Dowcipy





artro219 - 19 gru 2008 14:47
Z DEDYKACJ DLA WSZYSTKICH PRACUJCYCH CIʯKO....."

Bajka z moraem!!!

Pewnego dnia bardzo zapracowana sowa postanowia nic nie
robi zarwno cae noce jak i dnie. Bya po prostu przepracowana.
Pomylaa sobie, e bdzie si o............. Siada zatem
zmczona na gazi drzewa, jedno skrzydo zaoya sobie za gow i odpoczywa
wymachujc jedn nk.
Nagle biegnie sobie cieyn zajc:
* Co robisz sowa?
* Nic. Opi.....m si.
* A to tak mona?
* A nie wida?
* To ja te bd si opier...!
Pooy si zajczek pod drzewem. Podoy sobie jedn apk pod gow i
wymachuje nk. Przebiega drugi zajc:
* Co robisz zajc?
* Opier....m si.
* A to tak mona?
* A nie wida?
* No widz, widz! To ja te bd si opie....!
Pooy si zajczek koo pierwszego zajczka. Leniuchuje.
Podoy sobie jedn apk pod gow i macha nk w powietrzu. Nagle zza drzewa
wychodzi wilk. Zjad jednego zajca, zjad drugiego zajca, obliza si. Spojrza do gry i pyta sow.
* Hej sowa, Co robisz?
* Opier...m si!
* A te dwa zajce te si opier....y?
* Tak. A jake.
Wilk chwile pomyla i do sowy:
* No widzisz sowa tylko Ci u gry mog si opie....!"
------------------------------------------------------------------------------------
Polka wysza za ma za Japoczyka i przywiozla go do Polski. Dostal
prace w biurze projektow.
Pierwszego dnia Japonczyk przyszedl do pracy, uklonil sie, cos
powiedzial i zabral sie do roboty.
Pracowal bardzo intensywnie, a kiedy skonczyl sie dzien pracy, wstal,
uklonil sie, zaczal mowic, mowil dosyc dlugo, znowu ukolnil sie i
wyszedl.
Zaskoczeni wspolpracownicy zadzwonili do jego zony i zapytali sie co
on
powiedzial?
A na to zona:
- Rano, kiedy przyszdedl do pracy powiedzial, ze serdecznie wita
nowych
kolegow i zyczy im owocnego dnia w pracy. A przed wyjsciem z pracy
powiedzial: "Kolezanki i koledzy, przepraszam, ze nie wzialem
udzialu w waszym strajku, ale nie jestem jeszcze czlonkiem zwiazkow
zawodowych".




Kammi - 19 gru 2008 19:34
Mczyzna spaceruje kalifornijsk pla pogrony
w glbokiej modlitwie.
Nagle przemwi gono:
- Panie Boe spenij jedno moje yczenie.
I usysza gos Boga:
- Poniewa zawsze chodzie moimi drogami speni
twoje yczenie.
Mczyzna poprosi:
- Zbuduj dla mnie most na Hawaje ebym mg tam
jedzi samochodem, kiedy tylko zechce.
Bg odpowiedzia:
- Twoje yczenie jest bardzo materialistyczne.
Pomysl logicznie jak wielkich nakladw wymaga
takie przedsiwzicie. Ile betonu, stali.
Rzecz jasna mog to zrobi, ale trudno znale
usprawiedliwienie dla takiej proby.
Moe wymyliby inne yczenie, ktre bardziej oddaoby
moj chwa?
Meczyzna dugo si zastanawia i w kocu odrzek:
- Dobrze Panie Boe, w takim razie chciabym by w
stanie zrozumie kobiety.
Chciabym, wiedzie, co One czuj, w gbi duszy, co myl, kiedy nie
odzywaj si do mnie, albo kiedy placz.
O co, tak naprawd Im chodzi, kiedy na moje pytanie: co Ci jest? Odpowiadaj: a nic....
I chciabym wiedzie jak mog uczyni kobiet naprawd szczliw.
Po kilku minutach ciszy Bg odpowiedzia:
chcesz dwa, czy cztery pasy ruchu na tym mocie

- Mam dla pani z wiadomo. Pani m wyskoczy z okna.
- Co? Dlaczego? Przecie nie mia powodu.
Na to druga:
- Te tak pomylaam, dopki pani nie zobaczyam.

ona do ma:
- Tu pisz, e w cigu dnia czowiek wypowiada trzy tysice sw.
- No widzisz! Ja Ci ju od dwch lat powtarzam, e jeste nieprzecitna.

Cytat z Koa fortuny:
- "A teraz Magda odsoni cztery litery..."

Do domu dopiero co poznanej kobiety wchodzi facet i widzi piciu chopcw w wieku od 4 do 12 lat. Nagle syszy:
- Bernard, zbki! Bernard, koniec zabawy! Bernard, myjemy si i do sypialni!
- Ktry to Bernard? - pyta facet.
- Kady z nich ma na imi Bernard - odpowiada kobieta, wic mwic do jednego, mwi do wszystkich. I oni ju to wiedz.
- Dobrze - mwi lekko zdziwiony facet. A jak chcesz z kadym z osobna pogada, to co?
- To woam ich po nazwisku.

Gdyby kobiety ubieray si tylko dla jednego mczyzny nie trwaoby to tak dugo.

Czym si rni Maysz od Gooty?
- Maysz duej skacze ni Goota walczy.



loockas - 19 gru 2008 23:21
z bash'a - fajne

<Nati> kochanie, czemu facetom tylko seks w gowie ?
<Mario> dobra, to ubierz si ciepo zagramy w kosza na boisku
<Nati> yyy nie chce mi si zimno jest
<Mario> no to zagramy w BF2142
<Nati> nie umiem, poza tym mam za sabego kompa
<Mario> w Tekkena ?
<Nati> zawsze przegrywam z tob, co to za gra
<Mario> to pjdziemy na koncert kto tam gra teraz .... Frontside
<Nati> ej nie lubi tego
<Mario> no dobra to wolisz do filharmonii J.S. Bach – Weihnachts–Oratorium BWV 248 ?
<Nati> chyba artujesz sobie, nie che mi si ic nigdzie
<Mario> nie lubisz ? to obejrzyj ze mn 3ci sezon SG: Atlantis
<Nati> nie lubi seriali si-fi
<Mario> W takim razie pozostaje jedno, umyj si bde po 19.00
<NAti> ....



waldii - 20 gru 2008 2:06
bash
<kokon> Co robisz kotku?
<misia> To co ty kochanie :*
<kokon> Ogladasz pornola i walisz ko.ia?!

<knab> masz ochot na jaki numerek?
<hipciu> no?
<knab> dziewitnacie




Troll Bagienny - 22 gru 2008 15:03
Jad trzy zakonnice samochodem. Pierwsza mwi:
-Ja jak byam u ksidza proboszcza i tam sprztaam, to znalazam gazetki pornograficzne.
-I co z nimi siostra zrobia?
-Spaliam!
Druga:
-A ja jak byam u ksidza proboszcza i sprztaam, to znalazam prezerwatywy.
-I co z nimi siostra zrobia?
-Po przekuwaam.
Trzecia zakonnica zemdlaa..

Krliczek pomyla, e mgby zrobi co dobrego. Tak wic otworzy bardzo luksusowy kibelek z muz na yczenie. Jako pierwszy klient przyszed Tygrysek. Krliczek si go pyta:
-Jak muz ci zapuci Tygrysku?
-Wiesz moe jaki Hip Hop.
Tygrysek wszed do kibelka, a krliczek zapuci mu muz. Po jakim czasie wychodzi i mwi:
-Nie no niezy wypas Krlik - I zarzuci mu pitaka.
Nastpnie przysza Tygrysica. A krliczek si jej pyta:
-Jaka muz ci zapuci Tygrysico?
-Hmm moe jaki Dance.
Tygrysica wlaza do kibelka, krliczek zapuci muz, no i tak jak tygryskowi wczeniej tak te jej si podobao i daa pitaka. Interes si krci, a w pewnym momencie przybiega do kibelka Niedwiadek. A krliczek jak zawsze z pytankiem:
-Jak muz ci zapuci Niedwiadku?
Niedwiadkowi bardzo si chciao, wic powiedzia od niechcenia:
-Cokolwiek tylko daj mi si zaatwi!
No to krliczek wpuci Niedwiadka i zapuci mu muz. Po chwili wychodzi z kibelka Niedwiadek cay obsrany od pasa w d i podchodzi do krlika i krzyczy:
-Kuwa Krlik jeszcze raz mi Hymn pucisz!!!

Wchodzi kocielny do kocioa na godzin przed sum i widzi jak
kobiecine, ktra klczy przed figur i si modli. Przygotowawszy
koci do mszy poszed do zakrystii. Po mszy pogasi wiece
i wychodzi, ale widzi t sam babin, jak dalej si modli. Podchodzi do
niej i pyta:
A co wy tu starowinko, tak dugo si modlicie?
Zgrzeszyam, bo ja strasznie kln i ksidz kaza mi odmwi
pidziesit zdrowasiek do w. Piotra.
Ale to jest w. Antoni babciu.
No esz k*rwa go ma!!! Czterdzieci siedem zdrowasiek jak psu w du*
poszo si je*a!!!

Spotykaj si dwaj kolesie na ulicy, jeden do drugiego:
- Franek, mam zajefajne "ziele" chcesz sprbowa...?
-...eee, nie, nigdy nie uywaem...
- Mwi Ci sprbuj nie poaujesz...
Franek si zgodzi, i wzi dziak. Poszed do domu, lecz nie wiedzia, gdzie to wypali, aby ona nie zawaya, wic postanowi, e wypali to siedzc na "tronie" w ubikacji. Odpali, zacign si i przed oczami zrobio mu si ciemno, wypuci dymek i przed oczami zrobio mu si jasno. Pomyla, ale niezy ten towar. Nastpnie ponownie zacign si i ponownie przed oczami zrobio mu si ciemno, wypuci dymek i zrobio si jasno. Umiechn si do siebie i trzeci raz zacign si "zielem", przed oczami tak jak poprzednio zrobio si ciemno, wypuci dymek i zrobio si jasno...wtem do drzwi kibelka usysza gone pukanie i gos ony zza drzwi:
- Franek, co Ty tam robisz...?
- Jak to co? Sram...
ona na to:
- Od trzech dni...?!



Ada - 22 gru 2008 18:40
PRZYKLAD ANALIZY POTRZEB KLIENTA.
Szed facet ulica i zobaczy nowy sklep. Myli sobie: "Wpadn". Wita
go umiechnity sprzedawca:
- Dzie dobry. W czym moemy pomc, co chciaby pan kupi?
Facet si zastanawia i mwi:
- Rkawiczki.
- To prosz podej do tamtego dziau.
Facet idzie do wskazanego dziau i mwi:
- Chce kupi rkawiczki.
- Zimowe czy letnie?
- Zimowe.
- To prosz podej do nastpnego dziau.
Facet poszed.
- Dzie dobry. Potrzebne mi zimowe rkawiczki.
- Skrzane czy nie?
- Skrzane
- To prosz podej do nastpnego dziau.
Facet podenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska:
- Chce kupi zimowe, skrzane rkawiczki.
- Z klamerka czy bez?
- Z klamerka.
- Prosz podej do nastpnego stoiska.
Facet jest juz wkurzony i z trudem powstrzymuje si eby nie wybuchn i mwi:
- Poprosz rkawiczki, zimowe, skrzane i z klamerka.
- Klamerka na zatrzask czy na rzepy?
- Na rzepy.
- Zapraszam do stoiska naprzeciwko.
Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy:
- Prosz przesta si nade mn znca! Dajcie mi te rkawiczki i
pjd sobie!
- Prosz pana, prosz o cierpliwo, chcemy panu sprzeda dokadnie
takie rkawiczki, jakie pan potrzebuje.
- Facet idzie dalej.
- Poprosz rkawiczki zimowe, skrzane, z klamerka i na rzepy.
- A jaki kolor?
Nagle otwieraj si drzwi i do sklepu wchodzi jaki facet z sedesem
wieo wyrwanym z podogi, od ktrego odstaj kawaki glazury. Niesie
go na wycignitych rekach, podchodzi do lady i krzyczy:
- Taki mam kur..., sedes a taka glazur [tiiit] juz wam wczoraj
pokazaem, wic sprzedajcie mi wreszcie JAKIKOLWIEK papier



People_Hate_Me - 23 gru 2008 11:48
wraca m do domu mocno napoczty
-halina dawaj miske bde yga
-jzek nie rozrabiaj, spa
-halina dawaj misk bde yga
-ale tam do spania
-dawaj misk bo le bdzie
ona zdesperowana biegnie po misk bo widzi e ju ju naprawde jest le;
-halina stop zmiana planw zesraem si



Beny - 23 gru 2008 12:04

- Taki mam kur..., sedes a taka glazur [tiiit] juz wam wczoraj
pokazaem, wic sprzedajcie mi wreszcie JAKIKOLWIEK papier





skorpek - 28 gru 2008 17:10
People_Hate_Me wymiata



xan - 28 gru 2008 18:03
Nie wiem czy byo bo nie mam siy czyta tylu stron

M obudzi si w nocy i syszy z ust ony ktra mwi przez sen - O Rysiek, Oh Rysiu M pomyla - Ona mnie chyba zdradza przeciez ja nie mam na imie Rysiek. W drug noc sytuacja si powtarza dlatego m postanowi j sprawdzi. Rano uda e wychodzi do pracy i schowa si do szafy... nagle syszy dzwonek do drzwi, wszed przystojny wysoki brunet, wyperfumowany, w drogim garniturze. - kurcz jeli to jest ten Rysiek to fajny kole nie ma co - pomyla m. Rysiek sie rozbiera, ciga marynark koszul klatka wspaniale uminiona... m pomyla - no co jak co ale trzeba mu przyzna e jest przystojniak Rysiek ciga spodnie, ciga bokserki, penis do kolan m pomyla - ja si mojej onie nie dziwie e ona mnie zdradza... przysza kolej na on ciga koszul nocn, cycki obwise, cellulitis na brzuchu wogle nie opalona a m w szafie na to - Kurcz jaki wstyd przed Rykiem !



Lukano - 28 gru 2008 18:17
Byo Dawaj dalej



xan - 28 gru 2008 18:23
Zapa Ja zot rybk
Rybka : Wypu mnie prosz a speni Twoje yczenie
Jasiu: Nie ma mowy.
Rybka: Wypu mnie a dam Ci czego zapragniesz
I tak par minut. Wreszcie Jasiu si zgodzi i wypuci rybk
Rybka: dzikuj Jasiu, wypowiedz swoje yczenie
Jasiu: Gi k***o!!!

Z pamici wic nie wiem czy dobry przekaz oraz czy ju byo



Blade - 29 gru 2008 11:00
II dzie wit. W kuchni rano stoj ja z maonk i moi rodziciele. Moja maowina do mnie:
- Zimno mi jako...
- No to chod (mwi) - przytulink zrobimy.
Moja mama do ojca:
- Mi te zimno...
- Co, herbat mam Ci obla?



People_Hate_Me - 29 gru 2008 12:52
Jak to w rodzinie: M z on leeli wieczorem w ku. Mowi zachciao si
pi, a e lea od ciany, zaczyna powoli przechodzi przez on. Ta sdzc, e m ma ochot na seks, mwi:
- Zaczekaj, may jeszcze nie pi.
Po trzech minutach m ponownie prbuje przej przez on, bo nadal mczy go pragnienie.
- Mwiam ci: zaczekaj, bo may jeszcze nie pi.
M wytrzymuje jeszcze chwil, a potem wstaje delikatnie, eby nie
przeszkadza onie i nie budzi dziecka. Idzie do kuchni,odkrca kran i stwierdza, e nie leci woda. Sprawdza w czajniku - wody te nie ma. W kocu
wyciga z lodwki szampana. ona syszc huk otwieranego szampana,woa:
- Co ty tam robisz?!
Na to dziecko:
- Nie chciaa mu da [tiiit], to si zastrzeli!



Szydo - 29 gru 2008 14:50
W sklepie jakis dzieciak szarpie matke za sukienke i mowi
- mamo mamo ,chce mi sie pic i jesc.
- cicho, przestan -odpowiada matka.
- ale mamo ,chce mi sie jesc i pic !!
- mowie ci przestan
Za nimi stoi facet i pomyslal sobie ze pomoze i mowi:
- prosze pani, niech mu pani kupi arbuza ,to sobie poje i sie napije
Matka spojrzla na faceta.... i mowi.
- zwal se pan konia nogami, to se pan poruchasz i potanczysz.......



jacobs - 02 sty 2009 21:49
Umar pun. Idzie do bram nieba... Patrzy, a tam rozsypane kilka nasionek cannabinolu. Zdziwi si, ale pozbiera i zaczyna sadzi. Nagle wychodzi anio:
- Czowieku, co ty robisz?
- Jak to co, nasionka znalazem to sadz.
- Chod dalej ze mn.
Id, a tam ogromne pole konopi. Wic pun rzuca si na krzaczki i zaczyna zrywa.
A anio do niego:
- Co ty robisz?
- No jak to, pozrywam, ususz...
- Zostaw to i chod dalej.
Id dalej, pun znowu patrzy, a tam same idealnie ususzone krzaczki. No to pun ju podrajcowany zaczyna je ciga. A anio do niego:
- Chopie, co ty robisz znowu?
- No, wezm, zmiel, zrobi si jointa...
- Zostaw to i chod.
Id dalej, a tam pokj w ktrym miliony jointw, adnie zwinitych, dobrze ubitych... pun rzuca si, bierze i kilka.
- Anio, daj ogie!
- Czowieku... Gdyby tu by ogie to mielibymy raj...



natalia - 03 sty 2009 10:36
nie wiem czy byo ale...

Mama daa Jasiowi ostatnie 50 zotych na zakupy (do wypaty byo jeszcze 2 tygodnie) i mwi:
- Jasiek, kupisz chleb, margaryn i kawaek sera. Reszta kasy trafia na st.
Jasiek poszed do sklepu ale po drodze spodoba mu si misiek za cae 50 zotych. Kupi misia i pdzi do domu. Matka na to:
- Jasiu co ty zrobi! Natychmiast id i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysu poszed opchn misia ssiadce.
Wchodzi do jej mieszkania a ssiadka w ku z jakim facetem. Nagle rozlega si pukanie do drzwi. Ssiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
Jasiu: - Kup pan misia.
Facet : - Spadaj chopcze.
Jasiu: - Bo bd krzycza.
Facet: - Masz pidziesit zotych i sied cicho.
Jasiu: - Oddaj misia.
Facet: - Nie oddam.
Jasiu: - Oddaj, bo bd krzycza.

Sytuacja powtrzya si parnacie razy, Jasiu zarobi kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i ca fur szmalu jeszcze przytarga). Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrabowae!? Natychmiast id do ksidza i si wyspowiadaj!
Jasiek poszed do kocioa, podchodzi do konfesjonau i mwi:
- Ja w sprawie Misia...
- S.......j ju nie mam kasy!



Mastah - 03 sty 2009 14:29
Przychodzi facet do burdelu i pyta, co maja dzisiaj ciekawego w ofercie. No to oni cos tam, cos tam itd., na co facet, ze on chce cos wyjatkowego, dla stalego klienta. No to oni, ze ok, jak on tak regularnie przychodzi, to oni maja dla niego specjalna oferte dla najlepszych klientow: Spiaca Krolewna. Facet sie podjaral, dostal klucz, poszedl na gore, wchodzi do pokoju, a tam przezajebista Spiaca Krolewna na lozu. No to koles zesliniony wskakuje na lozko i daje, raz, dwa, trzy, minuta, 10 minut, i jedzie ja rowno.
W koncu po jakims czasie przestraszony zauwaza, ze Spiacej Krolewnie piana sie zaczyna wylewac z ust, no to sie przerazil i wybiega na korytarz, ale za nim cookolwiek zdazyl powiedziec, slyszy:
-"Jozek wymieniles trupa?! Bo ten juz jest pelny!"

Poszedl facet do lasu. Tak lazil i lazil, ze w koncu zabladzil. Chodzi wiec po lesie i krzyczy. W pewnym momencie cos go szturcha z tylu w ramie. Odwraca glowe, patrzy, a tu stoi wielki niedzwiedz, rozespany, wkurzony, piana z pyska mu leci i mowi :
- Co tu robisz?
- Zgubilem sie - odpowiada facet.
- Ale czego sie kurde tak drzesz? - pyta znowu wsciekly niedzwiedz
- Bo moze ktos uslyszy i mi pomoze. - mowi gosc
- No to ja uslyszalem. Pomoglo ci?

Donald Tusk po smierci trafil do nieba. U bram niebios spotyka sw. Piotra, ktory go oprowadza po niebie. Tuska bardzo zaciekawily zegary rozmieszczone w ogromnej ilosci po calym niebie. Pyta sie wiec sw. Piotra:
- Co to sa za zegary i czemu wskazuja rozne godziny?
- Widzisz Donaldzie - odpowiada sw. Piotr - Kazdy czlowiek ma taki zegar, ktorego wskazowki przesuwaja sie do przodu z kazdym klamstwem. Z chwila urodzin zegar kazdego czlowieka wskazuje godzine 12. Widzisz tu na przykladjest zegar Matki Teresy, ktory wciaz wskazuje godzine 12.
- A gdzie sa zegary Kaczynskich?
- Ich zegary robia za wentylatory w holu glownym....!
Donald dopytuje sie:
- A gdzie jest moj zegar?
- Ty Donaldzie jestes troche inny - masz zegar cyfrowy.
- Czyli co, nie widac jak klamie?
- Nooooo... nie Donaldzie..... ale
Donald przerywa:
- Super! Nie widac, nie widac!
- No nie do konca.... i tak nie wiesz co mowisz, wiec nie ma znaczenia czy klamiesz, czy nie. O widze ze twoj zegar sie wylaczyl. Podaj mi nowa bateryjke....o tam leza na polce Donaldzie. Zaraz wymienimy i znowu bedziesz mogl sobie paplac bez sensu.

Pani na lekcji jzyka rosyjskiego mwi do dzieci:
- Ucie teraz czterowiersz, w ktrym dwie pierwsze linijki bd wasze, a dwie nastpne Puszkina.
Pierwszy wyrywa si Wowoczka i czyta:
- R*cham, trzymam j za szyj, wsadzam a po jajca dwa.
Nauczycielka oszoomiona zdoaa wyduka tylko:
- A... gdzie tu... Puszkin?...
- To jak dziki zwierz zawyje, to jak mae dzici ka.

Jedzie blondynka samochodem. Caa spocona, nerwowo szarpie kierownic raz w lewo raz w prawo, szlug dopala si w kciku ust, oczy jak spodki. Spiker z radia krzyczy podnieconym gosem:
- Kierowcw prosz o zachowanie szczeglnej ostronoci! Na Alejach Jerozolimskich na wysokoci Marszakowskiej jaki prawdopodobnie pijany kierowca jedzie 120 km/h pod prd! Policja rozpocza ju......
Na to blondyna sobie myli:
- K*rwa jaki kierowca?! JAKI KIEROWCA??!! Przecie tu wszyscy zapi*rdalaj pod prd!!!

Dzieci w jednej z poczatkowych klas szkoly podstawowej mialy mikolajki. W zwiazku z tym ze wychowawczyni tej klasy byla bardzo wspanialomyslna Kobieta, kazdemu z dzieci ze swojej klasy kupila jakies zwierzatko. Po otrzymaniu prezentu od wychowawcy, wszystkie dzieci w klasie oszalaly z radosci tylko jeden Pinokio siedzial jakis taki smetny. Pani nauczycielka widzac to postanowila dowiedziec sie o co chodzi, podeszla do Pinokia i zapytala:
-Pinokio czemu siedzisz smutny, przeciez wszystkie dzieci ciesza sie ze swoich zwierzatek. No zobacz, Malgosia dostala Kotka - i sie cieszy, Jasio dostal Pieska i tez biega zadowolony. Powiedz mi Pinokio prosze - o co chodzi?
Na co Pinokio odpowiedzial:
-Wie Pani co, to nie jest tak ze ja sie nie ciesze, tylko ze ja sie chyba boje tego bobra...



Troll Bagienny - 04 sty 2009 22:17
Siedzi sobie na kamyczku Magosia. W jednej rce trzyma ledzion, w drugiej wtrob, oczy wisz jej na ykach.
Rkawem ociera krew wypywajc z uszu i wzdycha:
- Uuuhuuuhu, ale mi si kichno

W warsztacie samochodowym klient siedzi w fotelu i czyta gazet, a na kanale stoi samochd. Przychodzi mechanik i zabiera si za auto. Po chwili mwi do klienta:
- Przydaoby si wymieni wiece.
- To wymieniaj pan, tylko szybko.
Mechanik czuje, e zapa frajera i nawija dalej:
- Pasek rozrzdu te do wymiany. Klocki i tarcze te. I pyn hamulcowy, i w chodnicy, i wycieraczki...
- Wymieniaj pan, tylko szybciej, bo nie mam czasu.
Mechanik skoczy, odstawi samochd i mwi:
- No, gotowe.
- No to teraz- mwi klient pokazujc palcem samochd przed warsztatem- bierz si pan za mj!



CheZZy - 05 sty 2009 14:16
O ledziu, panterze i puszczy: -led pan tera on, bo si puszcza



Blade - 05 sty 2009 21:15

bo si puszcza
bijacz bez szkoy




Micha88 - 06 sty 2009 20:53
Lec dwa migi-21 patroluj stref powietrzn nad Rosj. Jeden pilot do drugiego
- Zao si o 100 rubli, e trafie w tamtego ptaka rakiet.
- e tam gupoty gadasz.. zgadzam si na ten zakad
pilot wystrzeli... trafi wybucho huk dym .. i ogie..
Ptak by zdziwiony.. piloci migw byli zdziwieni ale najbardziej zdziwiony by pilot niewidzialnego bombowca b2 stealth

Przyjcie we francuskiej ambasadzie. High life, bon ton, savoir vire, sza cia i uprzy. Facet na przyjciu czuje si nijako - bo nikogo nie zna, jzyka te nie, wina nie lubi - jak y? W kocu dopad wdki. Wypi setk, drug, trzeci - wiat zacz piknie... Czwarta. Pita... Wtem - patrzy... w drzwiach staje ONA. Ciemnoczerwona duga suknia, spokj bijcy z kadego ruchu, posgowa. Faceta jakby piorun strzeli - bo ONA wyrnia si z tumu jeszcze tym, e jest- co niespotykanego - skromna. Nie wyzywajca, nie wydekoltowana - rce nie rozrzucone, spokojny, powolny krok... Zapada cisza, po niej znw pomruk rozmw.. Facet - oszoomiony, ale po poweczce - wiec miay. Podchodzi do niej i pyta:
- Czy zechciaaby Pani zaszczyci mnie tacem?
Ona nic.
Facet raz jeszcze z pytaniem -
ona... cicho, spokojnie - Nie, prosz pana. I umiech.
Facet z rozdzierajcym alem - Ale DLACZEGO?
Ona - Przynajmniej z trzech powodw, prosz pana.... I umiech.
Facet - nieprzytomny prawie - Prosz mi je poda!
Ona - pierwszy z nich jest taki, e pan jest kompletnie pijany, prosz pana...
Facet - aleszzzz niebarzzzzooooo.... dlaszego tak pani mooofffiii
Ona - Bo odkd rozmawiamy pan ju trzy razy upad i wsta..
On - Bo ja, proszzzzzpani szypkoooo wstajcy jezstemmmmm.... a drugi powd?
Ona - Prosz pana, bo to, co graj to hymn Francji...
Facet - Hmm.... no tak - tu trudno co powiedzie... a trzceci? Prosssszzz pani... ja prosssszzzzzeeee...
A ona - Prosz pana, nie tacz, jestem kardynaem.



artro219 - 07 sty 2009 15:19
Pani Ffarowa mwi do ssiadki:
- Wczoraj w telewizji lecia program z mwicym koniem o imieniu Ed.
- I co ten Ed takiego mwi?
- Takie rzeczy, e musiaam z pokoju wyprowadzi dzieci!
Ksidz chodzcy po koldzie puka do drzwi. Otwiera mu maa dziewczynka i
mwi:
- Rodzicw nie ma w domu.
- Nie szkodzi, wejd tylko pomodli si i zaraz pjd.
- Niech ksidz wejdzie.
Po wsplnej modlitwie ksidz pyta:
- A gdzie poszli twoi rodzice?
- Do znajomych.
Ksidz:
- Jeli nastpnym razem rodzice bd szli do znajomych, powiedz im eby
zabrali swoje nogi spod ka.
---------------------------------------------------------------------------------------------------
W wigwamie wd Siuksw wraz z trzema synami pali fajk pokoju. Cisz
przerywa najstarszy syn:
- Ojcze, dlaczego nazwae mnie Wschodzce Soce?
- Bo zostae poczty o wschodzie Soca.
redni syn:
- A dlaczego nazwae mnie Zachodzce Soce?
- Bo zostae poczty o zachodzie Soca.
Po chwili wdz pyta najmodszego syna:
- A ty dlaczego o nic mnie nie pytasz, Pknita Gumo?
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Hrabina pyta suc:
- Czy powiedziaa pani baronowej, e nie ma mnie w domu?
- Tak, janie pani.
- A co ona na to?
- Odpowiedziaa: "Co za szczcie!".
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Na polanie w lesie pas si krowy. Nagle zza drzewa wyskakuje zajczek i
mwi:
- Witam szanowne krweczki! Czy jest moe midzy paniami jaki cwaniaczek?
- Nie - odpowiedziay zdziwione krowy.
- No to zrzuteczka po 5 zotych!
Na drugi dzie sytuacja si powtarza, zajczek inkasuje po 5 z od kadej
krowy. Trzeciego dnia krowy wysay delegacj do lisa.
- Zajczek wyudza od nas pienidze. Chod i zagraj dla nas cwaniaczka.
Lis si zgodzi i poszed do krw. Po godzinie zza krzakw wyskakuje
zajczek i mwi do krw:
- Witam szanowne panie. Czy jest pomidzy paniami jaki cwaniaczek?
Lis wstaje i mwi:
- Jestem, a co, may?
W tym momencie zza drzew wychodzi niedwied.
- Nic. Krwki jak zwykle po "pitalu", a cwaniaczek dwie dychy!
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czterech facetw gra w parku w bryda. Podchodzi do nich policjant i mwi:
- Ale fajna gra! Mog popatrze? Moe si naucz?
- Siadaj pan.
Po kilku minutach:
- Wiecie co? Ju umiem! Tym razem rozdajcie karty na piciu!



Troll Bagienny - 07 sty 2009 17:41
Do pracy przy hodowli zwierzt zgasza si pewien facet. Dyrektor hodowli pyta go co potrafi.
- Moe zainteresuje pana fakt - odpowiada interesant - e rozumiem mow zwierzt.
- Taa? - pyta zdziwiony dyrektor - to chodmy do krwek, zobaczymy co pan potrafi.
Wchodz do krwek a tu krasula "Muuuu!"
- Co ona powiedziaa?
- e daje 10 litrw mleka a wy wpisujecie tylko 4.
- O kurde! Ale chodmy do winek.
Wchodz do winek a tu "Chrum, chrum!"
- A ta co powiedziaa?
- Ze daje 5 prosit a wy wpisujecie 3.
- O ja p*****l. Chodmy jeszcze do baranw.
W drodze przez podwrko mijaj koz, a ta "Meeeee!"
- Pan jej nie sucha - szybko mwi dyrektor - to byo dawno i byem wtedy pijany...



kocio - 07 sty 2009 20:25
Spotyka Wilk Czerwonego Kapturka.

- Dokd idziesz?
- Do babci. Nios jej w koszyku skleroz.
- Dobra?
- Dobra!
- To daj sprbowa. Mmmmm! Dobraaaaa! Dokd idziesz?



Szydo - 08 sty 2009 1:56
Czeski jest prosty
Terminator - Elektronicky mordulec

Odjazdy autobusw - Odchody autobusow

Mam pomys - Mam napad

Miejsce staego zamieszkania - Trvale bydlisko

Stonka ziemniaczana - Mandolinka bramborova

Plaster na odciski - Naplast na kure oko

Gwiazdozbir - Hvezdokupa

Wiewirka - Drevni kocur

Chwilowo nieobecny - Momentalnie ne przitomni

Hod dog - Parek v rohliku

Pyta CD - Cedeczko

Teatr narodowy - Narodove divadl

Drodzy widzowie - Wazeni divacy

Zepsuty - Poruhany

Koparka - Ripadlo

Zaczarowany flet - Zahlastana fifulka

"By albo nie by - oto jest pytanie" - "Bytka abo ne bytka - to je zapytka"

Komentarz meczu hokeja - "... z levicku na pravicku, pristavka i ...sito"

"Gwiezdne wojny" z czeskim dubingiem - Lord Vader do Lukea Skywalkera: "Luk! Jo sem twoj tatienek!"

W licie do Koryntian - Hymn o mioci: "Mio si nie obraa i gniewem nie unosi" - "Laska se ne wpina i ne wydyma sa"

Niezapomniana trjka czeskich hokejowych napastnikw: Popil, Poruhal a Smutny



Blade - 08 sty 2009 10:45
1. Jedna ludzka komrka zawiera 75 MB informacji genetycznych
2. Dlatego jeden plemnik 37,5 MB
3. W jednym ml nasienia jest 100 milionw plemnikw
4. Przy ejakulacji trwajcej rednio 5 sekund uwolni si 2,25 ml nasienia
5. Z wylicze otrzymamy, e przepustowo danych mskiego penisa wynosi (37,5 MB x 100 MB x 2,25)/5 = 1687,5 Terabajtw na sekund!
6. W wyniku tego wiemy, e eskie jajeczko jest zdolne wytrzymywa ataki DDoS o objtoci wicej ni 1,5 Petabajtw na sekund, a przy tym przepuci tylko jeden pakiet danych. Tym samym jest to najlepszy hardware'owy firewall na wiecie!!
7. Jedna wada... Ten jeden jedyny pakiet, ktry system przepuci, zawiesi cay system na 9 miesicy.

ida dwa koty przez pustynie .. ida i ida i ida ... i nagle jeden do drugiego ... :
- k....a stary ... nie ogarniam tej kuwety



People_Hate_Me - 08 sty 2009 13:33
Przesdy Polskie:

Rozsypaa si sl - bdzie ktnia.
Rozsypa si cukier - na zgod.
Rozsypaa si kokaina - bd wizje.
Upad widelec - kto przyjdzie.
Upado mydo - oczekuj nieoczekiwanego.
Jaskki nisko lataj - bdzie deszcz.
Krowy nisko lataj - rozsypaa si kokaina.
Pko lustro - bdzie nieszczcie.
Pk rozporek - bdzie wstyd. Mniejszy lub wikszy...
Pka gumka - lepiej, eby pko lustro.
Swdzi nos - bdzie pijastwo.
Swdzi pupa - mydo upado.

-------------------------------------------------

Przyjeda Kaczyski z wizyt do Benedykta. Jest mio i
sympatycznie. Benedykt pyta:

B: A jak tam u Was po wyborach?
K: Wszystko w jak najlepszym porzdku Ojcze w. Wyborcy zadowoleni, szczliwi. Mwi, e takiej Polski chcieli.

Ojciec wity pokiwa gow, umiechn si i pokaza Kaczorowi
6 palcw.

B: A jak tam u Was z bezrobociem?
K: Doskonale Ojcze wity. Jest tak dobrze, e modzi ludzie ju zaczynaj wraca do kraju z emigracji. Zarobki super, pracodawcy gwarantuj doskonae warunki zatrudnienia.

Ojciec wity znw pokiwa gow, umiechn si i pokaza
Kaczorowi 6 palcw.

B: A co w szkolnictwie?
K: Wspaniale. Minister sprawdzi si doskonale. Dzieciaki zadowolone chc nawet w sobot i niedziel chodzi do szkoy.

Ojciec wity pokiwa gow, umiechn si i znw pokaza Kaczorowi 6 palcw. Wizyta si zakoczya, Kaczyski wrci do
Polski i swych obowizkw. Jednak sprawa pokazywanych 6 palcw nie dawaa mu spokoju. Wybra si wic do Glempa i pyta:

K: Prymasie, byem u papiea, opowiadaem mu co w kraju, a ten na kad moj odpowied pokazywa mi 6 palcw. Co to znaczy?
G: Jak to, Ty katolik i nie wiesz e chodzi o 6 przykazanie: Nie cudzo.
K: Nie cudzo? A jak to si ma do mnie?
G: A co mia powiedzie - NIE PIR**OL??



Olka - 08 sty 2009 13:37

Swdzi pupa - mydo upado.




Blade - 08 sty 2009 14:03
Przychodzi chop do weterynarza:
-Doktorze, winie nie chc re!
-C, musi je pan wzi do lasu i przelecie, to dobrze na nie wpywa.
Chop zrobi, jak mu lekarz kaza, zapakowa winie do uka, wywiz do lasu i po kolei przelecia. Nie pomogo.
-Panie doktorze, dalej nie chc re.
-Musi pan je zabra w nocy.
Jak powiedzia lekarz, tak chop zrobi. Zapakowa winie do uka, wywiz noc do lasu i przelecia po kolei. Wrci zmczony nad ranem i pooy si spa. Za godzin budzi go przeraona baba.
-Wstawaj, stary! Wstawaj!
-Co?
-winie!
-r?
-Nie! Siedz w uku i trbi.



Siw-y - 08 sty 2009 14:14

-Nie! Siedz w uku i trbi.




mcbeth - 09 sty 2009 10:36

ida dwa koty przez pustynie .. ida i ida i ida ... i nagle jeden do drugiego ... :
- k....a stary ... nie ogarniam tej kuwety





artro219 - 09 sty 2009 12:05
Pewnego dnia pewna starsza dama przysza do Deutsche Bank z torb pena pienidzy. Podesza do stanowiska i poprosia o prywatn rozmow z prezesem banku, gdy chciaa otworzy konto, a "prosz zrozumie, chodzi o wielka sum pienidzy"... Po dugotrwaych dyskusjach pozwolono starszej pani spotka si z prezesem, bo w kocu nasz klient - nasz pan.
Prezes spyta o kwot, jak starsza pani zamierzaa wpaci.
Ona za odpowiedziaa, e chodzi o 50 milionw EURO. Po czym otworzya torb, eby go przekona, i tak jest w rzeczywistoci..

Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pienidzy.
"Szanowna pani, jestem zaskoczony iloci pienidzy, jak ma pani przy sobie! Jak pani tego dokonaa?"
Klientka na to: "Cakiem prosto. Zakadam si".
"Zakada si pani? - pyta prezes - Ale o co?".
Starsza pani odpowiada: C, o wszystko co moliwe. Na przykad mog si z panem zaoy o 25.000 EUR, e paskie jaja s kwadratowe!

"Prezes zamia si gono i powiedzia:
"Przecie to mieszne! W ten sposb nie mogaby pani nigdy tak duo zarobi."
"C, przecie powiedziaam, ze w ten sposb zarobiam moje pienidze. Byby pan gotowy zaoy si ze mn?"
"Ale oczywicie - odpowiedzia prezes (w kocu szo o mnstwo pienidzy). Zakadam si, o 25 000 EUR, ze moje jaja nie s kwadratowe"

Starsza pani odpowiada: "Zakad stoi, ale poniewa stawk s due pienidze, czy mog przyj jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, eby sprawdzi naocznie i przy wiadku?"
"Jasne", prezes wykaza zrozumienie.
Ca noc prezes by niesamowicie nerwowy i spdzi wiele godzin na sprawdzeniu, czy jego jaja znajduj si w swojej dotychczasowej formie. Z jednej i drugiej strony. W kocu przy pomocy gupiego testu osign 100- procentow pewno. Wygra ten zakad !
Nastpnego ranka o 10.00 przysza starsza dama ze swoim prawnikiem do banku.
Przedstawia sobie obu panw i powtrzya, i chodzi o zakad, ktrego stawka jest 25 000 EUR.
Prezes zaakceptowa zakad, i jego jaja nie s kwadratowe.
W celu przekonania si o tym fakcie, poprosia go dama o opuszczenie spodni.
Prezes opuci spodnie. Starsza pani nachylia si, spojrzaa uwanie i spytaa ostronie, czy moe dotkn jaj.
"No dobrze – odpowiedzia prezes. - 25 000 EUR s tego warte i mog zrozumie, e chce si pani do koca przekona."
Starsza pani ponownie si nachylia i wzia "pieczki" w swoje donie.
Wtedy prezes zauway, ze prawnik zaczyna uderza gow w cian.
Prezes pyta wiec kobiet: "Co si stao z tym pani prawnikiem?"
Na to ona: "Nic, zaoyam si z nim tylko o 100.000 EURO, e dzisiaj o godz. 10.00 bd trzymaa w doniach jaja prezesa Deutsche Bank".



damian - 09 sty 2009 15:13
Trzech kolesi zapao zot rybk. Rybka, jak ma w zwyczaju mwi:
- Uwolnicie mnie, a speni kademu z was po trzy yczenia.
Kolesie pogwkowali, po chwili mwi - Okiej.
Pierwszy zapodaje:
- Ja to bym chcia mie pikny dom w Bieszczadach, do tego konto z 10 milionami dolarw i pikn on.
Rybka mwi:
- Done.
Drugi mwi:
- A ja chc mie udziay w wielkim, midzynarodowym koncernie, ekskluzywn restauracj w centrum stolicy i 2 mulatki. Rybka odpowiada:
- No to masz.
Trzeci facet zastanawia si przez chwil i zaczyna wymienia:
- A ja to bym chcia, eby lewa rka mi cigle wirowaa nad gow, prawa rka eby si gibaa wzdu ciaa a gowa eby cigle walia w przd i w ty.
Rybka na to: Stary, mog to zrobi, ale jeste pewien? Wiesz, masz trzy yczenia i moesz prosi o wszystko.
Trzeci facet odpowiada:
- Taaak, jestem pewien: lewa rka cigle wiruje nad gow, prawa si giba wzdu ciaa, a gowa napier***a cigle w przd i w ty.
Rybka klasna petwami i stao si.
Po roku spotykaj si ci sami trzej faceci, by poopowiada.
Pierwszy mwi:
- Paaaanowie, jest [tiiit]! Cisza, spokj, dobra i pikna ona, i yj z procentw.
Drugi opowiada:
- A ja mam wchuj kasy, jestem wiceprezesem zarzdu i dzie w dzie rucham 2 mulatki.
A trzeci facet, stojc i wymachujc koczynami bekocze:
- Ku*urwa, chyba le wybraem.

Idzie Jasio z babci ulic, Jasio zauwaa 10 z i mwi do babci:
- Babciu, Babciu tam ley 10 z!!!!
A babcia na to:
- Co ley niech ley...
Id dalej a Jasio zauwaa 50 z i mwi szybko do babci:
- Babciu, spjrz, tam ley 50 z!!!
A babcia znw na to:
- Jasiu, co ley niech ley...
Id, id a Jasio zauwaa 200 z i szybciutko mwi do babci:
- Babciu, babciu, patrz tam dalej ley 200 z!!!
A babcia ponownie mwi:
- Co ley niech ley...
Id, id, a nagle babcia potkna si o kamie, przewrcia si i mwi szybko do Jasia:
- Jasiu, Jasiu pom mi szybko!!!
A Jasio na to:
- Babciu, co ley niech ley!!!



rambo1968 - 09 sty 2009 18:59
co wyjdzie ze skrzyzowania blondynki z haskim?
-albo blondynka [tiiit] odporna na mroz
-albo hasky ktory ciagnie najlepiej w calym zaprzegu.



Micha88 - 10 sty 2009 11:32
Rabbi i ksidz spotykaj si na corocznym miejskim pikniku. Starzy znajomi zaczynaj si przekomarza.
- Ta pieczona szynka jest wymienita - mwi ksidz do rabbiego - Naprawd powiniene jej sprbowa. Wiem, e to wbrew twojej religii, ale nie rozumiem, dlaczego takie smaczne jedzenie moe by zabronione! Nie wiesz, co tracisz. Nie zaznae urokw ycia, jeli nie poznae smaku pieczonej szynki. Powiedz, rabbi, kiedy si przeamiesz i jej sprbujesz?
Rabbi spojrza na ksidza i szeroko si umiechn:
- Na twoim lubie.



lelek - 10 sty 2009 18:34
-Mody lekarz, po zbadaniu pacjenta bezradnie rozkada rce i mwi:
-Nie bardzo wiem co panu jest... Sdz, e to z powodu alkoholu...
-Rozumiem woa pacjent - to ja przyjd, jak pan wytrzewieje.



Blade - 10 sty 2009 20:39
Dwa dzicioy siedz na drzewie, patrz a na drzewo obok wchodzi limak.
Wchodzi, wspina si mozolnie... Staje, poprawia skorup, chowa czuki i zaczyna wali gow w drzewo raz za razem.Wali, puka, godziny mijaj a dzicioy patrz.. W kocu jeden mwi:

- Ty, moe mu jednak powiedzie e jest adoptowany?

Update:

Pewien szkocki eglarz, zakotwiczy swoj aglwk w maej nadmorskiej miecinie.
Zszed na ld, a poniewa byo wito, uda si do kocioa.
Modlc si podczas mszy ze spuszczon gow, ktem oka zauway, e z zakrystii wychodzi kocielny z koszyczkiem zbiera na tac.
Na myl o tym, e musi da na tac, zemdla.
W byskawicznym tempie pitnastu najbliej znajdujcych si wiernych, wynioso go na wiee powietrze.

Rozmawia kadrowy z dwoma kandydatami do pracy. Pyta pierwszego: - Pije pan?
- Zdarza si...
- Ile pan moe wypi?
- No, rnie...
- Nie pasuje nam pan. A pan? Te same pytania - zwraca si do drugiego.
- Pij, a ile? Dwa litry.
- OK, przyjty.
- Jake to tak?! - wcina si pierwszy. - On tyle pije i go przyjmujecie a mnie nie?
- No c - odpowiada kadrowy - on zna swoj norm, a pan nie...

Dzwoni facet na sekslini. Syszy w suchawce pontny gos:
- Cze, kotku. Marz o tobie, speni twoje kade yczenie...
- Kade?
- Taaak, kade...
- Dobra, to uwaaj...
- Nie mog si doczeka, caa dr z podniecenia...
- Oddzwo do mnie.

Zapaa babeczka zot rybk. Rybka mwi:
- daj czego chcesz, ale pamitaj, e twojej ssiadce speni si to po dwakro!
- Chciaabym mie jeden pasek na tecie...

Stycze 2009. Rosja wnosi do midzynarodowego trybunau arbitraowego spraw przeciwko Ukrainie o kradzie gazu.
Stycze 2012. Trybuna rozpoczyna proces, Ukraina nadal kradnie gaz.
Stycze 2020. Trybuna wydaje wyrok: skoro w Rosji gaz si wanie skoczy, sprawa z racji beprzedmiotowoci zostaje umorzona.

Przepychanki o gaz Rosji z Ukrain stay by si o wiele atrakcyjniejsze, jeli by do nich zostali oddelegowani Waujew ze strony rosyjskiej i Kliczko ze strony ukraiskiej

Aby sprawdzi, kto kradnie gaz, Gazprom wpuci do sieci gaz paraliujcy.
Na Ukrainie spokj.

Przeprowadzona ankieta potwierdza, e wikszo Polakw mieszka w fatalnej okolicy. 60% ankietowanych deklaruje e ich ssiedzi to k...y i zodzieje.

Wczoraj wybuch poar w fabryce wiec. Fabryka spalia si do cna. Przybyli straacy stali dookoa i piewali "Sto lat! Sto lat!"

- Chciaby si nagle ockn w przyszoci?
- Tak.
- No to masz, przyniosem... Trzy litry...



Troll Bagienny - 13 sty 2009 13:46
Oddzia wojska ma misje stacjonowania na pustyni. A poniewa byli tam sami mczyni to dzie w dzie wal konia, mijaj tak dni...,miesice, w kocu jeden z szeregowych idzie do dowdcy i mwi:
-panie generale siedzimy ju tak od roku na pustyni i adnej kobiety nie ma a w dodatku nie mamy ju jak wali konia bo mamy pokaleczone i posiniae rce od tego trzepania
-spokojnie co na to poradzimy. przyjd jutro za tamten namiot i tam znajdziesz rozwizanie
na drugi dzie przychodzi szeregowy i patrzy a tam stoi wielbd, osrany wredny i mierdzcy, ale popatrzy na rke i nie wytrzyma, zacz adowa wielbdowi. I tak wszyscy przez nastpny miesic. Po miesicu przychodzi do nich genera i mwi:
-i jak?? spisa si wielbd????
-no nawet bdzie ale jest taki brudny wredny i osrany...
-Jaki jest taki jest ale do burdelu dowiezie.



Blade - 13 sty 2009 16:22
Siedzi dwch niele podpitych facetw w barze. Nagle jeden pyta:
- Stefan, ruchae kiedy pedaa?
- No, bezporednio to nie.
- Jak to?
- Ruchaem kolesia, ktry rucha pedaa...

Suchaj stary, wczoraj, gdy akurat nie byo mojej lubnej, bzykam sobie elegancko na piterku lal, kt poderwaem na ulicy, i nagle wchodzi moja teciowa!
- I co? I co?
- I, suchaj, bardzo pozytywnie mnie kobita zaskoczya. Bardzo pozytywnie.
- Co zrobia? No co?
- A, no kulturalnie wzia i zesza.
- Na dl?
- Nie, na wylew.

ona ochrzania ma za jego zachowanie w nocnym klubie:
- ... i mao, e wsune tancerce za gumk od majtek cae sto baksw, to jeszcze zajrzae gbiej w te majtki!
- Kochanie, szukaem reszty...

Klient w burdelu nie by zadowolony z usug jednej z pracownic i wzbrania si zapaci pen naleno. Jako e nie najmodsza ju panienka nalegaa i nie bya skonna do ugody, spr znalaz swj fina przed sdem.
Prowadzcy spraw sdzia ju na wstpie stwierdzi lekko strapiony:
- Szanowni Pastwo, mamy pewien problem. Dzisiaj mamy u nas w sdzie „Dzie otwartych drzwi“ i za chwil pojawi si tu na sali wycieczka z gimnazjum. W zwizku z tym prosz, ze wzgldu na modzie, o zaoenie, e dzisiejsza sprawa ma charakter nie obyczajowy a mieszkaniowy. Czyli, mwic krtko, chodzi o lokal do wynajcia...
Stronom procesu nie pozostaje nic innego jak zgodzi si z sugesti sdziego i ju po chwili, w obecnoci modziey, zaczyna si przesuchanie stron. Zagaja sdzia:
- Oskarony, prosz nam wyjani, dlaczego nie uici pan opaty za wynajty lokal?
- Prosz Wysokiego Sdu – tumaczy klient – wbrew zapewnieniom wynajmujcej okazao si, e chodzi tu o zaniedbany lokal w starym budownictwie, o typowo duym metrau i nadmiernej wilgoci.
- To s znaczce zarzuty – posumowa sdzia – co druga strona na to?
- Prosz sdu – zacza prostytutka – to, e mj lokal to adna „nwka“ to widzia lokator jeszcze przed wprowadzeniem. Ale wypraszam sobie mwi tu o jakiej ruinie! Wilgo pojawia si ju po tym jak lokator si wprowadzi, a zarzut, e lokal zbyt obszerny to czysta kpina. Widzia kto za due mieszkanie?! Meble, po prostu, za mae ze sob przytaszczy

Podszed wilk do domku trzeciej winki, chuchn, dmuchn, domek si zawali, cegy si winkom na eb sypny.
- Wilk - pomylay winki.
- Modawscy budowlacy - pomyla wilk.

Stoj dwaj koledzy przy deptaku handlowym i przygldaj si "towarowi" rnych rozmiarw, przechodzcemu obok.
- Powiedz mi jak to jest, e jedna ma na czym usi, a druga ma pask jak deska.
- Bo te paskie dostay zbyt mocnego klapsa po urodzeniu!

Sala porodowa.
Do rodzcej kobiety podchodzi mody lekarz, patrzy i mwi:
- No!... Widz, e Ksiga Wyjcia jest ju piknie otwarta, teraz tylko mocno prze!



Steve - 14 sty 2009 20:44
ycie stoi otworem zarwno przed optymist jak i pesymist.
Rnica jest taka, e pesymista wie jaki to otwr.



waldii - 15 sty 2009 22:13
<heron> musz Ci to powiedzie
<heron> ale prosz nie wygadaj si nikomu, bo wtedy moja sytuacja zmieni si radykalnie
<heron> od pewnego czasu, od czasu kiedy to si stao zupenie si zmieniem, to miao na mnie ogromny wpyw i na ksztatowanie mojej osobowoci
<lena> wiedziaam,,,
<heron> dawno temu jak zaczynaem podstawwk
<lena> wchodzisz na strony pornograficzne...
<heron> cicho zwierzam si!
<heron> no wanie wtedy starszy kolega z bloku, on chodzi wtedy do 8 klasy zabra mnie do piwnicy
<heron> bylimy sami by pmrok
<lena> NNIIIEEEEEEEEEEEEEE
<lena> wicej wicej wicej....
<heron> ja byem wtedy chyba w 1 klasie, on by dla mnie liderem
<heron> weszlimy do piwnicy a on si zapyta czy widziaem eby kto nas widzia jak tu wchodzilimy, odpowiedziaem ze nie, na pewno nie
<heron> a on powiedzia ze dla pewnoci powinnimy schowa si w jednej z piwnic
<heron> weszlimy do jednej i on zamkn za sob drzwi
<lena> podoba mi si dawaj dalej
<heron> i wtedy wyj to... pierwszy raz widziaem co takiego
<heron> oczy mi mao nie wyszy z orbit, nigdy nie widziaem czego takiego i wtedy on zapyta si mnie czy chce to wzi do reki
<heron> troch si speszyem... nie wiedziaem czy to tak mona
<heron> i wtedy on powiedzia, no bierz nie bj si, to nie gryzie
<heron> wycignem rk i cofnem czujc si niepewnie
<heron> bierz krzykn na mnie. i wtedy wziem to w rk, byo mikkie...
<lena> boe...
<heron> ot tamtej chwili mj wiat si zmieni...
<lena> jesuuuu przesta.........
<heron> kaza mi zacz naciska i od tamtej chwili kiedy
<heron> widz folie z bbelkami musz naciska i pyka... cale ycie ju tak pykam
<heron> wszystkie koperty wypykalem w firmie...



FirebirdTransAm - 17 sty 2009 21:30
Przychodzi babeczka do misnego, przyglda si mroonym kurczakom. Wybiera, przekada, miesza lecz nie znajduje dostatecznie duego. Woa ekspedientk.
- Jutro bd wiksze?
- Nie, k***a, nie bd. S martwe.




Mev - 17 sty 2009 23:17
waldii -



xan - 18 sty 2009 13:25
Jasiu wpada spniony do szkoy. Na schodach stoi dyrektor i woa:
- Dziesi minut spnienia!
- Ku*wa, ja te! - stwierdza Jasiu ze zrozumieniem.

Nauczycielka oznajmia na pocztku lekcji:
- A dzisiaj porozmawiamy o tym, skd bior si dzieci...
Na to Jasiu znudzonym gosem:
- A ci co ju dymali mog wyj na fajk?



Jacol - 18 sty 2009 13:39

- A ci co ju dymali mog wyj na fajk?




Mania - 18 sty 2009 13:56
Id sobie dwa penisy przez miasto, dochodz do przejcia dla pieszych, patrz a po drugiej stronie stoi wibrator, nagle jedne do drugiego mwi:
-Ty patrz..... cyborg

Jak to jest kiedy murzyn kocha si z bia??:
- wciska ciemnote
A biay z murzynk??:
- wali w ciemno

Jak zaskoczy archeologa??
- da mu podpaske i zapyta z ktrego okresu pochodzi



pawelMX6 - 18 sty 2009 19:16
Praca fotografa jest cika.
Pewne amerykaskie maestwo, w ktrym mczyzna nie mg niestety mie dzieci, postanowio skorzysta z usug tzw. zastpczego ojca.
Po dokonaniu wszelkich niezbdnych ustale i formalnoci maonek wyszed na golfa, zostawiajc on w oczekiwaniu na przybycie specjalisty.
Przypadek sprawi, e w tym samym dniu w miasteczku zjawi si objazdowy fotograf, specjalizujcy si w zdjciach dzieci. Zadzwoni do drzwi w nadziei na zarobek.
- Dzie dobry, madame, ja jestem...
- Ale wiem, oczekiwaam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do rodka.
- Ooo, doprawdy? - zdziwi si fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuj si w dzieciach...
- Wspaniale, wanie o to chodzio mowi i mnie. - mwi kobieta i po chwili pyta sponiona z emocji:

- To gdzie zaczniemy?
- No c - odpowiada fotograf - myl, e moe pani zda si zupenie na mnie. Mam due dowiadczenie. Z reguy zaczynam w kpieli, tak ze dwa - trzy razy, pniej zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnoci par w ku. Nieraz doskonae efekty osiga si na dywanie w salonie... Naprawd mona si wyluzowa...
Dywan w salonie... - Myli kobieta. - Nic dziwnego, e mnie i Harry'emu nic nie wychodzio...
- Droga pani, nie mog gwarantowa, e kade bdzie udane - kontynuuje fotograf.

- Ale jeeli wyprbuje si kilkanacie pozycji, jeeli strzel z szeciu - siedmiu rnych ktw, wwczas jestem pewien, e bdzie pani zadowolona z rezultatu...

Kobieta z wraenia zacza wachlowa si gazet, a facet nawija dalej:
- Musi si pani rwnie liczy z tym, e w tym zawodzie, podczas roboty, czowiek cay czas jest w ruchu. Krc si tu i tam, wchodz i wychodz nieraz kilkanacie razy w cigu minuty, ale prosz mi wierzy, e rezultaty mojej pracy rzadko zawodz
oczekiwania...

Kobieta usiada przy otwartym oknie, spocona z wraenia...
- Ha! A eby pani widziaa, jak wspaniale wyszy mi pewne bliniaki!
Zwaszcza biorc pod uwag trudnoci, jakie ich matka robia mi przy wsppracy...
- Taka bya trudna? - spytaa mdlejcym gosem kobieta.
- Straszliwie... eby uczciwie zrobi robot, musielimy pj do parku. Ale by cyrk! Ludzie toczyli si dookoa ze wszystkich stron, eby zobaczy mnie w akcji... TRZY GODZINY! Prosz sobie tylko wyobrazi: TRZY GODZINY cikiej fizycznej pracy! Matka cay czas si dara i krzyczaa tak gono, e z trudem mogem si skoncentrowa. W kocu musiaem si spieszy, bo zaczynao si robi ciemno. Ale naprawd si wkurzyem, kiedy wiewirki zaczy mi obgryza sprzt...
- Sprzt... - gos kobiety by ledwo syszalny.

- Chce pan powiedzie, e wiewirki naprawd obgryzy panu... khem.. sprzt..?
- Hehehe, a skde, poamayby sobie zby, twardy jest jak hartowana stal... No c, jestem gotw, rozstawi tylko statyw i moemy si zabiera do roboty.
- STATYW ?
- No a jake, musz na czym oprze t armat, za cika jest, eby j stale nosi...

Prosz pani! Prosz pani!!! Jasna cholera,
ZEMDLAA!!!!



Gib - 18 sty 2009 19:41
kiedy by temat z dowcipami, co si z nim stao?



anetka - 18 sty 2009 19:44

kiedy by temat z dowcipami, co si z nim stao?
istnieje dalej http://forum.mazdaspeed.pl/viewtopic.ph ... start=2360

zaraz to przeniose



Kamil T - 18 sty 2009 21:41
Nie bi jeli ju byo.

Przychodzi Ja do taty i pyta:
- Tato, jaka jest rnica midzy wyrazami potencjalnie a realnie?
- Jasiu, zrb tak: id do mamy i zapytaj j czy przespaaby si z Johnem Travolt za milion dolarw. Potem id do brata i zapytaj go czy przespaby si z Orlandem Bloom za milion dolarw, a potem id do siostry i zapytaj czy przespaaby si z Paulem Walkerem za milion dolarw.
Jasio poszed i pyta mam czy by si przespaa z Johnem Travolt? A ona na to:
- Oczywicie!
Potem Jasio idzie do brata i pyta czy przespaby si z Orlandem Bloom? A on:
- Kto by si nie przespa za milion dolcw?
No to Jasio idzie do siostry i pyta j czy by si przespaa za milion dolarw z Paulem Walkerem? A ona na to:
- Naturalnie!
No to Jasio idzie z powrotem do ojca i mwi:
- To ja ju rozumiem! Potencjalnie mamy w domu trzy miliony dolarw, a realnie dwie dziwki i jednego pedaa...

Idzie sobie chopak ulic w Nowej Hucie.
Podchodzi do niego kilku goci w dresach i pyta:
- Wisa czy Cracovia?
- Spokojnie panowie, ja z Warszawy jestem…

kilka zagadek:
- Co to jest spam?
- Jedyna rzecz, ktr na pewno dostaniesz pod choink.
-----------------------------------------------------------------------
Czym si rni grzech od alu?
- Grzech woy, a al wyj...
-----------------------------------------------------------------------
Jaka jest rnica midzy weselem a pogrzebem?
Na pogrzebie jest o jednego pijanego mniej.
-----------------------------------------------------------------------
Kto to jest kawaler?
- Facet ktry codziennie przychodzi do pracy z innej strony...
-----------------------------------------------------------------------
Po co produkuje si bia czekolad?
- eby murzynek te mg si upieprzy.



cwaniaq - 18 sty 2009 22:25

Prosz pani! Prosz pani! Jasna cholera,
ZEMDLAA

Bez urazy, ale beznadziejny ten dowcip. Tyle czytania na darmo...



Myjk - 20 sty 2009 10:05
Mj prywatny BASH (PS a moe by tak forumowego Basha zaoy?)

2009-01-20 10:32:05: <b*> Witam.
2009-01-20 10:53:21: <Myjk> Witam, kto tam?
2009-01-20 10:54:42: <b*> b* z mazdaspeed. Co pan sadzi o mazdzie 323F (BA) 1.5?
2009-01-20 10:55:18: <Myjk> Nie mam zdania.
2009-01-20 10:55:56: <b*> Aha

--- End Of Transmission ---



marakus - 20 sty 2009 10:37
Myjk przecie jest - Post dnia. http://forum.mazdaspeed.pl/viewtopic.php?t=17392



Myjk - 20 sty 2009 10:59
Ale to nie jest tekst z forum, tylko GG/IRC. Wic pod post dnia nie podpada.



PP89 - 21 sty 2009 18:30
Mnie rozbawio, wic si podziele.

Wysaem mail do Emil frey ASO Mazda Krakw:
"Witam, w jakie cenie s dysze spryskiwaczy do samochodu Mazda 6 GY 2003?"
W odpowiedzi dostaem:
"Witam, bardzo prosz o podanie nr VIN pojazdu"
Na co ja:
"Przecie dysze spryskiwaczy s takie same w kadym modelu Mazdy 6 GG/GY, wic po co VIN?!
Ps. W Citroenie nie pytali o VIN tylko bezproblemowo odpowiedzieli mi na pytanie...
Pozdrawiam."
I mail od ASO:
"Witam, 1 szt. dyszy kosztuje 168 z – do zamwienia .Czas oczekiwania okoo 3 dni"

1. Ludzie mnie zadziwiaj swoim zachowaniem
2. Co za ceny!



magicadm - 21 sty 2009 19:08

2. Co za ceny!
No bo kto by tam kaleczy Madzi uywkami i podrbkami!!!
Ma by ORY i koniec!!!

Koniec OT



xan - 21 sty 2009 21:03

No bo kto by tam kaleczy Madzi uywkami i podrbkami!!


Kupi uywan szar maskownic gonika BOSE na tylna pk


Ma by ORY i koniec!!


Koniec OT oczko




magicadm - 22 sty 2009 7:50
...no bo inne nie pasuj
..znowu OT

ale wklej co co u mnie wysyaj: List do Kubusia
Podobno autentyczny list do producenta soczkw:

Drogi Kubusiu !
Chciaem Ci w tym licie serdecznie podzikowa za te wspaniae
promocje,dziki ktrym dzieci mog si bawi wysyajc do
Ciebie etykietki z sokw, w zamian za co otrzymuj drobne upominki. I tak kilka
miesicy temu moja crka skusia si na Kubusiowy Plecaczek.
Wszystkie pieniki, ktre dostawaa wydawaa na te Twoje
zagszczane soczko- smrodki liczc na to, e kiedy wyle zaoon ilo etykiet
otrzyma obiecany Plecaczek z Twoj sympatyczn mordk. Trzeba byo zobaczy jej
zawiedzion dziesicioletni mink kiedy zamiast plecaczka otrzymaa w
licie Przygodow Bandank z rozbrajajcym wyjanieniem, e
Plecaczki si skoczyy. Tak wic puchaty [tiiit] chciaem Ci napisa, e [tiiit]
Przygodow Bandank moesz sobie z caym tym twoim posranym
dziaem marketingu wsadzi w d.p, bo nie mam szacunku dla kogo kto
oszukuje dzieci.
Mam nadziej, e spotkaj ci wszelkie moliwe przykroci a
najlepiej, eby przez tysic i jedn noc ciebie i tego chu.a co wymyli t
promocj rn Alibaba i czterdziestu nieogolonych rozbjnikw. Cho
znajc bran reklamow obawiam si, e mogoby to wam si
spodoba. Powiniene te zmieni imi - zamiast Kubu - Kuba rozpruwacz (dziecicych portfeli ).
Moja crka jest zbyt moda eby ci poegna w jedyny
dopuszczalny w tej sytuacji sposb...
Pie.dol si Kubusiu...idziemy do Pysia
Z powaaniem
Byy Klient



People_Hate_Me - 22 sty 2009 15:27
Moda gralka przychodzi do matki i pyta si:
Matula kochana, kiej tu chopa chyci i jaki on mo by?
A matka odpowiada:
Przede sykim to musi by oscendny,lekko psy gupi i nierusany.
Crka:
Matuchna kochana jak to nierusany?, jesce psygupi sie trofi,ale
nierusany? Ni mo takich.
Matka;
Sukoj to znondzies.
Mija kilka dni.do matki do kuchni wpada crka i mwi;
Matulo kochana chopa znalozam,idealny mj ci on bydzie.
Matka;
To opowiadoj kiej go chycia?
w gospodzie.
jak to w gospodzie?
A normalnie,przysiod sie do stolika,gorzoke postawi i zaprosi do
hotelu.
To opowiadoj bo ciekawie godos.
A moda gralka bez adnego skrpowania mwi;
jak weslimy do pokoju to godo zeby dwa ka razem zsun,coby
drugiej pocieli nie zuzywa.
to oscendny,ale cy przygupi?
przygupi przygupi matula,poduske zamiast pod gowe
to mi pod [tiiit] podsuno.
a nierusany?
Matuchna cokiem nierusany,jesce mio folijke na siusioku.



CheZZy - 22 sty 2009 20:11

Drogi Kubusiu !
Chciaem Ci w tym licie serdecznie podzikowa za te wspaniae
promocje,dziki ktrym dzieci mog si bawi wysyajc do
Ciebie etykietki z sokw, w zamian za co otrzymuj drobne upominki. I tak kilka
miesicy temu moja crka skusia si na Kubusiowy Plecaczek.
Wszystkie pieniki, ktre dostawaa wydawaa na te Twoje
zagszczane soczko- smrodki liczc na to, e kiedy wyle zaoon ilo etykiet
otrzyma obiecany Plecaczek z Twoj sympatyczn mordk. Trzeba byo zobaczy jej
zawiedzion dziesicioletni mink kiedy zamiast plecaczka otrzymaa w
licie Przygodow Bandank z rozbrajajcym wyjanieniem, e
Plecaczki si skoczyy. Tak wic puchaty [tiiit] chciaem Ci napisa, e [tiiit]
Przygodow Bandank moesz sobie z caym tym twoim posranym
dziaem marketingu wsadzi w d.p, bo nie mam szacunku dla kogo kto
oszukuje dzieci.
Mam nadziej, e spotkaj ci wszelkie moliwe przykroci a
najlepiej, eby przez tysic i jedn noc ciebie i tego chu.a co wymyli t
promocj rn Alibaba i czterdziestu nieogolonych rozbjnikw. Cho
znajc bran reklamow obawiam si, e mogoby to wam si
spodoba. Powiniene te zmieni imi - zamiast Kubu - Kuba rozpruwacz (dziecicych portfeli ).
Moja crka jest zbyt moda eby ci poegna w jedyny
dopuszczalny w tej sytuacji sposb...
Pie.dol si Kubusiu...idziemy do Pysia
Z powaaniem
Byy Klient





cob_ra - 23 sty 2009 8:03
Maestwo, nowy dom... pikna azienka z wieloma lustrami.
On poszed zaprosi na parapetwk, a ona naga zacza taczy w azience patrzc na swoje pikne ciao. Zrobia szpagat i si przyssaa!
M wraca, patrzy, apie pod pachy, prbuje podnie.... nic!
Dzwoni po majstra. Ten przyjecha, patrzy i mwi:
- Panie, trzeba ku!
- Co Pan, k***a? Gres z Woch za 4 tys. euro!
- Jest inna metoda, ale moe si nie spodoba...
- Panie, wszystko ale nie gres...
Master lini palce, apie j za sutki i zaczyna delikatnie krci...
- Co Pan, k***a odp***lasz? - pyta m
- Panie...podnieci si, puci soki, przesuniemy do kuchni i oderwie si z gumoleum.

Babice, nieopodal Lublina. Miejscowy gospodarz wychodzi rano oporzdzi swoj krow. Po chwili wzburzony wraca do chaupy i budzi swoich trzech synw mwic:
- Jaki ch*j ukrad nam krow!
Starszy syn:
- Jak ch*j to znaczy konus jaki...
redni syn:
- Jak konus to pewnie z Trojanowa...
Najmodszy syn:
- Jak z Trojanowa to pewnie Wasyl.
Zaprzgli konia do wozu, pojechali do Trojanowa i dali Wasylowi po mordzie. Wasyl jednak nie przyzna si do kradziey. Profilaktycznie dali mu po mordzie drugi raz, ale take bez efektu. Chcc nie chcc wsadzili Wasyla na wz i pojechali do sdu grodzkiego. Stanli przed sdzi i ojciec mwi:
- Obudziem si rano, patrz krow ukrad jaki ch*j. Mwi o tym synom. Najstarszy mwi, e jak ch*j, to musia by konus. redni mwi, e jak konus to z pewnoci z Trojanowa. Najmodszy mwi, e jak z Trojanowa to na pewno Wasyl. Dalimy mu po mordzie, ale krowy nie chce odda!
Sdzia:
- Hmmm... logika niby elazna, ale to jeszcze niczego nie dowodzi. No na ten przykad, powiedzcie mi co mam w tym pudeku?
Ojciec:
- Pudeko kwadratowe...
Najstarszy syn:
- To znaczy, e w nim co okrgego...
redni syn:
- Jak okrge to musi by pomaraczowe...
Najmodszy:
- Jak pomaraczowe, to z pewnoci mandarynka...
Sdzia zdumiony zaglda do pudeka i mwi:
- No, Wasyl.... Krow trzeba bdzie jednak odda...



waldii - 24 sty 2009 21:14
bash
liszun> dzisiaj jade sobie samochodem z Sadurskim, a pada jak ciuf dzisiaj
<liszum> i tak chamsko podjechalem pod kraweznik i babe ochlapalem po szyje az
<liszun> po tem mowie o tym ojcu, a on domnie tekst:
<liszun> "nie rb tak wicej, szkoda oysk



malutka - 25 sty 2009 0:08

"nie rb tak wicej, szkoda oysk
<hahaha>



Borys - 25 sty 2009 10:16
Dzi w urzdzie skarbowym panienka z okienka wydara si na mnie, e nie ma NIP-u: 499.
Za nic w wiecie nie chciaa da si przekona, e to jest to samo co: 676-141-12-24

Egzamin z anatomii. Profesor pyta:
- A jak funkcj peni musculus cremaster?
- Ten misie podnosi moszn.
- Dobrze, a co jeszcze robi?
- Nie mam pewnoci, ale jeli go przytrzasn drzwiami, to powoduje wytrzeszcz oczu, otwarcie ust i zmusza struny gosowe do wydawania nieludzkich wrzaskw!...

Spotkay si dwie koleanki:
- No i jak tam ten twj alkoholik, m? Dalej si szlaja po barach, pije i przegrywa kas w karty?
- A wiesz, e nie? Ostatnio przeprowadziam z nim powan rozmow i on teraz nie pije, nie pali, nie chodzi po barach. Ley sobie spokojnie na OIOM’ie...

M wraca do domu z zakupw. Umywszy nabyte warzywa staje przed on z porem i wrcza jej go uroczycie (tak, jak si wrcza bukiet kwiatw podczas lubu).
- Dzikuj - odpowiada nieco zdziwiona ona. - Ale dlaczego z takim namaszczeniem?
- Bo to jest por favor.



cwaniaq - 25 sty 2009 10:23
Borysss:



ivo - 26 sty 2009 20:47
Tylko dla panw

Sekret szczliwego mczyzny:

- Po pierwsze: bardzo wane jest to, by znale kobiet, ktra potrafi i lubi gotowa, a jej hobby to pranie i sprztanie.

- Po drugie: bardzo wane jest to, by znale kobiet, ktra dobrze zarabia i potrafi ci utrzyma.

- Po trzecie: bardzo wane jest to, by znale kobiet, ktra bardzo lubi czsty i wyrafinowany seks, a do tego nigdy nie boli jej gowa.

- Po czwarte: bardzo wane jest, aby znale kobiet, ktr bdziesz szanowa.

- Po pite: bardzo wane jest to, by znale kobiet, z ktr moesz rozmawia.

- Po szste: bardzo wane jest, aby znale kobiet, ktra zostanie twoim przyjacielem.

- Po sidme i najwaniejsze: bardzo wane, a wrcz najwaniejsze jest to, by te kobiety nigdy si nie spotkay i nie dowiedziay o sobie.



Dudson - 27 sty 2009 8:39
Dziennikarz pyta par maesk obchodzc 50-lecie stau:
- Jak pastwu min ten czas?
- Jak 5 minut - odpowiada ona.
- ...pod wod bez akwalungu - dodaje m.




Badyl - 27 sty 2009 13:48
M zmczony wiecznym odpowiadaniem na pytania ony o to jak wyglda, kupi jej peno wymiarowe lustro. Niewiele to pomogo, bo teraz ona staa przed lustrem pytajc go wci czy dobrze wyglda. Pewnego dnia stojc przed lustrem kobieta stwierdzia, e jej piersi s zbyt mae.
Nietypowo, m posuy jej rad:
- Jeli chcesz by Twoje piersi byy wiksze, bierz codziennie kawaek papieru toaletowego i pocieraj nim midzy piersiami, kadego dnia przez kilkanacie sekund.
Chcc sprbowa czegokolwiek ona urwaa kawaek papieru i stojc przed lustrem zacza pociera si nim midzy piersiami.
- Jak dugo to trwa? - zapytaa.
- One urosn w cigu kilku lat.
ona zatrzymaa si.
- Dlaczego sdzisz, e pocieranie papierem toaletowym midzy piersiami codziennie, przez kilka lat, powikszy moje piersi?
- A czemu by nie, przecie z [tiiit] podziaao.



cazp3r - 27 sty 2009 17:57
Na lekcji geometrii dzieci ucz si rysowa koa. Jasio podchodzi do tablicy i niewprawnie rysuje niezbyt udane, jajowate kko. Nauczycielka:
- "Oj, Jasiu, chyba wyszo ci jajko..."
Jasiu patrzy na nogawk swoich spodenek i pyta:
- "Gdzie?"



CezaR83 - 28 sty 2009 1:40
jakby by to sorry, nie czytalem wszystkich....

Stoi go na stopa i maha ,zatrzymuje si klient samochodem typu lublin z paka bierze gocia na okazje i tak jada sobie po ok 200 km lublin buuuuuuuuu i stan kierowca wysiada bierze kija z szoferki i nap.....dala w pake po czym siada i jedzie .
po ok 100 km sytuacja powtarza si wic go wysiada i nap...... znw kijem .
a autostopowicz w szoku , myli sobie kurna co to za debil po co on tak nap.... ale boje si zapyta bo to jaki czub jeszcze ja oberwe.
no i po 100 km znw to samo a go myli kurde jeszcze raz si powtrzy to juz zapytam bo normalnie znios jajko z ciekawoci, no i po 150 km to samo wic zdoby si na odwag i pyta - panie po co pan tak nap... w ta plandek co jaki czas jak auto stanie ?
a kierowca panie auto ma adownoci 1,5 tony a ja tu wioz 3,5 tony kanarkw , no nie ma bata 2 tony musz lata.. !




ivo - 28 sty 2009 6:43
Rosja, pocztek XX wieku, pocig Moskwa-Petersburg, przedzia sypialny.
Na dolnej pce pi genera, na grnej – pop, a po przeciwlegej stronie ona i crka popa. U samej gry pi jeszcze ordynans generaa. W rodku nocy ordynans w zeskakuje z pki i gono melduje:
-Panie generale – si odlej.
Po czym wychodzi. Rozbudzony pop z oburzeniem zwraca si do generaa:
- Panie generale, jak mona? Na co on sobie pozwala? Pan przecie jest genera co krew za ojczyzn przelewa, caa pier w medalach, a ten tu do pana – „si odlej”! To ja suga boy ysiny si dorobiem kadego dnia i kadej nocy proszc Boga o wybaczenie panu wszystkich grzechw, a ten przy mnie „si odlej”! Tu ona moja, cae ycie mi powicia, jako modziutka kobieta wysza za mnie za m, a ten w jej obecnoci – „si odlej”. Crka maoletnia jeszcze dziewica niewinna, duszyczka nieskazitelna, a ten przy niej ––„ si odlej”! Jak mona? Jak on mie?! Niech si pan rozprawi z nim po wojskowemu panie generale!
Wraca ordynans:
-Panie generale, legn, si odlaem ju.
Na to genera:
- A co ty woku niemyty, chamie przebrzydy? Ja wedug ciebie to kto? Psi ogon czy genera co krew za ojczyzn przelewa, pier mam ca w medalach, a ty tu do mnie –„ si odlaem”! A to kto wedug ciebie jest? Krowi placek czy ysina sugi boego, co kadego dnia i kadej nocy modli si o wybaczenie nam grzechw? A ty przy nim –„ si odlaem”! no a tu kto do cholery? [tiiit] przydrona czy ona wielebnego, co cae ycie mu powicia i jako podfruwajka za m za niego wysza. A to, no kto to jest wedug ciebie? Szkapa wyjebana czy crka popa, grzechu nie znajca, co do mordy jeszcze nie braa? A ty przy nich –„ si odlaem”! – Spierdalaj na gr i zakaz odlewania si do samego Petersburga!



Loczek - 28 sty 2009 12:32
IVOOOOOOOOOOOOOOOOO



Szydo - 28 sty 2009 14:49
http://mundial.wp.pl/wid,10793164,kat,1 ... omosc.html

Nie macie wraenia, e nasza druyna pikarzy rcznych jako znaczco rni si od naszych pikarzy? To nie s wyelowane lalusie, paczki, obraone dzieci, zarozumiae typki, ktre sdz, e cay wiat powinien si nimi zachwyca, tylko z jakich niezrozumiaych przyczyn si to nie dzieje... - pisze serwis weszlo.com.

To s prawdziwy twardziele, faceci z krwi i koci. Wyobraacie sobie w tym zespole miejsce dla kogo pokroju Ebiego Smolarka? Sprbujcie si zastanowi, co robiliby nasi pikarze, gdyby do koca spotkania o ycie byo 15 sekund, w czasie ktrych trzeba byoby odebra pik rywalom i zdoby gola... - dodaje weszlo.com.

Zdaniem dziennikarzy serwisu nasi futbolici zachowaliby si nastpujco:

Krzynwek – api go skurcze
Smolarek – poprawia fryzur
urawski – nie wiadomo, co robi (jest niewidoczny)
Lewandowski – robi rozbieg, eby zalutowa (ale w 15 sekund nie dobiegnie do piki)
Roger – krci si w miejscu
Dudka – przeraony rozglda si, co pocz
obodziski – kiwa si sam ze sob
Wasilewski – ju go nie ma (czerwona kartka)
Boruc – zastanawia si, co zje na kolacj
Kokoszka – jest tak zalany potem, e nic nie widzi
Bronowicki – szuka kogo, kogo mona by je...
Jop – podaje do przeciwnika
Zahorski – ukada sobie przemow w stylu „jestem wspaniay”
Matusiak – zastanawia si, czarne czy czerwone
Saganowski – trafia w supek
Kuszczak - te go nie ma, obrazi si



Widzewianka_TM - 28 sty 2009 17:27
Na targu baca sprzedawa gadajcego psa. Turysta nie bardzo wierzy, e pies potrafi gada.
- Pewnie e potrafi - wtrci si do rozmowy pies - to nawet sprawio, e przez pewien czas pracowaem dla MI-5 jako szpieg... Wie pan, nikt nie sdzi, e pies potrafi mwi i rozumie co si przy nim mwi, Rejewski, Rycki i Zygalski co tam liczyli, ale gdybym nie podsucha rozmowy pewnych niemieckich oficerw i nie zdradzi ich tajemnic, Enigma do dzi pozostaaby zagadk... No, a po zakoczeniu suby pracowaem
troch jako tumacz, potem emeryturka, dzieci, stabilizacja...
- Baco, wy na pewno sprzedajecie tego psa?
- Tak.
- A za ile?
- Za 5 zotych.
- Takiego psa?!
- A bo on takie gupoty pieprzy...

Wycieczony wdrowiec (W) czoga si przez pustyni. W piasku odnajduje butelk. Butelka jest, niestety, pusta. Wyskakuje jednak z niej din (D) i mwi tak:
D: Hej, jestem dinem! Speni Twoje wszystkie yczenia.
W: Chc do domu! Do Chicago!
D: (biorc wdrowca za rk): Dobrze, idziemy!
W (po chwili marszu, skonfundowany): Ale ja chc szybko!
D: No to biegnijmy!

Do baru wchodzi facet i zamawia setk. Z kieszeni wyciga naparstek, odlewa do niego troch, z drugiej kieszeni wyciga maego, kilkunastocentymetrowego ludzika, stawia go na barze i daje mu naparstek.
Barman na to patrzy ze zdziwieniem:
- Panie, skd pan takiego krasnala wytrzasn?
- Wie pan, bylimy razem w Afryce... Idziemy tam przez las i widzimy jak tubylcy tacz dookoa ogniska, a w rodku taki w piropuszu wywija grzechotkami. I jak ty mu Wacu wtedy powiedziae? e on jest du*a, a nie czarownik?

W przepenionym tramwaju siedzi blady, siny, wymczony student. Pod oczami sine cienie, przez lew rk przewieszony paszcz. Wsiada staruszka. Student ustpuje jej miejsca i apie si uchwytu.
Staruszka siada, ale zaniepokojona przyglda si studentowi:
- Przepraszam, mody czowieku! To bardzo adnie, e zrobi mi pan miejsce, ale pan tak blado wyglda. Moe pan chory? Moe... niech lepiej pan siada. Nie jest panu sabo?
- Ale nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jad na egzamin, a ca noc si uczyem bo mam redni 4,6 i chc j utrzyma.
- No to moe da mi pan chocia ten paszcz do potrzymania?
- A, nie! Nie mog! Zreszt to nie jest paszcz. To kolega. On ma redni 5,0.

Przychodzi diabe do rzdu Ameryki i mwi:
- Jestem diabekem z kubeczkiem i chc was okra!
Amerykanie na to:
- Dobrze. Bierz ile chcesz, mamy tego duo.
Pniej diabe idzie do Ruskw:
- Jestem diabekiem z kubeczkiem i chc was okra!
Ruski na to:
- Prosz, nie okradaj nas! My jestemy tacy biedni!
Przychodzi diabe do polskiego Sejmu i mwi:
- Jestem diabekiem, HEJ! A gdzie mj kubeczek?

pozdro z odzi



Micha88 - 28 sty 2009 20:21

HEJ! A gdzie mj kubeczek?

Opowiada kolega koledze.
-Mj dziadek zestrzeli kiedy dwa niemieckie samoloty! Co prawda byo to w 1969 roku ale ostronoci nigdy dosy.

Syszelicie o super-hiper-extra tajnej bazie lotniczej w Newadzie? Amerykanie nazywaj j po prostu "Area 51". Pewnego piknego dnia suby kontroli ruchu powietrznego bazy "Area 51" byy totalnie zaskoczone widzc ldujc w samym sercu tajnej bazy zwyk cywiln Cessn. onierze strzegcy bazy natychmiast wywlekli pilota z kabiny i wprowadzili do pokoju przesucha. Historia opowiedziana przez pilota bya bardzo prosta: wynaj samolot, zgubi si nad pustyni, straci kompletnie orientacj, koczyo mu si paliwo, zobaczy pas startowy wic wyldowa. Suby specjalne zaczy dokadnie bada dossier delikwenta, a FBI przeprowadzio szczegowy wywiad, by potwierdzi to, co powiedzia im nieszczsny pilot. Oczywicie zosta on zatrzymany na ca noc w bazie. Nastpnego dnia okoo poudnia FBI i suby specjalne potwierdziy ostatecznie to, e pilot nie by szpiegiem. Zatankowano Cessne paliwem, postawiono pilota na baczno, zrobiono mu mae pranie mzgu nie_widziae_jakiejkolwiek_bazy_i_nigdzie_nie_ldowae, potraktowano go bardzo powanym ostrzeeniem ("...zobaczymy Cie tu znowu - zgnijesz w wizieniu, powiesz komu o tym - bdziemy musieli Ci zabi...", podano mu waciwy kierunek lotu (kurs) do Vegas i wyprawiono w drog. Nastpnego dnia szczki kontrolerw lotw w bazie poopaday z oskotem, a ich oczy wytrzeszczyy si do wielkoci maych talerzykw, gdy... zobaczyli ldujc t sam Cessn... Ponownie policja wojskowa otoczya samolot, z tym...
...e w samolocie byy tym razem dwie osoby!
Pilot (ten sam, co poprzedniego dnia!) wyskoczy z kabiny i zrezygnowanym gosem powiedzia: "Moecie ze mn zrobi co zechcecie - nie dbam o to, ale w samolocie siedzi moja ona: JEJ powiedzcie gdzie byem wczoraj..."



Ada - 28 sty 2009 22:28
Ida dwa koty przez pustynie, id, id, cay czas id.
W kocu jeden mwi:
- Stary kur..., nie ogarniam tej kuwety.



CezaR83 - 28 sty 2009 23:23

Ida dwa koty przez pustynie, id, id, cay czas id.
W kocu jeden mwi:
- Stary kur..., nie ogarniam tej kuwety.

Juz dawno to czytaem... Ada pewnie dzi w "szkle kontaktowym" w SMSach przeczyta... ale Dobre dobre!



waldii - 28 sty 2009 23:27

Juz dawno to czytaem
ale adas o innych kotach opowiadal



KyRy - 29 sty 2009 8:12
Umary 4 zakonnice i poszy do nieba. Przed niebieskimi drzwiami siedz i czekaja. Wychodzi wity Piotr i mowi: -Witamy w Krlestwie Niebieskim, zanim jednak wejdziecie musicie si przyzna, ktra z was dotykaa mskiego czonka. Wrd zakonnic zapada konsternacja. Podnosi si pierwsza i mowi: -Ja wity Piotrze... Tym paluszkiem... -Oj siostro, trzeba paluszek wykpa w wiconej wodzie. Siostra wykpaa paluszek i drzwi do Krlestwa Niebieskiego otwary si. Wstaje druga zakonnica i mowi: -Ja te dotykaam... ca rk... -Ojojoj siostro! Trzeba rk wymoczy w wiconej wodzie. Zakonnica wymoczya wic rk w wodzie wiconej i ponownie drzwi do Krlestwa otwary si Podnosi sie 3 zakonnica ale widzc to 4 woa: -wity Piotrze! Najpierw ja bo jak ona dup zamoczy to ja tego nie wypij!



Widzewianka_TM - 29 sty 2009 9:55
Przychodzi zapakana blondynka do baru, gdzie szefem jest jej przyjaciel:
- Boe, jaka ja jestem gupia, wszyscy mwi, e blondynki s gupie!!! Jestem taka gupia!
Na to odpowiada przyjaciel:
- To nieprawda, brunetki te s gupie, sama zobacz... Ania, id do domu i sprawd czy ci tam nie ma!
Brunetka pobiega, a blondynka na to:
- Ha, ha, ha, ale gupia, ja bym zadzwonia!

Jasio przynosi do domu torb pen jabek. Mama pyta go:
- Skd masz te jabka?
Na to Jasiu:
- Od ssiada.
- A on wie o tym? - pyta mama.
- No pewnie, przecie mnie goni!

Stoj dwie krowy na ce i jedna si dziwnie trzsie. Wic druga pyta:
- Ty, co ty si tak trzsiesz?
A tamta:
- Wiesz, mam wieczorem imprez i robi bit mietan.

Policjant zatrzymuje kobiet jadc zbyt szybko samochodem.
- Dzie dobry. Nie widziaa pani znaku ograniczenia prdkoci? - pyta.
Kobieta schyla si, zaglda pod siedzenie obok, wyciga bia lask i odpowiada:
- Ja jestem niewidoma, panie wadzo.
- A, to przepraszam bardzo...

Pynie dk Puchatek z Prosiaczkiem rodkiem jeziora. Nagle Puchatek "up" Prosiaczka w eb wiosem:
- Za co? - pyta Prosiaczek.
Puchatek:
- Bo wy, winie, zawsze co knujecie!




Mako - 29 sty 2009 20:41
Szczyt podniecenia kobiety:
- jak woysz rk w jej majtki.. poczujesz jakby Ci ko z rki jad..

Powiedziaem dzi do mojej dziewczyny:
- Twoja cipeczka przypomina mi o mazurach...
- Czemu? Bo jest wilgotna jak tamtejsze jeziora??
- Nie - odpowiedziaem - bo peno tam mend...



CezaR83 - 29 sty 2009 20:46

Szczyt podniecenia kobiety:
- jak woysz rk w jej majtki.. poczujesz jakby Ci ko z rki jad..

OMG Ja czuem cos innego , ale w sumie sie zgadzam.



Mako - 29 sty 2009 20:47

Ja czuem cos innego
hehe, byle zeby bylo to przyjemne



KyRy - 30 sty 2009 10:05
Przychodzi babcia do lekarza i mwi:
- jestem skonana
A lekarz na to:
- a ja z Gwiezdnych Wojen




Malutki - 30 sty 2009 10:42

Przychodzi babcia do lekarza i mwi:
- jestem skonana
A lekarz na to:
- a ja z Gwiezdnych Wojen


inna wersja:

- Panie doktorze, jestem senna...
- Tak? A ja Alan Prost.



People_Hate_Me - 30 sty 2009 11:18
Przychodzi Blondzia do sklepu z Telewizorami i pyta
B-S kolorowe telewizory.
S-Tak s kolorowe.
B-To poprosz ty.



pazur_zks - 30 sty 2009 18:09

Przychodzi babcia do lekarza i mwi:
- jestem skonana
A lekarz na to:
- a ja z Gwiezdnych Wojen



Suchae dzisiaj radia ZET ?



KyRy - 30 sty 2009 18:34

Suchae dzisiaj radia ZET
hehe, tak



pazur_zks - 30 sty 2009 19:51
Ach ty



zeusik - 31 sty 2009 8:44
Mwi rdza do rdzy
- Poloneza czas zacz !



Chudini - 31 sty 2009 11:17
Facet w cyrku wychodzi na aren z krokodylem. Staje na rodku i kopie krokodyla w dup. Krokodyl rozdziawi paszcz, a facet rozpina rozporek, wyciga fiuta i kadzie krokodylowi na zby. Potem bierze desk i napier... krokodyla po gowie. Krokodyl nic, tylko mu oczy z blu zawi. Po piciu minutach napier...lanki wyciga fiuta, krokodyl zamyka paszcz, a facet podchodzi do publiki i pyta:
- Prosz pastwa, kto z Pastwa chce sprbowa tego samego – gwarantuj peni bezpieczestwa – bez obaw - nic nikomu si ni stanie!
W cyrku cisza, przez duszy czas nikt si nie zgasza, po chwili z trzeciego rzdu podnosi si stara babcia i mwi:
- Ja tam moe bym sprbowaa, tylko eby pan mnie t desk po gowie tak nie wali...

Dobrze ubrany biznesmen idzie ulic i may, umazany sadz chopiec pyta go z respektem:
- Prosz pana, moe mi pan powiedzie, ktra jest godzina?
Korpulentny facet zatrzyma si, ostronie rozpi paszcz i marynark, wycign zegarek z kieszeni kamizelki, spojrza na niego i powiedzia:
- Za pitnacie trzecia, mody czowieku.
- Dzikuj - powiedzia chopiec - Dokadnie o trzeciej moesz mnie pocaowa w dup!
Po tych sowach malec zacz ucieka, a wzburzony biznesmen ze zami zoci zacz go goni. Nie pobieg daleko, kiedy zatrzyma go kumpel.
- Czemu tak biegasz w twoim wieku? - pyta kumpel.
Zadyszany biznesmen rzuca w furii:
- Ten bachor spyta mnie, ktra jest godzina, a kiedy mu powiedziaem, e jest za pitnacie trzecia, powiedzia mi, e dokadnie o trzeciej mog pocaowa go w dup!
- No to po co si pieszysz? - mwi kumpel - Masz cae dziesi minut.



Micha88 - 31 sty 2009 18:12
Chudy_323F jeja.pl, strona gwna

Schorowana kobieta dzwoni do ssiadki:
- Bol mnie krzye. Moe mi Pani poyczy termofor?
- Nie mam niestety. Ale od dawna na ble krgosupa uywam swojego kota i bl przechodzi jak rk odj. Jeli Pani chc mog go Pani poyczy.
- Serdecznie dziekuj.
Zadowolona kobieta zabiera kota i wraca do siebie.
Nastpnego dnia ssiadka dzwoni do chorej kobiety, eby odebra kota. Drzwi si otwieraj i widzi kobiet z okropnie podrapan twarz i rkami. Kot jak byskawica ucieka przez otwarte drzwi a schorowana kobieta mwi z wyrzutem:
- Patrz Pani co ze mn zrobi Pani kot!
- Strasznie przepraszam, on do tej pory taki agodny by. Co si stao?
- Kiedy woyam mu do tyka wyk, by jeszcze jako tako spokojny, ale jak zaczam nalewa gorcej wody to w niego jaki diabe wstpi!




Strona 27 z 38 • Znalelimy 5477 wynikw • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38
  • zogi cholesterolowe wapienne
  • sterownik do g force fx5200
  • liczenie tygodni ciy in vitro
  • czy amortyzatory maja wplyw na wysokosc auta
  • dj lipsky in da mix 2010
  • © 2009 - Ceske - Sjezdovky .cz. Design downloaded from free website templates