Dowcipy





artro219 - 27 lis 2008 19:40
Czasy wielkiej komuny w Polsce. Pewien sklepikarz mia papug, ktr nauczy mwi - "mier Bieruta, mier Stalina", przechodze syszc to, tak si oburzy, e poda faceta do sdu. Dzie przed rozpraw waciciel papugi poszed si wyspowiada.
-Ojcze zgrzeszyem, nauczyem mwi moj papug sw "mier Bieruta, mier Stalina" i zostaem przez to podany do sdu. Wiem, e le zrobiem, ale naprawd nie mog i do wizienia, mam on, dzieci...
-Synu, wiem, e aujesz, mog ci pomc.
-Naprawd ojcze?
-Tak, poycz ci na rozpraw moj papug, ktra nie zna takich sw.
-Dzikuj ojcze.
Nastepnego dnia w sdzie poproszono o gos papug. Ona nic. Sdzia pomyla, e moe jak on powie "mier Bieruta..." to papuga po nim powtrzy i facet zostanie zkazany. Powiedzia wic dononym gosem:
-mier Bieruta! mier Stalina!
Papuga nadal milczy. Poprosi kolegw z awy, by rwnie powtrzyli, ale papuga si nie odzywa. Postanowiono, by powiedziaa caa sala. Wszyscy wstali i dononym gosem zawoali:
-mier Bieruta, mier Stalina!
Na co papuga wreszcie sie odezwaa:
-Suchaj Jezu, jak Ci baga lud...

Spotkali sie przedstawiciele trzech wywiadw: amerykaskiego, ydowskiego, rosyjskiego. Aby sprawdzic, ktry z nich jest najlepszy, postawili sobie zadanie - kto najszybciej przyprowadzi Wielbda.
Po godzinie pojawia sie MOSAD z wielbdem.
Po drugiej godzinie pojawia CIA z wielbdem, a ruskich jak nie wida tak nie wida.
Po trzeciej godzienie, dalej nic.
Po czwartej godzinie id ruskie ze soniem. Ale so wyglda fatalnie.
Zamane zby, urwana trba, poamana noga.
Wtedy CIA i MOSAD, mwi:
- Zaraz, zaraz, przecie to mia by wielbd?
A na to so:
- Panowie, uwiecie, ja na prawd jestem wielbd.....

Po upadku komunizmu w Rosji mona uczy jak si chce, wic pani na lekcji jzyka angielskiego mwi tak:
- Od dzi jeste John a nie Wania
- Ty Mery zamiast Masza, itp.
Wic idzie sobie John do domu i mwi:
- Ojciec od dzi nie jestem Wania tylko John!
- Ojciec si zdenerwowa i wla Wani.
Na drugi dzie w szkole pani na lekcji angielskiego pyta si :
- Co si stao?
Na to John:
- Ruskie mnie obili....

Zdenerwowany szef zwiadu wbiega do szefa Centrum Lotw Kosmicznych NASA.
- Szefie! Ruskie na ksiyc polecieli!
- Dobra, nic si nie dzieje.
Wyszed. Za chwil przybiega znowu.
- Szefie! Oni maluj ksiyc na czerwono!
- Nic si nie dzieje - wyluzuj.
Wyszed. Po pewnym czasie.
- Szefie! Oni ju skoczyli!
- Dobra, to teraz wylijcie naszych, eby napisali 'Coca Cola'.

Do hotelu w Zwizku Radzieckim pn por przyby podrny:
- Poprosz o pokj na jedn noc.
- Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju picioosobowym.
- Moe by, w kocu to tylko jedna noc - odpowiedzia podrny i
pomaszerowa do wskazanego pokoju. Uoy si wygodnie i zamierza
zasn, ale wsptowarzysze grali w bryda, opowiadali sobie kaway i co
chwila wybuchali gonym miechem. Podrny ubra si i zszed do recepcji:
- Poprosz 5 herbat na gr za jakie 10 minut.
Wrci do pokoju i mwi:
- Panowie tak swobodnie opowiadacie sobie dowcipy, a przecie tutaj moe
by zaoony podsuch!
- Co pan! w hotelu?
- Moemy to atwo sprawdzi - panie kapitanie! poprosz 5 herbat pod
14-stk.
Rzeczywicie, w tym momencie przynosz herbat. Wsptowarzysze z lekk
obaw kad si spa. Rano podrny wstaje i widzi e prcz niego w
pokoju nie ma nikogo. Schodzi do recepcji:
- Co si stao z moimi wsplokatorami?
- Rano zabraa ich milicja.
- A mnie dlaczego nie zabrali?
- Bo kapitanowi spodoba si ten dowcip z herbat.

Wiele lat temu Jaruzelski uda si z wizyt do Regana. Rozmawiaj sobie,
a Jaruzelski pyta:
- Suchaj Ronny, jak ty to robisz, e u ciebie wszystko chodzi jak w
zegarku?
Regan wyjania, e sekret ley w dobrze zorganizowanej administracji i
zdolnych ludziach. Postanawia zaprezentowa Jaruzelowi jakich to ma
zdolnych ludzi. czy si ze sw sekretark i mwi:
- Bush do mnie!
Po chwili zjawia si Bush. Regan mwi:
- Bush, mam dla ciebie zadanie. Odpowiedz mi, kto to jest: urodzia go
twoja matka, ale to nie jest twj brat, ani twoja siostra.
Bush chwil si zastanawia i mwi:
- Jeli to nie mj brat... ani moja siostra... to w takim razie to
jestem ja!
- Bardzo dobrze! - mwi Regan, a Jaruzelski kiwa z uznaniem gow.
Po powrocie do kraju Jaruzelski dzwoni do sekretarki i mwi:
- Kiszczak do mnie!
Po chwili zjawia si Kiszczak.
- Kiszczak, mam dla was zadanie. Kto to jest: urodzia go twoja matka,
ale nie jest to ani twj brat, ani twoja siostra.
Kiszczak dugo si zastanawia po czym mwi:
- Towarzyszu Generale, melduj e nie wiem, ale obiecuj, e najdalej
jutro zapiemy tego sukinsyna!
Na to Jaruzelski:
- Nie zapiecie, nie zapiecie...
- Dlaczego, Towarzyszu Generale?
- Bo to jest Bush..

Do radzieckich kosmonautw przychodzi genera:
- No, towarzysze, jutro lecicie na soce.
- Na soce? Ale tam gorco, spali nas.
- Partia o tym pomylaa, polecicie noc.




crazy - 28 lis 2008 11:37
heheh ale sie usmialem



artro219 - 28 lis 2008 16:04
Przychodzi damulka do dobrej kawiarni i zamawia kawk. Po chwili
zostaje obsuona.
Delikatnie unosi napj do ust, trzymajac filiank w prawej rce i z
dystynkcje odchylajac may palec.
Przed degustacja wciaga nozdrzami aromat swieej kawy i .... Odrzuca ja
Wacha jeszcze raz... i kolejny, ale czuje, e cos jest nie tak.
Unosi wic rk i wzywa kelnera.
Kelner podbiega do niej.
- wie pan co ta kawa jakos dziwnie pachnie, tak jakby starym,
niemytym ch....em.
Kelner bierze filiank, wacha kaw i odpowiada:
- niech pani sprbuje pi trzymajac filiank w drugiej rce.....

Pilne pytanie. Prosze o pomoc. Potrzebuje wyczerpujacej odpowiedzi. Z gry dziekuje.

Jakis czas temu zaczalem podejrzewac swoja zone o zdrade. Skad sie dowiedzialem? No bo zachowywala sie typowo dla takich sytuacji. Gdy odbieralem telefon w domu, po drugiej stronie odkladano sluchawke. Miala czesto spotkania z kolezankami, niespodziewane wyjscia na kawe czy po ksiazke. Na pytanie "z kim z naszych wsplnych znajomych sie spotyka", odpowiadala, ze sa to nowe przyjacilki i ja ich nie znam. Zazwyczaj czekam na takswke, ktra ona wraca do domu, jednak zona wysiada kilkaset metrw wczesniej i reszte drogi idzie na nogach, tak ze nigdy nie widze jakim samochodem przyjezdza i z kim.

Kiedys wzialem jej komrke, tylko aby zobaczyc ktra godzina. Wtedy ona po prostu dostala szalu i zakazala dotykac jej telefonu. Przez caly ten czas nie moglem sie zdecydowac, by porozmawiac z nia o tym wszystkim. Pewnie nie dowiedzialbym sie prawdy, gdyby nie przypadek. Pewnej nocy zona niespodziewanie gdzies wyszla. Ja sie zainteresowalem, ze cos nie tak.

Wyszedlem na zewnatrz. Postanowilem schowac sie za motocyklem, skad byl doskonaly widok na cala ulice, co pozwoliloby mi zobaczyc, do jakiego samochodu wsiadzie. Kucnalem przy swoim motocyklu i nagle z niepokojem zauwazylem, ze tarcze hamulcowe przy przednim kole maja jakies brunatne plamy, podobne do rdzy.

Prosze mi odpowiedziec, czy ja moge jezdzic z takimi tarczami hamulcowymi, czy trzeba je stoczyc? Jezeli natomiast trzeba ja wymienic, to czy mozna zamontowac tanszy zamiennik, a nie oryginalne, a jezeli tak, to ktre najlepiej?



Dudson - 28 lis 2008 16:29
to jest chyba starsze od mojej mazdy




PARTYBOY - 28 lis 2008 18:46
Policjant zatrzymuje dresiarza w beemce.
P: Dokumenciki prosz.
D: Nie mam dokumencikw.
P(umiechnity): Aha, bez dokumencikw jedzimy?
D: Ale tu mam zawiadczenie o skradzeniu dokumentw, mam jeszcze tydzie na wyrobienie nowych...
Policjant sprawdza, pieczcie, podpisy wszystko si zgadza ...obchodzi samochd patrzc badawczo, umiecha si szeroko i mwi:
P: No prosz jedzimy auteczkiem na niemieckich numerach?
D: A tak, prosz bardzo - mienie przesiedlecze, mam jeszcze dwa tygodnie na zarejestrowanie - podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczcie, podpisy wszystko si zgadza ... Poirytowany kae otworzy baganik. W baganiku trup.
P: A to co!?
D: A to wujek Rysiek, prosz oto akt zgonu - podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczcie, podpisy wszystko si zgadza ...
P(zbaraniay): No akt zgonu w porzdku ale tak nie wolno przewozi zwok ...
D: Prosz, tu jest pozwolenie na transport zwok, jutro pogrzeb w kaplicy witego Jana w Krakowie - podaje policjantowi dokument.
Policjant sprawdza, pieczcie, podpisy wszystko si zgadza ...
Zdesperowany zaglda do baganika, zauwaa co i pyta triumfalnie:
P: A dlaczego denat ma lokwk elektryczn w odbycie?!
Dresiarz podaje mu dokument:
D: Prosz bardzo: Ostatnia Wola Wuja Ryka ...

Dresiarz z bejsbolem wchodzi do pralni. - Czy jest chleb wiejski?
- Przecie to jest pralnia
Drechu wzi i wpier**** pracownikowi pralni.
Nastepnego dnia drech znw wchodzi do pralni.
- Bagietke poprosz!
- Chopie zrozum t.o.j.e.s.t.p.r.a.l.n.i.a
- Bagietke poprosze!
- Spierd***j!
Dresiarz znw pobi pracownika pralni.
Trzeciego dnia facet pracujcy w pralni kupi 10 gatunkw chleba. Znw wchodzi dres.
- Czy macie banany?
- Przecie wczoraj i przedwczoraj chleb chciae?
- C... chleb teraz nawet w aptece kupi mona...



malutka - 28 lis 2008 20:22

D: Prosz bardzo: Ostatnia Wola Wuja Ryka ...





PARTYBOY - 28 lis 2008 20:50
Hiphopolowiec zowi zota rybk.
Oczywiscie jak mwi tradycja i takie tam, mia yczenie, itp.
W kocu rybka mwi:
- Ok, twoje yczenie speni si.
- Kiedy? - pyta go.
- W nocy, gdy zasniesz, wszystko si speni.
Kolo zadowolony wielce pobiegl wiec do domu.
Kiedy ju spa, obudzio go stukanie do drzwi.
Otwiera drzwi i widzi ponacy krzy na placu przed domem.
Obok szes zakapturzonych, ubranych na biao osb.
Przywdca grupy podszed do niego, i trzymaj w rku lin pyta :
- To ty chopcze chciaes buja si jak czarni ?!

Pani pyta si jasia.
- Jasiu jaki odkos daje kot?
- mia
- jaki go daje pies?
- STA POLICJA! NOGI SZEROKO I RCE NA KARK [tiiit]!



andi68 - 29 lis 2008 20:21
Przychodzi pn noc pijany chop do domu. Zamkn drzwi, i na cale gardo z progu krzyczy:
- Przyszedeeeeeemm!
Ostrym ruchem nogi, zrzuca lewego buta, ten ulatuje w koniec korytarza, potem, zrzuca prawego, ktry zostawiwszy na suficie lad podeszwy, pada na podog. Silnie klnc pod nosem, i czepiajc si rkoma cian, przechodzi do kuchni, gdzie wywraca st, taborety i bije naczynia.
- Ja kuurrwa przyszedemmmm!
Nastpnie, przechodzi do pokoju, zrzuca z plek wszystkie
ksiki, wywraca telewizor, bije krysztaow waz. I znowu na cale gardo:
- W domuu jestemmm!
Przechodzi do sypialni, zrywa z lka przecierado, rzuca je na podog i depcze nogami.
- Przyszedeeemm... W domuuu jeestemmm!
Nareszcie opadszy z si, pada plecami na ko, i wzdycha:

- Jak [tiiit] by kawalerem.

Po szalestwach sobotniej nocy nadchodzi brzemienny trzezwoscia poranek.Obok
ciebie lezy w lzku chrapiaca ofiara wczorajszych, udanych loww. Jak on/ona
ma na imi?
Jak si pozbyc tej jednonocnej przygody? W swietle dnia wydarzenia minionego
wieczoru wygladaja znacznie mniej ciekawie. Co ci odbilo? zeby zaraz ladowac
w lzku z kims, kogo wcale nie znasz? Promocyjna cena piwa zrobila swoje, to
prawda, dobrze,ze pamitalilcie o prezerwatywie... Bylo milo, cos
zaiskrzylo, jakos samo tak wyszlo, nie pamitasz za dobrze, kto zaczal
robtki rczne pod stolem. Jak si teraz z tego wyplatac? Dziewczyna byla
ciepla i wilgotna. W nocy - kilka niezobowiazujacych (z twojej strony)
westchnie i krzykw. Dawka posuwistych ruchw i lekki zawrt glowy. Po
wylaczeniu budzika pierwszy odezwal si kac. Potem panika -co z NIA zrobic?
Jest kilka sposobw na rozwiazanie tego problemu:

Jak si JEJ pozbyc?

1. Na szefa

Szybko wstajesz i patrzac na zegarek, krzyczysz z udanym przerazeniem:

"O Boze juz... (tutaj wstawiasz te godzin, ktra jest w danej
chwili),jestem spzniony! Szef mnie zabije!!!" Jezeli to niedziela, zamiast
"szef" -wstawiasz -mama, tata, brat... Jezeli chcesz si pozbyc damy raz na
zawsze, to wstawiasz slowo "ona". Belkoczesz zapewnienia: "jest mi
strasznie przykro, bylo cudownie, nigdy ci nie zapomn, ale...". Nawet
najbardziej zaspana kobieta bdzie w stanie zrozumiec aluzje. Jezeli jednak,
przeciagajc si kuszco, stwierdzi, ze na ciebie poczeka - wycignij z
szafy walizki i udaj, ze jedziesz w delegacj.

Zalety: prawie zawsze skutkuje.
Wady: musisz si umy, wyj z domu, a w najgorszym wypadku wyjecha na
delegacje lub kupi bilet na samolot...

2. Na Biuro zlece

Wieczorem dzwonisz z azienki do kumpla albo do Biura Zlece (917),
zamawiasz budzenie na 7.00. Kiedy rankiem odbierasz telefon, mwisz do
zdziwionej telefonistki
- "Tak? Nie? Znowu?! O Jezu... Ju jad. Ale to ostatni raz".
Nastpnie tumaczysz,ze przyjaciel dzwoni, e musisz mu pomc, i e
przepraszasz, ale ty wychodzisz na cay dzie, i e nie masz drugich
kluczy, i e...

Zalety: skutkuje, atwe w wykonaniu i prawdopodobne.
Wady: musisz mi telefon. Kumpel te.

3. Na zdjcie

Rankiem wstajesz przed ni i umieszczasz w widocznym miejscu zdjcie jakie
kobiety z czwrka dzieci i podpisem - "Kochanemu mowi Krystyna". W
azience kadziesz otwarta paczk podpasek (ze skrzydekami). Kiedy ofiara
spyta - "Kim jest ta kobieta?" - szkoda twojego wysiku wobec takiej tpoty.

Zalety: prawie zawsze dziaa.
Wady: rozstanie moe by gone i nieprzyjemne, a panna moe rozpuci
informacje, e jeste onaty, co moe zniechci inne, potencjalne ofiary
twoich wdzikw.

4. Na amnezj

Rankiem budzisz kochank krzykiem - "Kim pani jest? Co pani tu robi?... Czy
my... no ten, tego... no, pani wie... czy my wspylimy?" Nastpnie
obstajesz przy tym, e nic nie pamitasz. Kategorycznie dasz, aby kobieta
wysza i skarysz si, e ci wykorzystaa.

Zalety: dziaa, nie wymaga adnej scenografii.
Wady: ona moe doj do wniosku, e jej obowizkiem jest przypomnienie ci,
jak byo wspaniale.

5. Na geja

Mwisz, e jeste homoseksualista i e postanowie sprbowa z ni, jak to
jest z kobietami, ale... jednak wolisz mczyzn - natura jest silniejsza.

Zalety: ona si wzrusza.
Wady: moe rozpuci potk, e naprawd jeste gejem.

6. Na zapaki

Sposb stary jak wiat. Wychodzisz po zapaki i wracasz nastpnego dnia (w
wypadku wyjtkowo upartych kobiet moesz by zmuszony do nocowania poza
domem przez tydzie).

Zalety: nie musisz nic mwi i kama, a zapaki zawsze si przydadz.
Wady: twoje zdjcie pojawi si w programie "Ktokolwiek widzia, ktokolwiek
wie".

7. Na niadanie

Pytasz niewinnie: "Czy ty te lubisz jada niadania TYLKO u siebie w
domu?".
Nastpnie odprowadzasz j do drzwi.

Zalety: atwe w wykonaniu.
Wady: kobieta moze stwierdzic, ze ona to wrecz przeciwnie - kocha jesc
sniadanie w obcych domach. Ten wariant zakada poza tym wraliwo ofiary, a
na tym mona si przejecha.

Jak si GO pozby?

Sytuacja analogiczna. Moesz skorzysta ze sposobw dla facetw albo wybra
cos bardziej kobiecego.

1. Na kas

Idc do azienki, mwisz: "Te pienidze... tak jak si umawialimy - zostaw
kochanie na stoliku." Nastpnie znikasz w toalecie i odkrcasz prysznic,
udajc, ze nie syszysz jak delikwent ucieka.

Zalety: jak zostawi par zotych, to bdzie na nowa torebk.
Wady: moe pod Twj telefon kumplom i potem udowodnij, e nie jeste
wielbdem. Poza tym, moe zostawi za mao pienidzy i nie starczy na
torebk.

2. Na test

"Chyba jestem w ciy!" - mwisz, wychodzc nad ranem z toalety z testem
ciowym w rku. Potem patrzc rozmarzonym wzrokiem w oczy mczyzny,
dodajesz -"Jeli to bdzie chopiec, to nazwiemy go po tobie, a jeli
dziewczynka, to chce, aby nazywaa si Basia... dobrze?"

Zalety: dziaa bez puda.
Wady - musisz mie test.

3.Na lub

"Chyba si teraz ze mn oenisz?" - pytasz, przytulajc si do
niego.Szlochasz, gdy w popochu szuka bielizny.

Zalety: szybko dziaa.
Wady: brak.

4.Na mam

"Chciaabym kochanie, eby pozna moja mam".

Zalety: matka - teciowa potrafi odstraszy nawet najbardziej namolnego
konkurenta.
Wady: on moe lubi starsze panie.

5. Na Zbyszka

Rzucasz w przestrze pytanie:- "Ciekawe, czy podobalbys sie Zbyszkowi?"
Nastpnie tumaczysz, e masz przyjaciela homoseksualist, ktry sypia z
wikszoci twoic kochankw. "Zbyszek zaraz przyjdzie" - dodajesz...

Zalety: same.
Wady: a jeli on jest bi?

5. Na makija

Rano masz malowniczo rozmazany makija (postaraj si wyglda na wasn
babk) i dmuchajc w jego stron mieszanka czosnku i cebuli pytasz
zachrypnitym gosem -"Kochasz mnie?"

Zalety: nie potrzebujesz wpltywa w te spraw innych ludzi.
Wady: musisz si nare czosnku i zosta w domu przez reszt dnia.

6.Na orgazm

Przy niadaniu pytasz: "Kochanie, czy ty tez nie miae orgazmu?"

Zalety: obraony samiec powinien szybko wyj.
Wady: on postanowi zadowoli ci za wszelka cen.

7. Na Amwaya

Przynie do lka komplet proszkw i pynw do czyszczenia "Amwaya" i
zacznij go przekonywa, aby co od Ciebie kupi.

Zalety: przy odrobinie szczcia zarobisz par groszy.
Wady: co bdzie, jeli kochanek jest sprzedawca garnkw Zeptera?



grabu122 - 30 lis 2008 0:19
Z jednego z forow motoryzacyjnych:

- Pomcie! Dzisiaj kupiam samochd z komisu i nie wiem jakie paliwo mam wla? Po czym pozna, czy to dizel czy benzyniak? Jed na oparach, a nie mog zatankowa, bo nie wiem co wla.

- Przysiwie zapalniczk przy wlewie paliwa i zobacz sama! Potem wlej rop. Bo jeli benzyniak to nie doczekasz "potem".
- Nie ciemniaj koleance. Suchaj. Jeli samochd jest koloru niebieskiego lub zielonego lejemy rop. Jeli ty to na gaz. Do reszty lejemy benzyn.
- I od razu wymie powietrze w koach na letnie. W tym roku modne jest grskie.
- Najlepiej nalej wody. Wtedy w serwisie udziel ci wyczerpujcych informacji.
- Jak samochd robi brum brum to jest benzyniak a jak kle kle to ropniak. A jeli robi brum i kle - miao lej gaz.



grabu122 - 30 lis 2008 11:25
Trzy fazy otyoci mskiej:
a) nie wida, jak wisi;
b) nie wida, jak stoi;
c) nie wida kto cignie....




buczos - 30 lis 2008 20:36
co trzeba pokaza blondynce po 2 latach bezwypadkowej jazdy?
drugi bieg

Co robi blondynka przy drzewie??
czeka na autograf od kory :



cwaniaq - 30 lis 2008 21:19
Facet w szafie myli: "Ja pie**ol! Ale wstyd przed Rykiem".



damain - 02 gru 2008 12:00
Rozwiedziony facet spotyka na przyjciu obecnego ma swojej byej ony.
Po kilku drinkach nabra odwagi, podchodzi do gocia i pyta z przeksem:
- No... jak to jest uywa takiego przechodzonego sprztu?
Na to nowy m odpowiada:
- Nie jest le. Po pierwszych 5 centymetrach dalej to waciwie nwka sztuka.

Kawiarnia, moda pikna kobieta popija kaw, nagle podchodzi do niej zalany lump, podpiera si na krzele, chwieje si i mwi do kobiety:
- Bardzo mi si spodobaa, nie s****ol tego.

M siedzi przy komputerze, za jego plecami ona.
ona mwi:
- No we, pu mnie na chwile, teraz ja sobie posurfuje po internecie...
A m na to:
- No esz k... ma! Czy ja Ci wyrywam gbk z rki jak zmywasz naczynia?!

Wisz dwa nietoperze. Nagle jeden mwi do drugiego:
- Wiesz czego si najbardziej obawiam na staro?
- Czego?
- Nietrzymania moczu...



People_Hate_Me - 02 gru 2008 15:26
Zya sobie pewna kobieta miaa ma prace i oglnie szczsliwa bya. Ale pewnego razu zdradzia ma, i zostaa na tym przyapana, nie chcc go straci zacza prosi boga o pomoc.. w kocu bg si odezwa:
- Dobrze bya dobr kobiet to dam ci szanse, cofne czas i to si nie wydarzy.. ale pamitaj! kiedy zginiesz na morzu!
Rzeczywiscie czas si cofn, wszystko byo piknie.
Kobieta pamitaa o tym co jej bg powiedzia i unikaa morza, jezior, wody.. lecz pewnego dnia po kilkunastu latach wygraa pikn wycieczke. Ogromnym statkiem po morzu, 2 tygodnie, masaze, dni piknoci itd wycieczka typowa dla kobiet. Mylaa nad tym i mylaa pamitajc przepowiednie ale skusia si.
Po piknym tygodniu nad morzem, nagle zerwaa si burza, sztorm, statek zacz tonc.. kobieta znowu zacza si modli:
- Panie boze.. dlaczego? ja rozumiem miaam zginc na morzu, ale te wszystkie inne niewinne kobiety?! dlaczego? dlaczego?
Na co bg si odzywa:
- ja was ku*wy 40 lat zbieraem!!



Mateusz - 02 gru 2008 16:06
damain zmie szybko swj post, zanim kto zauway
Podpowiadam, na forum nie przeklinamy!

Na naszym forum nie uywamy sw powszechnie uznawanych za wulgarne, poniewa inaczej administratorzy bd zmuszeni naoy 24-godzinn blokad w moliwoci uczestniczenia w dyskusji.
Pozdrawiam, Mateusz.



PARTYBOY - 02 gru 2008 16:24

(...)
dowcipy zajebiaszcze niepotrzebne wulgaryzmy



M@ster - 03 gru 2008 9:14
Gajowy napotyka na skraju lasu mod dziewczyn.
- Nie boi si pani tak sama chodzi w nocy po lesie? Jeszcze kto pani zgwaci...
- Gdyby pan by tak miy... to ju bym dalej nie sza...



artro219 - 03 gru 2008 9:27
M@ster




PARTYBOY - 03 gru 2008 10:29
Pewna kobieta wpada na pomys eby kupi mowi na urodziny zwierztko. Udaa si w tym celu do sklepu zoologicznego. Wszystkie fajne zwierzaki byy niestety dla niej za drogie. Zrezygnowana pyta si sprzedawcy:
- Macie tu jakie tasze zwierzaki?
- Z taszych mamy tylko ab po 50 z.
- 50 z za ab?! Dlaczego tak drogo?
- Bo ta aba to, prosz pani, jest cakiem wyjtkowa.. Ona potrafi wietnie robi lask!
Kobieta nie zastanawiajc si dugo kupia ab, liczc e ta j wyrczy w tej nieprzyjemnej dla niej czynnoci. Gdy nadszed dzie urodzin kobieta wrczya ab mowi i opowiedziaa mu o jej niesamowitych zdolnociach. Facet by nieco sceptyczny, ale postanowi swj prezent wyprbowa jeszcze tego samego wieczora. Grubo po pnocy on obudziy dziwne dwiki dochodzce z kuchni. Wstaa i posza sprawdzi co tam si dzieje. Gdy wesza do kuchni zobaczya ma i ab przegldajcych ksik kucharsk. Wok nich porozstawiane byy przerne garnki i patelnie. Zdumiona kobieta spytaa:
- Dlaczego studiujecie ksik kucharsk o tej godzinie?
- Jak tylko aba nauczy si gotowa - wyp...dalasz!

EDIT

Przychodzi blondynka do apteki.
- W czym mog pani pomc? - pyta aptekarz.
- Na pocztku prosz mi powiedzie, czy ma pan lekarskie wyksztacenie?
- Oczywicie! Skoczyem Akademi Medyczn...
- Ale na lekach si pan zna?
- Oczywicie! Dostaem dyplom na kierunku farmaceutycznym...
- Pewnie na trjkach pan skoczy?
- Ale skd! Dyplom mam z czerwonym paskiem!!!
- No dobrze. Uspokoi mnie pan. Poprosz paczk waty...

EDIT

Osiemnastoletnia dziewczyna przysza do swojej matki i mwi jej, e okres jej si spnia o dwa miesice. Przeraona matka pobiega do apteki po test ciowy i po chwili wiadome jest, e dziewczyna jest w ciy. Zdenerwowana matka krzyczy: - Co za winia Ci to zrobia. Musisz mi powiedzie, chc go pozna. Wic dziewczyna pobiega do pokoju i zadzwonia do znajomego. Po p godziny pod dom zajeda nowiutkie Ferrari, z ktrego wysiada przystojny, elegancko ubrany go w rednim wieku. Wszyscy siadaj przy stole i go mwi: - Wasza crka powiedziaa mi, o co chodzi, ja jednak niestety, ze wzgldu na moj rodzin, nie mog si z ni oeni. Jednak zapewniam Was, e nie chc si miga od odpowiedzialnoci, wic jeeli urodzi si crka, to zapisz jej 3 sklepy i milion dolarw. Jeeli to bdzie syn, to dostanie 2 fabryki i milion dolarw. A gdy urodz si bliniaki, to dostan po 5 milionw dolarw. Jednak jeeli wasza crka poroni... W tym momencie wtrca si ojciec, ktry od samego pocztku nie odezwa si sowem: - To przelecisz j jeszcze raz.

EDIT

Autentyk czyli Wspomnienia Taternika:
"Podczas jednego z obozw wspinaczkowych w Tatry pojechalimy w rejon Morskiego Oka.
Dotarlimy pod scian. Nasz instruktor (jako, e bylimy przygotowani na wypraw pod
kadym wzgldem) zaproponowa, ebymy sobie strzelili po jednym - "eby nam si
ciana troch pooya - bdzie si lepiej wchodzi". Towarzystwo nie namylao si
dugo i zaczli "ka ciany" dosy intensywnie, z czasem flaszki zaczy topnie
jedna po drugiej i skoczyo si na kompletnym uboju. Gdy grupa ockna si rwno ze
witem zauwayli, e brakuje wrd nich prowodyra libacji - instruktora..."
I tutaj nastpuje wersja GOPR-owcw:
"Zapieprzamy gazikiem, wyjedamy zza zakrtu a tu jaki facet na rodku drogi
idzie na czworaka, wbija haki w asfalt i asekuruje si lin..."



damain - 04 gru 2008 10:59
Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzakw wyskakuje wilk - stary zboczeniec i si drze:
- Ha Ha Kapturku, teraz pocauj ci tam, gdzie jeszcze nikt ci nie caowa!
Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mwi:
- Taaa, chyba, k***a, w koszyk...

Dentysta schyla si wanie nad pacjentem i ma zamiar rozpocz borowanie, gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
- Czy mi si to tylko wydaje, czy trzyma pan rk na moich jdrach?
Pacjent spokojnym gosem:
- To tylko taka maa asekuracja. Bo przecie nie chodzi o to, ebymy sobie bl zadawali... Prawda, Panie Doktorze...?

Jedzie Ziobro samochodem i potrci 2 pieszych na przejciu.
Przychodzi do sdziego i si pyta, co z tym zrobimy?
Sdzia sie zastanowi i odpowiada:
Myl, e ten, ktry gow rozbi przedni szyb moe dosta 5 lat za uszkodzenie cudzego mienia, a ten drugi, co odlecia w krzaki - 8 lat za prb ucieczki.



damain - 04 gru 2008 11:21
Zachciao si facetowi wieczorem pofiglowa w ku z on. Dobiera si do niej, na co ona odzywa si karcco:
- Nic z tego, mwiam ci, e mam jutro wizyt u ginekologa!
Po paru minutach facet znowu odwraca si do ony i mwi:
- Tylko mi nie mw, e do dentysty te jutro idziesz...



People_Hate_Me - 04 gru 2008 11:45
Wielki, ogromny, wielopitrowy supermarket, w ktrym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawc, dajc mu jeden dzie okresu prbnego eby go przetestowa.
Po zamkniciu wzywa szef nowego sprzedawc do biura:
- No to ile dzi zrobi pan transakcji? - pyta sprzedawc.
- Jedn, szefie.
- Co? Jedn?! Nasi sprzedawcy maj rednio od szedziesiciu do siedemdziesiciu transakcji w cigu dnia! Co pan robi przez cay dzie? A waciwie to ile pan utargowa?
- Trzysta osiemdziesit tysicy dolarw.
Szefa zatkao.
- Trzy... sta osiem... dziesit tysicy? Na Boga, co pan sprzeda?!
- No, na pocztku sprzedaem may haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesit tysicy?
- Potem przekonaem klienta eby wzi jeszcze redni i duy haczyk. Nastpnie przekonaem go, e powinien wzi jeszcze yk. Sprzedaem mu trzy rodzaje: cienk, redni i grub. Wdalimy si w rozmow. Spytaem gdzie bdzie owi. Powiedzia, e na Missouri, dwadziecia mil na pnoc. W zwizku z tym sprzedaem mu jeszcze porzdn wiatrwk, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, poniewa tam mocno wieje. Przekonaem go, e na brzegu ryby nie bior, no i tak poszlimy wybra d motorow. Spytaem go jakie ma auto i wydusiem z niego, e do mae aby odwie d, w zwizku z czym sprzedaem mu przyczep.
- I wszystko to sprzeda pan czowiekowi, ktry przyszed sobie kupi jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nieee. On przyszed z zamiarem kupienia podpasek dla swojej ony. Zaproponowaem mu, e skoro w weekend nici z seksu to moe pojechaby przynajmniej na ryby...



Troll Bagienny - 04 gru 2008 11:58
To teraz solidna porcja ode mnie

Do pubu wchodzi myliwy, siada przy barze, zamawia piwko, zapala cygaro i zaczyna si chwali jaki on to jest znawca i specjalista od polowania i jak potrafi w ciuciubabk odgadn po dotyku futra, jakie to byo zwierze i po dziurze - jaki kaliber strzelby itp.
- Ok - mwi jeden gociu - postawi ci piwko jak zgadniesz.
- Nie ma sprawy - odpowiada myliwy.
Zawizali mu oczy i podali futro, gociu dotyka i po chwili:
- Niedwied brunatny, samiec zastrzelony z dwururki, 38 mm.
Wszyscy zdziwieni, ale moe mia tylko fuksa, kolejny gociu mwi:
- I ja Ci postawie piwo jak zgadniesz - zakad?
- Ok - odpowiada myliwy.
Zawizali mu oczy i podali futro, gociu dotyka i po chwili:
- o, jednoroczny samiec, kaliber 30.
Znowu trafi no i zacza si zabawa.
Myliwy wrci na ranem do domu, rano budzi si - kac go zabija, idzie do azienki, patrzy w lustro, limo jak diabli pod okiem - Kurna myli - nic nie pamitam
- Stara - wola - nie wiesz czy ja si wczoraj biem z kim - mam takie [tiiit] limo pod okiem - ale nie pamitam kto mnie waln
- Ja - odpowiada zona.
- Czemu?
- Wrcie nad ranem, pooye si, zacze si mn zabawia - po chwili e wymamrota - skunks - ubity siekiera.

Mamo, zakochaem si i bd si eni, ona te mnie kocha i bdzie nam wspaniale.
- Eh, no dobrze, ale musz j pozna.
- To ja j przyprowadz, ale przyprowadz te dwie inne koleanki, a ty zgadniesz, ktra jest moj wybrank.
- Niech i tak bdzie.
Nastpnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadaj na kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje si chwilk…
- To ta ruda porodku.
- Dokadnie. Skd wiedziaa?
- Bo ju mnie wku*wia!

Przy skrzyowaniu siedzi na koniu Stranik Miejski. Z naprzeciwka w jego kierunku jedzie na rowerku may chopiec. Stranik woa go do siebie.
- Ej, may, chod no tu!
Chopczyk podjeda, a stranik pyta.
- wity Mikoaj przynis ci ten rower?
- Tak.- Odpowiada chopczyk.
- To napisz mu, eby w tym roku przynis ci lampk do tego roweru. I zadowolony z siebie ukara modego mandatem za 50 zotych.
- A pan to od Mikoaja dosta tego konika? - pyta dziecko.
- A jak tak to co ? - odpowiada Stranik Miejski.
- To niech pan napisze Mikoajowi w tym roku, eby [tiiit] montowa konikowi miedzy nogami, a nie na grzbiecie.

Kowalscy postanowili pj do teatru.
Kiedy w kocu trzeba... Ubrali si odwitnie w garnitur i sukni wieczorow. Ustawili si po bilety w kolejce pod kas. Przed nimi go zamawia:
- Tristan i Izolda. Dwa poprosz...
Kowalski jest nastpny:
- Zygmunt i Regina. Dla nas te dwa ..

Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, wszystko kojarzy mi si z sexem...
- A brom braa pani?
- A jeszcze em dzisiaj nie brombraa...

Przychodzi pingwin i zebra do fotografa.
Fotograf pyta: yczycie sobie zdjcie kolorowe czy czarno- biae?
Pingwin - a pier*oln ci?

Wraca m z polowania, a tu ona z kochankiem w ku.
- Wya z ka! - krzyczy m do kochanka.
Kochanek wyskakuje i zasania domi swoje klejnociki. M ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki. Kochanek krzyczy:
- Nie wygupiaj si, daj szans!
Na to m do kochanka:
- No dobra, rozbujaj!

Polak je niadanie. Podchodzi do niego Niemiec ujcy gum i mwi:
- Wy to jecie cale kromki chleba, bo my tylko rodek, a skrki przerabiamy
na chleb tostowy i wysyamy do Polski
Po chwili Niemiec mwi dalej:
- Wy to jecie wszystkie owoce, bo my tylko te najlepsze i wiee, a te stare
przerabiamy na demy i wysyamy do Polski
Polak w kocu nie wytrzyma i mwi do Niemca:
- A sex uprawiacie?
- Uprawiamy - odpowiedzia Niemiec
- A prezerwatywy uywacie?
- Uywamy
- A co robicie z nimi po stosunku?
- Wyrzucamy
- No widzisz, a my przerabiamy na gumy do ucia i wysyamy do Niemiec.

Przychodzi facet do apteki, pokazuje do i mwi:
- Pi.
- Co pi? - pyta aptekarz
- Pi tabletek viagry. Zaprosiem pi fajnych lasek na wieczr.
Nastpnego dnia ten sam facet przychodzi znowu i pokazuje dwie donie.
- Co? Dziesi? - pyta aptekarz
- Nie, krem do rk, bo nie przyszy.

Po caym dniu pracy w pasiekach, zmczony pszczelarz zjad kolacj i waln si do wyrka.
ona si do niego tuli i gaszcze w intymnych miejscach szepcc:
- pobzykamy si skarbie?
Pszczelarz na to:
- a je*n Ci?

W nocy gazda do ony:
- Hanu, a obr si ino ku mnie.
- a co, bdziesz mnie bra.
- niee, ino bdziesz [tiiit] do ciany.

Przychodzi krlik do apteki.
- 200 prezerwatyw poprosz
Pani magister wydaje towar i mwi :
- E... ale przepraszam, ale mamy tylko 199 sztuk ...
Krlik si zmarszczy, spojrza na Pani magister z wyrzutem i mwi :
- No dobra ... bior... ale uprzedzam, ze z lekka mi Pani spier*olia wieczr !

- Puk, puk!
- Kto tam?
- Ja do Jarka.
- A ja kombajn.

A ten mnie powali na kolana

Nad ranem w wiejskiej chacie chop mwi do baby:
- Maryna, albo e si odkrya, albo e obory wczoraj nie domkna.



palik - 04 gru 2008 12:15

No dobra ... bior... ale uprzedzam, ze z lekka mi Pani spier*olia wieczr
Rozwali mnie



MazFarao - 04 gru 2008 15:51
Hrabia po duszym pobycie za granic wraca do swoich posiadoci. Na dworcu czeka na niego zaprzg koni i wierny suga Jan.
- No i c tam zdarzyo si nowego we dworze podczas mojej nieobecnoci, Janie?
- Nic nowego Janie Panie... no moe tylko to, e Azorek zdech.
- Azorek?! Mj ulubiony pies? Jak to si stao?
- Ano naar si koskiej padliny, to i zdech.
- A skd we dworze koska padlina?
- Konie si poparzyy, to zdechy.
- Jak to konie si poparzyy?... Od czego?
- Od ognia, Panie, jak si stajnia palia.
- A kto podpali stajni?
- Nikt, od poncego dworu si zaja.
- Na mio bosk, to i dwr spon? Jakim sposobem?
- Ano po prostu. wieczka przy trumnie tecia Pana Hrabiego si przewrcia i firany si zajy.
- Och! A czemu mj te umar?
- Bo Janie Pani ucieka z tym oficerem, co si z nim od trzech lat spotykaa.
- Spotykaa si od trzech lat?! To przecie nic nowego!
- Wanie mwiem, Janie Panie, e nie zdarzyo si nic nowego.

Janie!
- Tak Panie?
- Kto wysiusia na niegu: Wesoego Alleluja Panu Hrabiemu?
- Ja Panie.
- Przecie nie umiesz pisa!
- Ale Pani Hrabina mnie prowadzia...



Jacol - 04 gru 2008 17:17

Przychodzi pingwin i zebra do fotografa.
Fotograf pyta: yczycie sobie zdjcie kolorowe czy czarno- biae?
Pingwin - a pier*oln ci?

spodobao mi sie dobre



PARTYBOY - 05 gru 2008 8:37
wiczenia z mechaniki, student rozwizuje zadanie na tablicy, a prowadzcy:
- No i teraz mamy klasyczny przykad zwizku prostytucji z muzyk. - Co tu ku...wa nie gra!



artro219 - 05 gru 2008 10:16
W synagodze kontrola z urzedu skarbowego.
Kontroler bardzo chce zagiac rabina i pyta
- a co robicie z niedopalonymi resztkami swiec?
- wszystko skrzetnie zbieramy i wysylamy do producenta i raz w
roku przysylaja nam swiece za darmo.
- aha..
po chwili namyslu:
- a co robicie z okruszkami chleba po jedzeniu?
- wszystko skrzetnie zbieramy i wysylamy do piekarza, w zamian raz
w roku dostajemy bochenek chleba za darmo
- aa..
mysli mysli i ... w koncu
- a co robicie z tymi wszystkimi napletkami po obrzezaniu?
- wszystko skrzetnie zbieramy, wysylamy do Urzedu Skarbowego i raz
w roku przysylaja nam c...a na kontrole...



Szydo - 05 gru 2008 10:20
Troch dugie ale fajne.

Ponizej jedno z pytan, ktre pojawilo sie na egzaminie na
wydziale chemii NUI Maynooth (National University of Ireland). Odpowiedz
jednego ze studentw byla na tyle wyjatkowa, ze profesor
podzielil sie z nia ze swoimi kolegami, a pzniej jej tresc przedstawil w
internecie.

Pytanie:
Czy pieklo jest egzotermalne (oddaje cieplo) czy endotermalne
(absorbuje cieplo)?

Wiekszosc odpowiedzi oparta byla na prawie Boylesa, ktre mwi,
ze w stalej temperaturze objetosc danej masy gazu jest odwrotnie
proporcjonalna do jego cisnienia.

Jeden ze studentw napisal tak:

Najpierw musimy stwierdzic, jak zmienia sie masa piekla w
czasie. Do tego potrzebna jest ocena liczby dusz, ktre ida do piekla i
liczba dusz, ktra pieklo opuszcza. Moim zdaniem mozna ze sporym
prawdopodobienstwem przyjac, ze dusze, ktre raz trafily do
piekla, nigdy go nie opuszczaja.

Na pytanie, ile dusz idzie do piekla, mozna spojrzec z punktu
widzenia wielu istniejacych dzisiaj religii. Wiekszosc z nich zaklada,
ze do piekla idzie sie wtedy, gdy nie wyznaje sie tej wlasciwej
wiary.
Poniewaz religii jest wiecej niz jedna i nie mozna wyznawac
kilku religii jednoczesnie, to mozna zalozyc, ze wszystkie dusze ida
do piekla.
Patrzac na czestotliwosc narodzin i smierci mozna zalozyc, ze
liczba dusz w piekle wzrastac bedzie logarytmicznie.
Rozwazmy wiec pytanie o zmieniajacej sie objetosci piekla.
Poniewaz wg prawa Boylesa wraz ze wzrostem liczby dusz rozszerzac musi sie
powierzchnia piekla tak, aby temperatura i cisnienie w piekle
pozostaly stale, to istnieja dwie mozliwosci:

1. Jesli pieklo rozszerza sie wolniej niz liczba przychodzacych
do niego dusz, to temperatura i cisnienie w piekle beda tak dlugo
rosly az pieklo sie rozpadnie.

2. Jezli pieklo rozszerza sie szybciej niz liczba
przychodzacych tam dusz, to temperatura i cisnienie w piekle beda spadac tak
dlugo, az pieklo zamarznie.
Ktra z tych mozliwosci jest bardziej realna?
Jesli wezmiemy pod uwage przepowiednie Sandry, ktra
powiedziala do mnie:

"predzej pieklo zamarznie niz sie z toba przespie", jak rwniez
to, ze wczoraj z nia spalem, to mozliwa jest tylko ta druga opcja.
Dlatego tez jestem przekonany, ze pieklo jest endotermalne i musi byc
juz zamarzniete. Z uwagi na to, ze pieklo zamarzlo, mozna
wnioskowac, ze zadna kolejna dusza nie moze trafic do piekla, a poniewaz
pozostaje jeszcze tylko niebo, to dowodzi tez istnienie Osoby Boskiej, co
z kolei tlumaczy, dlaczego Sandra caly wczorajszy wieczr
krzyczala "Oh, Boe".

Ten student otrzymal ocene "bardzo dobry".

5 etapw wnikania alkoholu do organizmu:

STADIUM PIERWSZE - MDRY
nagle stajesz si ekspertem z kadej dziedziny. Wiesz, e wiesz wszystko i
chcesz przekazywa sw wiedz kademu, kto Ci wysucha. W tym stadium MASZ
zawsze RACJ. No i oczywicie osoba, z ktr rozmawiasz, nigdy jej NIE MA.
Rozmowa (ktnia) jest bardziej interesujca, kiedy obie osoby s w stadium
MDROCI.

STADIUM DRUGIE - PRZYSTOJNY
wtedy zdajesz sobie spraw, e jeste najprzystojniejsz osob w barze,
wszystkim si podobasz i kady chciaby z Tob porozmawia. Pamitaj, e
jeste ju MDRY, a wic moesz porozmawia z kadym na kady temat.

STADIUM TRZECIE - BOGATY
nagle stajesz si najbogatsz osob na wiecie. Stawiasz drinki wszystkim w
barze, poniewa pod barem stoi twoja ciarwka - pena kasy. Na tym etapie
rwnie robisz zakady, a poniewa cigle jeste MDRY, to wygrywasz.
Niewane ile obstawiasz, poniewa jeste BOGATY... No i stawiasz drinki
wszystkim, ktrym si podobasz - w kocu jeste NAJPRZYSTOJNIEJSZ osob na
wiecie.

STADIUM CZWARTE - KULOODPORNY
w tym stadium jeste gotw bi si z kimkolwiek, zwaszcza z osobami, z
ktrymi si zakadae lub kcie. A to, dlatego, e nic nie moe Ci
zrani. No i nie boisz si przegranej, poniewa jeste MDRY,BOGATY no i
PIKNIEJSZY ni caa ta hoota kiedykolwiek bya!

STADIUM PITE - NIEWIDZIALNY
jest to ostatnie stadium pijastwa. Moesz wtedy robi wszystko, poniewa
NIKT, CI NIE WIDZI. Taczysz na stole, eby zaimponowa tym, ktrzy Ci si
podobaj, no a pozostali tego nie widz. Jeste te niewidzialny dla tych,
ktrzy chcieliby si z Tob bi. Moesz i przez ulic piewajc ile si,
poniewa NIKT ci NIE WIDZI i nie syszy.

**Sowa, ktre s trudne do wypowiedzenia, gdy jeste pijany/a:
- Bezsprzecznie.
- Innowacyjny.
- Przygotowawczy.
- Proletariacki.

**Sowa, ktre s bardzo trudne do wypowiedzenia, gdy jeste pijany/a:
- Konstytucjonalizm.
- Wszystkowiedzcy.
- Rozszczepienie jani.
- Szczliwe zrzdzenie losu.

**Sowa, ktre s absolutnie niemoliwe do wypowiedzenia, gdy jeste
pijany/a: **
- Dzikuj, nie mam ochoty na seks.
- Nie, dla mnie ju piwa nie zamawiajcie.
- Przykro mi, ale nie jeste w moim typie.



Bimbak - 05 gru 2008 17:11
Jeeli jeste normalnym facetem i podoba Ci si jaka kobieta, to ona akurat leci na tego gocia, co umie gra na gitarze.
* Jeeli umiesz gra na gitarze i podoba Ci si jaka kobieta, to ona akurat leci na tego gocia, ktry pakuje na siowni,
* Jeeli umiesz gra na gitarze i pakujesz na siowni i podoba Ci si jaka kobieta, to ona akurat leci na tego gocia, ktry jedzi konno.
* Jeeli umiesz gra na gitarze, pakujesz na siowni i jedzisz konno i podoba Ci si jaka kobieta, to ona akurat leci na tego gocia, ktry jest niezym tancerzem.
* Jeeli umiesz gra na gitarze, pakujesz na siowni, jedzisz konno i jeste niezym tancerzem i podoba Ci si jaka kobieta, to ona akurat leci na tego gocia, ktry wiczy Capoeir.
* Jeeli umiesz gra na gitarze, pakujesz na siowni, jedzisz konno, jeste niezym tancerzem i wiczysz Capoeir i podoba Ci si jaka kobieta, to ona akurat leci na tego gocia, ktry studiuje fizyk.
(...)
(...)
(...)
(...)
* Jeeli umiesz gra na gitarze, pakujesz na siowni, jedzisz konno, jeste niezym tancerzem i wiczysz Capoeir, masz doktorat z fizyki, a take z 20 innych dziedzin, bye w kosmosie, potrafisz przetrwa 2
miesice na pustyni, znasz 40 jzykw i potrafisz otworzy konserw rzsami i podoba Ci si jaka kobieta, to ona akurat leci na tego fajtap,bo jego nieporadno jest taka sodka



PARTYBOY - 05 gru 2008 17:28

**Sowa, ktre s bardzo trudne do wypowiedzenia, gdy jeste pijany/a:
- Konstytucjonalizm.
- Wszystkowiedzcy.
- Rozszczepienie jani.
- Szczliwe zrzdzenie losu.

- Gibraltar

EDIT

Kobieta potrcia przechodnia, zatrzymaa samochd i przez otwarte okienko krzyczy w jego kierunku:
- Uwaaj pan na drugi raz!
- A co, bdzie pani cofa?

EDIT

Z pamitnika Jej i Jego

JEJ pamitnik:

"Sobota wieczorem, wyda mi si troch dziwny. Umwilimy si na drinka w barze. Poniewa cae popoudnie z koleankami byam na zakupach, mylaam, e moe to moja wina...dotaram troch z opnieniem ; ale on nic nie powiedzia. adnego komentarza. Rozmowa bya jaka spita, wic ja proponowaam pj w inne miejsce, bardziej spokojne, intymne. W drodze do adnej restauracji on dalej by dziwny. By jakby nieobecny. Prbowaam go rozbawi, i zaczam si zastanawia czy to moja wina czy nie! Pytaam czy co nie tak zrobiam, on powiedzia e nie mam z tym nic wsplnego, ale jego odpowied nie bya przekonujca. Pniej w drodze do domu objam go i powiedziaam e go bardzo kocham ale on da mi tylko zimny pocaunek bez adnego sowa. Nie wiem jak tumaczy jego zachowanie, nic nie powiedzia... nie powiedzia e mnie kocha... bardzo si tym martwi! W kocu bylimy w domu; w tamtej chwili byam pewna e on chcia mnie zostawi; prbowaam z nim rozmawia, ale on wczy telewizor i oglda co zanurzony w mylach, chcc jakby powiedzie e wszystko si skoczyo. W kocu poddaam si i poszam spa. Ale dziesi minut pniej, niespodziewanie on te przyszed do ka, i o dziwo odda moje pieszczoty, i kochalimy si, mimo e cay czas by jaki zimny, jakby daleko ode mnie. Prbowaam rozmawia znowu o naszej sytuacji, o jego zachowaniu, ale on ju spa.
Zaczam paka, i pakaam ca noc a zasnam. Jestem pewna e on myli o innej, moje ycie jest takie trudne."

JEGO pamitnik

"Widzew przegra... ale przynajmniej by sex !"



Blade - 06 gru 2008 17:14

Troch dugie ale fajne.
dobre



marek - 06 gru 2008 19:24

Jeeli jeste normalnym facetem i podoba Ci si jaka kobieta, to ona akurat leci na tego gocia, co umie gra na gitarze.
* Jeeli umiesz gra na gitarze i podoba Ci si jaka kobieta, to ona akurat leci na tego gocia, ktry pakuje na siowni,
* Jeeli umiesz gra na gitarze i pakujesz na siowni i podoba Ci si jaka kobieta, to ona akurat leci na tego gocia, ktry jedzi konno.
* Jeeli umiesz gra na gitarze, pakujesz na siowni i jedzisz konno i podoba Ci si jaka kobieta, to ona akurat leci na tego gocia, ktry jest niezym tancerzem.
* Jeeli umiesz gra na gitarze, pakujesz na siowni, jedzisz konno i jeste niezym tancerzem i podoba Ci si jaka kobieta, to ona akurat leci na tego gocia, ktry wiczy Capoeir.
* Jeeli umiesz gra na gitarze, pakujesz na siowni, jedzisz konno, jeste niezym tancerzem i wiczysz Capoeir i podoba Ci si jaka kobieta, to ona akurat leci na tego gocia, ktry studiuje fizyk.
(...)
(...)
(...)
(...)
* Jeeli umiesz gra na gitarze, pakujesz na siowni, jedzisz konno, jeste niezym tancerzem i wiczysz Capoeir, masz doktorat z fizyki, a take z 20 innych dziedzin, bye w kosmosie, potrafisz przetrwa 2
miesice na pustyni, znasz 40 jzykw i potrafisz otworzy konserw rzsami i podoba Ci si jaka kobieta, to ona akurat leci na tego fajtap,bo jego nieporadno jest taka sodka


Wniosek oczywisty: kobiecie nigdy nie dogodzisz



grabu122 - 07 gru 2008 15:24
Henry Ford zmar i poszed do nieba. Przy bramach czeka na niego Anio i
mwi:
- Byes tak dobrym facetem, tyle wynalaze, twoja linia montaowa
odmienia wiat. W nagrod moesz si spotka w niebie z kim zechcesz !
Ford zastanowi sie i mwi:
- Chc si spotka z Bogiem!"
Anio zabra Forda do sali tronowej i przedstawi mu Boga.
Wwczas Ford spyta
- Czy kobieta to TWJ wynalazek ?
- Mj - rzek Bg
- No c, zrobie kilka podstawowych bdw:
1. Za bardzo sterczce zderzaki
2. Klekocze przy duych prdkociach
3. Jest bardzo kosztowny
4. Nieustannie wymaga napraw i malowania
5. Jest zepsuty 5 lub 6 dni w miesicu
6. Ty za bardzo zarzuca
7. Wlot jest umieszczony za blisko wydechu.
Bg podszed do komputera, postuka w klawiatur i za chwil z drukarki
popyn wydruk.
- By moe mj produkt jest odrobin zawodny - rzek Bg - Jednak w wietle statystyk, wicej mczyzn jedzi moim wynalazkiem ni twoim.



Mastah - 07 gru 2008 19:46
Pokciy si okrutnie czci ciaa. No, bo kto tu rzdzi?...

- To jasnym jest, e ja - burkn mzg - to ja tu myl i wszystko kontroluj.

- Bzdura! - zaprotestoway rce - my tu robimy najwicej - zarabiamy na wasze utrzymanie.

- Ech - westchny nogi - to nasza rola rzdzi, to my decydujemy, jaki kierunek obra i dy w susznym kierunku.

- My - odpary oczy - mymy szefami - my wszystko widzimy i naprawd nic nam nie umyka.

- Bzdura - odpar odek - to ja tu rzdz, wytwarzam wam wszystkim energi, ciko pracuj i trawi. Beze mnie zginiecie...

- JA BD SZEFEM - nagle odezwaa si milczca dotd dupa - I JU.
miech oglny, e cae ciao si nie moe pozbiera.
- DOBRA - odpowiedziaa dupa - jak tak, to STRAJK. I przestaa robi cokolwiek.

Mino kilka godzin. Mzg dosta gorczki. Rce opady. Nogi zgiy si w kolanach Oczy wyszy na wierzch. odek wzdo i spuch z wysiku. Szybko zawarto porozumienie. Szefem zostaa dupa.

I tak to ju jest drodzy moi. Szefem moe zosta tylko ten, co g$%o robi.



PARTYBOY - 07 gru 2008 20:44
Facet wraca z pracy do domu. Siada wygodnie w fotelu, bierze pilota, wcza telewizor i krzyczy do ony:
- Kobieto, przynie mi piwo, zanim si zacznie!
ona przynosi mu piwo, ale za kilka minut znowu syszy to samo:
- Szybko, przynie mi piwo, zanim si zacznie!
Kobieta jest za, ale przynosi mu flaszk. Mija dziesi minut i facet znowu:
- Kobieto, no rusz si i przynie mi piwo, zanim si zacznie!
Rozdraniona maonka:
- Czy to wszystko, co masz mi do powiedzenia? Przychodzisz z pracy, nie mwisz ani sowa, tylko siadasz przed telewizorem i pijesz piwo! Czy to si kiedy skoczy? Jeste skoczonym draniem, pijakiem i leniem!
A m na to:
- No i si zaczo!



ivo - 08 gru 2008 18:42
Trec usunita przez Loczek

Kurrde no kultury wiecej panowie, nastepne prosze wykropkowac



damian - 09 gru 2008 6:54
ivo



marakus - 09 gru 2008 10:22
z basha:

<kupujcy>Ocena sklepu...prawie, e tragedia.
1. 25 listopada dzwoni i pytam o powyszy tv. W wikszoci sklepw internetowych nie by dostpny. Jednak Nando informuje mnie, i maj owy model na stanie i czas dostawy wynosi od 1 do 5 dni po zaksigowaniu wpaty, o czym zreszt jest informacja na stronie.
2. Zamawiam telewizor.
3. 26.11 wieczorem robi przelew.
4. Przelew zostaje zaksigowany...29.11 - w sobot...dziwne, przecie banki w sobot nie realizuj przeleww, pewnie wic pienidze byy na koncie Nando ju w pitek.
5. Nastpnie, w poniedziaek 1.12 - dostaj informacj, e zostay wysane zapytanie o telwizor...do hurtowni...a niby by na stanie.
6. Dzwoni, pytam o dostaw, Pani informuje, e 10 dni. Dlaczego wic na stronie jest napisane max. 5? Strona nie bya dawno aktualizowana...
7. Dzwoni w czwartek 4.12. Telewizor bdzie dzi wysany. wietnie. Ju nie mog si go doczeka. Przed 18:00 dzwoni i pisz e-mail, eby podano mi numer listu przewozowego (DPD). Nie otrzymuj odpowiedzi.
8. Dzwoni w pitek 5.12 rano. Pytam ponownie o nr listu przewozowego, skoro zosta tv wysany dzie wczeniej, powinni go mie. Mia Pani informuje mnie, i tv zostanie wysany dzi...niesamowite, skoro zosta wysany wczoraj, prawda? No nic. W kocu dostaj wieczorem nr listu przewozowego. Czyli zostaem okamany w sprawie wysyki czwartkowej.
9. Pniejszym wieczorem (nadal 5.12), dzwoni do mnie kolejna Pani, ju chyba trzecia, i informuje mnie, e tv zostanie wysany...w poniedziaek!!! Z irytacj w gosie, pytam Pani, co za bajzel tam maj, skoro mam ju nr listu przewozowego...Pani sprawdza co w bazie danych i przeprasza mnie, e rzeczywicie tv zosta dzi wysany... Ech. Ma przyj w poniedziaek. wietnie. Mam nadziej, e to ju koniec tego caego baaganu...
10. Poniedziaek, 8.12 - dzi rano dzwoni Pan z DPD, e przesyka bdzie okoo 10 u mnie w domku. wietnie, jad z pracy. Kurier ju czeka. Sprawdzam przy kurierze. Towar zapakowany oryginalnie i bezpiecznie. Tu plus si naley.
11. Podsumowanie: POLECAM wszystkim sklep NANDO...prawdopodobnie w ramach przeprosin za panujcy w firmie chaos, dostaem gratis drugi telewizor...! KOCHAM WAS! Ps. tanio sprzedam nowy tv...



ivo - 10 gru 2008 6:38

Trec usunita przez Loczek zeby
wiedziaem, e tak bdzie, aha, aha, aha
inna sprawa, e powiniene t ingerencj w mj post jako zaznaczy: np. (...) kursywa itp.
ale pretensji nie mm, by to jednak cytat
pzdr



Loczek - 10 gru 2008 8:48

wiedziaem, e tak bdzie, aha, aha, aha o
inna sprawa, e powiniene t ingerencj w mj post jako zaznaczy: np. (...) kursywa itp.
ale pretensji nie mm, by to jednak cytat
pzdr

tam byo wiecej brzydkich slow ktorych mamy niepozwalajaca pisac niz ja w zyciu wypowiedzialem.

nastepny raz kropkuj i bedzie luzik



Blade - 10 gru 2008 15:49
Chopak do dziewczyny:
-Wiesz co to jest moszna?
-Co mi si obio o uszy...

Po co wdkarzowi mydo i rcznik, jak idzie na ryby?
- Bo jak g..no zapie, to eby mia gdzie rce umy.

Rozmowa dwch studentw informatyki:
- Uczye si ju o historii wspczesnej?
- Jeszcze nieee, poczekam a wypuszcz jaki stabilny release.

Dziewuszko, pozwolisz si zaprosi do kina?
- A masz bilety?
- Nie.
- A prezerwatywy?
- Tak.
- To pozwol.

Rodzina ludoercw. May grymasi:
- Cigle tylko cielcina, wieprzowina, baranina! Kiedy bdziemy je jak ludzie?
- Zamknij si i ryj co daj, kryzys jest!

- Nie zdaam na prawko...
- Teoria, praktyka?
- Pieszy....

Optymista bierze ze sob do knajpy prezerwatywy.
Pesymista - wazelin.

Amerykascy turyci wybrali si na spacer do rosyjskiego lasu.
Spotykaj niedwiedzia. Wrzask, panika, rzucaj si do ucieczki.
Niedwied za nimi.

Nieopodal, na polance biesiaduje grupa Rosjan. Kocyk, wdeczka, zakska,
flaszeczki chodz si w strumyku. Pena kultura, nie wadz nikomu.
Nagle na polan wpada wrzeszczca zgraja i przebiega przez rodek
pikniku. Kocyk zdeptany, wdka rozlana - granda! Wic Rosjanie goni
intruzw i spuszczaj wszystkim w....ol. Ju troch uspokojeni wracaj
na miejsce imprezy. Jeden zauwaa mimochodem:
- Ten w futrze nawet niele si nap.....a ....



Mako - 11 gru 2008 21:21
Trzy wzburzone ony spotykaj si 3 tygodnie po tym, jak ich mowie zapisali si do Bowling Clubu.
- Tak dalej by nie moe! - zaczyna pierwsza – Oni tam graj i chlej piwsko! Mj wczoraj po treningu nie by w stanie doj do mieszkania i zasn na wycieraczce!
- To si musi skoczy! - nawija druga – Mj doszed wprawdzie do domu, ale bka tylko co niewyranie i w kocu pooy si spa w wannie!
- Koniec, raz na zawsze !– wrzeszczy najbardziej wkurzona trzecia ona - Mj doszed wprawdzie o wasnych siach do mieszkania, pooy si nawet do ka i zasn. Po chwili przebudzi si jednak i zacz si do mnie dobiera. Wsadzi mi dwa palce do ci.ki, trzeci do d..y i po chwili zacz si drze:
„ Jzek, daj inna kul, bo ta mi si co, ku..a, lizga!!!“



Grzyby - 12 gru 2008 9:40
Troch wczeniej wrci m z delegacji i co? Tak jest. Zasta w maeskim ou on z obcym facetem. Munio tak si wciek, e wycign gocia z pocieli za wosy rzuci na podog i zacz go la po pysku
- Do mu, do kochanie! - krzyczy ona - ten podrywacz do wszystkich bab w okolicy zalatuje pod nieobecno mw i uwodzi je obuz jeden.
Nagle sytuacja zmienia si diametralnie. Kochanek otrzsa si z pierwszego szoku, chwytem judo strca z siebie przeciwnika i teraz on leje po pysku sabncego z kadym ciosem gospodarza domu
- W mord go, dziada - krzyczy kobieta - Sam nie rucha i drugiemu nie da!
________________

Dwaj mali chopcy stoj przed kocioem, z ktrego wychodz wanie nowoecy. Jeden mwi:
- Patrz, jaki bdzie teraz czad!
Po czym biegnie do pana modego i woa:
- Tato, tato...
________________

Po caonocnej libacji budzi sie rosyjski genera, otwiera oczy i widzi jak adiutant czyci jego mundur z wymiocin. eby si jako wytlumaczy genera tako rzecze do niego:
- Bo modzie dzisiejsza w ogle nie umie pi. Wczoraj jaki porucznik caego mnie zarzyga!
Na to adiutant:
- Rzeczywiscie panie generale! Straszna winia z niego! Nawet w spodnie panu nasra.



People_Hate_Me - 12 gru 2008 14:24
Wchodzi do marynarskiej knajpy 90-letnia babcia z papug na ramieniu i mwi:
- Kto zgadnie co to za zwierz, bdzie mg kocha si ze mn ca noc.
Cisza. Nagle z koca sali odzywa si zapijaczony gos:
- ...Aligator...
Na to babcia:
- Skonna jestem uzna...

-----------------------------

Hrabia do hrabiny:
- Czy zechciaby hrabina odby stosunek?
- NIE!
- to moe by si hrabina pooya to ja bym odby?

-----------------------------

Pewna renomowana firma daa ogoszenie, e poszukuje pracownika. Przyszo mnstwo aplikacji. Dyrektor spojrza na stert poda i mwi do swojej sekretarki.
- Niech Pani wybierze 50 najlepszych.
Po 3 dniach sekretarka przynosi najlepsze podania. Dyrektor patrzy krytycznie, bierze poow i wrzuca do kuba na mieci. Sekretarka zbulwersowana mwi.
- Ale dlaczego. Ja 3 dni spdziam czytajc, porwnujc ze sob, a Pan Dyrektor tak po prostu wyrzuca???
Dyrektor spokojnie odpowiada - Pani Kasiu, nie potrzebujemy pracownikw, ktrzy maj pecha.



mussss77 - 12 gru 2008 18:49
- Halo, sucham?
- Te, gociu, pewnie nie chcesz, ebymy ci ukradli samochd, sfajczyli chat i otruli kota co?
- Nnnie... Nnnnnie chc...
- No, to wylij SMS "Nie chc" na numer 7926!
))))



Troll Bagienny - 13 gru 2008 10:11
Mczyzna wyjecha w delegacj i mwi koledze:
- Pilnuj mojej ony, a jak mnie zdradzi, to wyrwij jedn sztachetk z potu.
Po pewnym czasie wraca do domu a widzc, e jedna sztachetka jest wyrwana, myli: - "Ten jeden raz to jej wybacz".
Wchodzi do domu, a ona krzyczy:
- Dobrze, e ju wrcie, bo co ja tu przeyam! Trzy razy nam cay pot sztachetka po sztachetce jakie obuzy rozebray!

Do wytwrni pasztetw przyjechaa kontrola z SANEPIDU. Inspektor pyta:
- Czy ten pasztet z zajca jest naprawd z zajca?
- Tak, ale prawd mwic dodajemy jeszcze konin.
- A w jakich proporcjach?
- P na p... Jeden zajc, jeden ko.

Przychodzi Kowalski do filharmonii w dniu rekrutacji . Wchodzi do sekretariatu:
-Dzie dobry. Na jakim instrumencie potrafi pan gra?
-Dzie dobry. Na adnym. – odpowiada Kowalski.
-To co pan tu robi, jak nie potrafi pan gra na adnym instrumencie?
-Nie potrafi gra na instrumentach, ale za to potrafi wypierdzie kad melodie.
-Jak to? – pyta zdumiona sekretarka – To niech pan co zademonstruje.
-To musi pani mi da jakie nuty.
Babka daa mu nuty, a Kowalski jak zapewnia tak tez zrobi i elegancko wypierdzia melodi z nut. Sekretarka bya w wielkim szoku i wysaa go do dyrektora. Kowalski wchodzi do gabinetu:
-Dzie dobry. Na jakim instrumencie potrafi pan gra?
-Dzie dobry. Na adnym. – odpowiada Kowalski.
-To co pan tu robi, jak nie potrafi pan gra na adnym instrumencie?
-Nie potrafi gra na instrumentach, ale za to potrafi wypierdzie kad melodie.
-Jak to? – pyta zdumiony dyrektor – To niech pan co zademonstruje.
-To musi pani mi da jakie nuty.
Facet daa mu nuty, a Kowalski jak zapewnia tak tez zrobi i elegancko wypierdzia melodi z nut. Dyrektor by w wielkim szoku i pyta:
-A pit symfoni Beethovena by pan wypierdzia?
-No nie wiem, musiabym zobaczy nuty.
Kowalski dosta nuty i tak na nie patrzy dusz chwile, po czym mwi:
-No bardzo mi przykro, ale tego nie potrafi zrobi.
-Dlaczego? - pyta dyrektor.
-Bo tu, tu i tu ( pokazuje palcem na konkretne nuty) mgbym si zesra.



Drewniany - 13 gru 2008 16:36
Wtek bardzo udany. Zapuciem sobie w pracy i doszedem do 20 strony - troch mi jeszcze zostanie, przed witami chyba nie zde go doczyta.

Swego czasu zrobiem stronk na ktrej zbieraem gwnie tekstowy humor. Dawno nie aktualizowana, ale cigle dziaa. Gdyby kto by zainteresowany to zapraszam:

http://drewniany.w.interia.pl/



grabu122 - 13 gru 2008 19:12
Co maja wsplnego: kobiece gusta, toaleta i echtaczka?
- Mczyni zawsze trafiaj obok.



Jacob_USA - 13 gru 2008 20:02
Czym sie rozni murzyn od kanapy
- kanapa utrzyma cala rodzine, a murzyn niee



Blade - 15 gru 2008 9:00
Telefon z posterunku policji w Londynie do polskiego konsulatu:
- Jaki Polak bez dokumentw pi na awce w parku!
- Trzewy?
- Nie, obok stoi butelka...
- Pusta?
- Do poowy pena!
- ...to nie jest Polak! Bye!

Mode maestwo przy stole. ona podaa pierwszy przygotowany wasnorcznie posiek. M tylko powcha i prbuje niepostrzeenie odda swj talerz psu. ona zauwaya:
- Najdroszy, chyba nie chcesz odda swego obiadu Azorowi, prawda?
- Ale soneczko, nie! Chc si tylko zamieni...

6 grudnia. Polska: Lech Wasa mwi Dalajlamie jak wyzwoli Tybet.
20 grudnia. Chiny: Dalajlama przeskakuje Wielki Mur.

Rok 1944. Pocig niemiecki wiozcy zaopatrzenie na front wschodni wjeda na most. Nagle wybuch, lokomotywa zniszczona, wagony wykolejone. Zwizkowcy - pomyla jadcy pocigiem Stirlitz.

Ojciec z synem id ulic.
Dziecko ca drog marudzi:
- Tato, kup mi lody, no kup mi lody, no kup...
Ojciec w kocu nie wytrzymuje:
- Ja te bym zjad loda, ale pienidze mamy tylko na wdk.

Jeli nie moesz znale swojej drugiej poowy, znajd sobie dwie wiartki!



szaman - 16 gru 2008 12:34
Pani Stasia byla organistka w kosciele, miala juz prawie 70 lat na karku i byla stara panna. Byla podziwiana przez wszystkich parafian za swa dobroc i oddanie sprawom kosciola. Pewnego razu wpadl do niej ksiadz omwic szczegly jakiejs koscielnej uroczystosci. Pani Stasia zaprosila duchownego do pokoju goscinnego i zaoferowala mu herbatke. Ksiadz usiadl sobie wygodnie w stylowym fotelu, tak, ze przed nim staly stare organy Pani Stasi. Ku wielkiemu zdziwieniu ksiedza, na organach tych stala szklanka wypelniona woda, a co jeszcze bardziej zaniepokoilo ksiedza to fakt, ze w szklance tej plywala prezerwatywa. Jak Pani Stasia wrcila z herbatka zaczela sie rozmowa. Ksiadz chcial jakos delikatnie zaczac rozmowe o szklance wody i kondomie w niej plywajacym, ale mu sie nie udawalo, wiec postanowil zapytac wprost:
- Pani Stasiu, bardzo bym byl rad, gdyby mi pani to wytlumaczyla - tu wskazal na nieszczesna szklanke.
- Ooo tak, dobrze, ze ksiadz pyta... Czyz to nie wspaniale? Szlam sobie raz przykoscielnym parkiem pare miesiecy temu i znalazlam te mala paczuszke na ziemi. Instrukcja na opakowaniu wyraznie mwila, ze nalezy to umiescic na organie, zapewnic by bylo wilgotne i to wtedy ochroni przed roznoszeniem sie chorb.... I wie ksiadz co? Przez cala zime nie mialam grypy.

Okolice Lublina. Zapadla wiocha. Lawka przed spozywczo-monopolowym "U Hanki". Miejscowa elita odbija owocowe-mocne. Wszyscy ciagna z gwinta - jeden nie pije.
- Dlaczego nie pijesz? - pytaja zdziwieni.
- Nie moge. Hipnoza i kodowanie... - wyjasnia abstynent.
Nastepnego dnia - na wielkim kacu - jeden z uczestnikw libacji przychodzi do abstynenta:
- Sluchaj! Chcialbym sie takze zahipnotyzowac i zakodowac... Juz nie moge tak dalej... Daj mi adres tego lekarza...
- Jakiego lekarza? To nasz kowal.
Facio podziekowal i udal sie do kowala:
- Chcialbym przestac pic... Podobno pomaga hipnoza i kodowanie... prosze...
- Zdejmuj spodnie i wypnij sie - odpowiada kowal.
Facio zdziwil sie, ale zdejmuje spodnie i wypina sie w strone kowala. Ten przyciaga chlopa do siebie i w zelaznym uscisku dyma go przez pl godziny. Wreszcie konczy, podciaga spodnie i mwi:
- Wypijesz - calej wsi opowiem....

Sa zawody kto najdluzej wytrzyma w wodzie. Pierwszy pan wytrzymal 1 min. i wszyscy ludzie go pytaja jak pan to zrobil? A on odpowiedzial:
- Trening, trening i jeszcze raz trening.
Nastepny pan wytrzymal 2 min. i znowu wszyscy ludzie go pytaja jak pan to zrobil? A on odpowiedzial:
- Trening,trening i jeszcze raz trening.
Nastepny pan wytrzymal 3 min i wszyscy ludzie go pytaja jak pan to zrobil? A on na to:
- Trening.....
Nastepny pan przyszedl, wchodzi do wody, 1 min. nic, 2 min. nic, 3 min. nic, po 4 minucie wychodzi ledwo oddycha, wiec lekarze szybko podbiegli, ale na szczescie nic sie nie stalo. Wszyscy ludzie pytaja jak on to zrobil? A on na to:
- Gdzies musialem gaciami zahaczyc!

Maly Zydek bawi sie w piaskownicy przed obozem. Podchodzi Hans i sie pyta.
- Jak masz na imie Zydku?
- Icus, panie Hans.
- A ile masz lat?
- Za tydzien bede mial 6 lat.
- He, he, he... Nie badz takim optymista.

- Moja zona odeszla z moim najlepszym kumplem...
- Ojej
- No, juz zaczyna mi go brakowac...

Nauczycielka pyta sie klasy:
Dzieci kto w waszej rodzinie jest najstarszy?
- U mnie dziadek
- W mojej rodzinie babcia
- Pra-pra-pra-pra babcia
- To niemozliwe!
- Dla-dla-dla-czego?

Kobieta przyszla do seksuologa i skarzy sie, ze maz po 20-stu latach przestal jej pozadac.
- To moze trzebaby sprobowac nowych pozycjii - radzi lekarz.
- Probowalam juz roznych - wzdycha malzonka.
- W takim razie, moze jakas seksowna bielizna...
- Kupilam! Nie dziala.
- Wie pani, mowi seksuolog, faceci lubia czasami troche wyuzdania i wulgarnosci, czuja sie wowczas jakby byli nie z zona, tylko z prostytutka...
Nastepnego dnia, wieczorem, zona ubrala sie jak k*wa, umalowala na extrem i kiedy maz otworzyl drzwi, powitala go w progu namietnym tekstem:
- Stefan, zedrzyj ze mnie te szmatki!
No to zdarl!
- A teraz mnie wyp*erdol!
A on na to, otwierajac drzwi:
- WYP*ERDALAJ!!!

Idzie facet przez most, patrzy, a w rzece tonie czlowiek i wola:
- Help!! Help!!
A on na to:
- Masz za swoje! Trzeba bylo sie uczyc plywac, a nie angielskiego.

Dyrektor szkoly przechodzi korytarzem obok klasy, z ktrej slychac straszny wrzask. Wpada, lapie za rekaw najglosniej wrzeszczacego, wyciaga go na korytarz i stawia w kacie.
Po chwili z klasy wychodzi kolejnych trzech mlodzianw, ktrzy pytaja:
- Czy mozemy juz isc do domu?
- A z jakiej racji?
- No... skoro nasz nowy pan od matematyki stoi w kacie, to chyba lekcji nie bedzie, prawda?

Latem, babcia Jasia pod spdnica nie nosila majtek.. Poszla babcia plewic ogrdek, ukucnela... Przychodzi Jasiu:
-Babciu,Babciu!-krzyczy
-Co sie stalo Jasiu?-pyta babcia
-USIADLAS NA KOTA, AZ MU JEZYK WYLAZL!!!



People_Hate_Me - 16 gru 2008 13:04
Tata z 6-letnim synkiem robi zakupy w supermarkecie. Kiedy
przechodz obok pki z prezerwatywami, synek pyta:
-A po co one s ? - Kontynuuje malec.
-Prezerwatywy s po to, eby mczyzna mia bezpieczny seks z
kobiet
-
odpowiada ojciec.
-Tato, tato, a dlaczego w tym opakowaniu s 3 sztuki ? - nie daje
za wygran chopczyk.
-Widzisz synu, bo to jest zestaw dla modziey uczcej si: raz w
pitek, raz w sobot, raz w niedziel.
-Tato, tato, a dlaczego w tym opakowaniu jest 6 ? - pyta synek
-Widzisz synu, to jest zestaw dla studentw: dwa razy w pitek,
dwa
razy
w sobot, dwa razy w niedziel - odpowiedzia ojciec.
-Tata, tato, a dlaczego w tym opakowaniu jest 12 ? - kontynuuje
malec.
-Hmm... widzisz synu, bo to jest zestaw dla dojrzaych, onatych
mczyzn. Raz w... styczniu, raz w lutym, raz w marcu...



Troll Bagienny - 16 gru 2008 16:03
Jasiek zaprosi swoj mam na obiad w miecie, w ktrym studiowa, wynajmowa mae mieszkanko razem z koleank Justyn. Jednak, kiedy matka przyjechaa do synka, nie moga nie zauway, e wsplokatorka syna jest wyjtkowo adn i seksown blondynk. Jak to kada matka zacza si zastanawia, czy aby z tego ich wsplnego mieszkania nie wynikn jakie problemy. Syn zauway, jak matka patrzy na Justyn i kiedy byli sami powiedzia:
- Domylam si o czym mylisz, ale zapewniam ci, e ona i ja jestemy tylko wsplokatorami. Nic nas nie czy.
Tydzie pniej Justyna pyta si Jaka:
- Suchaj, nie chc nic sugerowa, ale od ostatniego obiadu z twoj matk, nie mog znale mojej pamitkowej cukierniczki. Chyba jej nie wzia, jak mylisz?
Jasiek zdecydowa si napisa list do matki:
''Droga mamo, nie pisz, e wzia pamitkow cukiernic Justyny, nie pisz te, e jej nie wzia. Fakt jednak pozostaje, e od kiedy bya u nas na obiedzie tydzie temu, nie moemy jej znale.''
Odpowied przysza par dni pniej.
''Drogi Jasiu, nie twierdz, e sypiasz z Justyn, nie twierdz te, e z ni nie sypiasz. Fakt jednak pozostaje, e gdyby Justyna spaa we wasnym ku, ju dawno by j znalaza. Buziaczki, mama



People_Hate_Me - 17 gru 2008 10:49
Jeszcze przed wojn w Iraku. Na biurku Saddama H. odzywa si telefon.
- Sucham - mwi Saddam.
- Saddam? - odzywa si bekotliwy gos z silnym akcentem - Suchaj jestem Paddy, czyli rozumiesz, Irlandczyk. Strasznie mnie wk***iasz i dlatego wypowiadam ci wojn.
- Tak? - zamyli si Saddam - a ile ty masz onierzy?
- Nooo... jestem ja, mj szwagier i nasi koledzy od rzutek z pubu - w sumie osiem osb!
- Ale ja mam 1 600 tys. wojska!
- Tak? To ja jeszcze zadzwoni, tylko si naradz.
Za tydzie na biurku Saddama znw dzwoni telefon:
- Saddam? Znowu mwi Paddy, pamitasz? Ja w sprawie tej wojny, comy ci wypowiedzieli. Poczynilimy pewne przygotowania i mamy sprzt.
- Tak? A jaki mona wiedzie?
- Kosiark do trawy, traktor ogrodowy i dwa kije do bejsbola!
- No... ale ja mam 20 tys. czogw i 30 tys. transporterw opancerzonych, a od ostatniej naszej rozmowy zmobilizowaem dodatkowe p miliona onierzy.
- To wiesz co? Ja jeszcze musz par rzeczy sprawdzi i ci oddzwoni.
Za kolejny tydzie Paddy dzwoni znw:
- Saddam? Wiesz ja jeszcze raz w sprawie tej wojny, comy ci j wypowiedzieli. Wiesz co, zapomnij o tym.
- O! A c to skonio ci do zmiany decyzji?
- Bo wiesz, poczytalimy ze szwagrem konwencj genewsk i doszlimy do wniosku, e za ch**a nie wyywimy dwch milionw jecw.

-----------

Wchodzi staruszek do konfesjonau i nawija:
- Mam 92 l lata. Mam wspania on , ktra ma 70 lat.
Mam dzieci,wnuki i prawnuki. Wczoraj podwoziem samochodem trzy
nastolatki,zatrzymalimy si w motelu i uprawiaem seks z wszystkimi
trzema...
- Czy aujesz, synu, tego grzechu?
- Jakiego grzechu???
- Co z Ciebie za katolik?
- Jestem ydem...
- To czemu mi to wszystko opowiadasz?
- Wszystkim opowiadam!!



palik - 17 gru 2008 11:16
Prosty czowiek, pierwszy raz w szpitalu, operacja, cisa dieta, kroplwka trzy dni, potem kleik - dopad go straszny gd.
Wchodzi pielgniarka i pyta: - Poda Panu kaczk?
- O tak, kochaniutka i od ch*ja frytek!

- - - - -

- Chodmy pogratulowa Mietkowi... Dziecko mu sie urodzio.
- A co ma?
- ytni.

- - - - - - -



artro219 - 17 gru 2008 11:19
Socjalizm - masz dwie krowy, jedn musisz odda ssiadowi.

Komunizm - masz dwie krowy, pastwo zabiera obie i daje ci w zamian troch
mleka.

Faszyzm - masz dwie krowy, pastwo zabiera obie i sprzedaje ci troch
mleka.

Nazizm - masz dwie krowy, pastwo zabiera obie i rozstrzeliwuje cie za
twoje niejasne pochodzenie.

Biurokratyzm - masz dwie krowy, pastwo zabiera ci obie, jedn zabija,
drug doi i wylewa mleko.

Kapitalizm - masz dwie krowy, sprzedajesz jedn i
kupujesz byka, wkrtce masz pokane stadko i jeste zarobiony.

Model Amerykaski - masz dwie krowy, sprzedajesz trzy fikcyjnej spce
zarejestrowanej na Kajmanach a przy okazji prowadzonej przez twojego brata,
jednoczenie skadasz wniosek o zwrot nadpaconego podatku za pie krw,
prawa do pozyskiwania mleka od tych szeciu krw przekazujesz poprzez
porednika posiadaczowi pakietu wikszociowego, ktry odsprzedaje Ci prawa
wasnoci do wszystkich siedmiu krw. Doroczny raport informuje e twoja
firma posiada osiem krw z moliwoci pozyskania jeszcze jednej,
sprzedajesz jedn krow by kupi sobie posad senatora wiec zostaje ci
dziesi krw.

Model Francuski - masz dwie krowy, ogaszasz strajk, wywoujesz zamieszki
i organizujesz blokad drg poniewa chcesz mie trzy krowy.

Model Japoski - masz dwie krowy, drog zmian genetycznych sprawiasz e s
dziesi razy mniejsze i daj dwadziecia razy wicej mleka. Powstaje
kreskwka o twoich krowach.

Model Niemiecki - masz dwie krowy, yj sto lat, jedz raz w miesicu i
same sie doj.

Model Woski - masz dwie krowy ale nie wiesz gdzie one s, postanawiasz
isc na lunch.

Model Rosyjski - masz dwie krowy, liczysz je i wychodzi e masz pi krw,
liczysz ponownie i tym razem wychodzi jedenacie, wszystko jest ok, pijecie
dalej.

Model Szwajcarski- masz pi tysicy krw, adna z nich nie jest twoja,
kaesz ich wacicielom sono paci za przechowanie.

Model Chinski - masz dwie krowy, doi je trzysta osob, chwalisz sie niskim
bezrobociem i du wydajnoci, aresztujesz dziennikarza ktry prbuje
dociec prawdy.

Model Hinduski - masz dwie krowy, czcisz je.

Model Brytyjski - masz dwie krowy, obie s chore

Model Iracki - wszyscy uwaaj ze masz mnstwo krw, mwisz im e nie masz
adnych krw, nikt ci nie wierzy wiec bombarduj cie i ostrzeliwuj, wci
nie masz adnej krowy ale przynajmniej jeste teraz czci demokracji



michi - 17 gru 2008 12:12

„ Jzek, daj inna kul, bo ta mi si co, ku..a, lizga!!“

wymikam



Troll Bagienny - 17 gru 2008 23:27
Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda miaa cige kopoty z jednym z uczniw.
Spytaa wic:
- "Jasiu, o co ci chodzi?"
Jasiu odpowiedzia:
- "Jestem za mdry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie a ja jestem mdrzejszy od niej! Myl, e te powinienem by w trzeciej klasie!"
Pani Magda miaa dosy. Zabraa Jasia do gabinetu dyrektora. Kiedy Jasiu czeka w sekretariacie, nauczycielka wyjania dyrektorowi ca sytuacj. Nauczyciel powiedzia pani Magdzie, e chciaby zrobi chopcu test i jeli nie odpowie na adne pytanie bdzie musia wrci do pierwszej klasy i nie sprawia wicej adnych kopotw. Nauczycielka si zgodzia.
Jasiowi wytumaczono wszystkie warunki i zgodzi si na przeprowadzenie testu.
Dyrektor: "Ile jest 3 x 3?"
Jasiu: "9".
Dyro: "Ile jest 6 x 6?"
Jasiu: "36".
I Jasiu odpowiada na kade pytanie, ktre wymyla dyrektor uwaajc, e trzecioklasista powinien zna odpowiedzi.
Dyrektor spojrza na Pani Magd i powiedzia:
- "Myl, e Jasiu moe i do trzeciej klasy."
Pani Magda spytaa czy i ona moe zada Jasiowi kilka pyta. Zarwno dyrektor jak i Jasiu zgodzili si. (i si zaczo)
Pani Magda spytaa, "co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
Jasiu, po chwili "Nogi."
Pani Magda: "Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?"
Jasiu: "Kieszenie."
Pani Magda: "Co zaczyna si na "K" koczy na "S", jest owosione, zaokrglone, smakowite i zawiera biaawy pyn?"
Jasiu: "Kokos"
Pani Magda: "Co wchodzi twarde i rowe a wychodzi mikkie i klejce?"
Oczy dyra otworzyy si naprawd szeroko ale zanim zdy powstrzyma odpowied Jasia, Jasiu powiedzia.
Jasiu: "Guma do ucia"
Pani Magda: "Co robi mczyzna stojc, kobieta siedzc, a pies na trzech nogach?"
Dyrektor ponownie otworzy szeroko oczy ale zanim zdy si odezwa...
Jasiu: "Podaje do".
Pani Magda: "Teraz zadam kilka pyta z serii "Kim jestem?", dobrze?"
Jasiu: "OK".
Pani Magda: "Wkadasz we mnie swj drg. Przywizujesz mnie. Jest mi mokro wczeniej ni tobie".
Jasiu: "Namiot"
Pani Magda: "Palec wchodzi we mnie. Bawisz si mn, kiedy si nudzisz. Druba zawsze ma mnie pierwsz".
Dyrektor patrzy niespokojnie i wida, e jest nieco spity.
Jasiu: "Obrczka lubna"
Pani Magda: "Mam rne rozmiary. Gdy nie czuj si dobrze, kapi. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz si dobrze".
Jasiu: "Nos"
Pani Magda: "Mam twardy drek. Mj szpic zagbia si. Wchodz z dreniem".
Jasiu: "Strzaa"
Dyrektor odetchn z ulg,
"Wylijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesi pyta le odpowiedziaem!"



Szydo - 18 gru 2008 10:58
<ann> kochanie przynie mi ciasteczko
<dzikus> a co z nim zrobisz?
<ann> zjem
<dzikus> a co potem?
<ann> przetrawi
<dzikus> a potem?
<ann> wysram
<dzikus> to moe od razu do kibla wrzuc?

_________________________________

<sis> nie moge teraz ggadac..
<marx> czemu? Co jest?
<sis> mowilam ze mama wyjechala a my dzi mielismy te karpie kupic nie?
<marx> no.. i?
<sis> wyszlo to raczej jak zabawa we "wieczornych rzeznikow z gor" z czterech karpii jeden dalej plywa w wannie:) Pawel ma wybity obojczyk bo sie poslizgnal w laziece scigajac drugiego..Nasze koty Kuka z Amelem dorwaly smiertelnie jednego ----> kuchania i pol lazienki sa cale w krwi, kawalkach pletw i sladow po paznokciach i pazurach, klakow siersci.. jednego karpia udalo nam sie prawie wypatroszyc ... prawie bo nikt nie ma sumienia oczek wycinac... ;o no i ten czwarty... skacze na ogonie po kuchni ... i nikt - nawet koty nie potrafi go zlpac.. wic prosz o troche wyrozumialosci... nie moge teraz ggadac ... wracam tam..
<marx> ...

___________________________

<wielebny> dziwna sytuacja.
<wielebny> siedz z lask przy jej kompie, pokazuj jej "nie wiem, czy wiesz, ale nowy firefox ma tak funkcj, e nie musisz wklepywa adresu od pocztku, eby wej na dan stron. i nie musisz wklepywa caego adresu od pocztku, tylko moesz co ze rodka".
<wielebny> i chc pokaza to na przykadzie, i wpisuj "tube", eby wskoczy na youtube'a
<wielebny> jak si pokaza redtube, konsternacja bya nieziemska.



Blade - 18 gru 2008 11:39
Troll Bagienny



Maciej Loret - 19 gru 2008 14:26
Baca jedzie wozem zapakowanym beczkami i zatrzymuje go wadza:
- Baco co tam wieziecie w tych beczkach?
- A nic takiego Panie wadzo.
- Baco mwcie natychmiast bo zaraz zrewiduj.
- A nic takiego wioz tylko sok z banana.
- Dajcie sprbowa tego soczku...
- Oj lepiej nie panie wadzo bo moe zaszkodzi.
- Lejcie i nie kombinujcie!
Baca pola, policjant wypija i zaczyna sinie, potem zmienia kolory, w kocu
pada tracc przytomno.
Baca przeraony cichaczem wazi na wz i mwi - wio banan!

-----

Spotkao si trzech ksiy i mwi jak kady z nich rozdziela kas z tacy. Pierwszy mwi:
- ja to rysuje koo i podrzucam kase do gry. I co w kole to Boga, a co na zewntrz to moje.
A drugi si odzywa:
- ja robie podobnie. Rysuj krech, podrzucam kas do gry. Co po lewej to moje, a co po prawej to Boga
Na to trzeci:
- ja to robi tak: podrzucam kas do gry i co Bg zapie to jego, a co spadnie to moje

-----

Sa cztery siostry zakonne i ida do nieba spotykaja na swojej drodze Michala Aniola on stawia przed nimi wode swiecona i sie pyta pierwszej
- czy dotykalas kiedys meskiego czlonka?
- Tak dotykalam palcem
- to zanurz tego palca i idz dalej
pyta sie drugiej
- czy dotykalas kiedys meskiego czlonka?
- Tak mialam go w garsci
- to zanurz ta dlon i idz dalej
juz ma sie pytac trzeciej a czwarta mowi
- jak ona woy tam [tiiit] to ja tego nie wypije

-----

- Tu seks telefon, speni Twoje najskrytsze pragnienia!
- Genia to ja, kup chleb do domu.

-----

Rozmawia moda parka tu po burzliwym seksie:
- Kochanie, weniemy lub?
- Nie. Zdzwonimy si.

-----

Trzy przyjaciki po powrocie z dwutygodniowych urlopw, dziel si wspomnieniami. Pierwsza mwi:
- Pierwszego wieczora poznaam jednego urzdnika. Trzynacie dni robi "podchody", no ale czternastego w kocu przespalimy si.
Druga:
- A ja poznaam pierwszego wieczora polityka. Przelecia mnie tej samej nocy, a potem przez trzynacie dni chodzi za mn i prosi, ebym nikomu nic nie mwia.
Trzecia na to:
- W pierwszy wieczr na dyskotece zataczyam ze studentem. Poszlimy potem do mnie zakosztowa troch seksu i kiedy czternastego dnia zlaz ze mnie i otworzy okno, to tylko krzykn:
- O kurcze... To tu jest morze?!

-----

Dzwoni przyjacika do przyjaciki:
- No cze... Nie ma u Ciebie mojego ma? Bo wzi stw i powiedzia, e idzie na dziwki.

-----

Po kilkunastu latach maonek patrzc na onk
- Tyeczek masz zgrabny, cycusie te niczego sobie... Ehh... eby Ty chocia troszk obca bya...

-----

- Tatko, czym rni si mczyzna od kobiety?
- Synku, u mnie, mczyzny rozmiar nogi 45, u mamy 36. Tak wic, widzisz... midzy nogami rnica

-----

Jasiu rano w sypialni rodzicw usysza dziwne odgosy. Zajrza przez dziurk od klucza, a tam pozycja za pozycj
- I oni mi mwi ebym nie duba palcem w nosie

-----

- Kochanie, co sdzisz o seksie analnym?
- Jak dla mnie ok.
- Ju si baem, e bdziesz miaa co przeciwko...
- A co ja si bd wtrca, jak spdzasz czas z kolegami?

-----

Pewna kobitka miaa problem z mem - strasznie bidulek chrapa, co nie pozwalao jej si w nocy wyspa. Chodzili po lekarzach, specjalistach... nic. Pewnego dni spotkaa ssiadk i gdy jej opowiedziaa o problemie, ta zaproponowaa jej wizyt u pewnej znachorki, ktra pono wszystkie przypadoci leczy umie. Kobita leci pod wskazany adres, przedstawia sytuacj, ta chwil si zastanawia i mwi:
- Jak stary zacznie chrapa, to niech paniusia mu nogi rozszerzy.
Kobita si wqr..., opieprzya znachork, e naiwnych ludzi tylko naciga umie i e zamanego grosza jej nie da i poleciaa do chaty. W nocy ta sama historia... stary piuje ju drug godzin... kobitka myli sobie: "Ehh... sprbuj tak zrobi, jak znachorka mwia...".
Rozszerza staremu nogi i... cisza... Nastpnego dnia leci z samego rana do znachorki... przeprosiny... bombonierka... podwjne honorarium... Oczywicie ciekawo nie dawaa jej spokoju wic pyta:
- Pani... ale na czym polega ten trick z tymi nogami?!
Znachorka:
- Moja droga... zasada jest prosta - rozszerza Pani nogi, worek spada na dziur i cugu ni ma...

-----

Na przesuchaniu policjant mwi:
- No to niech pan opowie jak to bylo
- No kazali mi si oprze o mask samochodu i wypi
- Napastowali pana?
- Nie... na sucho pojechali

-----

Przychodzi facet do pracy pobity, podrapany itd. Kumpel go pyta:
- Kto ci to zrobi?
- ona...
- ona? Za co!?
- Powiedziaem do niej "ty".
- I za to ci pobia? A jak dokadnie powiedziae?
- Ona mwi do mnie "ju si nie kochalimy ze dwa lata..."
A ja do niej:
- Chyba ty...

-----

Grupa turystw z przewodnikiem spaceruje po Paryu. Przewodnik mwi:
- Wanie przechodzimy obok synnego paryskiego burdelu.
- Dlaczego obok?!




Strona 26 z 38 • Znalelimy 5384 wynikw • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38
  • zogi cholesterolowe wapienne
  • sterownik do g force fx5200
  • liczenie tygodni ciy in vitro
  • czy amortyzatory maja wplyw na wysokosc auta
  • dj lipsky in da mix 2010
  • © 2009 - Ceske - Sjezdovky .cz. Design downloaded from free website templates