia:
- George Bush senior do japoskiego premiera Tanaki w 1991 podczas obiadu.
Jeden z naprawd ju wkurzonych uczniw wsta i powiedzia kwano:
- Obcignij mi druta!
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem
- To ju koniec. Kto tym razem?
- Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w Biaym Domu - odpar Suzuki bez drgnienia oka.
Na to inny ucze wsta i krzykn:
- Suzuki to kupa gwna!
Na co Suzuki:
- Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku.
Klasa ju cakowicie popada w histeri, nauczycielka mdleje, gdy otwieraj si drzwi i wchodzi dyrektor:
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziaem.
Na co odpowiada Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budetowej w Warszawie w 2003 roku.



durca - 20 wrz 2004 21:22
Na skrzyzowaniu na swiatlach stal konny
policjant. Za nim zatrzymal sie dzieciak, na nowiutkim, blyszczacym
rowerku
- Ladny rower! - Mwi policjant, - dostales go od Mikolaja?
- Taaaakk.. .
- To w przyszlym roku powiedz Mikolajowi, zeby ci przynisl lampke,
powiedzial policjant i wypisal dzieciakowi mandat za brak swiatel
Dzieciak wzial mandat i powiedzial:
- Ladny kon. Dostal pan go od Mikolaja?
Rozbawiony policjant odpowiedzial tak .
- To w przyszlym roku niech pan powie Mikolajowi, zeby dal mu [tiiit]
miedzy nogami, zamiast na grzbiecie!



Marcin783 - 21 wrz 2004 10:41
Koniec roku szkolnego, dzieci przyniosly pani wychowawczynin prezenty. Marysia, ktrej mama ma kwiaciarnie przyniosla pudlo.Wychowawczyni potrzasnela i zapytala:
- Kwiaty?
- Ojej, skad pani wie... Kolejny byl Marcinek, ktrego tata ma cukiernie.
Wychowawczyni potrzasnela prezentem i spytala:
- Czekoladki?
- Tak, jak pani zgadla?
Nastepny w kolejce byl Jasio, ktrego tata mial sklep monopolowy.
Wychowawczyni obejrzala pudelko, lekko przeciekalo. Polizala i spytala:
- Wino?
- Nie... Polizala jeszcze raz:
- Koniaczek?
- Nie... Swinka morska...

Wie Zapuszczone, biedne gospodarstwo. Biedni gospodarze . Z iwentarza domowego zostal tylko glodny kogut, pies i kot . Usiedli sobie oni wieczorkiem pod izba i naradzaja sie.
Kogut: Nie ma co zwlekac. Wynosze sie jutro rano do innej wioski. Tutaj nie ma ziarna, nie ma kur. Nie ma po kim deptac.
Kot: Ja tez stad ide! Nie ma ziarna, nie ma gryzoni. Nie ma krowy, nie ma mleka.
Pies: A ja jeszcze zaczekam pare dni.
Kogut i Kot chorem: A tobie co? Oszalales?
Pies: Wczoraj wieczorem slyszalem, jak gospodarz mowil do gospodyni:
"Jeszcze pare dni takiego glodu i bedziemy chyba [tiiit] ssac
Szarikowi..."




Globy - 21 wrz 2004 16:28
Pani na lekcji pyta, jakie dzieci znaja lekarstwa.
- Viagra! - krzyczy Jasiu.
- Jasiu, skad znasz to lekarstwo? - pyta zbulwersowana nauczycielka.
- Bo ostatnio mama mowi do taty: "Wez Viagre, to moze ci te gowno stwardnieje."



SANEONE - 21 wrz 2004 20:37
Nauczycielka polecia dzieciom, zeby napisaly wypracowanie,
ktre zawierac bedzie cztery tematy:
1. Monarchia
2. Seks
3. Religia
4. Tajemnica
Powiedziala, ze kto skonczy bedzie mgl i do domu. Dzieci
zaczey pisa. Po kilkunastu sekundach wstaje Jasio i oddaje
prace. Nauczycielka nie chce wierzy, e udao mu si ju
skoczy. Prosi go, eby odczyta swoje wypracowanie. Jasio
czyta z dum: " Kto zern krlow! Mj Boe! Kto?"



luca - 21 wrz 2004 21:55
M wraca do domu nad ranem i w przedpokoju  pyta tecia:
-   Ssssss* ?
Te odpowiada:
-   Ssss, sss** !

Sowniczek:
* Ssssss - Jest mija?
** Ssss, sss -  S obie!



AleXandeR - 22 wrz 2004 10:00
Mczyzna okoo 40-stki pomyka szosa w swoim nowiutkim porsche. Kiedy ju
dwukrotnie przekroczy dozwolona prdko we wstecznym lusterku zobaczy
charakterystyczne czerwono-niebieskie migajce wiateka. Pewien mocy
swojego samochodu ostro przypieszy ale wz policyjny nie dawa za
wygrana. Po chwili kierowca zda sobie spraw, ze w ten sposb moe
przysporzy sobie wielu kopotw i zjecha na pobocze. Policjant podszed
do niego, bez sowa sprawdzi prawo jazdy i powiedzia:
- To by dla mnie dugi dzien., zblia si koniec mojej zmiany, na dodatek
jest pitek trzynastego. Mam do papierkowej roboty, wiec jeli znajdzie
pan jakie dobre wytumaczenie na swoja ucieczk, pozwol panu odjecha bez
mandatu. Mczyzna pomyla chwilk i powiedzia:
- W zeszym tygodniu moja ona zostawia mnie dla jakiego policjanta.Balem
si, ze chcia mi j pan odda.
- ycz miego weekendu - powiedzia policjant.



SANEONE - 22 wrz 2004 10:23
Z brod, ale moe kto nie zna:

Po mszy z kocioa wychodz dwie staruszki i rozpoczynaj rozmow.
Pierwsza mwi : Pani ta dzisiejsza modzie to taka niewychowana, a jak si ubieraj, co na gowach maj z jednej strony czerwone z drugiej zielone straszne ...
Na to druga: Pani to jeszcze nic wczoraj wieczorem wracam od wnuczki i wchodz do jednej windy a do drugiej moda para jeszcze si drzwi nie zamkny ich windy a sysz :
jak wykrcisz arwk to wezm do buzi . Pani SZKO R, SZKO R!!!



bajer0 - 22 wrz 2004 20:38
Mody hipis wsiada do autobusu i zauwaza mloda i bardzo adna zakonnice.
Siada wiec kolo niej i pyta czy nie chciala by z nim uprawia seksu.
- Nie! - odpowiada zakonnica. - Jestem poslubiona Bogu. - Wstaje i
zmieszana wysiada na nastepnym przystanku.
Kierowca autobusu, ktry slyszal cale zamieszanie odwraca si i mwi:
- Jeli naprawd chcesz si z ni przespa to mog ci powiedzie jak.
- Nawijaj! - odpowiada hipis.
- Ona codziennie chodzi o plnocy na cmentarz na nocne modlitwy. Wystarczy,
e ubierzesz si w bia szat z kapturem, obsypiesz brod wieccym
(fluorescencyjnym) proszkiem, wyskoczysz znienacka i powiesz, e jeste
Bogiem!.
Tak tez hipis zrobil. Przebral sie, wyskoczyl zza nagrobka i powiedzia, e
jest Bogiem i chce sie przespac z zakonnica.
Zakonnica zgodzia si bez gadania ale poprosila zeby byl to stosunek
analny bo musi ona pozostac dziewica. Hipis zgodzi sie, a gdy skonczyl
zrzucil kaptur i krzykn:
- Ha, ha, jestem hipisem!
- Ha ha! Krzykna zakonnica. Jestem kierowca autobusu!

--------------------------------------------------------------------------------

Jedzie trdowaty tramwajem. Wchodzi kanar, podchodzi do niego:
- Bilet prosz.
Ten spanikowany zaczyna przetrzsywa kieszenie. Odpada mu rka. Przeprasza,
podnosi j i wyrzuca przez okno. Zdenerwowany, jeszcze gwatowniej przeszukuje
kieszenie. Odpada mu noga. Przeprasza. podnosi i wyrzuca. Ju w kompletnej
panice traci drug nog. Za okno.
Kanar przyglda mu si i mwi spokojnie:
- My tu gadu gadu, a ja widz, e pan mi powoli [tiiit].

I to tyle, jak sobie jeszcze jaki przypomne, to dopiesz

Pozdro



Dubus - 25 wrz 2004 6:30
- Wrbelek na gazi siedzi czy kuca?
- Kuca, bo jakby siedzial to by mu nzki zwisaly.

- Jaka jest rznica miedzy narzeczenstwem a malzestwem???
- Jak miedzy polowaniem a winiobiciem.

- Jaki jest najszybszy ssak na ziemi?
- Gepard.
- A najszybszy ptak?
- Ptak geparda.

- Czym sie rzni poczatek XX od poczatku XXI wieku?
- Tym mianowicie, ze na poczatku XX trzeba bylo
rozchyli pantalony, zeby zobaczy poladki, a na poczatku
XXI trzeba rozchyli poladki zeby zobaczy majtki.

- Najtaza dziwka w Polsce ?
- Totolotek, bo za 1,20 zl masz 6 numerkw i jedno
ciagniecie.

- Jak sie nazywa katar z dwch dziurek naraz?
- Bismarck.

- Jak po chisku mwi sie stolarz?
- Pila_jaja_mu_harata.

- Co to jest: biale i, jak spadnie na glowe, to boli?
- Sufit

- Jak nazywa sie zona Herkulesa?
- Frau Kules

- Jak Krlewna niezka budzi krasnoludki?
- Seven Up!

- Co to znaczy, gdy kto znajdzie cztery podkowy?
- To znaczy, ze gdzie ko biega na bosaka...

- Jak sie nazywa rosl z wielu kur?
- Rosl [tiiit]

- Jak najlatwiej zabi strusia?
- Przestraszy go na betonie.

- Jaka jest najwieksza anomalia fizjologiczno-polityczna?
- Czlonek z ramienia wysuniety na czolo.

- Co oznacza skrt mgr inz.?
- Mozna Gwno Robi I Niele Zy

- Czym sie rzni teciowa od Coca- coli?
- Niczym! Jedno i drugie dobre jak zimne.
- Teciowa od Fiata 126p?
- Tez niczym. Jak nie trzaniesz, to sie nie zamknie.

- Jak sie nazywa maly Rosjanin?
- Mikrusek

- Czym sie rzni wegiel kamienny od kamienia wegielnego..?
- Tym samym co picie w szczawnicy od szczania w piwnicy

- Kto byl pierwszym lotnikiem?
- Adam. Pierwszy przelecial Ewe.

- Co to jest: wisi u sufitu i grozi?
- Zarwka firmy OSRAM!

- Co to jest apatia?
- Stosunek do stosunku po stosunku!

- Kto to jest maz?
- Zastepca kochanka do spraw finansowo-gospodarczych.

- Skad wyjezdza czolg ?
- Czolg wyjezdza z nienacka

- Ilu potrzeba programistw do wkrecenia zarwki?
- Ani jednego, bo to sprawa hardware'u...

- Ilu prawdziwych mezczyzn potrzeba do wkrecenia zarwki.
- Ani jednego, prawdziwy mezczyzna nie boi sie ciemnoci.

- Ktra laska jest najbardziej aerodynamiczna?
- Ta, ktra nie stawia zadnego oporu.

- Do czego mozna porwna narzeczona?
- Do butelki dobrego wina.
- A zone?
- Do butelki po winie

- Najlepszy rodek odchudzajacy dla kolorowych?
- AJAX. Usuwa tluszcz, zachowuje kolory.

- Pastwo w Europie na K?
- Kowalscy.

- Male, biale, okragle i pedzi?
- Tabletka przeczyszczajaca...

- Jak dlugo mozna patrzec na teciowa z przymruzeniem oka?
- Dopki sie nie pociagnie za spust.



Xionc - 01 pa 2004 6:51
wieo upieczony ojciec fotografuje swego potomka ze wszystkich stron, mruczc pod nosem: wietny, [tiiit]...
Podchodzi poona:
- Ooo! Pierwsze dziecko ?
- Nie, trzecie, ale pierwszy aparat cyfrowy
* * *
Pas si dwie krowy. Jedna pyta drug:
- Nie obawiasz si choroby szalonych krw ?
Druga miejc si szyderczo mwi:
- Ha, ha, ha nas wielbdw to nie bierze !



Kubutek - 01 pa 2004 10:05
Pasy bezpieczestwa dla kobiet





Marcin783 - 05 pa 2004 12:34
Ksina Diana posza do nieba. U bram wita j wity Piotr i mwi:
- Wiem crko, e na Ziemi bya ksin, ale tutaj w niebie wszyscy s rwni, wic zdejmij t koron.
- To nie korona. To alufelga.

_____________________________________________________________

Trzy etapy seksu.
- Pierwszy to tak zwany SEKS DOMOWY, podczas ktrego stosunki nowencw odbywaj si czsto i w rnych miejscach, np. w kuchni, w gocinnym,na pododze, w wannie itd.
- Nastpnie przychodzi etap zwany SEKSEM SYPIALNIANYM podczas ktrego stosunki pciowe odbywaj si regularnie i jak sama nazwa wskazuje w sypialni.
- Z czasem, nieublagalnie pojawia sie trzeci etap zwany SEKSEM PRZEDPOKOJOWYM, podczas tego etapu maonkowie mijaj si sporadycznie w przedpokoju mwic: "[tiiit] si"



joasia - 05 pa 2004 14:03
Przychodzi blondynka do banku i mwi, e wylatuje na wakacje
za granic i prosi o kredyt w wysokoci 3000 PLN na 2 tygodnie.
Urzdnik prosi j o przedstawienie jakiego zabezpieczenia pod poyczk.
Blondi wyjmuje kluczyki od Jaguara stojcego przed bankiem.
Po sprawdzeniu wszystkiego, bank zgadza si na przyjcie samochodu pod
zastaw. Pracownik banku odbiera kluczyki i odprowadza samochd do
podziemnego garau w banku.
Po 2 tygodniach blondynka oddaje dug w wysokoci 3000 PLN i odsetki
22,50 PLN.
Urzdnik bankowy mwi:
- Cieszymy si z udanego interesu i mamy nadziej, e wakacje si uday.
Jednake w czasie Pani nieobecnoci sprawdzilimy, e jest Pani
multimilionerk.
Zastanawia nas, po co zawracaa Pani sobie gow poyczk na 3000 PLN?
Blondi odpowiada:
- A gdzie do diaba w Warszawie znalazabym parking strzeony dla
Jaguara na dwa tygodnie za 22,50 zotych?"

___________________________________________
i kto powiedzia e blondynki s gupie



Marcin783 - 06 pa 2004 9:45
Byli dwaj przyjeciele jezyk i krecik.
Krecik jak to krecik ciagle kopal swe tunele
pewnego razu wyszedl na powierzchnie na plazy nudystow
jakijes kobiecie miedzy nogami mry oczy (bo slabo widzi)
i pyta
-jezyk to ty?
po chwili znowu pyta
-jezyk to ty?
po chwili niuch niuch
-jezyk ty zyjesz????

_____________________________________________________________

Starszy pan stwierdzi ze jego ona sabo syszy i postanowi pj skonsultowa si z lekarzem, co moe na to poradzie.
Lekarz stwierdzi:
- Aby mc co poradzie musze wiedzie jak bardzo jest to zaawansowane.
Niech pan to zbada w nastpujcy sposb: najpierw zada pytanie z odlegoci 10 metrw, jak nie usyszy to z 8 itd. i wtedy mi pan powie, przy jakiej odlegoci pana usyszaa.
Tak wiec wieczorem ona robi w kuchni kolacje, a facet w pokoju czyta gazet i stwierdza: W sumie tutaj jestem akurat 10 metrw od niej, zobaczymy czy mnie usyszy.
- Kochanie! - woa - Co jest dzi na kolacje?
Bez odpowiedzi. Zmniejszy dystans do 8 metrw, wci adnej odpowiedzi.
Zmniejsza do 6, 4, 2, a w kocu podchodzi staje tu obok niej i pyta:
- Kochanie, co dzi na kolacje?
- Kurczak, k***a, kurczak!!!!! guchy fiu**e!!!!!!

_____________________________________________________________

Stoi dziennikarz pod budk Lotto przed kumulacja i robi wywiady. Podjeda facet trabantem, dziennikarz przyskakuje i pyta:
-Co Pan zrobiby z t wygran?
Facet myli i mwi:
- No to wieksze mieszkanie, poloneza,..
- A reszta?
- Reszta na konto.
Podjeda facet polonezem. Dziennikarz pyta o to samo:
- No, to jaki dom, mercedes....
- A reszta?
- Reszta na konto.
Podjeda facet merolem 600 SL. Dziennikarz ponawia pytanie..
- Taaak, no to spacibym skarbowy, potem ZUS, moe komornika ...
- A reszta?
- A reszta niech k**** czeka!



AleXandeR - 07 pa 2004 20:14
Przychodzi facet do ksiedza:
- Ksiaze proboszczu, ja mam taka nietypowa prosbe. Chcialbym ochrzcic swojego kotka.
- Nie ma mowy! Bezrozumne i bezduszne stworzenie nie ma prawa do swietych sakramentw! Nie moge dopuscic do takiej profanacji!
- Ale ja bardzo kocham swojego kotka i chcialbym, by dostapil on zbawienia. Ja dobrze zaplace. Jestem bardzo bogaty.
- Nie ma takich pieniedzy!
- Tak? Ale ja jestem gotw zaplacic... (i tu wymienil sume). Ksiadz zaniemwil. Pomilczal chwile, jakby cos rozwazajac,wreszcie zrezygnowanym glosem powiedzial:
- Oczekuje Pana wraz z panskim kotkiem i rodzicami chrzestnymi w niedziele o pietnastej.
W wyznaczonej porze wszystko odbylo sie zgodnie z regulami.
Kotek zostal ochrzczony, a czek zainkasowany. Po kilku tygodniach jednak wiesc dotarla do biskupa. Ten, wsciekly jak osa, wsiadl do mercedesa i sam, bez kierowcy, pognal do parafii owego ksiedza.
Wpada na plebanie i juz od progu wrzeszczy:
- Co ty, na Boga, wyrabiasz?! Koty chrzcisz? Przeciez to grzech smiertelny, nie mwiac juz o osmieszeniu Kosciola!
- Ekscelencjo! Ja rozumiem. Tak, to jest grzech i ja biore go na swoje sumienie. No ale... Business is business! Prosze za mna.

Oprowadzil biskupa po kosciele, pokazujac swiezo wyzlocony oltarz, odnowione organy,marmurowe posadzki i boazerie z cennego drewna.
Na plebanii z duma pochwalil sie najnowoczesniejszym sprzetem audio-video, luksusowym mercedesem w garazu, swietnej jakosci (i ceny)meblami.
- Widzi ekscelencja? A pamieta ekscelencja moze, ile przeslalem ostatnio do kurii?
- Pewnie! Sam kupilem mercedesa za te pieniadze. Myslalem, ze z rok je odkladales.
- A czy ekscelencja wie, ze pogrzeby i sluby u mnie za darmo? Mam tyle kasy,ze nie musze brac od ludzi.
- Skad?
- WLASNIE ZA TEGO KOTKA!
- No to ile, do cholery, ten facet ci dal?
- Da... (i tu ksiadz wymienil sume).
Biskup zaniemwil. Milczal przez chwile, jakby cos rozwazajac, wreszcie zrezygnowanym glosem powiedzial:
- Przygotuj kotka do komunii i bierzmowania......



Solo - 11 pa 2004 20:19
...



Go - 13 pa 2004 21:27
podchodzi jedna kura do drugier kury i pyta
gdzie twj ojciec a ona odpowiada
co przy samochodzie grzebie ....



MAXX - 13 pa 2004 21:31
kawa z kurami to moj ale zapomnielem sie zalogowac

wiec dodam drugi :

inforatyk na lekcji informatyki mowi do blondynki kliknij myszka
i blandynka szpagat ...



Papajo - 14 pa 2004 8:28
Pewien rolnik mial strasznie jurnego koguta. Kogut bzykal co mu sie tylko nawinelo. Pierwszego dnia wybzykal wszystkie kury, drugiego wszystkie gesi, trzeciego reszte ptactwa w gospodarstwie.
- Kogut, uwazaj i nie bzykaj tyle bo sie doigrasz i rozchorujesz ! - przestrzega gospodarz koguta
- Eeee tam ... - mruknal kogut i dalej bzyka jak bzykal
Az tu pewnego dnia gospodarz wyglada przez okno i widzi jak kogut lezy na srodku podworka: nie rusza sie, jezyk wywalony, lapki uniesione do gory...
"Nie zyje" -pomyslal gospodarz i podchodzi do koguta
- Widzisz kogut! Mowiles ci ze sie doigrasz i mialem racje, doigrales sie - rzekl
Na to kogut szeptem: - Spierdalaj, bo mi wrony ploszysz !



Walu - 17 pa 2004 18:10
- Tatusiu skd si bior dzieci
-Znajd se w google gwniarzu....



Hades - 22 pa 2004 21:01
Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mwi:
- Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.
Klasa na to chrem:
- Spadaj ty stara dziwko!
Nauczycielka rozpakaa si, wybiega z klasy i posza do dyrektora.
- Koleanko - mwi dyrektor. - Ja pani poka jak naley z nimi postpowa.
Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:
- Cze, mae s.....syny!
- Czoem, ysy ch...!
- Dzisiaj bdzie o tym, jak si zakada kondoma na globus.
- Na globus? - dziwi si klasa. - A co to jest globus?
- Od tego wanie zaczniemy...

Pierwszego dnia szkoy, przed rozpoczciem lekcji, nauczycielka przedstawia
nowego ucznia amerykaskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii.
Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mowi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z histori. Kto mi powie czyje to
sowa: "Dajcie mi wolno albo smier"?
W klasie cisza jak makiem zasial, tylko Suzuki podnosi rk i mwi:
"Patrick Henry 1775 W Filadelfii."
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedzia:
"Pastwo to ludzie, ludzie nie
powinni wic gin"?
Znowu wstaje Suzuki: "Abraham Lincoln 1863 w Waszyngtonie."
Nauczycielka spoglda na uczniw z wyrzutem i mwi:
- Wstydcie si. Suzuki jest japoczykiem i zna amerykask histori lepiej
od Was!
W klasie zapada cisza i nagle sycha czyj glony szept:
- Pocauj mnie w dup pierprzony japoczyku.
- Kto to powiedzia? - krzykna nauczycielka na co Suzuki podnis rk i
bez czekania wyrecytowa: "Genera McArthur 1942 w Guadalcanal oraz Lee
Iacocca 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze."
W klasie zrobio sie jeszcze ciszej i tylko dao si usysze cichy szept:
"Rzyga mi si chce..."
- Kto to byl? - wrzasna nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiedzia:
"George Bush senior do japoskiego premiera Tanaki w 1991 podczas
obiadu."
Jeden z naprawd ju wkurzonych uczniw wsta i powiedzia kwano:
- Obcignij mi druta!
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem
- To ju koniec. Kto tym razem?
- Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w Biaym
Domu - odpar Suzuki bez drgnienia oka
Na to inny ucze wsta i krzykn
- Suzuki to kupa gwna!
Na co Suzuki:
- Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku
Klasa ju calkowicie popada w histeri, nauczycielka mdleje gdy
otwieraja sie drzwi i wchodzi dyrektor
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziaem
Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budetowej w
Warszawie w 2003 roku.

Mama wysaa Jasia do sklepu, eby kupi chleb. Jasiu kupi misia. Mama go solidnie op...rzya i zamkna w szafie za kar. Nieco pniej u mamy zjawi si kochanek. Doszo do zblienia. W pewnym momencie kto zapuka do drzwi.
-Chowaj si, to mj m - powiedziaa mama Jasia do swego kochanka.
Facet bez namysu wskoczy do szafy. W rodku oczywicie by Jasiu.
-Panie, kup pan misia.
-Odczep si, nic nie kupi.
-Panie, bo zawoam ojca.
-No dobra, kupi misia.
-Panie, oddaj pan misia.
-Zwariowae, ju kupiem.
-Panie, bo ojca zawoam.
-No dobra, oddam ci.
-A teraz kup pan misia.
-Nie.
-Zawoam ojca...
-Dobra, cicho... Kupi.
I tak jeszcze par razy, pki Jasio nie ogooci faceta z caej kasy. Nazajutrz Jasio przelicza sobie pieniki. Zauwaya to matka.
-Skd masz tyle pienidzy? Na pewno ukrade! Id do kocioa si wyspowiada!
Jasiu poszed do kocioa, podchodzi do konfesjonau i mwi:
-Prosz ksidza, ja w sprawie misia...
-Sp..., nie mam ju wicej pienidzy.

Przychodzi gruba baba do lekarza.
- Ale ma pani wielk duuup - mwi nie mogc si powstrzyma lekarz.
Baba w odwecie wali go w twarz i wychodzi. Lekarz wybiega za ni na korytarz. Baba wchodzi do drugiego lekarza.
- Ale ma pani wielk duuup...
Drugi lekarz te oberwa, wybieg z gabinetu i razem z tym pierwszym pobiegli do trzeciego ktry przyjmowa na pitrze. Zanim baba
wgramolia si na pitro zdyli ostrzec koleg.
Baba wchodzi.
- Ale ma pani... mae piersi.
- No wanie panie doktorze, ja z tym do pana.
- Hmmm, niech pani sprbuje trze midzy piersiami papierem toaletowym.
- A czy to aby pomoe?
- Jak na duuup pomogo to i tu pomoe.

Mieszkajcy od lat w Stanach stary Arab ma 5 hektarowe pole ziemniakw, nadszed czas sadzenia, ale jego jedyny syn zosta aresztowany jako terrorysta. Zaamany Arab wysya telegram do syna do wizienia:
"Drogi Abdulu, Tu pisz Twj ojciec Muhammad. Jak co roku przyszed czas sadzenia ziemniakw ale ja ju jestem po prostu za stary, eby przekopa pole i pozasadza sadzonki. Wiem, e jakby tu by by mi pomg. Kochajcy Ci ojciec Muhammad."
Po kilku godzinach przychodzi telegram z wizienia:
"Tato, nie kop nigdzie na polu. Tam schowaem cay trotyl, wirwk do reaktora oraz butle z gazem i bakteriami."
Pi minut po telegramie przyjezdza 300 osobowa ekipa z FBI z psami, koparkami i opatami. Przeszukiwali i przekopywali cae pole przez dwa tygodnie. Nic nie znaleli, wic przeprosili i odjechali. Na nastpny dzie przychodzi telegram:
"Drogi Ojcze, Tu pisz kochajacy Ci syn Abdul. Pole przekopane, moesz sadzi sadzonki. Zwaywszy na zaistniae trudne okolicznoci wicej zrobi nie mogem. Kochajcy Ci syn Abdul."

Przychodzi niewidomy do tartaku w sprawie pracy.
W tartaku kierownikiem jest kobieta.
- Prosz pani, czy nie zatrudnia by mnie pani przy drzewie?
- Jak skoro jest pan niewidomy ?
- Prosz pani ja pani odrni kady kawaek drewna!!!
Kierowniczka daje niewidomemu kawaek drewna, i kolejny, i nie daje wiary, niewidomy odpowiada bezbdnie. Do tego jeszcze podaje ile ktre drewno ma procent wilgotnoci.
Kierowniczka myli:
- Co zrobi, przecie on nie widzi jeszcze sobie urnie rk!
Podnosi kiecke do gry i pyta:
- A to, co za gatunek drewna ??
Niewidomy zastanawia si i mwi:
Wiem! Kuter rybacki z siedemnastego wieku !

By rok 1943. Spory konwj przemierza wody pnocnego Atlantyku w drodze do Murmaska.
Bya jasna, ksiycowa noc. Na mostku polskiego statku, kapitan wzywa bosmana i rzecze:
- Widzicie, bosmanie, ten ld trzy mile na prawej burcie? Wanie U-boot strzeli torped.
Idziemy w ciasnym szyku bez moliwoci manewru. Wedug moich oblicze, torpeda ta trafi nas
za pi minut. Zejdcie do zaogi i przygotujcie marynarzy do opuszczenia statku. Nie ma
dla nas ratunku.
Bosman, nie dyskutujc, czym prdzej ruszy w gb parowca by wykona rozkaz. Ale e by
osobnikiem nie pozbawionym humoru, a przy tym chop jak niedwied, postanowi obrci ca
spraw w art. Wszed do pomieszcze zaogi, zebra marynarzy i rzecze:
- Widzicie, chopcy, ten stoek tutaj? Jak zaraz pier*.*n w niego czonkiem, to cay
statek w drebiezgi pjdzie.
Marynarze, acz doskonale wiedzieli o mitycznej wrcz sile bosmana, tym razem wybuchnli
miechem, kiwajc gowami z niedowierzaniem. Rozeli si bosman okrutnie i jak nie
wrzanie:
- To si zacie, gnojki jedne, jak ecie tacy pewni, a w midzyczasie zakada kamizelki
ratunkowe.
Rozweseleni marynarze zaczli zbiera pul zakadu, zakadajc przy okazji kapoki. Bosman
odczeka chwil, spojrza na zegarek, nonszalanckim ruchem wycign "narzdzie", spojrza
pogardliwie wokoo i WHAAAAAAM!
Statek poszed w drzazgi! Pord rozbitkw, ktrzy uszli z yciem, byli bosman
i kapitan. W pewnym momencie podpywa do bosmana kapitan, cay szary z przeraenia.
- Na Boga, bosmanie, co si stao? Torpeda mina statek za ruf!!!

Jechali pocigiem Polak, Niemiec i Rusek. Zaoyli si o to, kto jest
szybszym zodziejem.
Niemiec mwi:
- Dajcie mi dwadziecia sek. i zgacie wiato.
Po dwudziestu sek. zapalaj, niby nic si nie zmienio, a tu nagle
Niemiec oddaje im zegarki.
Rusek mwi:
- Dajcie mi dziesi sek. i zgacie wiato.
Po dziesiciu sek. zapalaj, niby nic si nie zmienio, a tu nagle
Rusek oddaje im zegarki.
Polak mwi:
- Dajcie mi piec sek. i zgacie wiato.
Po piciu sek. zapalaj, niby nic si nie zmienio, a tu nagle
wchodzi konduktor i mwi: panowie koniec jazdy, kto nam podpizdzi
lokomotyw.

to na razie tyle miej lektury



AleXandeR - 23 pa 2004 6:22
Niedue miasteczko w Stanach Zjednoczonych, kociek, akurat koczce si naboestwo. Wierni wychodz ze wityni, a u wyjcia kadego z nich egna miejscowy pastor. Do kolejnego wychodzcego mczyzny mwi:
- Do widzenia! I przycz si do Armii Jezusa.
- Ale pastorze ja ju jestem w Armii Jezusa!
- Jak to? - dziwi si duchowny - Przecie widuj ci na naboestwach tylko w wita!
- Ciiiiiiii pastorze! Secret Service!



Globy - 24 pa 2004 10:52
- Jak poznac, ze dziewczyna zaszla w ciaze?
- Wytrzeszcz oczu po peknieciu kondoma.

- Dlaczego wodka z piaskiem to najlepszy srodek antykoncepcyjny?
- [tiiit] plemniki pozabijaja sie w wojnie na kamienie.



polnik@studio - 26 pa 2004 17:12
Lejem i jedziem :





polnik@studio - 28 pa 2004 20:11






Inka - 29 pa 2004 17:31
Wchodzi facet z wad wymowy do sklepu misnego.
- fofose fu hilo myma
- SUCHAM
- fofose fu hilo myma
- SUCHAM ?!
- NO FU HILO MYMA !
Sprzedawca wychodzi na zaplecze i mwi do kolegi
- obsu klienta, ide do kibla
Kolega wychodzi i pyta
- co panu poda ?
- fofrose fu hilo myma
- CZEGO !
- MYMA
Sprzedawca woa kierownika
-Panie kierowniku, moe pan zrozumie czego chce ten Facet
Kierownik chcc da przykad personelowi, bardzo uprzejmie :
- czym mog panu suy ?
- HUWA MA, FU HILO MYMA !
- mugby pan powtrzy
- FIECHDOLONY SHLEF, FU CHILO MYMA CHIAEM
Kierownik przypomina sobie e na zapleczu maj sprztaczk z
wado wymowy.
Woia j i tumaczy o co chodzi, po czym wychodzi na zaplecze.
Sprztaczka obsuguje klienta
- fucham chana
- fu hilo myma
Sprztaczka zwaya, spakowaa, skasowaa i wychodzi na zaplecze.
Wszyscy do niej podbiegli
- no i co on chcia
- no jah fo ,- fu hilo myma.



Dubus - 30 pa 2004 10:48
Dialog maeski:
ONA: Co by zrobi gdybym umara? Oeniby si ponownie?
M: Na pewno nie!
ONA: Dlaczego nie - nie podoba Ci si maestwo?
M: Podoba mi si.
ONA: To dlaczego by si znw nie oeni?
M: No dobrze oenibym si.
ONA: (ze skrzywdzona min) Naprawd?
M: (gone westchnienie).
ONA: Spaby z ni w naszym ku?
M: A gdzie indziej mielibymy spa?
ONA: Zdjby moje zdjcia i zamiast nich wywiesi jej zdjcia?
M: To by byo chyba w porzdku?
ONA: A pozwoliby jej gra moimi kijami do golfa?
M: Nie, ona jest leworczna.
ONA: (cisza)
M: O [tiiit]...



Nightdream - 03 lis 2004 12:25
To teraz moja porcyjka humoru na dzis:
1.
W ku ley maeska para.
- Dawniej przed snem delikatnie ciskales mnie za raczke...- mowi ONA
ON postkujc ciska j za reke.
- Dawniej przed snem calowales mnie w gowke...- mowi ONA
ON jczc, podnosi sie i caluje j w gowe.
- Dawniej gryzles mnie w szyjke...- mowi ONA
ON chrzka, wstaje i rozglada sie za kapciami.
- A Ty gdzie?- pyta ONA
- Ide po zeby...- odpowiada ON
2.
Przychodzi facet do knajpy, kladzie 100,- na barze i mowi do barmana:
- Lej mi, dopoki nie padne. Dowiedzialem sie dzisiaj, ze moj ojciec jest gejem. Za dwa tygodnie ten sam facet przychodzi, kladzie znowu 100,- na barze i mowi:
- Lej mi dopoki nie padne. Dowiedzialem sie, ze moj brat jest gejem. Po tygodniu, przychodzi znowu i bez slowa kladzie 100,- na blacie.
- Czy jest ktos w Twojej rodzinie, kto sypia z kobietami?- pyta barman
- Tak, moja ona. Wlasnie sie dowiedzialem...
3.
O 3 nad ranem m budzi zone, podaje jej szklanke wody i 2 aspiryny.
Zona:
- Zwariowales??? Po co mnie budzisz?!
M:
-Masz Kochanie tabletki od blu glowy.
ona:
- Przeciez nic mnie nie boli, idioto!!
M:
MAM CIE!
4.
Do agencji towarzystkiej przychodzi 80-latek.
- Prosze o 3 godziny, 15 minut i 3 sekundy z jaks ognist mdk.
- Ile? Nie jest Pan za stary na takie wyczyny?-pyta burdelmama
- Alez skd! 15 minut sie rozbieram, 3 sekundy uprawiam seks, a przez 3 godziny mnie reanimuj.

KTO DAWAL OGLOSZENIA DO PRASOWE, TEN WIE, JAK CIEZKO W STOSUNKOWO NIEWIELKIEJ LICZBIE SLOW PLATNYCH ZAREKLAMOWACCOKOLWIEK... ...ponizej kilka z takich perelek:)))
1. Zaginl maly pudelek. Nagroda. Wysterylizowany. Jak czlonek rodziny.

2. Wykwintna i niedroga restauracja. Dobre jedzenie fachowo podane przez kelnerki w apetycznych formach. Specjalno dnia:indyk 15z; wolowina 18z; dzieci 10z

3. Teraz masz szanse przekluc sobie uszy i zabrac dodatkowa pare do domu.

4. My nie drzemy Twoich ubran w pralce. Robimy to recznie.

5. Na sprzedaz: pies, je wszystko, lubi dzieci.

6. Do sprzedania: antyczne biurko dla kobiety z grubymi nogami i duzymi szufladami.

7. Hotel posiada kregielnie, kort tenisow, wygodne lozka i inne fizyczne rozrywki.

8. Uzywane samochody: po co masz jechac gdzie indziej i dac sie oszukac? Przyjedz do nas!

9. Zatrudnie mezczyzne do byka, ktory nie pali i nie pije.

10. Nasze doswiadczone matki zajma sie Twoim dzieckiem. Takze z klapsami.

11. Serwis samochodowy. Za darmo przyholujemy Twoje auto. Przyjdz do nas, a nigdzie indziej juz nie pojedziesz.

12. Zatrudnie: wdowa z dziecmi w wieku szkolnym zatrudni kogos do pomocy domowych. Musi byc zdolny pomoc w rozwijaniu sie rodziny.

13. Miseczka do mieszania tak zaprojektowana, aby zadowolic kazdego kucharza. Okrgly spod dla lepszego ubijania.

14. Co polroczna wyprzedaz Bozonarodzeniowa.

15. Zatrudnie mezczyzne do pracy w fabryce dynamitu. Musi lubiec podrozowac.
Pozdrawiam



GONZO 626 - 03 lis 2004 19:10
1
Pod knajp zajeda zamwiona przez kelnera takswka. Kelner pakuje na tylne siedzenie trzech kompletnie pijanych klientw i instruuje takswkarza:
- Tego z lewej pan zawiezie na Kopernika, tego w rodku na Kociuszki, a tego z prawej na Spokojn...
- Ok, wszystko jasne.
Po piciu minutach takswka ponownie podjeda pod knajp, a takswkarz woa kelnera:
- Powiedz pan jeszcze raz, gdzie ktrego zawie, bo na zakrcie mi si przemieszali.
2
Do taryfy wsiada podpity go i kierowca go pyta:
- Dokd jedziemy?
- Aleossochodzziii?
- Pytam si, dokd mam pana zawie.
- Aleeeeoccssochodzi?
- Wsiad pan do takswki i ja pana mam gdzie zawie, wic niech mi pan powie, gdzie! - mwi takswkarz coraz bardziej zdenerwowanym gosem
- Alejaktooocssochozzzi?
- Panie! Gadaj pan, gdzie mam jecha!
- Nierozumiemosssochozzzi...
- [tiiit]! Wsiade palancie do takswki, ja jestem usugodawc, a pan [tiiit] klientem, i mam [tiiit] prawo wiedzie, gdzie mam pana, do [tiiit] wafla, zawie!!!
- Ajaaaa jestem klijentemmm i mmmmammmm prawooo wiezzzzie osssochozzi!
3
Co trzeba zrobi aby kobieta jeszcze godzine krzyczaa po orgamie:
- wytrze czonka w firank
4
Policjant zatrzymuje ciarwk. - No i bdzie mandat, panie kierowco. Nie ma pan wiate odblaskowych.

Kierowca wysiada i w milczeniu obchodzi samochd. - I co, zgadza si, nie ma odblaskw?? - pyta policjant. - Pal diabli odblaski - odpowiada kierowca. - Gdzie jest moja przyczepa???
5
Jedzie kierowca ciarwki i widzi zielonego ludzika. Pyta si ludzika:
- czemu stoisz na ulicy?
- jestem bardzo godny i jestem pedaem
Da mu kanapk i pojecha dalej. Spotyka czerwonego ludzika. Pyta si ludzika:
- czemu stoisz na ulicy?
- chce mi si pi i jestem pedaem
Da mu picie i pojecha dalej.
Widzi niebieskiego ludzika. Wkurzony wysiada i pyta:
- a ty pedale czego chcesz?
- prawo jazdy i dowd rejestracyjny
6
Przylatuje UFO do USA: Witam jestem ufoludkiem tu jest moj statek przybylem zebywas okrasc. - eee nie okradaj nas jedz do Rosji tam to bedziesz mial lupy.
Jedzie do Rosji, wysiada: Witam jestem ufoludkiem tu jest moj statek przybylem zebywas okrasc. - eee nie okradaj nas jestesmy duzym panstwem ale musimy sie jakos trzymac jedz do Polski!!!
Jedzie do Polski: Witam jestem ufoludkiem to jest... [tiiit]!!! Gdzie moj statek????



bajer0 - 04 lis 2004 17:06
hehe

W hotelu nad ranem schodzi facet do recepcji:
- Posz Pani zasaem ko
-To dobrze
-Nie badzo

i jeszcze jedne, tylko nie wiem, czy ju go tu nie byo:

Mwi ona do ma:
-Kochanie powiedz mi cos sodkiego
-Nie teraz - odpowiada m
-Oj no powiedz sonko, co takiego sodziutkiego
-Nie mam czasu!!!
-Oj no prosz skarie tak szybko
-MID [tiiit] I SPIERDALAJ!



JACU626 - 05 lis 2004 17:27
SOWNIK MODZIEOWY

Yo ziomale!
Tracham sobie dzis bryk jak wporzo umcyk, z ziomalem pingpongiem. Nagle lookam, a tu miga dojara, szmaty ma cool, a wida jej majtki z uzd, na gaach matriksy, normalnie @#$@. Kole szybko zlepil balwana i pyta - sciemniamy?
Nie chciaem, bo z niego przygas i zawsze trzod robi. No i wida e to blachara, a moja bryka to trabant po tuningu. Mi to tito, ziomal, mwi, palimy trampki, jutro tejkn od zgreda fure i pociemniamy, zreszt dzi nie mam genw nawet na ciurlanie dropsa. Poza tym jutro pogrzeb a ja czeski jestem i nie chc rano schizowa. Ziomal waln karpia i loka na mnie jakbym mia errora ale gada MTV brachu - sobie moesz nawet bi Niemca po kasku jak lubisz. Uderzylimy jeszcze do Maca i wrzucilimy po wiemaku a potem na chawire.
Yo! Spox! Pozdro!

Sownik:
umcyk - mczyzna, ktry jezdzi samochodem, suchajc muzyki techno;
dojara - kobieta z duymi piersiami
majtki z uzd - stringi
matriksy - okulary
lepi bawany - zaywa amfetamin
przygas - mao rozgarnity chopak
robi trzod - zachowywa si niestosownie
blachara - dziewczyna, ktrej podobaj si chopcy majcy dobre auta
mi to tito - nic mnie to nie obchodzi
pali trampki - ucieka z lekcji
tejkn - wzi, czsto bez pozwolenia
ciurla dropsa - uprawia seks oralny
pogrzeb - praca klasowa
czeski jestem - nic nie umiem
schizowa - panikowa
waln karpia - zdziwi si
mie error - mie trudnoci ze zrozumieniem czego
MTV - skrt od: mnie to wali
bi Niemca po kasku - onanizowa si
bez trzody chlewnej - spokojnie, bez zbdnego popiechu
dzie zagady - wywiadwka
K3 - okrelenie randki: kino, kolacja, kopulacja
kanarinios - kontrolerzy biletw
kaszlaki - papierosy Klubowe
karmi abdzie - wymiotowa
na Irak - na pewno
nie mie genw - by zniechconym do wszystkiego
pakarnia - plastyka
pinpong - o kim niewielkiego wzrostu
pizza - trdzik
RWD - skrt od: ratuj wasn dup - uciekamy
sorka - oglnie o nauczycielce, siostra, przepraszam
szczan~sko - rado, miech
szmalarny - czowiek bogaty
wiesaw - czowiek ubierajcy si niegustownie, niemodnie
wygib - osoba uwaana za dziwn
@#$@/zaje***/zaje*** - doskonale, dobrze, wietnie
zarzuci - zje
zdzisiu? - czy co ci dziwi?
zapali znicza - zapali papierosa



JACU626 - 05 lis 2004 17:34
Szczyty :

Szczyt seksapilu: tak popieci suchawk telefoniczn, eby wszystkie telefonistki zaszy w ci.

Szczyt siy: Dmuchn baranowi w dup tak, eby mu si rogi wyprostoway.

Szczyt pijastwa: Upi limaka tak, eby do domu nie trafi.

Szczyt patologii ideologicznej: Czonek z ramienia wysunity na czoo.

Szczyt skpstwa: Odda kondom do wulkanizacji

Szczyt nieufnoci: Wwierci si w rurocig Przyjani i patrze w ktra stron ropa pynie.

Szczyt precyzji: Wykastrowa komara w bokserskich rkawiczkach.

Szczyt orgazmu: Zanik linii papilarnych.

Szczyt sadyzmu: Przestraszy strusia na betonie.

Szczyt profesjonalizmu: Ginekolog, ktry sobie wytapetowa pokj przez dziurk od klucza.

Szczyt optymizmu: Dwaj homoseksualici kupujcy wzek dziecicy.

Szczyt ciemnoty: Zapali jedn zapak, a potem drug, aby zobaczy, czy ta pierwsza si pali.

Szczyt cierpliwoci: Puci pawia przez somk.

Szczyt ignorancji: Prezerwatywy robione na drutach.

Szczyt pecha: Zosta zabitym przez meteoryt ze zota.

Szczyt bezczelnoci: "narobi" ssiadowi na wycieraczk, zapuka i poprosi o papier toaletowy

Szczyt odwagi: spacer w turbanie po manhatanie

Szczyt precyzji: "narobi" w stringi

Szczyt wytrzymaoci: nabra wody w usta, usi na gazie i czeka na gwizdek

Szczyt miechu: tak poechta arwk, eby si w elektrowni miali

Szczyt sennoci: usn na byku podczas rodeo

Szczyt niechlujstwa: cign gacie przez gow jak przegnij

Szczyt roztargnienia: Zaoy hem na lew stron.

Szczyt bezczelnoci: Zapyta si powodzianina: Jak si panu powodzi? Czy si panu nie przelewa?

Szczyt szybkoci: Biega tak dookoa supa eby z przodu bya dupa.

Szczyt masochizmu: Zjecha goa dupa po nieheblowanej desce do wanny penej spirytusu.

Szczyt lenistwa: Pooy si na dziewczynie i czeka na trzsienie ziemi.

Szczyt zoliwoci: Zepchn teciow ze schodw i zapyta:
- Dokd si mamusia tak spieszy?!

Szczyt haasu: Dwa kociotrupy pier*** si na blaszanym dachu.

Szczyt bezpodnoci: 30 lat stosunkw z ZSRR.

Szczyt rasizmu: Pi Whisky Black White w dwch oddzielnych szklankach.

Szczyt sadyzmu: Da dziecku yletk, powiedzie mu e to harmonijka ustna i patrze jak mu si umiech poszerza...

Szczyt nicoci: Kiedy kobieta zamiast piersi ma dwa piegi.

Szczyt rozczarowania kobiecego: Kiedy partnerka u swego partnera pod listkiem figowym znajdzie... fig.

Szczyt bezrobocia: Pajczyna midzy nogami prostytutki.

Szczyt gupoty: Kupi portfel za ostatnie pienidze.

Szczyt grzecznoci: Wyskoczy z okna zamykajc je za sob.

Szczyt prostytucji: Puszcza si na Saharze za gar piasku.

Szczyt pijastwa: Tak si upi, aby policyjny balonik po nadmuchaniu wieci.

Szczyt suszy: Kiedy drzewa chodz za psami.

Szczyt szczytw: kupa na Mont Everest.

Szczyt zamiany: zje trociny- wysra deske.

Szczyt siy II :cisn zotwk eby si orzeek zesra.

Szczyt szybkoci: Wyskoczy z okna i po drodze spyta o godzine



JACU626 - 05 lis 2004 17:41
Pamitnik administratora sieci

8:03
Dzwoni telefon...

8:09
Zaczynam dochodzi do siebie. Gdzie jest kawa ?

8:20
Rano chyba kto dzwoni... Nieeeee, zdawao mi si.

8:32
Dzwoni telefon... No dobra. Id. Cz0owiek z ksigowoci skary si, e nie moe cign informacji o wydatkach z bazy danych. Udzielam mu Standardowej Odpowiedzi Administratora Nr 112: "Dziwne. U mnie dziaa". Czekam chwil a si wykrzyczy i wyczam expres do kawy z UPS-a, podczajc jego serwer. Mwi, eby sprbowa teraz. Dobrze jest. Jeszcze jeden zadowolony uytkownik.

8.45
Dzwoni kolejny klient. Pyta jak zmieni czcionk w AmiPro. Udzielam grzecznej odpowiedzi, eby sprawdzi w instrukcji obsugi procesora. Kiedy znajdzie ma zadzwoni. Chwila spokoju...

9:20
Sekretarka z zespou prawnego twierdzi e zgubia haso. Radz eby poszukaa w torebce, na pododze samochodu i koszu na mieci. Spodziewajc si e rezultat poszukiwa bdzie mizerny, tworz w midzyczasie nowe haso.

9:25
Znowu telefon. Nie chce mi si odbiera. Przekierunkowuj rozmow na portierni.

10:00
Wcieky uytkownik dzwoni z informacj, e procesor ma si nijak do czcionek w AmiPro. Zaskoczony przyznaje mu racje zarzekajc si e nigdy nie mwiem o procesorze. Go jest uparty. Przekierowuj rozmow na portierni.

10:30
Lunch

14:00
Powrt z lunchu.

14:15
Przyszed ten nowy, jak mu tam, Staszek. Oprowadzam go po serwerowni i sadzam przy IBM PC-XT. Pokazuje mu jak go odpali.

14:47
Pecet Staszka zakoczy faz odpalania. Z umiechem na ustach informuj nowego, e przy starcie powinien wybra < > ,a nie < > i robi reset. W midzyczasie przygotowuje dla nowego login i z dzik pasj ustawiam minimaln liczb znakw w hale na 64. Przerwa na fajk.

15:14
Dzwoni go z pytaniem, jak docza si pliki do mail'a. Nie mwic nic naciskam jeden guzik na telefonie i odkadam suchawk. Ci na portierni maja dzi mas roboty.

15:33
Podczam do koncentratora expres do kawy, aby zobaczy co si stanie. Eeeeeeeeeee tam, Panie, nuda.

16:00
Przychodzi druga zmiana. ycz im dobrej nocy i nadmieniam, e koncentrator si dzisiaj zabawnie zachowuje.



JACU626 - 05 lis 2004 17:42
Pamitnik onierza

Poniedziaek
Idziemy z onierzami na wiczenia. Po drodze spotykamy dziewczyn, no to siup j w krzaki. To by dobry dzie!

Wtorek
Idziemy z onierzami na wiczenia. Po drodze spotykamy chopaka, no to siup go w krzaki. To by dobry dzie!

roda
Dostaem przepustk wic id na piwko. Po drodze spotkaem onierzy idcych na wiczenia. To by zy dzie !



JACU626 - 05 lis 2004 17:46
Zawarto:

Dowcipy 1

Baca ley z kobiet i przykada sobie jej piersi do uszu.
Zdumiony wielce turysta pyta:
- Baco, a co Wy robicie?
Na to Baca:
- A muzyki se suchom.
Jeszcze bardziej zdziwiony turysta:
- I co sycha? Czy ja te mog posucha?
- Ano! Moecie.
Kadzie si turysta na kobiet i przykada uszy do jej piersi.
I znowu zdziwiony krzyczy do Bacy:
- Baco, ale ja nic nie sysz!
Na to Baca:
- A jack'a, synku, woye?



JACU626 - 05 lis 2004 17:47
Moda dziewczyna wchodzi do salonu z ekskluzywnymi samochodami.
Spoglda dookoa: Porsche, Lamborghini, Ferrari, Jaguary etc.
Dziewczyna decyduje si na Jaguara, paci gotwka i odjeda wozem.
Dwa dni pniej wraca.
- Chce moje pienidze z powrotem... Cos strasznie mierdzi, kiedy
uzywam hamulcw! - stwierdza z naciskiem w glosie.
Sprzedawca nie chce straci klienta i swojej prowizji od sprzedazy.
Wsiada do samochodu obok kobiety, by sprawdzic o co chodzi.
Ledwo wsiedli do samochodu, kobieta nacisnela gaz do dechy.
Samochd ruszyl z piskiem opon.
Ped wtloczyl sprzedawce w fotel, tak ze nie mgl sie ruszyc.
Jedynka, dwjka, trjka... biegi przeskakiwaly jak szalone.
Po czterech sekundach mkneli juz 120 km/h.
Wtedy kobieta skrecila w polna droge i naprawde zaczela przyspieszac.
Czwrka, piatka... szstka.
Samochd waska drzka pedzil juz 320 km/h.
Silnik ryczal jak oszalaly.
Za oknami krajobraz zlewal sie w jedna zielona mase.
Sprzedawca kurczowo trzymajacy sie pasw, skurczony, wcisniety w fotel
dostrzegl nagle w oddali opuszczone szlabany na przejezdzie kolejowym i
odetchnal z ulga.
Przypuszczal, ze kobieta rwniez je widzi i zaraz zwolni, a on bedzie
mgl wysiasc z samochodu.
Z narastajacym zdziwieniem obserwowal jak samochd z niezmienna
predkoscia mknie prosto na zamkniety przejazd pod kola rozpedzonego
pociagu.
Dopiero 40 m przed przejazdem kobieta zwalnia pedal gazu i z cala sila
naciska na hamulec jednoczesnie zaciagajac hamulec reczny.
Samochd doslownie o milimetry zatrzymuje sie przed szlabanem.
Dziewczyna szybko odwraca sie do sprzedawcy i pyta:
- O, wlasnie! Czuje pan???!!!
- Czy czuje?? - odzywa sie blady sprzedawca - JA W TYM SIEDZE !



JACU626 - 05 lis 2004 17:53
Przedstawienie "Romeo i Julia"
Julia umiera, Romeo pada na kolana i mwi:
-Co mam robi, co mam robi???
Gos z widowni:
-Pier* pki ciepa!!!

Rozmawiaj dwie pchy:
- Cholera, ale miaam ostatnio przeycia.
- Co ci si stao ?
- Pamitasz ten dzie, w ktrym tak sabo si czuam ?
- Ten, kiedy doradzaam ci, eby si napia i znalaza ciepem miejsce do spania ?
- Tak. Zrobiam tak, jak mwia. Pocignam sobie troch alkoholu, potem wlazam po nodze stewardessy do jej futerka. Poniewa byo ciepo i sucho, wic si zdrzemnam.
- No i co w tym takiego strasznego ?
- To, e obudziam si na autostradzie, na wsach jakiego motocyklisty.

Rozmawiaj dwie prostytutki:
- Znasz Marka ?
- Jakiego Marka ?
- Marka Pola.
- A znam. To ten, co nawet dobrze winiety nie potrafi zrobi

Szed sobie bardzo podniecony facet, nie wytrzyma i spuci si na chodnik.
Idzie 5-letnia blondynka: - O kto naplu.
Idzie 10-letnia blondyka: - O kto nacharkoli.
Idzie 13-letnia blondynka: - O kto si spuci.
Idzie 16-letnia blondynka. Zatrzymaa si i sprbowaa: - A to ten, no ten, z trzeciego pitra.

- Co nowego w USA
- Na pewno zmiany budowlane. Najpierw mieli Dwie Wiee w Nowym Jorku, a teraz maj w Hollywood.
-Dlaczego kobiety maj wzdlu, a nie w poprzek?
-Bo gdyby miay w poprzek, to przy rozkadaniu ng by im sie zamykao, a nie otwierao.



JACU626 - 05 lis 2004 17:56
Nowy ksidz by spity jak prowadzi swoj pierwsz msz w parafii wic poprosi koscielnego, eby mu do witej wody dola kilka kropelek wdki, co go rozluni. I tak si stao. Na drugiej mszy zrobi tak samo i czu si nawet lepiej ni na pierwszej mszy. Po mszach, wrci do pokoju i znalaz list:
Drogi bracie, nastpnym razem dolej kropelki wdki do wody, a nie kropelki wody do wdki, bo:
- Krzy trzeba nazwa po imieniu, a nie to "due T"
- Nie wolno na Judasza mowi "ten [tiiit]"
- Na krzyu jest Jezus, a nie Czegewara
- Jest 10 przykaza, a nie 12
- Jest 12 apostow, a nie 10
- Ci co zgrzeszyli id do pieka, a nie w [tiiit]
- Inicjatywa, aby ludzie klaskali bya imponujca, ale taczy makaren i robi "pocig" to przesada
- Opatki s dla wiernych, a nie na deser do wina
- Pamitaj, e msza trwa godzin, a nie dwie powki po 45 minut
- Ten obok w "czerwonej sukni" to nie by transwestyta - to byem ja.

- Panie doktorze, mam migrene.
- Migrene? Migrene to moe mie artysta, naukowiec... Was Kowalski po prostu eb napierdala.

- Suchaj, czy nie zostawiem przypadkiem u Ciebie komrki na ostatniej imprezie?
- Tak, zostawies... odbir za 9 miesiecy.

Pewnego dnia zajczek poszed do baru i od progu woa:
- Bolsa!
Barman mu nala, zajczek wypi wszystko naraz, wyszed z baru, zatoczy si i upad. Przechodzi akurat tamtdy lis, zobaczy zajczka, wyrucha go, a e mu si go al zrobio rzuci mu 20 z. Zajczek budzi si, patrzy, 2 dychy, no to znowu do baru i od progu woa:
- Bolsa!
Barman znowu mu nala, zajczek wyszed i znowu ley przed barem. Przechodzi wilk, zobaczy zajca i wyrucha go, a e mu si go al zrobio rzuci mu 20 z. Znowu zajaczek sie budzi:
- Kurna! 2 dychy! No to znowu na Bolsa!
Sytuacja sie powtorzya i tym razem zajca zgwaci niedwied, ale mu si go al zrobio i rzuci mu 400 z.
Zajc budzi si, patrzy - 400 zl! Zadowolony pobieg do baru. Barman od progu woa:
- Co znowu bolsa?
- Nie ! Tym razem nalej mi ytniej, bo od Bolsa mnie dupa boli...

na tym koniec na dzisiaj - narka



JACU626 - 05 lis 2004 17:58
nie mogem sie powstrzyma

Bolek i Lolek pojechali razem pod namiot, a e byo zimno postanowili poloy si razem do jednego piworka. Nagle bolek:
- Lolek...
- Co?
- Walisz konia?
- No...
- To wal swojego!



Jaksa - 06 lis 2004 17:26
http://www.pasjans.pl/motylek.html pewnie znane ...ale dobre.



Morder - 10 lis 2004 13:05
Akwizytor puka do drzwi. Otwiera mu dwunastoletni chopiec. W rku flaszka z wdk, w zbach papieros a w gebi mieszkania na tapczanie widac naga prostytutk.
Zbity z tropu facet pyta:
- Przepraszam chopczyku, czy jest moe w domu tatu albo mamusia?
A chopiec na to:
- A jak Ci si [tiiit] wydaje??

Przez las biegnie ogromny dzik sapie, tupie az ziemia sie trzesie. Dobiega do polanki gdzie siedzi Kubus
Puchatek. Kubus przerazony zaczal uciekac. Biegnie, biegnie, ostatkiem sil dopada do swojej chatki i zamyka drzwi. Po chwili slyszy jak dzik zbliza sie do drzwi. Rozlega sie glosne pukanie.
- Jest tam Kubus Puchatek? - pyta ochryplym glosem.
- Nikogo nie ma w domu! - pisnal przerazony Kubus.
- A wiesz kiedy wrci do domu?
- Za tydzien albo za dwa.
- To powiedz mu jak wrci, ze Prosiaczek przyjechal z wojska.



Morder - 10 lis 2004 13:10
Mwi ojciec do syna:
- Synu, znalazem ci wspania kandydatk na on!
- Ale tato... sam potrafie znale sobie dziewczyn... kto to jest?
- To crka Kulczyka!
- Suuuper! Trzeba byo tak od razu!
Ojciec udaje si do Kulczyka na rozmow:
- Dzien dobry Panu! Wydaje mi si, e znalazem doskonaego kandydata na ma Panskiej
crki!
- Wie Pan... ale ja nie szukam mea dla mojej crki...
- Ale to wiceprezes Orlenu
- Cudownie! To zmienia posta rzeczy!
Nastpnie ojciec udaje si do prezesa Orlenu :
- Witam Pana Panie prezesie! Przychodz z dobr nowin - mam idealnego kandydata na
wiceprezesa w Panskiej firmie.
- No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na t posad.
- Jest Pan pewien?! To zi Kulczyka!
- Ooo! Chyba, e tak!



polnik@studio - 10 lis 2004 20:47
> Internetowi uytkownicy czasem bawi si w cybersex.
>
> Niestety, jeden z surferw nie do koca chyba zrozumia o
> co w tym chodzi. Chocia z drugiej strony... mial niezy ubaw
>
> WYPOSAONY: Cze GORCA. Jak wygldasz ?
>
> GORCA: Mam na sobie czerwon, jedwabn bluzeczk,
> spdniczk mini i buty na obcasie. Codziennie trenuj jogging. Jestem
> perfekcyjna, mam wymiary 90-60-90.A Ty jak wygldasz?
>
> WYPOSAONY: Mam 190 cm wzrostu i wa 110 kg. Mam na sobie
> bokserki z wyprzeday w markecie. Mam rwnie na sobie koszulk z
> plamkami z sosu, ktre zostay po obiedzie. miesznie pachnie ten
> sos...
>
> GORCA: Chc Ciebie. Bdziesz kocha si ze mn ?
>
> WYPOSAONY: OK!!!
>
> GORCA: Jestemy w mojej sypialni. agodna muzyka sczy
> si z gonikw, na mojej szafce i na stoliku stoj zapalone
> wieczki. Spogldam w Twoje oczy i umiecham si. Moje donie
> dotykaj Twojego ciaa, znajdujc drog do Twojego krocza i
> zaczynaj masowa Twojego olbrzyma.
>
> WYPOSAONY:Zaczynam si poci, mam dusznoci.
>
> GORCA: Podnosz Twoj koszulk i zaczynam caowa Twj
> tors.
>
> WYPOSAONY: Teraz ja rozpinam Twoj bluzeczk.
>
> GORCA: Mrucz delikatnie....
>
> WYPOSAONY: Chwytam Twoj bluzk i zdejmuj j z Ciebie
> powoli...
>
> GORCA: Odrzucam gow do tyu i bluzka rozkosznie
> zelizguje si po mojej skrze. ciskam Twojego olbrzyma szybciej...
>
> WYPOSAONY: Moj rk szarpno niespodziewanie i rozrywam
> Twoja bluzk.
> Przepraszam !
>
> GORCA: Nie szkodzi,nie bya droga.
>
> WYPOSAONY: Zapac Ci za ni.
>
> GORCA: Nie przejmuj si. Mam zaoony czarny biustonosz.
> Moje piersi unosz si i opadaj w tempie mojego coraz
> szybszego oddechu...
>
> WYPOSAONY: Plcz si z zapiciem Twojego stanika. Myl,
> e si zaci. Masz tu jakie noyczki ?
>
> GORCA: Chwytam Twoj do i cauj j delikatnie. Sigam
> do tyu i rozpinam zapicie. Biustonosz zelizguje si po moim
> ciele. Powietrze oddziauje na moje piersi, moje sutki
> twardniej...
>
> WYPOSAONY: Jak to zrobia ? Podnosz stanik i sprawdzam
> zapicie.
>
> GORCA: Wyginam plecy w uk. Och kochanie ! Chc czu
> Twj jzyk na caym ciele...
> WYPOSAONY:Zostawiam stanik. Li Twoje piersi. One s
> mie !
>
> GORCA: Bawi siTwoimi wosami i cauj Twoje ucho...
>
> WYPOSAONY:Nagle kichnem. Twoje piersi pokryte s lin
> i flegm.
>
> GORCA: Co ?
>
> WYPOSAONY:Przepraszam, naprawd nie chciaem.
>
> GORCA: cieram to pozostaociami mojej bluzki.
>
> WYPOSAONY:Ok wic ja zrzucam z Ciebie t mokr bluzk.
>
> GORCA: Zdejmuj Twoje spocone bokserki i bawi si Twoim
> twardym narzdziem.
>
> WYPOSAONY:Piszcz jak kobieta! Masz lodowate rce !
>
> GORCA: Unosz moj spdniczk. Zdejmij moje majteczki.
>
> WYPOSAONY:Zdejmuj Twoj bielizn. Mj jzyk pieci cae
> Twoje ciao i zblia si do Twojej ...Czekaj chwilk...
>
> GORCA: Co si stao ?
>
> WYPOSAONY:Poknem Twj wos onowy i krztusze si nim !
>
> GORCA: Wszystko w porzdku ?
>
> WYPOSAONY: Mam problem z kaszlem, zaczynam si dusi i
> czerwieni.
>
> GORCA: Jak Ci mog pomc?
>
> WYPOSAONY: Biegn do kuchni potykajc si o meble, szukam
> szklanki. Gdzie trzymasz szklanki ?
>
> GOPRCA: W szafce z prawej strony zlewu.
>
> WYPOSAONY: Wypijam kubek wody. Ju mi lepiej.
>
> GORCA: Wr do mnie kochasiu...
>
> WYPOSAONY:Ju tylko kubek umyj.
>
> GORCA: Czekam rozpalona w ku...
>
> WYPOSAONY: Osuszam kubek i chowam go do szafki. Wracam do
> sypialni. Tu jest ciemno,chyba zabdziem, gdzie jest sypialnia ?
>
> GORCA: Ostatnie drzwi z lewej strony korytarza.
>
> WYPOSAONY:Znalazem.
>
> GORCA: Zrywam z Ciebie bokserki. Jcz z rozkoszy, pragn
> Ci strasznie...
>
> WYPOSAONY:Ja Ciebie te.
>
> GORCA: Zdjam Twoje gatki. Cauj Ci namitnie - nasze
> rozpalone ciaa naciskaj na siebie...
>
> WYPOSAONY: Twoja twarz wciska moje okulary w moj twarz,
> to boli.
>
> GORCA: To czemu ich nie zdejmiesz ?
>
> WYPOSAONY: Ok, zdejmuj okulary,ale le bez nich widz.
> Kad je na nocnym stoliku.
>
> GORCA: Przewracam si w ku, zrb to wreszcie kotku !
>
> WYPOSAONY: Dobrze, ale musz si odla. Na lepo id do
> ubikacji.
>
> GORCA: Ale popiesz si mj kochanku...
>
> WYPOSAONY: Znalazem azienk ale jest w niej ciemno.
> Wyszukuj dotykiem toalety. Unosze klap.
>
> GORCA: Kochasiu niecierpliw si ...
>
> WYPOSAONY: Daje rad, potrzebuj umy rce ale nie mog
> znale umywalki. Aa !
>
> GORCA: Co znowu ?
>
> WYPOSAONY: Wanie zdaem sobie spraw z tego, e
> nasikaem do Twojego kosza na pranie. Przepraszam jeszcze raz. Ju
> wracam na lepo do sypialni.
>
> GORCA: Tak, czekam.
>
> WYPOSAONY: Teraz wo mojego ... no wiesz ... sprzt...
> w Twj kobiecy...ten...sprzt.
>
> GORCA: Tak ! Zrb to ! Teraz !
>
> WYPOSAONY: Pieszcz Twj tyeczek, to takie przyjemne.
> Cauj Twoj szyj. Oho, mam may problem....
>
> GORCA: Poruszam tyeczkiem w ty i naprzd jczc ! Nie
> wytrzymam duej! Wejd we mnie ! Przele mnie teraz !
>
> WYPOSAONY: Jestem flak.
>
> GORCA: Co
>
> WYPOSAONY: Jestem mikki. Nie mam erekcji.
>
> GORCA: Wstaj, odwracam si i patrz z niedowierzaniem na
> Ciebie.
>
> WYPOSAONY: Siadam ze smutkiem na twarzy. Mj penis jest
> mikki. Zao okulary, moe zobacz co jest nie tak.
>
> GORCA: Nie, niewane. Ubieram si . Zakadam bielizn i
> moj mokr bluzk.
>
> WYPOSAONY: Nie, zaczekaj ! Teraz ja w popiechu staram
> si znale nocny stolik. Dotykam stolika, a szukajac okularw przewracam
> puszki z perfumami, zdjecia i Twoje wieczki !
>
> GORCA: Zapinam bluzk. Ubieram buty.
>
> WYPOSAONY: Czekaj ! Znalazem okulary ! Zakadam je. O
> mj Boe ! Jedna z Twoich wieczek posza na firank i teraz firanka si
> pali ! Zszokowany patrz na to !
>
> GORCA: Id do diaba. Wylogowuj si frajerze !
>
> WYPOSAONY: A teraz zaj si dywan ! O
> nieeeeeeeeee...........
>
> GORCA: {wylogowana} .
>
>




polnik@studio - 10 lis 2004 20:51
http://www.gougoule.com/



AleXandeR - 13 lis 2004 23:08
W pewnej maej angielskiej miecinie by sobie ksidz, ktry oprcz
obowizkw duszpasterskich, lubi hodowle drobiu.
Ktrego jednak dnia ksidzu zgin kogut. Pocztkowo ksidz myla, e
kogut po prostu uciek, jednak min jaki czas, a koguta nie ma. Ksidz
zmartwi si doszed do wniosku, e mu ukradziono koguta. Po niedzielnej
mszy, kiedy wierni zbierali si ju do wychodzenia, ksidz ich powstrzyma:
-Mam jeszcze jedn, bardzo wstydliw spraw do zaatwienia.
(W tym miejscu naley wyjani, e po angielsku sowo cock znaczy kogut, ale
moe te oznacza mskiego czonka).
- Chciabym spyta, kto z tu obecnych ma koguta? (Wszyscy mczyni wstali)
- Nie, nie - to nieporozumienie. Moe spytam inaczej, kto ostatnio widzia
koguta? (wszystkie kobiety wstay)
- Oj, nie, to te nie o to chodzi, moe wyra si jeszcze janiej, kto
ostatnio widzia koguta, ktry do niego nie naley? (poowa kobiet wstaa)
- Parafianie - nie rozumiemy si, spytam, wprost - kto widzia ostatnio
mojego koguta? (Wsta chrek chopicy, ministranci i organista)...



AleXandeR - 13 lis 2004 23:09
Wchodzi facet na dyskotek w Woominie. Ochroniarz pyta:
- Ma pan pistolet?
- Nie.
- A moe ma pan n?
- Nie.
- Siekier?
- Nie.
- Kastecik?
- Nie, nie mam nic.
Ochroniarz rozbija butelk, daje mu tulipana i mwi:
- Ja [tiiit]; to niech chocia to pan wemie...



luca - 15 lis 2004 20:42
na wiejskiej dyskotece (autentyk)
bohaterowie on i ona
on: - pjdziem na dwr
ona: - juem szczaa
on: - takem czu...




SANEONE - 16 lis 2004 8:04
Spotyka Jasio stara nauczycielke z liceum po latach
- No co u ciebie slychac Jasiu, co porabiasz?
- A wie Pani, chemie wykladam.
- Niemozliwe, a gdzie Jasiu?
- W "Biedronce".



nor - 16 lis 2004 12:28
Rzecz dzieje sie w zatloczonym autobusie:
corka : wiesz mamo bede miala dzidziusia
matka: kto bedzie ojcem ?
corka: nie wiem, nie dam rady sie odwrocic



Kubutek - 19 lis 2004 15:15
- Name?
- Abdul Ahmed Safari
- Sex?
- 4 times a week...
- No, no, no... male or female?
- Male, female... sometimes camel



spec - 22 lis 2004 21:58
W samolocie lec dwaj geje. Nagle jednemu z nich zachciao si teges...
- No dawaj Wacek nikt nie zauway..
- Ale no co ty.. Tu jest peno ludzi
- Nikt nie zauway, zobaczysz.. Udowodnie Ci.. Wsta i gono zapyta: - Przepraszam, czy ma kto dugopis?
Nikt nawet nie drgn. Totalna olewa. Tym przekona partnera i dawaj! Jazda na caego. Samolot wyldowa. Wychodz geje i reszta pasaerw. Na kocu powoli wysuwa si starszy, obrzygany facet. Pochodzi do niego stewardessa:
- Co si panu stao? Zrobio si panu niedobrze?
- Tak - przytakn sabym gosikiem.
- Nie mg pan pj do toalety?
- Zaajta bya...
- A nie mg pan poprosi o torb..?
- Taa. Jeden poprosi o dugopis to go wyr*chali.



spec - 22 lis 2004 21:59
Biegnie zajczek przez las i krzyczy:
- Wyruchaem lwice, wyruchaem lwice! Spotyka yraf, oj zajczku nie krzycz tak gono bo jak lew to usyszy to zobaczysz...
- Eeee tam, ja go pier.... i dalej biegnie i krzyczy: wyruchaem lwice, wyruchaem lwice! Spotyka zebre:
- Oj zajczku nie krzycz tak gono bo jak lew to usyszy to ci wpier.... Eeeeee tam , a ja go pier..... i dalej biegnie i krzyczy: wyruchaem lwice... Nagle z krzakw wybiega wielki lew i usyszawszy to zaczyna goni maego zajca. Biegn przez gsty las, nagle lew wpada pomidzy dwa drzewa i i nie moe si wydosta. Zajczek podchodzi od tyu, rozpina rozporek i mwi:
- No [tiiit]! W to, to mi chyba nikt nie uwierzy!



SANEONE - 24 lis 2004 12:14
W pierwszej klasie podstawowej, podczas biologii, pani si pyta dzieci -
Jakie dwiki wydaje krowa.
Malgosia podnosi rk:
- Muuuu, prosz pani.
- Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odgos wydaj koty?
Grze podnosi rk - Miauuu, prosz pani.
- Bardzo dobrze, Grzesiu Bardzo dobrze. A jaki dwik wydaj psy?
Jasiu podnosi rk.
- No Jasiu powiedz - zachca pani.
- Na glebe skur!@#ynu, rce na gow i szeroko nogi !



Globy - 24 lis 2004 17:44
Dwa dowcipy burdelowe:

Zona do meza w lozku:
- Kochanie, [tiiit] mnie jak zwykla dziwke! Powiedzialbys chociaz dwa slowa.
- Wyzej [tiiit]!

Na plebanii nastal nowy proboszcz. Stary przed odejsciem wreczyl mu liste grzechow parafian i kar, ktore ma za nie wymierzac przy spowiedzi - za przeklinanie raz Zdrowas Maryjo, za picie alkoholu rozaniec itd. Pierwsza spowiedz, do konfesjonalu podchodzi dziwka i mowi, ze robila loda. Ksiadz szuka na liscie raz, drugi, nie moze znalezc, mysli, wreszcie wybiega z konfesjonalu i pyta przechodzacego ministranta:
- Ile proboszcz dawal za robienie loda?
- Nie wiem jak innym, ale mi to dwa Snickers'y.



SANEONE - 02 gru 2004 13:48
Przychodzi baba do lekarza z pugiem wbitym w plecy:
- Co pani jest? - pyta lekarz
- Orzesz ku*3@!!!



bajer0 - 07 gru 2004 20:43
podjeza krasnoludek na stacje benzynowa.
Wysiada i mowi do goscia: Poprosz kropeleczke benzynki
A gociu na to: i co moe jeszcze pierdn w oponki



nor - 09 gru 2004 6:11
Do lekarza przychodzi pacjent:
- czy mgby mi Pan skrci troch [tiiit], mam pewne problemy.
- Pan pokae
- pacjent zdejmuje spodnie , lekarz patrzy a tu naokoo nogi owinity
instrument.
-pacjent rozwija,rozwija - gabinet za may.
Lekarz do asystentki - Pani wemie za koniec i wyjdzie na korytarz.
Asystentka idzie, idzie, zesza na parter, do piwnicy i tak sobie
kombinuje:
-nikogo tu nie ma , wsadz go sobie, a co tam , te mi si od ycia co
naley.
- W tym momencie pacjent do lekarza :
Widzi Pan, tu jest ten problem - pier***, a nie wiem ani gdzie, ani z
kim.



nor - 09 gru 2004 6:12
Gdy mowi seks nie suy
z Tob wieczr mu si duy
sprawd kochanie czy mu kija
nie czycia inna mija.



panstasio - 09 gru 2004 9:25
buahahahahahah nor dobry jestes



Gustaw - 13 gru 2004 9:16
Spotyka sie Syzyf z Edypem w Bronxie
- Yo! Rolling Stone!
- Yo! Mother Fucker!



Dubus - 14 gru 2004 15:39
Zima, pustkowie, do przydronego baru wchodzi kierowca ciarwki i od drzwi rzuca:

-tfu, [tiiit] matiz

zamawia browara, wypija, i znowu:

-tfu, [tiiit] matiz

Zaciekawiony barman po kilku takich kolejkach pyta faceta:

-Panie, co pan tak na tego matiza si uwzie?

-A bo widzisz pan, jestem kierowc TIR-a, zima jak cholera, lisko, chwila nieuwagi i utknem w zaspie.Nijak nie mogem wyjecha, po jakim czasie zatrzymuje si koo mnie go matizem i mwi e mnie wycignie.Patrz na gocia, na matiza, buhaha, panie, mwi jak mnie pan tym wycigniesz to panu lach zrobi

-I co - pyta zaciekawiony barman

-tfu, [tiiit] matiz



SANEONE - 17 gru 2004 8:20
Siedzi Polak w barze w US, waln ju by ze 2 drinki i tak patrzy a przy
barze akwarium pywa peno banknotw 100-dolarowych.
- Barman, co to za akwarium?
- A to taki zakad. Za 100 dolarw moesz wygra ca zawarto jeli
wypijesz 10 duych tequili z tobasco, za barem jest buda z rotweilerem -
trzeba mu wyrwa bolcy zb a na koniec przelecie 80-letni babci
mieszkajc nad barem.
No to Polak wrzuci stw i dawaj 10 tequili, lekko przymroczony mwi do
barmana:
- Dobra prowad do tego rotweilera.
Sycha szamotanin, piski i straszny skowyt psa. Wraca Polak i mwi do
barmana.
- No dobra, to gdzie ta babcia z bolcym zbem?

albo:

Wieczorem Dziadek poszedl do piwnicy troche posprzatac. Gdzies kolo pieca,
nagle dojrzal buteleczke. Podnosi ja i widzi, ze buteleczka jest pelna
Przeciera lekko nalepke i dostrzega napis "Konjak". Zerwal sie i pobiegl
szybko do Babki.
-Patrz Babka, znalazlem buteleczke Koniaku!! Wypijemy sobie!!
Babka oczywiscie sie ucieszyla i pobiegla po szklaneczki. W godzinke obalili
cala buteleczke.
Nagle naszla ich ogromna ochota na sex. Jak zaczeli "zabawe" wieczorem, to
skonczyli dopiero po trzech dniach.
Wykoczony dziadek sigajc po butelke z mysla ze moze cos jeszcze zostalo,
spojrzal przez okulary na metke...a tam juz lepiej wyrazny napis: "Kon jak
nie moze to 5 kropli na wiadro"

jest jeszcze co takiego:

Przychodzi alkoholik do sklepu i pyta:
- Czy jest denaturat?
- Nie ma.
- To prosz jakie inne wino.

i to:

Chopak w aptece kupuje prezerwatywy, przebiera w nich, dobiera
rozmiary i po kolei wymienia rne smaki:
- Poprosz truskawkow, bananow, o i malinow te poprosz...
Na co stojca za nim 80-letnia babcia:
- Panie!!! Bdziesz si pan [tiiit] czy kompot gotowa??

jeszcze to:

Przychodzi chopak do spowiedzi:
- Prosz ksidza uprawiaem sex oralny.
- O ciki grzech. A z kim?
- Nie mog ksidzu powiedzie .
- Moe z Kryk od Zarbw?
- Nie
- A moe z Kak od Kowali?
- Nie
- Powiedz, bo rozgrzeszenia nie dostaniesz!
- No naprawd nie mog prosz ksidza.
- To moe z Zok od Graboszy?
- Nie
- Id nie dam Ci rozgrzeszenia.
Wychodzi chopak z kocioa - czekaj na niego kumple:
- I co? Dostae rozgrzeszenie?
- Nie. Ale namiarw par mam.

jest i motywacyjny:

Jasiu dostawal w szkole same lufy. Mama w domu wrzeszczy na ojca:
- No rusz sie wreszcie, zrob znim cos, zeby sie zaczal uczyc!
Ojciec bierze Jasia do pokokju, zamyka drzwi, nalewa dwie sety i mowi:
- No Jasiu wal kielona.
Jasiu wypil. Tata wyciaga szlugi.
- No Jasiu zajaraj sobie chlopcze.
Wypalili po calaku. Tata wlacza pornola. Same najlepsze laski, rozne
pozycje. Jasiu patrzy i mowi:
- Tato! Kto to rucha?
- Prymusi Jasiu. Prymusi.

Na koniec niestety wszechobecny marketing:

A) Marketing kobiecy
1. Jeste na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i mwisz:
"Jestem dobra w ku". To jest marketing bezporedni.
2. Jeste na imprezie z przyjacimi, widzisz atrakcyjnego faceta, jeden z
twoich znajomych podchodzi i mwi: "Tamta laska jest wietna w ku". To
jest reklama.
3. Jeste na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, prosisz go o numer
telefonu, nastpnego dnia dzwonisz i mwisz "Jestem dobra w ku". To z
kolei jest telemarketing.
4. Jeste na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, rozpoznajesz go,
odwieasz mu w pamici znajomo i pytasz "pamitasz jak dobra jestem w
ku?" to si nazywa Customer Relationship Management.
5. Jeste na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, wstajesz, poprawiasz
ubranie i fryzur, podchodzisz, stawiasz mu drinka. Mwisz mu jak adnie
pachnie oraz zachwycasz si jego garniturem. Napomykasz jak dobra jeste w
ku. To si nazywa Public Relations.
6. Jeste na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i mwisz:
"Jestem dobra w ku", nastpnie pokazujesz mu jeden sutek, lub cala pier.
To jest Merchendising.
7. Jeste na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, on podchodzi i mwi:
"Syszaem, ze jeste wietna w ku" – To jest uznana marka -
branding.

B) Marketing mski
Podchodzisz do laski na imprezie i mwisz: "Jestem fenomenalny w ku,
potrafi spdzi ca noc kochajc si bez przerwy." To nazywa si
Nieuczciwa Reklama i jest karane w wikszoci krajw UE.



Inka - 20 gru 2004 13:00
Patologiczna rodzina na wiejskiej melinie, [tiiit] Krycha mwi do Zdzicha :
- Zdzichu , [tiiit] ja chce komrke, wszyscy maja , ja tez chce ...
- A tam daj mi spokj stara , pij !
- Zdzichu komrke chce ! - i marudzi i marudzi caly wieczr Krycha
- Dobra tam dobra , pij ! - odburknal wkurzony juz Zdzisiek
Krycha sie [tiiit] i zasnela, a Zdzisiek [tiiit] wyszedl na plac, wzial kilka desek i gwozdzi i pozbijal jej komrke i poszedl spac .
W nocy nawalona ekipa zobaczyla przechodzac komrke i na deskach napisala sprayem "Krycha to [tiiit]". Wstaje Zdzisiek na mega kacu wychodzi i widzi na komrce napis "Krycha to ..." i drze sie do Krychy:
- Krycha wstawaj [tiiit] , sms przyszed ! "



Huano - 20 gru 2004 23:40
Idzie sobie Jasiu przez park i widzi na laweczce Kazia z jakas wielka ksiaga.
Jasiu mowi:
- Kaziu o czym jest ta ksiega
- to jest ksiega o LOGICE
- a coz to jest ta logika
- hmm. jakby ci to wytlumaczyc. wiem. masz w domu akwarium ?
- no mam
- skoro masz akwarium to zapewne masz takze rybki ?
- no tak
- skoro masz rybki to pewno lubisz nature ?
- noo
- to pewno zyjesz wedlug jej zasad ?
- no tak
- skoro zyjesz wedlug jej zasad to jestes hetero ?
- no tak, masz racje
- i to jest wlasnie LOGIKA.
Jasiu uradowany ze zna LOGIKE idzie dalej przez park.
Jasia zauwaza Stasiu i mowi:
- Jasiu co sie tak cieszysz
- bo wiem co to jest LOGIKA
- a co to jest?
- hmm. jak by ci to wytlumaczyc. wiem. masz akwarium ?
- nie
- to ty pedal jestes !



AleXandeR - 23 gru 2004 17:57
Synek wszed do sypialni rodzicw w momencie gdy ojciec zakada prezerwatyw. Prbujc ukry sw erekcj ojciec pooy si na ku i zaglda pod nie.
- Co ty robisz tato?
- Emmm... szukam kota, widziaem e wchodzi pod ko.
- I co, chcesz go wyrucha?




Strona 2 z 38 • Znalelimy 3291 wynikw • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38
  • zogi cholesterolowe wapienne
  • sterownik do g force fx5200
  • liczenie tygodni ciy in vitro
  • czy amortyzatory maja wplyw na wysokosc auta
  • dj lipsky in da mix 2010
  • © 2009 - Ceske - Sjezdovky .cz. Design downloaded from free website templates