Dowcipy





mrdok - 26 gru 2004 12:25
Polak Rusek i Francuz pyn tratw
i nagle Francuz pije wino i reszt wylewa i Rusek mwi
-Co ty zrobie wylae taki drogie wino???
-U nas jest tego peno
Za chwile Polak wyrzuca Ruska a Francuz mwi
-Czemu wyrzucie naszego kumpla???
-U nas tego peno

Idzie Polak , Niemiec i Rusek ...
przez pustynie i zachciao im si pi ..
nagle pojawia im si diabe i mwi e dostan si napi
jeeli w sumie bd mieli 100 cm [tiiit] ..
Polak wyciga .. 50 cm .. Niemiec 49 cm ,
a Rusek suka ...i wyciga 1 cm id dalej ..
i Polak mwi dobrze e miaem 50 cm ..
Niemiec mwi ..dobrze e miaem 49 cm ...
a Rusek mwi .. dobrze e mi stan ..

Szeregowemu Kowalskiemu zmara matka.
Kapitan zleca kapralowi, by w jaki delikatny sposb
przekaza smutn wie onierzowi.
Kapral robi zbirk plutonu.
- Szeregowi, ktrym zmara matka... trzy kroki wystp!
Wystpio kilu.
- Szeregowy Kowalski, dwa dni paki za niewykonanie rozkazu!

- Poruczniku! Dowiedziaem si wczoraj,
e wrcilicie do obozu pijani i na dodatek pchajc taczk!
- Tak jest, panie majorze.
- Ja was zdegraduj! Zamkn w areszcie!
I dugo nie wydam adnej przepustki!
- Tak jest, panie majorze.
- I nic nie macie na swoje usprawiedliwienie?
- W tej taczce by pan, panie majorze...

Po zakoczeniu zimnej wojny
jednostki specjalne USA i Rosji przeprowadzaj wsplne manewry.
Do sali, w ktrej zgromadzili si onierze obu nacji wchodzi amerykaski sierant i mwi:
- Dzisiaj wiczymy skoki z maych wysokoci - puap 200 metrw.
Na to Rosjanie wpadaj w panik.
Po naradzie jeden z nich wystpuje i pyta
czy nie mogliby skaka ze 100 metrw.
Zdziwiony sierant odpowiada:
- Ale na 100 metrach lotu nie rozwin si nam spadochrony!
Na to wszyscy Rosjanie zgodnie:
- Ooo!? To dzisiaj skaczemy ze spadochronami??????




-=SauroS=- - 31 gru 2004 1:44
Siedzi 2 rybakw w udze i owi sobie rybki. Nagle patrz, z daleka pynie wielka, biaa motorwka z dwiema laskami w bikini na dziobie, a za ni jeszcze jedna na nartach wodnych. Nagle motorwka migna przy ich udce. Fale tak zaczy nimi buja, e prawie si wyje****i, blondyna przepyna im nartami po spawikach i wszystko popltaa.
Ledwo si wygramolili, rozpltali yki, a tu patrz- motorwka wraca. Wic przezornie zaczeli szybko zwija sprzt, ale nie zdzyli i ta sama sytuacja. Wszystko popltane, peno wody w dce. Zdzyli tylko krzykn:
-ty qrwo jeszcze ci dorwiemy!!
I znowu rozpltuj yki. Po chwili ponownie pynie motorwka, wic znowu szybko zwijaj wdki. Motorwa przepyna, a blondynka chcc przepyn im po spawikach przewrcia si i wpada do wody.
-Hehe dobrze tak qrwie jednej!!
No ale blondynka nie wypywa na powierzchni przez duszy czas, motorwka gdzie popyna, wic jeden rybak mwi do drugiego
-Ty Jzek, fakt e nam dziewczyna pywaa po tych spawikach, ale co dugo nie wypywa, wskakujemy do wody?
Wic wskoczyli do wody, nurkuj, nurkuj w kocu wycigaj ciao na brzeg.
-Dobra Stasiek, rb sztuczne oddychanie.
Stasiek robi to sztuczne oddychanie, robi i w kocu mwi
-Jzek [tiiit] ja ju nie mog, tak jej z pyska wali, e ju nie mog wytrzyma.
A Jzek na to
-Ty a ona miaa czapk i ywy??



Go - 31 gru 2004 3:27
W II-iej klasie pani zadala dzieciom napisanie wypracowania ktre bedzie zawierac slowa "zapewne" i "gdyz".
Jedna dziewczynka napisala:
"Zapewne jutro beda goscie, gdyz mama ugotowala duzo zupy"
Druga:
"Zapewne jutro bedzie ladna pogoda, gdyz w nocy bylo duzo gwiazd".
Teraz kolej na Jasia:
"Idzie droga stara Marysiakowa i niesie pod pacha New York Times'a"
A gdzie "zapewne" i "gdyz" pyta nauczycielka.
"Zapewne idzie [tiiit] gdyz nie zna angielskiego..." - dokonczyl Jasio



MazDarek - 31 gru 2004 3:39
Zatrzymuje policjant studenta, legitymuje go, otwiera dowd i czyta:
- Widz, e nie pracujemy.
- Nie pracujemy - potwierdza student.
- Opieprzamy si... - mwi dalej policjant.
- Ano, opieprzamy si - potwierdza student.
- O! Studiujemy... - rzecze policjant.
- Nieeee, tylko ja studiuj. - odpowiada student

---------------------------------------------------------------------------------------------------

Listonosz przechodzi na emeryture. Wszyscy z okolicznych domow postanowili, ze
bedzie on po raz ostatni chodzil od domu do domu i tym razem tylko odbieral
prezenty za swoja wieloletnia prace.

Puka do pierwszych drzwi...dostaje wspalniale wyposazenie wedkarskie...
promienieje z radosci. Puka do drugich drzwi... otrzymuje bilet na Hawaje...
cieszy sie nasz listonosz ogromnie. Puka do trzecich drzwi... otwiera mu
wspaniala blondynka... mrugajac oczetami zaprasza go do swojego loza i spelnia
przez cala noc listonosza najskrytsze marzenia seksualne... rano podaje mu do
lozka wspaniale sniadanie. Listonosz jest wniebowziety...gdy urocza blondynka
nalewa mu do szklanki kawe, listonosz zauwaza ukrytego pod szklaneczka dolara,
zaciekawiony pyta:
- "noc byla wspaniala, sniadanie tez, ale dlaczego ten dolar?"
no to blondynka przewracajac oczy...
- "wczoraj wieczorem zapytalam mojego meza co mam ci dac za twoja wieloletnia
sluzbe. Odpowiedzial mi: "[tiiit] go, daj mu dolara". Sniadanie bylo moim pomyslem"




MazDarek - 31 gru 2004 3:44
Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda Miaa cige kopoty z
jednym z uczniw. Nauczycielka spytaa, "Jasiu, o co ci chodzi?"
Jasiu odpowiedzia : "jestem za mdry do pierwszej klasy. Moja
siostra jest w trzeciej klasie a ja jestem mdrzejszy od niej! Myl, e te
powinienem by w trzeciej klasie!" Pani Magda miaa dosy. Zabraa
Jasia do gabinetu dyrektora. Kiedy Jasiu czeka w sekretariacie,
nauczycielka wyjania dyrektorowi ca sytuacj. Nauczyciel
powiedzia pani Magdzie ,e chciaby zrobi chopcu test i jeli nie odpowie na
adne pytanie bdzie musia wrci do pierwszej klasy i nie sprawia
wicej adnych kopotw. Nauczycielka si zgodzia.
Jasiowi wytumaczono wszystkie warunki i zgodzi si na przeprowadzenie testu.

Dyrektor: "Ile jest 3 x 3?"
Jasiu: "9".
Dyro: "Ile jest 6 x 6?"
Jasiu: "36".
I Jasiu odpowiada na kade pytanie, ktre wymyla dyrektor
uwaajc, e trzecioklasista powinien zna odpowiedzi. Dyrektor spojrza na
Pani Magd i powiedzia, "Myl, e Jasiu moe i do trzeciej
klasy." Pani Magda spytaa czy i ona moe zada Jasiowi kilka pyta ?,
Zarwno dyrektor jak i Jasiu zgodzili si. (i si zaczo )

Pani Magda spytaa, "co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
Jasiu, po chwili "Nogi."
Pani Magda: "Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?"
Jasiu: "Kieszenie."
Pani Magda: "Co zaczyna si na "K" koczy czy na "S", jest
owosione, zaokrglone, smakowite i zawiera biaawy pyn?"
Jasiu: "Kokos"
Pani Magda: "Co wchodzi twarde i rowe a wychodzi mikkie i klejce?"
Oczy dyra otworzyy si naprawd szeroko ale zanim zdy
powstrzyma odpowied Jasia, Jasiu powiedzia.
Jasiu: "Guma do ucia"
Pani Magda: "Co robi mczyzna stojc, kobieta siedzc, a pies na
trzech nogach?"
Dyrektor ponownie otworzy szeroko oczy ale zanim zdy si
odezwa...
Jasiu: "Podaje do".

Pani Magda: "Teraz zadam kilka pyta z serii "Kim jestem?", dobrze?"
Jasiu: "OK".
Pani Magda: "Wkadasz we mnie swj drg. Przywizujesz mnie. Jest mi
mokro wczeniej ni tobie".
Jasiu: "Namiot"
Pani Magda: "Palec wchodzi we mnie. Bawisz si mn, kiedy si
nudzisz. Drba zawsze ma mnie pierwsz".
Dyrektor patrzy niespokojnie i wida, e jest nieco spity.
Jasiu: "Obrczka lubna"
Pani Magda: "Mam rne rozmiary. Gdy nie czuj si dobrze, kapi.
Kiedy mnie dmuchasz, czujesz si dobrze".
Jasiu: "Nos"
Pani Magda: "Mam twardy drek. Mj szpic zagbia si. Wchodz z
dreniem".
Jasiu: "Strzaa"

Dyrektor odetchn z ulg, "Wylijcie Jasia od razu na studia! Ja
sam na ostatnie dziesi pyta le odpowiedziaem!"



AleXandeR - 31 gru 2004 3:55
Idzie Arab z Arabk przez pustyni, no i Araba strasznie wzia ch na Arabk. A e Arabka bya strasznie wstrzemiliwa, wic wymyli podstp i mwi do niej tak:
- Suchaj, tutaj grasuj spy mzgojady. S strasznie niebezpieczne.
Na to Arabka pyta: co robi?

- No, jak si zobaczy takiego spa, to trzeba szybko schowa gow w piasek.
I id sobie dalej i Arab wypatrzy niby spa i kaza Arabce schowa gow w piach. Gdy Arabka zrobia, co powiedzia, Arab podnis jej szatki i zaczyna j dojedza.
Na to Arabka:
- Hehe, dziob, dziob, a do mzgu jeszcze daleko!!



Justynka - 04 sty 2005 22:11
Na komisariat doprowadzono trzech mczyzn, oskaronych o wywoanie bjki w tramwaju. Komisarz przesuchuje jednego po drugim.

Pierwszy zeznaje Murzyn:
- Moja nic nie rozumie. Moja jecha sobie spokojnie tramwajem, i nagle mczyzna stojca koo mnie da mi pici w buzi.

Drugi zeznaje student:
- Jechaem sobie tramwajem na uczelni. Nagle widz: wsiada Murzyn i staje koo mnie. No nic, Murzyn jak Murzyn, jad sobie dalej. I wtedy Murzyn stan mi na stopie. Myl sobie: Murzynowi zwraca uwag to tak jako gupio, pewnie nie za dobrze rozumie jzyk polski, moe sam zejdzie. Dam mu minut. Odczekaem z zegarkiem w rku minut, a ten mi dalej stoi na nodze. No to daem mu jeszcze minut. Patrz, kolejna minuta mija, a ten jak gdyby nigdy nic stoi dalej na mojej stopie. Wytrzymaem tak cztery kolejne minuty, a potem tak si wkurzyem, e po prostu daem mu w ryj.

Potem zeznaje trzeci facet:
- Jad sobie tramwajem. Patrz, przede mna stoj koo siebie: Murzyn i student. I ten student tak patrzy - to na zegarek, to na Murzyna. I znowu: to na zegarek, to na Murzyna. I nagle spojrza na zegarek i jak Murzynowi nie da w mord! No to ja pomylaem, e w caej Polsce sie zaczo...



navroth - 04 sty 2005 22:20




Inka - 06 sty 2005 11:55
Student przychodzi na egzamin z logiki i na bezczelnego pyta profesora
-Pan sie lapie w tej logice panie Profesorze?
-Oczywiscie, co za pytanie.
-To ja mam taka propozycje panie Profesorze, zadam panu pytanie i jesli
pan nie odpowie stawia mi pan 5, a jesli pan odpowie wywala mnie pan na
zbity pysk.
-OK... niech pan pyta
-Co obecnie jest legalne, ale nie logiczne, logiczne ale nielegalne, a
co nie jest logiczne ani legalne?
Profesor nie znal odpowiedzi postawil studentowi 5 i wola swojego
najlepszego studenta i pyta go o odpowiedz
Ten mu natychmiast odpowiada:
-Ma pan 65 lat i jest pan zonaty z 25 letnia kobieta ,co jest legalne,
ale nie logiczne. Pana zona ma 20 letniego kochanka ,co jest logiczne
ale nie legalne. Pan stawia kochankowi swojej zony 5 chociaz powinien go
pan wywalic na zbity pysk i to nie jest ani logiczne ani legalne...



bajer0 - 06 sty 2005 18:22
Kawa gralski:

Dialog Goralek
- Wiesz Maryna dupcylam sie z inteligentem !
- No i jak bylo ?
- Ty wiesz On mial PENISA !
- Ooo !, a co to takiego ?
- Taki [tiiit], ino gietki !

Placze zgwalcona Maryna, podchodzi baca :
- Czemu placzesz Maryna ?
- Oj zgwalcili mnie zgwalcili !
- A o pomoc wolalas ?
- Oj wolalam wolalam ?
- I nikt nie przyszedl ?
- Nikt nie przyszedl !
- A ku wsi wolalas ?
- Oj wolalam wolalam ?
- I nikt nie przyszedl ?
- Nikt nie przyszedl !
- A ku halom wolalas ?
- Oj wolalam wolalam ?
- I nikt nie przyszedl ?
- Nikt nie przyszedl !
- A ku wierchom wolalas ?
- Oj wolalam wolalam ?
- I nikt nie przyszedl ?
- Nikt nie przyszedl !
- A ku lasowi wolalas ?
- Oj wolalam wolalam ?
- I nikt nie przyszedl ?
- Nikt nie przyszedl !
- Nikt nie przyszedl ?
- Nikt, nikt nie przyszedl ?
- To i ja sobie ulze !

Na drodze z Koscieliska do Zakopanego stoi goral i lapie okazje.
Zatrzymuje sie jakies auto, goral wyciaga ciupage, i rzecze do kierowcy:
- Lonanizuj sie pan !
Oslupialy kierowca poslusznie acz niechetnie posluchal rozkazu bacy,
gdy skonczyl uslyszal znow ta sama komende:
- Lonanizuj sie pan !
Coz ... wyboru wielkiego nie mial. Nie mial tez wyboru gdy uslyszal kolejna
komende:
- Lonanizuj sie pan !
Gdy skonczyl baca znow to samo:
- Lonanizuj sie pan !
Probowal tedy biedny turysta po raz kolejny ale nic z tego nie wychodzilo,
glos bacy naglil jednak nieublaganie:
- Lonanizuj sie pan !
- Lonanizuj sie pan !
- Lonanizuj sie pan !
I kiedy baca juz widzial, ze kierowca nie da juz na prawde rady spokojnym
glosem rzekl do stojacej obok gazdziny:
- Siadaj Maryna, pan Cie do Zakopanego zawiezie !

Na ostry dyzur przwoza gorala ciezko pobitego, a ten na noszach zwija
sie ze smiechu. Lekarz pyta:
- I z czego sie pan tak smieje? Szczeka zlamana, cztery zebra tez, oko
wybite?
Goral na to:
- Ja to nic ale Jontek ma dzisaj noc poslubna a ja mam jego jaja w kieszeni!

Idzie dwoch bacow kolo sklepu spozywczego...
- Baco ! Wiejejmy stad ino zywo !
- A czemusz to !?
- Bo tu pisza "Dzemy jaja !"

Podczas wizyty prezydent USA zwiedza z Gierkiem Zakopane. Nagle
slysza krzyk i placz kobiety. Patrza - a gazda za chalupa grzmoci
zone. Prezydent pyta go dlaczego tak sie zneca nad kobieta. Gazda
mowi:
- Chciala miec fiata - kupilem. Chciala mercedesa - kupilem. Ale
teraz jej sie helikopterem zachcialo latac. Nie kupie, bo tu gory i
jeszcze mi sie baba zabije!
Prezydent pokiwal ze zrozumieniem, ale Gierek wzial gazde na strone i pyta:
- Gazdo, a tak naprawde o co poszlo?
- Przeca nie powiem obcemu, ze mi bzdziagwa bony na cukier zgubila.

Do "Pewex"-u przyszedl z wiaderkiem goral:
- Pani, han co to za flaska ?
- Francuski koniak.
- Loc!
- Prosze bardzo.
- A hanta flasysia piykno mi sie widzi.
- To jest najlepsze wino portugalskie 'Porto'.
- Loc. A hanta ?
- Polski spirytus.
- Duzo loc. Za to sycko kielo placem ?
- Dwiescie piecdziesiat dolarow.
- Wyloc !

Zapisuja bace do spoldzielni produkcyjnej.
- Dacie krowe do spoldzielni?
- Dom.
- Dacie konia do spoldzielni?
- Dom.
- Dacie owce do spoldzielni?
- Nie dom.
- Dlaczego?
- Bo mom.

Baca dobiera se do gazdziny. W pewnym momence gazdzina mowi:
- Baco, gniewom sie
- A o co sie gniewocie gazdzino?
- Ja nie mowie ze sie gniewom ino ze sie wom ch... gnie!

Pewien turysta zabladzil w gorach, tracil juz nadzieje, gdy zobaczyl jakies
swiatla, a dalej goralska chalupe.
"Jestem uratowany - zaplace im - dadza mi cos zjesc, napoja mnie, przenocuja.."
- pomyslal turysta i wszedl do srodka. Patrzy na zapiecku leza nieruchomo
Bacowa i Baca.
- "Dobry wieczor, zabladzilem, jestem glodny, chce mi sie pic, zaplace wam" -
powiedzial urysta.
...CISZA
- "Chci`hbym cos zjesc - jestem glodny" - powtorzyl.
...CISZA
Zdegustowany brakiem reakcji Bacy i Bacowej, wzial to co lezalo na stol i
zjadl.
- "CHCIALBYM SIE CZEGOS NAPIC" - powiedzial, juz zdenerwowany, turysta.
Gdy po raz kolejny odpowiedziala mu cisza - wypil co bylo na stole, przelecial
Bacowa i wychodzac rzekl "Co za popieprzeni ludzie!".
W bacowce ciagle CISZA, gdy w pewnym momencie Bacowa nie wytrzymala i kichnela.
Baca na to: "Przegralas - gasisz swiatlo"



JACU626 - 11 sty 2005 22:54
Podzia szefw
Szefw dzielimy na 5 grup:
1. Pedaw.
2. Superpedaw.
3. Antypedaw.
4. Pedaw-magikw.
5. Pedaw-pirotechnikw.
Dlaczego ?
Szef peda mwi: "Ja Ci Kowalski wypierdol..."
Szef superpeda mwi: "Ja Was wszystkich wypierdol".
Szef antypeda mwi: "Ja si Kowalski z Tob [tiiit] nie bd!"
Szef peda-magik mwi: "Ja Ci Kowalski tak wypierdol, e ty nawet nie
zauwaysz kiedy"
Szef peda-pirotechnik mwi: "Ja Ci Kowalski wypierdol z hukiem".
P.S.
Jest jeszcze Szef peda-McGyver: "Ja Was Kowalski wypierdol ! w kosmos
goymi rkami..."



JACU626 - 11 sty 2005 22:55
Crka skary si matce:
- mamo, ja si chyba rozwiod, ja ju tak duej nie mog, ja tego nie
wytrzymam - nic tylko seks, seks i seks. Kiedy wychodziam za m miaam
dziurk jak dwadziecia groszy teraz mam jak pi zoty. Mama na to:
- creczko ty si dobrze zastanw. Dom masz? Masz. Samochody przed domem
stoj? Stoj. Wczasy w najlepszych kurortach, ciuchy od najlepszych
projektantw, zabezpieczenie finansowe dla ciebie i dzieci.
Naprawd chodzi
ci o te cztery osiemdziesiat ?



Inka - 12 sty 2005 12:23
Teleturniej "Jeden z dziesieciu":

Sznuk: Znajduje sie w spodniach i na swiadectwie?
Zawodniczka: PALA !
Sznuk: Hmm...to tez, ale chodzilo nam o pasek..



Kubutek - 12 sty 2005 21:59
Przykazania francuskie dla kobiet:

1) jeli robisz to dla zabawy - wypluwaj.
2) jeli z mioci - poykaj.
3) jeli chcesz si popisa - przed pokniciem pogulgotaj!

Tak si drogie Panie smakuje wino



Gustaw - 14 sty 2005 8:25
Noc. W kuchni ze skrzypieniem otwieraj si drzwi od lodwki.
Wychodzi z niej spasiona mysz w jednej apie trzymajc prawie kilogramowy
kawa tego sera a drug cignc za sob wielkie pto kiebasy. Idzie
do
pokoju skd rozlega si potne chrapanie gospodarzy i taszczy ten cay
majdan przez rodek izby w stron szafy, pod ktr ma wejcie do swojej
norki. Ju jest przed wejciem gdy w wietle ksiyca dostrzega puapk
na
myszy a na niej malutki kawaeczek soninki. Mysz krci z dezaprobat
gow i mruczy pod nosem :
- Jak dzieci, [tiiit] , jak dzieci.



bajer0 - 14 sty 2005 8:52
buehehehe

Maa dziewczyna schodzi w nocy do kuchni, patrzy a tam nagi chlopak grzebie w lodowce.
Dziecko pyta: Ty jestes nowy babysiter?
a facet odpowiada: Nie!, Ja jestem nowy motherfucker.



Marcin783 - 14 sty 2005 10:52
Moe byo, ale mieszne!

Teleturniej "Jeden z dziesiciu":

Tadeusz Sznuk : Ile ng ma salamandra ?
Zawodniczka :Trzy
T Sz : To chyba kulawa...
________________________________________
Prosz poda wzr na pole prostokta...
- a kwadrat + b kwadrat. - O Boe powiedziaam wzr na obwd
- Niestety Pani wzr na obwd rwnie jest nieprawidowy...
_______________________________________________
- Jak cz ciaa odci sobie Vincent van Gogh?
- yyy...yyy... wosy?!
___________________________________________
Pytanie: - Gowni bohaterowie "Nocy i dni"
Odpowied: - Jan i Bogumi
Sznuk: - To byoby takie nowoczesne maestwo...
___________________________________________
Pytanie: - Jak si nazywa szpital wojskowy?
Odpowied: - Latryna. (miao by lazaret)
__________________________________________
Pytanie (kategoria powiedzenia i przysowia): Prosz dokoczy. - Goy jak wity...?
Odpowied: - Mikoaj...
_______________________________________________
Jak nazywa si mczyzna ktrego ona wyjechaa na wakacje?
[odp somiany wdowiec] Odpowied jednego z graczy: - Rogacz
____________________________________________________
- Posta z mitologii i znany klub pikarski? Dla uatwienia na liter A?
Odpowied po zastanowieniu rwno z bipem (nota bene
policjanta): AC Milan.
_________________________________________________
- Jaki narzd umoliwia rybom oddychanie pod wod?
- Syfon.
__________________________________
- Ile par oczu ma mucha?
- 100 milionw
__________________________________________
- Jak si nazywa chopiec z bajki o krlowej niegu
- yyy... bd strzela... Pinokio
____________________________________________________
- Jak nazywa si para aktorw odtwarzajcych rol Barbary i Bogumia w serialu "Noce i dnie"?
- Eeee, eeee, yyyy, yyyy (Biiip ! - koniec czasu).
Zapomniaem. Ale teraz ju wiem.
- To prosz powiedzie
- ... Dalej zapomniaem
______________________________________________________
- Ile w jzyku polskim rozrniamy przypadkw w liczbie pojedynczej, a ile w liczbie mnogiej?
- Tyle samo
_______________________________________________________
"Kwiatek" z Va Banque
Kategoria "Pieprz"
- Mwimy tak, kiedy kto nie orientuje si, nie zna si w danym temacie.
- Co to znaczy pieprzy androny ?
____________________________________________________
Autentyk z innego teleturnieju

Odgadujcy musia by niele "stremowany":
- Dokd jecha synny pocig o 15.10?"
- Do Garwolina...
Prowadzcy zgupia:
- Dlaczego do Garwolina?
- A bo ja tam mieszkam.
___________________________________________________
Familiada
Podaj rodzaj farby.
- Czerwona!
Wobec braku takowej odpowiedzi na tablicy Strasburger pyta
kolejnego zawodnika: -Podaj rodzaj farby.
-Zielona!
_____________________________________________________
Sport, w ktrym bior udzia zwierzta.
Odp. - Walka jeleni na rykowisku...
____________________________________________________
Byy premier.
Odp. - Rakowiecki
_______________________________________________-
- Podaj rodzaj potwora.
- Kangur!
________________________________________________
- Wicej ni jedno zwierze, to...?
- Owca.
- le. Pytanie przechodzi na druga rodzin. Wicej ni jedno
zwierze, to...?
- Lama?
_____________________________________________
- Co robi koty?
- Skakaj
________________________________________________
Pytanie: Dokd rodzice nie zabieraj ze sob dzieci?
Odp.: Do agencji towarzyskiej.
_________________________________________________
Pytanie: Jaka moe byc baka?
Odp. 1: Mydlana (braaaaawo)
Odp. 2: Baka na mleko (braaaaawo)
Odp. 3: Baka wstaka, taka zabawka.
____________________________________________________
- Miasto na F?
- yyyyyyy.... FLORYDA!
_____________________________________________________
- Nazwa przyldka?
- Przyldek Zdrj.
______________________________________________
- Rodzaj kiebasy?
- Szynka!
______________________________________________
Pytanie: - Wymie zwierz w paski...
Odpowied: - Biedronka!
________________________________________________
Pytanie: Na czym mona siedzie?(Odpowiedzi na tablicy: na
kanapie, na krzele) Gowa rodziny: na FOSIE
_______________________________________________
- Owoc z pestk?
- Truskawka!
________________________________________________
- Biblijna para?
- Zeus i Hera!
________________________________________

Po kazdym locie, piloci linii lotniczych sa zobowiazani do wypelnienia
kwestionariusza nt. problemow technicznych, napotkanych podczas lotu.

Formularz jest nastepnie przekazywany mechanikom w celu dokonania
odpowiednich korekt.

Ponizej zamieszczono kilka aktualnych przykladow podanych przez pilotow linii QUANTAS oraz odpowiedzi udzielone przez mechanikow.

Przy okazji warto zauwazyc, ze QUANTAS jest jedyna z wikszych linii
lotniczych, ktora nigdy nie miala powaznego wypadku...
P >#8211; piloci
O >#8211; obsuga techniczna

P: Lewa wewnetrzna opona podwozia glownego niemal wymaga wymiany.
O: Niemal wymieniono lewa wewnetrzna opone podwozia glownego.

P: Przebieg lotu probnego OK. Jedynie uklad automatycznego ladowania
przyziemia bardzo twardo.
O: W tej maszynie nie zainstalowano ukladu automatycznego ladowania.

P: Cos sie obluzowalo w kokpicie.
O: Cos umocowano w kokpicie.

P: Martwe owady na wiatrochronie.
O: Zamowiono zywe.

P: Autopilot w trybie \'utrzymaj wysokosc\' obniza lot 200 stop/minute.
O: Problem nie do odtworzenia na ziemi.

P: Slady przeciekow na prawym podwoziu glownym.
O: Slady zatarto.

P: Poziom DME niewiarygodnie wysoki.
O: Obnizono poziom DME do bardziej wiarygodnego.

P: Zaciski blokujace powoduja unieruchamianie dzwigni przepustnic.
O: Wlasnie po to sa.

P: Uklad IFF nie dziala.
O: Uklad IFF zawsze nie dziala kiedy jest wylaczony.

P: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest peknieta.
O: Przypuszczalnie jest to prawda.

P: Brak silnika nr 3.
O: Silnik znaleziono na prawym skrzydle po krotkich poszukiwaniach.

P: Samolot smiesznie reaguje na stery.
O: Samolot upomniano by przestal, latal prosto i zachowywal sie powaznie.

P: Radar mruczy.
O: Przeprogramowano radar by mowil.



Bosiu - 16 sty 2005 23:02
Mazda

Zima. Do przydronego baru wchodzi kierowca tira. Siada przy barze i mwi:
- Poprosz setke. Tfu! (spluwa na podog) [tiiit] mazda....
Barman si zdziwi, ale nala mu setk. Facet wychyli duszkiem i mwi:
- Barman, jeszcze seteczk. Tfu! [tiiit] mazda...
Barman zdziwiony nala setk. Facet wychyli i mwi:
- Jeszcze jedna setka. Tfu! [tiiit] mazda...
Barman mu nalewa i pyta:
- Ok, niech pan zamawia co pan chce, ale czemu za kadym razem pan spluwa i przeklina jak mazde?
- Wie pan co? - mwi kierowca - Zakopaem si w zaspie 30-tonow scani i ni [tiiit] nie mog wyjecha.
Podjeda mazda(323f BA ) , wysiada kierowca i mwi, e mnie wycignie.
Ja mu na to:
"panie, jak mnie pan wycigniesz t mazd, to ja panu ze szczcia lask zrobi!".
TFU! [tiiit] MAZDA!!!



Bosiu - 16 sty 2005 23:06
Mazda

Zima. Do przydronego baru wchodzi kierowca tira. Siada przy barze i mwi:
- Poprosz setke. Tfu! (spluwa na podog) [tiiit] mazda....
Barman si zdziwi, ale nala mu setk. Facet wychyli duszkiem i mwi:
- Barman, jeszcze seteczk. Tfu! [tiiit] mazda...
Barman zdziwiony nala setk. Facet wychyli i mwi:
- Jeszcze jedna setka. Tfu! [tiiit] mazda...
Barman mu nalewa i pyta:
- Ok, niech pan zamawia co pan chce, ale czemu za kadym razem pan spluwa i przeklina jak mazde?
- Wie pan co? - mwi kierowca - Zakopaem si w zaspie 30-tonow scani i ni [tiiit] nie mog wyjecha.
Podjeda mazda(323f BA ) , wysiada kierowca i mwi, e mnie wycignie.
Ja mu na to:
"panie, jak mnie pan wycigniesz t mazd, to ja panu ze szczcia lask zrobi!".
TFU! [tiiit] MAZDA!!!



Kubutek - 17 sty 2005 21:10
W pewnej firmie nasta nowy dyrektor. Zwoa zebranie wszystkich pracownikw:
- Od teraz nastaja nowe porzadki:
Sobota i niedziela sa wolne bo to weekend.
W poniedziaek odpoczywamy po weekendzie.
We wtorek przygotowujemy si psychicznie do pracy.
W srod pracujemy.
W czwartek odpoczywamy po pracy.
W piatek przygotowujemy si do weekendu.
- Czy sa jakies pytania?
- Dugo bdziemy tak [tiiit]?



Inka - 18 sty 2005 19:53
Do takswki wsiada napakowany, ysy jegomo w dresie i krzyczy do takswkarza:
- Nap**rdalaj na Mickiewicza.
Wyrwany z zadumy i przestraszony taksiarz:
- P**rdolony Mickiewicz, takie ch*jowe wiersze pisa, a "Pana Tadeusza" to ju trasznie sp**rdoli!



durca - 20 sty 2005 8:24
Ksidz i rabin mieli zderzenie czoowe. Kiedy opad py -masakra.
Samochodw waciwie nie ma.
Z jednego wysiada rabin, lekko potuczony.
Z drugiego ksidz - par siniakw..
Patrz na siebie - na samochody - niedowierzanie.
Rabin mwi do ksidza: to niemoliwe, ze yjemy.
Ksidz: no wanie - to musi by znak od Szefa.
Rabin: tak, to znak od szefa, ebymy si wreszcie pogodzili.
Ksidz: tak, koniec wani miedzy religiami.
Rabin (wyciga piersiwk): napijmy si, eby to uczci.
Ksidz wzi butelk, pocign par ykw i oddal rabinowi.
Rabin zakrci i schowa.
Ksidz: a ty ??
Rabin: a ja poczekam, a przyjedzie policja...



durca - 20 sty 2005 8:26
Podczas biologii, pani si pyta dzieci:
- Jakie dwiki wydaje krowa.
Magosia podnosi rk:
- Muuuu, prosz pani.
- Bardzo dobrze Gosiu.
A jaki odgos wydaj koty?
Grze podnosi rk
- Miauuu, prosz pani.
- Bardzo dobrze, Grzesiu. Bardzo dobrze.
A jaki dwik wydaj psy?
Jasiu podnosi rk.
- No Jasiu powiedz - zachca pani.
- Na ziemie [tiiit], morda w gleb, rce na gow i szeroko nogi...



durca - 20 sty 2005 8:27
Idzie sobie kobieta z dwjka dzieci ulica.
Nagle podchodzi do niej jaki facet i pyta:
Czy to s pani dzieci?
Tak odpowiada kobieta
Aha, bliniaki pewnie...
Nie dziewczynka ma 12 latek, a chopiec 7. Dlaczego myli pan ze to s bliniaki?
Po prostu nie mog uwierzy, ze kto przelecia pani dwa razy..



panstasio - 20 sty 2005 11:07
buahahahah cudowny topic buahahahahha



nor - 21 sty 2005 6:02
Stoi policjant na drodze i wypatruje samochody, ktre jad le. Nagle nadjeda maluch. Policjant zatrzymuje go i mwi:
- Jedzie pan bezbdnie, dostanie pan 100z.
A kierowca na to:
- O, to fajnie, kupi sobie prawo jazdy.
Odzywa si ona:
- Niech pan go nie sucha, on tak zawsze po piwie.
Z tyu budzi si teciowa i widzc policjanta:
- Wiedziaam, e nas zapi za kradzie samochodu.



xXx - 22 sty 2005 12:49
May chopiec wchodzi do sypialni rodzicw i widzi, e jego matka siedzi na jego ojcu i podskakuje. Matka zauwaya swego syna, gdy wyszed zsiada szybko z ojca, ubraa si i zaniepokojona tym, co mg zobaczy, posza si dowiedzie, co naprawd widzia. Syn spyta: "Co robia tatusiowi, mamusiu?" Mamusia odpara "Wiesz, jaki twj tata ma wielki brzuch?" Chopczyk odpowiedzia: "tak, rzeczywicie ma". "Widzisz, wiec czasami pomagam mu go spaszczy", wyjania mamusia. Chopczyk na to:"Tylko marnujesz czas, to nigdy nie zadziaa" Mamusia, skonfundowana, spytaa "Dlaczego tak uwaasz, synku?" "Bo za kadym razem, jak idziesz na zakupy, ta pani z drugiej strony ulicy przychodzi, klka w sypialni przed tatusiem i pompuje go znowu!"

> > > > >>Przychodzi elegancka dama do salonu Mercedesa. Podchodzi do
> > > > >>> najnowszego sportowego kabrioleta i pochyla si, aby dotkn
skrzan
> > > > >>> tapicerk. Jednak przy schylaniu si pucia niechccy gonego
> > > bka...
> > > > >>> Od razu si wyprostowaa i rozglda si w koo czy nikt tego nie
> > > > >>> sysza. Patrzy, a tu za ni stoi sprzedawca. Pyta si go wic
lekko
> > > > >>> zawstydzona:
> > > > >>> - Przepraszam, ile kosztuje ten samochd?
> > > > >>> - Prosz pani- odpowiada z lekkim umiechem sprzedawca- ledwo
pani
> > > > >>> dotkna te auto, a ju si pani spierdziaa. jak pani podam
cen, to
> > > > >>> si pani zesra...

Dwch upalonych siedzi przy gownej ulicy i przyglda si ruchowi, przejedza trolejbus
- Ty, co to byo?
- Autobus, ktrego zdradza ona...

Gra dla narkomanw. Potrzebne: pokj, st, dwch zawodnikw i duuo haszyszu, siadaja na przeciwko siebie, upalaj si do granic moliwoci, potem jeden wychodzi a drugi musi odgadn, ........ktry wyszed.

W tramwaju na przeciwko kobiety siedzi facet z rozpitym rozporkiem.
Kobieta, lekko zaenowana, rzecze:
- Sklep si panu otworzy.
- A widziaa pani kierownika?
- Nie, tylko magazynier lea na workach.

Wraca Jasio ze szkoly i pierwszym pytaniem jakim strzela w rodzicw jest:
- Co to znaczy "robic loda" ?
Rodzice, ktrzy juz dawno uzgodnili, ze beda odpowiadac na kazde "trudne" pytanie ( bo po co ma dziecko szukac odpowiedzi na podwrku ), pojrzeli porozumiewawczo na siebie i mama mwi :
- Widzisz "robic loda" to brac penisa do buzi.
Na to ojciec :
- Jakie brac, ...dawac. Syna przeciez mamy.



nemi - 24 sty 2005 21:11
Co na Dzie Dziadka...

Dziadek pyta Jasia:
- Jak si nazywa ten Anglik, co mi herbat wylewa?
- Parkinson, dziadku.



Go - 25 sty 2005 16:51
Przeychodzi 2 studentow na egzamin, wykadowca mowi:
- Panowie 2 proste pytanka: 1.Jak sie nazywam 2. Z jakiego przedmiotu jest ten egzamin
Na co studenci patrza po sobie i mowia:
- K... a mowili ze jest taki luzak....



michas - 26 sty 2005 11:16
podczsa programu prof Miodka, dzwoni suchaczka ktra jest gwn ksigow i pyta:
- panie prof, czy stwierdzenie "porachuje" jest form prawidow?
prof odpowiada:
- ja osobicie proponuje uy formy bardziej grzecznociowej "ju czas panowie"

pzdr.



Redoo - 28 sty 2005 15:34
Przychodzi facet do fryzjera:
- Niech mnie pan tak krtko [tiiit].
Fryzjer:
- Ty [tiiit]!

So zdenerwowany wali gow w drzewo, a drzewo si trzsie. W kocu jedna z mrwek spada mu na kark a druga do niej z gry:
- Udu [tiiit], udu!

Przychodzi baba do architekta:
- Pani chce si budowa?
- Nie, wali.

Spotykaja sie dwaj dresiarze. Jeden opowiada drugiemu:
- Wiesz k**** Zitek, mam nawa lask.
- No i co, opowiadaj do h***.
- Zrobiem jej to co umiem najlepiej.
- No co, co?
- Rozdaem jej z bani.

Przychodzi mucha do baru...
- Poprosze kupe.
- Co?
- Gwno!!!

Przychodzi facet do banku. Podchodzi do okienka i mwi:
- Chc [tiiit] zaoy rachunek w tym pierdolonym banku!
Pracowniczka banku:
- Sucham?!
- Chc [tiiit] zaoy rachunek w tym pierdolonym banku! Gucha jeste?!
- Prosz Pana, prosz troch grzeczniej! Bo zawoam kierownika!
- Bardzo dobrze! Ju! Woaj tego [tiiit]!
Przychodzi kierownik:
- W czym mog panu pomc?
- Chce tylko [tiiit] zaoy [tiiit] konto w tym pierdolonym banku, bo odziedziczyem 2 miliony dolarw.
A kierownik, spogldajc na podwadn:
- I TA STARA [tiiit] PANU W TYM PRZESZKADZA?!

Rozmawia dwch kumpli:
- Wiesz, miaem ostatnio freudowskie przejzyczenie.
- Jak to?
- No, przyjechali teciowie do ony i jedlimy wsplny obiad. No i jak chciaem powiedzie KOCHANIE, DAJ MI ZUPY to jako tak mi si pomylio i powiedziaem KOCHANIE, DAJ MI [tiiit]. I to przy teciach, gupio tak nie?
- Eee tam, nie przejmuj si, w kocu to ona, ja to dopiero miaem freudowskie przejzyczenie.
- Jakie?
- Sytuacja jak u Ciebie, teciowie, obiadek itede. No i chciaem powiedzie KOCHANIE, PODAJ MI SOLI, a powiedziaem TY [tiiit] RURO, CAE YCIE MI ZMARNOWAA!

czasach, gdy mielimy jeszcze milicj, a nie policj, pewien milicjant przynis do domu wykrywacz kamstw, ktry na wypowiedziane kamstwo reagowa dwikiem "Piiii!". W pewnym momencie do domu wbiega synek i mwi:
- Dostaem dzisiaj pitk z matematyki!
- Piiii! - reaguje wykrywacz. - No i czego kamiesz szczeniaku! - krzyczy oburzona matka - Ja dostawaam w szkole same pitki.
- Piiii!
- No niech bdzie - czwrki.
- Piiii!
- No dobra - trjki.
- Piiii!
- No cicho ju, przynosiam same dwje - odpowiada zrezygnowna matka.
A na to wyrywa si ojciec:
- A jak ja chodziem do szkoy....
- Piiii!

Idzie sobie policjant i spotyka swojego koleg, ktry kopie d.
- Co robisz ?
- Kopi doek, bo potrzebne mi zdjcie od pasa.
Po pewnym czasie wraca i widzi, e tamten wykopa 5 dokw.
- Po co ci a pic dokw ?
- Bo potrzebuj 5 zdj.

ona wysya ma - policjanta do sklepu po zapaki:
- Tylko kup dobre zapaki, eby si dobrze paliy - dodaje.
Po kwadransie policjant wraca, kadzie pudeko na stole i mwi zadowolony:
- Bardzo dobre zapaki. Wyprbowaem w sklepie. Wszystkie si pal.

Policjant zatrzymuje do kontroli samochd w ktrym jedzie mode maestwo z dzieckiem. Daje kierowcy alkomat.
- 0,8 promila - odczytuje wynik.
- Panie wadzo, macie zepsuty alkomat - odpowiada stanowczo kierowca. - Niech ona dmuchnie.
- Paska ona te ma 0,8 promila - mwi po chwili policjant.
- Macie zepsute urzdzenie i koniec. Niech dziecko dmuchnie.
- 0,8 promila - mwi policjant i zwraca si do kolegi:
- Janek, alkomat nam si zepsu.
Samochd odjeda, a kierowca mwi do ony:
- Widzisz, kochanie. Mwia, eby Kubusiowi nie dawa. Zobacz - jemu nie zaszkodzio, a nam pomogo.

Dwaj policjanci wybrali si w podr subow. W hotelu jednego zakwaterowano w pokoju numer 23, drugiego - pod numerem 24. Zgodnie z norm po skoczonej pracy wybrali si do kocioa. Koczy si msza, ksidz mwi:
- Przekacie sobie znak pokoju.
Obaj mundurowi patrz na siebie i mwi:
- Dwadziecia trzy.
- Dwadziecia cztery

Do siedzcego w parku na awce studenta podchodzi policjant i pyta:
- Co tu robisz?
- Kontempluje.
- Jak ci zaraz przypierdol to bdziesz prosto plu!

Jasio z Magosi jad pocigiem. Dziewczyna jest zmczona podr i postanowia si przespa. Chopak ma j zbudzi, jak bdzie si dziao co ciekawego. Przejedaj przez miejscowo Dupka i idzie pogrzeb. Jasio mwi:
- Pogrzeb w Dupce.
Na to Magosia:
- Sam sobie pogrzeb!

Jasio chwali si koleance:
- Zapaem pstrga takiego jak moja rka.
- Niemoliwe, nie ma takich brudnych pstrgw!

Jasio przychodzi do domu z paczem.
Zaniepokojona mama pyta syna:
- Kochanie co si stao?
- Koledzy si ze mnie miej duo jem...
Mama go pociesza:
- Kochanie ty wcale nie jesz duo. A teraz id do azienki, w wannie masz ogrkow...

Wchodzi Jasiu do sypialni, patrzy a tam tato zajedza mam.
Jasio pyta si z niepokojem:
- Tato co robisz?
- Jade na motorynce.
Nastpnego dnia tato wchodzi do pokoju Jasia. Jasiu zajedza koleank.
Tato pyta si:
- Co robisz?
- Doganiam ci na emzecie!

Wyskoczy spadochroniarz z samolotu i z wraenia zapomnia, jak uruchomi spadochron. Szarpie si przez chwile, ale widzi, ze nic z tego. Nagle widzi onierza, ktry leci obok niego do gry.
- Hej bracie! Jak otworzy ten cholerny spadochron?
- Sorry, ja z saperw...

Podczas zbiorki kompanii kapral mwi do onierzy:
- Ci, co znaj si na muzyce - wystp!
Z szeregu wystpuje czterech.
- Pjdziecie do kapitana. Trzeba mu wnie pianino na sme pitro

Genera wizytuje dywizje Czerwonych Beretw. Przechadza si przed najlepszym batalionem, wymachujc szpicruta. Widzc u jednego z onierzy niedopity guzik, uderza go w brzuch i pyta:
- Bolao?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
Zadowolony z odpowiedzi genera daje onierzowi tydzie urlopu. Idc dalej zauwaa onierza z rozwizanym butem. Uderza go w brzuch i pyta:
- Bolao?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
- D mu odznak wzorowego onierza! - rozkazuje genera.
Dochodzc do koca szeregu genera spostrzega w rozporku onierza wystajcego ch..a. Uderza w niego szpicrut i pyta:
- Bolao?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo to nie mj, tylko kolegi z drugiego szeregu!

Ile razy mieje si z kawau podoficer?
- Trzy. Raz jak mu opowiedz, drugi jak mu wytumacz, a trzeci jak zrozumie.
- A ile razy mieje si oficer?
- Dwa. Jak mu opowiedz i jak wytumacz.
- A genera?
- Raz, bo on sobie nie da wytumaczy

Idzie sobie zajaczek przez las, widzi na drzewie sowa opiera sie o pie, macha sobie nk.
Zajczek pyta si jej:
- Sowa, a co ty tak waciwie robisz?
- A nic, nudzi mi si, opie*dalam si, macham sobie nk.
- A wiesz, e to dobry pomys.
Pooy si pod pniem i macha sobie nk.
Podchodzi drugi zajczek i pyta sie tego pierwszego 'co on robi'.
- A nic, nudz si, opie*dalam si, macham sobie nk.
- A to jest dobry pomys. - i pooy si koo niego.
Zasnli. W midzyczasie przyszed wilk. Patrzy, a tu dwa zajczki pi sobie pod drzewem. Zjad je i uciek.
A jaki z tego mora?
- Opie*dala sie to mona tylko tym na grze!

Idzie baca przez las i spotyka zajczka. Pyta si:
- Dokd idziesz?
- Do zoo.

Idzie zajczek przez las i piewa:
- Pomylone misie, pomylone misie.
Nagle staje niedwied i gronie patrzy na zajczka.
A zajczek idzie dalej i piewa:
- Pomylio mi si, pomylio mi si.

W karty graj: niedwied, zajc, wilk i lis. Lis cigle oszukuje. Niedwied w kocu nie moe wytrzymac i mwi:
- Kto z nas oszukuje, ale nie powiem kto, bo jestem dobrze wychowany. Jednak, jak dalej bdzie oszukiwa, to waln go w ten rudy ep!!!



JACU626 - 28 sty 2005 18:44
Tatusiu! Zrb eby soniki biegay!
- Nie synku soniki s zmczone.
- Ale prosz, zrb eby biegay!
- Ale one biegay cay dzie i nie maj siy!
- Ale ostatni raz, prosz!
- No dobra! Kompaniaaaa baczno! Maski w! 3 okrenia dookoa poligonu biegiem marsz!

- Baco, a co to wedlug was jest relatywizm?
- Relatywizm, to jest takie cu, e jak u wos w miecie spadnie 10 cm niegu to jest katastrofa, a jak mi moja chaup po dach zasypie - to s wtedy dobre warunki narciarskie



Huano - 28 sty 2005 22:16
Przychodzi baba do lekarza i od razu pakuje mu si pod biurko. Na to lekarz:
- Uuu, dugo pani nie pocignie...



Gustaw - 31 sty 2005 6:40
Idzie sobie facet kolo smietnika i patrzy - baba lezy w smieciach.
Podchodzi i pyta
- Babo, ty zyjesz?
- Zyje - odpowiada baba
- A rusz noga - mwi facet. Baba ruszyla.
- A rusz reka - facet znowu. Baba ruszyla.
- [tiiit]! - krzyczy facet - Calkiem dobra babe ktos wyjebal!

Kupowal facet od rolnika chalupe nad jeziorem. I pyta go:
- Panie, a jak tutaj z komarami?
- Noooo... czasem sa, ale my znalezlismy sposb!
- Tak? Jaki?
- Nooo.... sadzamy tesciowa na laweczce przed chalupa i smarujemy jej twarz miodem. I te komary leca do niej i jest spokj!
- Ale ona sie przeciez zadrapie na smierc!
- Nieeeee... jest sparalizowana...

Trzecia w nocy! Zona czeka na meza, ktry nie wrcil jeszcze z imprezy...
Wpada pare minut po 3 nad ranem kompletnie pijaniutenki.. Zona wrzeszczy
-" O ktrej to sie wraca do domu!!! a maz na to:
-" Jakie wraca, jakie wraca? Po gitare przyszedlem!

Dwch facetw po dlugiej nocy spedzonej w barze nad ranem wsiada do samochodu. Po kilku minutach w okno pasazera stuka stary mezczyzna.
- Zobacz, w oknie jest duch! - krzyczy pasazer.
Kierowca dodaje gazu, ale twarz nie znika. Przerazony pasazer otwiera okno i pyta:
- Czego chcesz?
- Macie moze papierosy? - pyta stary mezczyzna.
Pasazer rzucaprzez okno paczke i krzyczy do kierowcy zamykajac ze strachem okno:
- Przyspiesz!
Kilka minut pzniej uspokojeni zaczynaja smiac sie i zartowac z poprzedniego strachu. Nagle w oknie znw pojawia sie ta sama twarz.
- To znowu on! - krzyczy pasazer.
Otwiera okno i drzac ze strachu pyta:
- Tak?
- Macie ognia? - dopytuje sie stary mezczyzna.
Pasazer wyrzuca zapalniczke przez okno i krzyczy:
- Przyspiesz jeszcze!
Kierowca wciska gaz do podlogi, straszliwa twarz znika z okna. Pasazer z kierowca powoli dochodza do siebie po spotkaniu z duchem, kiedy w oknie znowu pojawia sie postac tego samego starego mezczyzny. Przerazony pasazer otwiera okno i pyta:
- Co znowu?
- Moze pomc wam wyjechac z tego blota?



nemi - 31 sty 2005 9:39
Jle kieszeni w koszuli powinien mie mczyzna przed czterdziestk?
- Jedn na prezerwatyw.
A ile kieszeni w koszuli powinien mie mczyzna po czterdziestce?
- Dwie - jedna na prezerwatyw a druga na nirtogliceryn. Nigdy nie wiadomo co pierwsze stanie.



boruva - 31 sty 2005 21:45
mam nadzieje, ze nie bylo i ze nie suchar

Pan mody wchodzi do kocioa i zajmuje swoje miejsce tu przy otarzu. Siedzcy za nim druba zauwaa na jego twarzy ogromy umiech.
- Co si stao kolego? Wiem, e cieszysz si, e zaraz wemiesz lub, ale wygldasz taki szczliwy i jaki nawet podniecony...
Pan mody odpowiada:
- Jak tu nie by szczliwy... przed chwil miaem najlepsze obciganko w yciu, a zrobia je kobieta, z ktr zaraz si eni.
Po chwili do kocioa wchodzi panna moda umiechnita i widocznie szczliwa.
- O co chodzi? Nie wiedziaam, e tak bardzo si cieszysz z tego lubu - pyta zdziwiona druhna.
- Jak tu si nie cieszy.... wanie przed chwil zrobiam ostatniego loda w yciu!

wkleilem ten kawal zonatemu kumplowi, a ten mi odpisal "to nie jest mieszne..."



mrdok - 03 lut 2005 16:11
Z ycia wzite...

Jedzie mody zi wraz z teciow, ktra cigle narzeka na jego styl jazdy, e za szybko, to za ostro wchodzi w zakrty.
W pewnym momencie teciowa odzywa si:
-Nie jed tak szybko, ja chc y.
Zi wkurzony odpowiada,: Chcesz? Ale nie musisz!!!



luca - 03 lut 2005 16:48
Rozmawia dwch Etiopczykw:
- Suchaj chce mi si [tiiit]
- Nie szpanuj!



boruva - 03 lut 2005 18:33
Dziadek chcial isc z babcia do lzka ale babcia nie ma ochoty wiec dziadek mwi:
- Babcia, chodz ze mna do lzka dostaniesz stwe!
Babcia sie zastanawiala chwile, ale w koncu sie zgodzila.... po skonczonym seksie dziadek wstaje ubiera sie i daje babci stwe. Babcia zapala swiatlo i mwi:
- Dziadek, ale to jest stara stwa!
- STARA DUPA, STARA STWA! - odpowiada dziadek...



bajer0 - 05 lut 2005 19:05
ona miaa do zachowania swojego ma, a w szczeglnoci jego zbyt
czstych wypadw z kolegami na piwo i powrotw w stanie mocno wskazujcym.
Po jednym z takich wieczorw m w stanie kompletnego upojenia wrci
do domu i pad nieprzytomny na ko. ona jak zawsze rozebraa go do snu,
ale tym razem zrobia co wicej - wepchna mu palcem do tyka
prezerwatyw w taki sposb, aby kawaek wystawa na zewntrz.
Rano, jak zawsze, m, aby poczu si lepiej, wszed pod prysznic.
Myje si, myje... w pewnej chwili zaczyna my tyek i co....Co to jest?
Wyciga z tyka prezerwatyw...... ona w tym czasie przygotowuje
w kuchni niadanie. Gdy wykpany mulek przychodzi do kuchni, ona pyta:
- Jak si wczoraj bawie? Jak maj si Twoi koledzy?
M penym rozgoryczenia gosem odpowiada:
- Koledzy? Ja ju, kur..., nie mam kolegw !

Zatrzyma si kierowca po drodze na siusiu i mwi do
swojego maego
"widzisz, jak tobie si chce to ja zawsze staj"

Mama, tata i synek wybrali si do cyrku. Gdy
na arenie pojawi si so, tata poszed kupi sodycze.
Nagle chopiec wstaje i wycigajc rk, krzyczy:
- Mamo, mamo, co to jest? Zaskoczona pytaniem mama
odpowiada:
- To jest ogon sonia.
Syn jednak wykrzykuje dalej:
- Nie! Pod spodem.
Zakopotana mama odpowiada:
- Tooo... nic takiego.
Wraca tata, ale zapomnia kupi napojw, wic idzie po nie mama.
Gdy tylko si oddalia, synek wiesza si ojcu na ramieniu.
- Tato, tato, co to jest?
- To jest ogon, synu.
- Nie, pod spodem.
- To jest siusiak sonia.
Chopiec chwil si zastanawia, po czym mwi:
- A mama powiedziaa, e to "nic takiego".
Ojciec z dum rozpiera si na fotelu:
- No c, synku. Tatu troch mamusi rozpuci.



wicekk - 05 lut 2005 21:59
Czemu waciciele samochodw Alfa Romeo nie mwi sobie 'dzie dobry' po poudniu?
Bo widziali si ju rano w serwisie.



bajer0 - 06 lut 2005 10:43
Na lekcji z historii Pani opowiada o bitwie pod Grunwaldem. Kwiat rycerstwa
polskiego, Litwini, te klimaty. Pani sie nakreca coraz bardziej patetycznie.
Maly Jasio nadmuchal torebke po cukrze i sruuuu, strzelil. Dzieciaki w
smiech, atmosfera prysla.
- Jasio. Jutro chce widziec ojca.
Przyszedl ojciec, Pani sie skarzy, ze Jasio zepsul taka podniosla chwile i
wyklad.
- Wie Pani. On rzeczywiscie ma cos z tymi torebkami. Przedwczoraj stoje
sobie za stodola, ryckam koze, a Jasiu jak nie pie_dolnie z torby po
cemencie. Tylko rogi mi w rekach zostaly.



wicekk - 06 lut 2005 10:48
Piekny lipcowy dzien. Las, w lesie cisza. Slychac cwierkanie ptaszkow,
gdzieniegdzie przebiegnie zajaczek, sarenka, w tle slychac leniwe stukanie
dzieciola. Po prostu sielanka, idylla.
Wtem z glebi lasu wylania sie potezna chmura kurzu. Widac ze jakis tabun
przebiega rozpedzony przez las.
Zajace uciekaja do swych nor. Zwierzeta w poplochu uciekaja. Tabun biegnie
z wielka predkoscia przetaczajac sie przez las, nic nie widac, pyl i kurz
wszystko zaslania.
Az wreszcie tabun dobiega do lesnej polanki. Zatrzymuje sie tam. Kurz powoli
opada. I nagle okazuje sie ze cala polanka jest wyscielana...... JEZAMI.
Cala polanka grafitowa. Wszystkie sapia i i ciezko oddychaja, sa zmeczone.
Tylko jeden jez, ktory prowadzil caly tabun lekko sie usmiecha, ale caly
czas probuje zlapac oddech.
Odycha odycha, mysli, i wreszcie w zachwycie:
- Kurwaaaaaaa - JAK KONIE......

Krl Lew postanowi zrobi kibel. no i byo tak pare dni a nagle patrzy szyba wybita, no i robi zbirke, wszystkie zwierzaki sie zbieraj i lew sie pyta: Kto to zrobi??? no i krliczek odpowiada - no niby to ja niby nie ja. no bo zaatwiaem si niedzwiadek na mnie siadn i jak si zezoci to mnie wyrzuci przez okno. Wic szybe wymienili ale znowu po paru dniach patrzy znowy szyba wybita wic lew znw organizuje zbirke i si pyta : Kto to zrobi??? gosi si kuna no niby to ja nieby nie ja no bo jak si zaatwiaem no to wilk na mnie siadn i mnie wyrzuci przez okno. Wic znowu szyba wymieniona, ale po paru dniach patrzy a tu cay kibel rozwalony deski na dzrewie no i sie pyta wszystkich jak to si stao. Je si gosi i mwi - no niby to ja niby nie ja....

Mrwka wali yrafe od tyu, nagle zachacza o przewody wysokiego napicia i zaczyna j telepota. Na to mrwka:
- Dryj maleka, dryj!!!

Siedz dwa leniwce na drzewie ... mija rok, 2 lata, 10, lat, 25 lat... nagle jeden z niechci pooy ap na gazi obok.
Na to drugi:
- Ty to jednak nerwowy!

Pewnego dnia zajczej zowi zot rybk. Rybka jak to zote rybki maj w zwyczaju rzeka:
- Zajczku wypu mnie to speni trzy twoje yczenia!
- Dobrze - odpowiada zajczek - wypuszcz ci ale jak spenisz trzy pierwsze yczenia misia ktre wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty zajczku! Chcesz odda swoje yczenia misiowi?!!! Rybka nie krya zdziwienia.
- Tak to moje ostatnie sowo - stanowczo rzek zajczek.
- Zgoda! Odrzeka zota rybka.
Jakis czas pniej mi budzi si ze snu zimowego przeciga si leniwie i mruczy zaspanym gosem: Sto ch..w w dup i kotwica w plecy byle bya adna pogoda!

Stoj na skarpie bocian i wrbel. Frun w d i do gry! Nagle przychodzi wilk:
- A co wy tu robicie?
- Luzujemy si!
- A mog z wami?
- No jasne!
Wilk skacze w d, a ptaki na to:
- Wilk ty masz skrzyda?
- Nie
- Wilk ty to dopiero jeste luzak!

Do sklepu wchodzi zajczek, niedwied i wilk. Kupili piwo, wychodz i tak patrz jak to otworzy.
Niedwied mwi:
- Kto przyniesie otwierzcz? Ja mieszkam na drugim kocu lasu.
Wilk:
- Ja tak samo. Niech zajczek idzie.
Zajczek:
- Ale jak ja pjd to wipijecie sami!
- Nie wypijemy!
I zajczek poszed.
Mija dzie, tydzie, miesic, rok, 2 lata... Niedwied mwi:
- Nie ma go i nie ma. Musimy je jako sami otworzy.
W tym momencie wyskakuje z krzakw zajczek i mwi:
- Bo nie pjd!!!

Wchodzi kurczak do grillbaru i mwi:
-to lubie solarium,dziwki i karuzela.

Hipopotam ley u siebie w botku i odpoczywa po trudach dnia. Odpoczywa tak ju trzeci tydzie i le, ley, ley. To sobie popi, to przewrci si na drugi bok. Wkoo niego jedzi synek na rowerku. Nagle przybiega do taty hipopotama i pacze:
- Tatusiu, tatusiu, rowerek mi si popsu, prosz, napraw mi go!
A hipopotam na to:
- No we k**wa, teraz rzu wszystko i napraw mu rowerek!

Przychodzi krliczek do misia i mwi:
- Misiu.. mam do ciebie sprawe.
- No sucham Ci , mw ..
- No bo wiesz... mam fortepian .. i musze go wnie na 10 pitro w wiezowcu... i sam sobie chyba nie dam rady..
- Pomog Ci wnie ten fortepian, jeeli na kadym pitrze opowiesz mi zarbisty kawa, taki ebym si posra ze miechu...
Krliczek pomyla chwile... i zgodzi si... Misiu wciga fortepian...1 pitro, i misiu mwi:
- No teraz opowiedz mi ten kawa...
- No dobra...
i opowiedzia misiowi kawa... i misiu posra si , ze miechu... i tak samo byo na 2,3,4,5,6,7,8,9 pitrze... Na 10 pitrze misiu bardzo zmczony i zsapany powiedzia:
- No to teraz, na koniec, opowiedz mi najlepszy kawa ze wszystkich...
- Stary, jak Ci opowiem, to nie tylko si zesrasz, ale i zrzygasz i zeszczasz ze miechu...
- Ok, wal...
- To nie ta klatka...

Lew,krl lasu zebra wszystkie zwierztka i powiedzia:"Suchajcie,doszy mne gosy,e s burdy w lecie,szerzy sie pijastwo i chuligastwo.Dlatego od dzisiaj wprowadzam cakowity zakaz picia alkoholu! Kiedy kto go zamie ,bd nieulegy i ukarz go.Kary bd surowe,z wyrzuceniem z lasu wcznie".
Po tygodniu lew przechadza sie kontrolnie po lesie,eby sprawdzic czy jego zakaz jest przestrzegany.Patrzy,a z naprzeciwka idze strasznie pijany zajczek.Zatacza si,potyka o wasne nogi.
Lew zdenerwowa si,zapa zajczka i powiedzia:"Suchaj zajczku,jesli jeszcze raz zobacz cie w takim stanie,wyrzuce cie z lasu.Daj cie ostatni szans".
Po tygodniu sytuacja sie powturzya,a lew konsekwentnie ukara zajczka wyrzuceniem z lasu.
Upyn miesic.Ktregos dnia,podczas przechadzki,lew postanowi zapucic sie dalej ni zwykle i wyszed na skraj lasu.Patrz,a niedaleko jest may stawik,a e ze stawku wystaj dugie uszy.Podszed,chwyci za te dugie uszy i wycign z wody....zajczka.Oczywicie pijanego
-czesc lew!powiedzia zajczej
-Zajczku ty wstydu nie masz
-krzykn lew
-wyrzucam ci z lasu a ty dalej pijesz.
Zajczek spojrza nonszalancko na lwa:
-suchaj,lew,powiem ci tak.......
w lesie to mozesz wszystko,wiesz.....
ale od nas rybek to sie odpier........

Pynie sobie w. Spokojnie... powoli... Nagle podpywa do niego rekin.
w nic, dalej peen spokj. Rekin si zblia opywa go dookoa. w
pene spoko. Nagle rekin - cap - odgryz wiowi nog. w na to:
- Rzeczywicie, mieszne, [tiiit], bardzo mieszne.

Siedz dwie mrwki na gazi. Nagle przychodzi so i ociera si o pie drzewa. Jedna mrwka spada mu na kark, druga drze mich: - du gnoja Stefan! Duuuu!!!!

siedza dwie muchy na gwnie jedna mwi:
[tiiit] mi sie chce ,a druga na to: no co ty przy jedzeniu?

Jakie s dwa zwierzta, ktre istniej a nie yj?
Koza z nosa i bk z [tiiit].

Jedzie motocyklista po szosie i nagle o jego szybe uderza kanarek ,kierowca zatrzymuje si, podnosi ptaszka i zabiera go do domu.
Rano budzi si kanarek i widzi e siedzi wklatce i mwi
-matko zamkneli mnie zbiem motocyklist

Wchodzi facet do domu i widzi, e jego dziewczyna pakuje si.
- Co robisz, kochanie?
- Odchodz od ciebie...
- Ale dlaczego?
- Bo jeste pedofilem!
- Mocne sowa jak na dziewiciolatk.



nemi - 07 lut 2005 7:43
Spotyka si dwch ssiadw. Jeden mwi do drugiego:
-Suchaj stary , nie wiem co mam zrobi...
-A co si stao?
-Mj kot sra mi na dywan..
-Jak to??
-No sra na dywan, jedzi tykiem po pododze, nie wiem ju co mam robi,
moe ty by cos poradzi..
-Wiesz co, zwi dywan i oklej podog papierem ciernym..
Spotykaj si ponownie po dwch tygodniach..
- No i jak? - pyta pomysodawca.
- O czowieku, fenomenalnie. Jak kocisko rozpdzio si w przedpokoju, to do
lodwki ju tylko oczy dojechay!!
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przychodzi m do domu z pracy, a godny by jak diabli,
wic mwi do ony:
- Daj mi odiad!
ona:
- Czy otworzy ci puszk ?
M:
- Cipuszk pniej, teraz daj mi je.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------



bajer0 - 09 lut 2005 14:33
Pewien zabawowy gosc ostro odurzal sie trawka, ale w koncu mu sie to
znudzilo i postanowil sprbowac czegos mocniejszego. Poszedl do kumpla i
mwi:
- Stary, chce najmocniejszego jointa jakiego masz, takiego z mega kopem!
- Mam takiego - mwi kumpel - ale to jest naprawde siekiera. Jestes pewien,
ze chcesz? Nawet ja sie boje tego zarzucic.
- Jasne, dawaj!
Wzial skreta, poszedl do ubikacji. Zapalil, zaciagnal sie i zrobilo mu sie
ciemno przed oczami. Wydmuchnal dym - jasno. Znowu sie zaciagnal - ciemno.
Wydmuchnal - jasno. I tak kilka razy... Super towar - mysli. Nagle slyszy
stukanie do drzwi i zdenerwowany glos:
- Jzek, co ty tam robisz?
- No...kupe!
- Przez trzy dni?

Czasy starozytnego Rzymu. Bogaty lud rzymski znudzony jest wszystkim, co do
tej pory juz widzial.. Cezar postanawia urzadzic walke z dzikim zwierzeciem,
walke., jakiej do tej pory jeszcze nie bylo.. Wybral wiec sobie Cezar
wielkiego lwa, lwa, jakiego swiat nie widzial.. Zwierze bylo glodzone
dlugie tygodnie. Nadchodzi dzien.. pojedynku.. Lew jest tak glodny i chudy,
ze zaczyna sie oblizywac na wszystko., co sie rusza.. Cezar do walki z owym
lwem wybiera ogromnego silnego Numidia. (Murzyna), umiesnionego i
wielkiego.. Ale tez mysli: "Taki duzy Murzyn, a lew taki chudy; zakopie.
Murzyna w ziemi po pas. zeby wyrwnac szanse" Po chwili jednak Cezar mysli
dalej: "Murzyn ma takie umiesnione. rece, to moze sie i odkopac i zabic lwa;
lepiej bedzie jak bedzie on zakopany w ziemi po sama glowe" Jak pomyslal,
tak tez zrobil..... Arena, mnstwo ludu rzymskiego na trybunach, Murzyn
zakopany do samej szyi, puszczaja lwa... Ten biegnie jak oszalaly, slinka mu
cieknie na widok glowy Murzyna, juz ma go dopasc i zlapac w zelazny uscisk
swoich szczek, gdy Murzyn robi glowa unik, lew go mija, uderza z calym
impetem o bande i zdycha. Na to lud rzymski: "Walcz uczciwie, czarnuchu !"



Inka - 09 lut 2005 15:43
pytaja bace - co to jest relatywizm:
- ano, relatywizm, to jak w miescie spadnie 15 cm i jest kleska zywiolowa, a jak mnie haupe po dach zasypie, to som swietne warunki narciarskie.



misiek - 10 lut 2005 11:40
nie miaelm gdzie wrzucic wiec daje to tu

http://fun.mif.one.pl/DIR-2005.01.14/mowa.swf



bajer0 - 10 lut 2005 21:08
Zblizaja sie swieta. Do drzwi puka Cyganka. Otwiera facet.
-Kup pan dziecko. Niedrogo, tylko 100 zl.
-Nie ma mowy, nie potrzebuje.
-Bardzo pana prosze, tylko 80 zl.
-Nie chce.
-Ale to okazja 70 zl.
- No ... dobra. Dawaj pani to dziecko.
Mija rok. Znowu przed swietami Cyganka puka do drzwi. otwiera facet. -Panie
kup pan dziecko. Tanio, tylko 80 zl.
-Nie potrzebuje. nie chce. Niech pani sobie idzie.
-Ale panie, tanio, tylko 60 zl.
-Nie chce, powiedzialem juz, ze nie jest mi potrzebne.
-Ale niech sie pan zastanowi, tylko 40 zl.
-Niech bedzie. Niech pani da to dziecko.
Mija rok. Do drzwi dzwoni cyganka.
-Panie, kup pan dziecko.
-Niech mi pani nie zawraca glowy.
-Ale to okazja, tylko 40 zl.
-Nie chce, niech mnie pani zostawi w spokoju.
-Ale bardzo tanio, tylko 20 zl.
-Nic z tego w tym roku mnie pani nie namwi, mamy karpia.



misiek - 12 lut 2005 19:17
http://www.sugarqube.com/Ecards/CardVie ... ardID=1035



bajer0 - 16 lut 2005 17:38
Jedzie facet samochodem. Obok siedzi ona. Dopuszczalna prdko 100km/h. Facet jedzie mniej wicej z t prdkoci. Nagle ona rozpoczyna monolog:
- Ju Ci nie kocham... Po dwunastu latach po lubie chc rozwodu. M nic nie mwi tylko przyspiesza do 110 km/h. ona mwi dalej:
- Pokochaam twego najlepszego przyjaciela - Kazia.
M nic nie mwi tylko dalej przyspiesza do 120 km/h. ona przystpuje do rozwaania warunkw rozwodu:
- Chc dzieci!
M nic nie mwi tylko przyspiesza do 130 km/h.
- Chc dom i samochd!
M dalej nic nie mwi ale przyspiesza do 140 km/h.
- Chc aby wszystkie karty kredytowe i akcje by na moje nazwisko. M dalej nic nie mwi ale przyspiesza do 150 km/h.
- A czego ty chcesz?
- Ja ju mam wszystko co potrzeba! M przyspiesza do 200km/h.
- A co masz?!
M skrca na przeciwny pas jezdni i cedzi przez zby:
- Poduszk powietrzn!!!



Inka - 17 lut 2005 10:41
Matka sprztaa pokj swojego nastoletniego syna i przez przypadek znalaza
pod kiem magazyn dla sadomasochistw. Zszokowana schowaa gazet, eby
pokaza j mowi. Kiedy ten wrci z pracy i zobaczy, czym interesuje si
jego syn nie powiedzia ani sowa, tylko odda czasopismo onie i usiad
przed telewizorem. Ona za pyta:
- I co nic z tym nie zrobisz? Moe go jako ukarzesz?
- A jak? Mam go zla?



misiek - 17 lut 2005 16:08
Oznaki sukcesu na poszczeglnych etapach ycia:
4 lata - nie sika w majtki,
12 lat - mie przyjaci,
18 lat - posiada prawo jazdy,
20 lat - uprawia seks,
35 lat - duo zarabia,
60 lat - uprawia seks,
70 lat - posiada prawo jazdy,
75 lat - mie przyjaci,
80 lat - nie sika w majtki.

***

Staremu aktorowi, cierpicemu na skleroz, udaj si
namwi renomowanego reysera, aby ten obsadzi go w
niewielkiej rlce. Reyser nie jest zachwycony,
wiedzc e aktor nie jest w stanie zapamita choby
trzech linijek tekstu. Ale liczc na zainteresowanie
widzw, daje aktorowi niewielki epizodzik. Ma on
wyj na scen, trzymajc delikatnie w doni r,
rwnie delikatnym gestem unie j do twarzy, z
radoci i utsknieniem powcha j i
powiedzie: "Ach, sodki zapachu mej kochanki...".
Prby id pomylnie, nadchodzi premiera. Aktor bez
najmniejszego potknicia wychodzi w wiata sceny,
unosi do, rozmarzony delektuje si zapachem i
wygasza swoj kwesti.
Widownia natychmiast pogra si w nieprzystojnym
rechocie i tyme nastroju do koca oglda sztuk.
Aktor, zaskoczony reakcj widzw biegnie do
reysera, zastajc go rwcego sobie wosy z gowy.
Zaskoczony pyta go:
"Co si stao? le powiedziaem swoj kwesti?"
Reyser, nie przestajc rujnowa sobie fryzury,
odpowiada:
"Nie, idioto, zapomniae ry..."



P0L4K - 19 lut 2005 7:41
dlaczego blondynka cieszy sie gdy ulozyla puzle w 4 miesiace????

bo nma pudelku bylo napisane od 3 do 5 lat



MazDarek - 20 lut 2005 18:27
Dziecko idzie z mam przez miasto. Nagle na wystawie widzi piknego, puchatego misia. Mamo, kup mi misia - kwiczy. Matka patrzy na cen ...

(50 z) i odciga dziecko od wystawy. Id dalej, a tu na innej wystawie jeszcze pikniejszy, wielki, pluszowy misio. Dziecko w krzyk:
- Mamo! Ja chce misia!
Mama popatrzya na cen i zaamaa rce, bo tam byo 100 z.
Po powrocie do domu synek przesta je. Przesta si bawi. W ogle zrobi si marudny. W kocu mama zmika.
- Masz - rzeka dajc dziecku stwk w rk - kup sobie misia, ale tego za 50 z. Nie mam drobnych i musze ci da cae 100 z.
Dziecko uradowane pobiego do sklepu i ju miao kupi waciwego misia, kiedy wrcio urocze wspomnienie drugiej wystawy z zabawkami. Chopiec bezzwocznie zmieni sklep i ju po chwili rano maszerowa do domu z ogromnym misiem w maych ramionkach. I byby tak pewnie domaszerowa, gdyby sobie nie uwiadomi, e musi odda matce p papierka. Zmieni wiec kierunek, ukadajc w gowie miay plan wyspienia od ukochanej ciotuni 50 zotych. Po chwili wpad do domu cioci i ruszy w kierunku jej pokoju. Zawsze wchodzi bez pukania. Kiedy przekroczy prg jej sypialni jego zdziwione oczy zobaczyy wystajc spod kodry drug par ng. I to nie byy nogi wujka. Zmieszana ciotka wdziaa szlafrok i posza zamkn drzwi domu na zamek. Kiedy wracaa, by jako dogada si z maym, od strony drzwi dobieg glos wujka bezradnie prbujcego je otworzy za pomoc klamki.
- Ju biegn, kochanie! - Krzykna ciotka, pakujc siostrzeca i kochanka do szafy.
Wujek, jak to wujek, na dugo nie wszed. Zjad obiad, skorzysta z tego, e ciocia bya w szlafroku, po czym wrci do robienia pienidzy na pobliskim bazarze. W midzyczasie siedzcy w szafie maluch nie prnowa:
- Panie, kup pan misia - rzek do nieznajomego.
- Cos ty, gupi?
- Kup pan, bo powiem wujkowi. Za 50 z.
Na taki argument facet nie mia riposty. Wysupa z kieszeni spodni, ktre trzyma w rku, 50 z, da szczeniakowi i wzi pluszaka.
- Panie, oddaj pan misia.
Zrezygnowany kochanek nie mia wyjcia. 50 z za milczenie to nie bya wygrowana cena. Ale maluch by bardziej cwany.
- Panie, kup pan misia. Bo powiem wujkowi.
I tak kilka razy. Kiedy chopiec usysza, e wujek wyszed, wypad z szafy i popdzi na ulice. Nagi go nawet nie prbowa go goni. May wpad do domu, gdzie siedziaa zmartwiona rodzicielka. Z umiechem na ustach pokaza mamie misia za bak i rzuci na st stosik banknotw. Nie wiedzie czemu matka zwyzywaa go od zodziei, w czym pomaga jej ojciec, i mody musia w tempie odrzutowego nocnika podrepta do kocioa. Tam, klknwszy przed konfesjonaem, postanowi uczciwie wyzna prawd i dowiedzie si, jaka waciwie jest jego wina.
- Prosz ksidza, ja w sprawie misia - zacz niepewnie.
- Oooo, nie, gwniarzu! Sidmy raz nie kupi!



Justynka - 21 lut 2005 8:55
Dentysta schyla si nad pacjentem i ma zamiar rozpocz borowanie, nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
- Czy mi si to tylko wydaje, czy te trzyma pan rk na moich jdrach?
Pacjent:
- To tylko taka maa asekuracja. Bo przecie nie chodzi o to, ebymy sobie zadawali bl, prawda?



misiek - 21 lut 2005 16:24
nie dowcip, ale ... niefart

http://www.casta.ru/index.asp?art=desig ... 2/18/2.htm



nor - 22 lut 2005 6:37
Do Bacy przychodzi sasiad i mowi:
Baco jak szedlem to widzialem ze tam w lesie gwalca twoja zone. Baca zdenerwowany wybiega przed chate patrzy i mowi:
Jaki las, tylko trz drzewa



marek - 22 lut 2005 18:11
Ostre !

Kobiety przekuwaj sobie uszy, nosy, ppki, brodawki, rodz dzieci, czsto maja cesark, wstrzykuj silikon w rne czci ciaa, depiluj gorcym woskiem wosy na nogach, pod nosem, na wzgrkach onowych, robi sobie lifting, tatuae, odsysaj sobie tuszcz, zmniejszaja poladki, usuwaj ebra, operuja biusty, usuwaj skrki na palcach i nie mona ich posuwa w pup bo to boli ??????????????????



Yoshi323 - 24 lut 2005 3:03
Poszedl maly Jasio do cyrku i tak sie zlozylo, ze musial usiasc w pierwszym
rzedzie. Rozpoczal sie wystep i na arene wychodzi Klaun Szyderca. Podchodzi
do
Jasia i pyta:
- Jak masz na imie?
- Jasiu.
- A wiec Jasiu, czy ty jestes glowa krowy?
- Nie.
- A czy ty jestes tulowiem krowy?
- Nie.
- A wiec Jasiu, ty jestes dupa wolowa HAHAHA! (zasmial sie szyderczo Klaun
Szyderca).
Smutny Jasio wrocil do domu, opowiedzial wszystko tacie, na co ten mu mowi:
- Jasiu, jutro tez pojdziesz do cyrku.
- Ale jak to? Do cyrku? A Klaun Szyderca? Znowu bedzie sie smial.
- Nie martw sie Jasiu, tym razem pojdzie z toba Wujek Staszek Mistrz Citej
Riposty.
No i tak sie stalo. Nastepnego dnia poszli Jas i Wujek Staszek Mistrz Cietej
Riposty do cyrku, usiedli w pierwszym rzedzie i czekaja na wystep Klauna
Szydercy. Wychodzi wiec Klaun Szyderca na arene i zaczyna swoj znany wystep.
Podchodzi do Jasia pyta:
- Jasiu, czy ty jestes glowa krowy?
Na co Wujek Staszek Mistrz Citej Riposty:
- Spierdalaj !



Globy - 24 lut 2005 21:43
Baca pojechal na zlot gorali do USA. Naogladal sie amerykanskich pornoli i wielce podniecony wpada do domu:
- Stara, myj sie, bedziem sie kochac jak to widzialem w Ameryce na filmach!
Zonka podniecona, odwiedzila lazienke czy tam wychodek, czysta wpakowala sie pod pierzyne nago i czeka. Przychodzi baca:
- Nie tak, stara! Klekaj. - i kaze wziac zonie przyrodzenie do ust. Ta sie broni, ale po namowach zgadza sie. Ssie coraz namietniej, bacy robi sie goraco, ale zaczyna slyszec "Pffff, pffff"... Oglada sie za siebie i krzyczy:
- Ty stara [tiiit], pompuj z powrotem, bo mi przescieradlo do [tiiit] wessalo!

Baca polecial do Chin. Schodzi po numerku do kolegow i sie chwali:
- Oj kurna, chlopoki, ale zem takie cudnej Chince dogodzil! Ciagle krzyczala "ecie mocnie, ecie mocnie!".
- Ty, baca, ale to znaczy "nie ta dziura".



MazDarek - 27 lut 2005 16:28
Egzamin na WPiA (Wydzial Prawa i Administracji) na Uniwersytecie Gdanskim.
Egzaminator do kandydata:
-Dlaczego chce pan studiowac wlasnie prawo? I to u nas?
-Tato...nie wyglupiaj sie...

--------------------------------------------------------------------------------

ona wysya ma - programist do sklepu:
- Kup parwki, jak bda jajka, to kup 10.
Ma w sklepie:
- S jajka?
- Tak.
- To poprosz 10 parwek.



wic - 04 mar 2005 0:46
Punkt G - kcik poezji
> > Szukaem ju palcem
> > Szukaem pisiorem
> > Szukaem jzykiem
> > I wibratorem
> > Pytaem si kumpli
> > Pytaem ssiada
> > Nie pytam si ksiedza
> > Z nim [tiiit] nie gadam
> > Pytaem w aptece
> > Szukaem te w necie
> > Jak orgazm najszybciej
> > Zapewni kobiecie
> > I wszdzie mi mwi
> > e w sumie to grunt
> > By znale ten [tiiit]
> > [tiiit] G punkt.



bajer0 - 06 mar 2005 19:04
Dyrektor firmy potrzebowa nowego pracownika. Da ogoszenie o pracy, jego
ludzie przeegzaminowali wczeniej kandydatw .... a zostao ich w kocu
4-rech najlepszych. Aby rzeczywicie wybra najlepszego dyrektor postanowi
przeegzaminowa ich osobicie. Wezwa wic ich do swojego gabinetu i
posadzi obok siebie. 1-wszego z nich spyta
- Co wedug pana jest najszybsze na wiecie?
Facet pomyla chwil i mwi:
- To myl. Wpada do gowy, nic jej nie poprzedza po prostu jest. To jest
wedug mnie najszybsza rzecz na wiecie.
- wietnie - komentuje naprawd zadowolony z odpowiedzi dyrektor i zwraca
si do 2giego z tym samym pytaniem.
- Mrugnicie - odpowiada kandydat - mruga si okiem cay czas a nawet tego
nie zauwaamy.
- Bardzo dobrze - mwi dyrektor i pyta 3-ciego
Ten mia wicej czasu wic starannie przygotowa odpowiedz:
- No wic w domu mojego ojca jak wyjdzie si na zewntrz budynku to jest tam
taki mur. Jest na nim przycisk jak si go wcinie to momentalnie zapala si
wiato na caej posesji. Nie ma nic szybszego ni wczenie wiata
- Doskonale!, A pan? - pyta4-tego kandydata.
- Wedug mnie najszybsza jest biegunka.
- Co - pyta zdziwiony dyrektor
- Spokojnie, wyjani. Widzi pan przedwczoraj le si poczuem i pobiegem
do kibla. Ale zanim zdyem pomyle, mrugn, czy wczy wiato zesr.em
si w gacie

Pewna para bya maestwem od dwudziestu lat.
Za kadym razem gdy si kochali, m domaga si zgaszenia wiata.
Tymczasem po tych 20 latach ona stwierdzia, e to nieco mieszne.
Umylia sobie, e zamie to jego dziwne przyzwyczajenie.
Tak wic pewnej nocy, gdy byli w trakcie dzikiej, penej
rozkoszy, romantycznej sesji, ona nagle zapalia wiato.
Patrzy w d... i widzi, e m trzyma napdzany bateriami...
wibrator!
Mikki, cudowny i wikszy ni prawdziwy...
Kompletnie wytrcona z rwnowagi zacza na niego wrzeszcze:
- Ty dupku! Ty impotencie! Jak moge okamywa mnie przez te
wszystkie lata! Lepiej si wytumacz!
M spojrza prosto w jej oczy i spokojnie powiedzia:
- Wytumacz Ci skd ten wibrator... ale ty najpierw wytumacz skd
mamy dzieci..



Walu - 07 mar 2005 19:31
CO SI KOMU NALEY:
1. MINISTER :
Porsche, whiski i artystki
2. POSE :
Mercedes, koniaki i kociaki
3. DYREKTOR :
Polonez, starka i sekretarka
4. KIEROWNIK :
Fiat, wyborowa i koleanka biourowa
5. PRACOWNIK UMYSOWY :
Autobus, czysta czerwona i wasna ona
6. PRACOWNIK WYKWALIFIKOWANY :
Motocykl, 2 piwa i byle dziwa
7. PRACOWNIK NIEWYKWALIFIKOWANY :
Tramwaj, zupa i byle dupa
8. ROBOTNIK :
opata, taczki i dupa sprztaczki
9. CHOP :
Bimber, kilka uli i dupa krasuli
10. BEZROBOTNY :
Jabol, czka i wasna rczka
11. WIZIE :
Okno, kraty i dupa kamrata
12. EMERYT:
Telewizor, herbata i prostata



Konri - 07 mar 2005 20:56
Wyowi wdkarz star butelk. Widzi w rodku siedzi Din. Zaczyna wic
pociera szko. Trze, trze i nic. Nagle syszy przytumiony gos:
- Korek wycignij gupi ch*ju.



Konri - 07 mar 2005 20:58
- Co dasz mi na urodziny?
- Mog ci przelecie
- A jak nie bd chciaa?
- To le bez prezentu

Wilk oglda pornola i mwi do siebie:
- K...a, a ja durny je wszystkie zjadaem...



Yoshi323 - 07 mar 2005 22:44
Przychodzi baba do lekarza z betoniark.
Lekarz pyta:
-Co Pani jest?
A baba si zmieszaa...



Kubutek - 08 mar 2005 9:53
Taki dok na czasie

Dzie kobiet, a tu jeden z podwladnych przynosi swoiemu kierownikowi (mezczyznie) kwiaty. Na to kierownik zdumiony:
- Co pan, przeciez to dzien Kobiet!
- No wiem, ale pomyslalem ze przynios, bo z pana taka k***a...

PS. Z wiadomo jakiej okazji wszystkim Paniom, a w szczeglnoci fankom Mazd, ycz wszystkiego naj, naj, naj



Inka - 08 mar 2005 13:08
Bg postanowil we wrzesniu sprawdzic co robia studenci i w tym celu wyslal aniola na Ziemie.. ten po powrocie zdaje raport:
studenci medyka sie ucza, na uniwerku i polibudzie pija..
nastepna kontrola: listopad:
na medyku - ryja, na uniwerku zaczynaja sie uczyc, a studenci polibudy pija..
Styczen: na medyku kuja ze az huczy, na uniwerku ryja a na polibudzie pija..
Poczatek sesji: Na medyku ryja dzien i noc, na uniwerku to samo, a na polibudzie si modla..
A Bg na to: -I ci wanie zdadz;)

Studenci si wybrali na egzamin. Czekaja pod drzwiami sali, nudzilo im si wiec zaczeli si bawic indeksami. Tak jak to si kiedys gralo monetami w podstawowce - czyj indeks zatrzyma si blizej sciany. Tylko ze jednemu to nie wyszlo zbyt dobrze, bo zamiast w sciane trafil indeksem pod drzwi, i do sali w ktorej siedzial egzaminator. Przerazil si okrutnie, ale za chwile indeks wylecial z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4.0 Ucieszyl si, no wiec koledzy postanowili wrzucac dalej. Kolejny dostal 3.5, nastepny 3.0. W tym momencie zaczeli si zastanawiac... Kolejna ocena wydawala si dosyc jednoznaczna (2.5 nie wchodzilo w gre). Wreszcie jeden postanowil zaryzykowac. Wrzuca indeks... Czeka... Nagle otwieraja si drzwi, staje w nich egzaminator:
- piatka za odwage!



Rascal - 09 mar 2005 13:56
Witaj
>
> Poznaj nowy kodeks drogowy tylko i wylacznie dla duzych miast
>
> 1. Pamitaj, e celem kadego kierowcy jest by pierwszym, cokolwiek
> to oznacza.
>
> 2. Im szybciej przejedziesz na czerwonym wietle, tym mniejsze
> prawdopodobiestwo, e kto ci stuknie z boku.
>
> 3. Wczenie kierunkowskazu ujawnia wszystkim twj zamiar wykonania
manewru. Prawdziwy kierowca nigdy tego nie zdradza.
>
> 4. Nigdy nie wymuszaj pierwszestwa, ani nie zajedaj drogi starszemu
> samochodowi. Tamten go prawdopodobnie nie ma nic do stracenia.
>
> 5. Prdko w km/h widniejca na znakach drogowych jest jedynie
> wielkoci sugerowan dla przecitnych kierowcw. Prawdziwy kierowca
dopasowuje prdko do moliwoci wasnego samochodu.
>
> 6. Nigdy nie utrzymuj takiego odstpu od poprzedzajcego pojazdu, aby
mogo tam wjecha inne auto.
>
> 7. Hamowa naley w ostatniej chwili i tak mocno, aby bezwzgldnie
> zadziaa ABS, powodujc odprajcy masa stopy. W przypadku aut bez
ABS\'u wiczymy rozciganie nogi.
>
> 8. Nie faworyzuj mniejszoci. Wpuszczajc przed siebie auto
> wyjedajce z podporzdkowanej uszczliwiasz jednego, a wkurzasz
dziesitki jadcych za tob.
>
> 9. Pamitaj, e wrd pieszych, ktrych przepuszczasz na pasach lub
wysepce tramwajowej moe by terrorysta.
>
> 10. Zauwa, e jeeli zaparkujesz samochd na rodku trawnika, na
> pewno
aden pies nie zrobi w tym miejscu kupy.
>
> 11. Jeeli nie potrafisz prowadzi samochodu jednoczenie nadajc
> SMS`a,
jedzc hamburgera, pijc col i zmieniajc CD - nigdy nie zostaniesz sales representative.
>
> 12. Blondynka napotkana za kierownic innego pojazdu jest rwnowana
> 100 czarnym kotom przebiegajcym drog.
>
> 13. Wyrzucanie mieci za okno samochodu urozmaica krajobraz oraz
> nadaje
sens istnieniu sub porzdkowych.
>
> 14. Inteligentna sygnalizacja drogowa nie jest po to aby uatwi ci
> ycie, ale po to by pokaza, i odpowiednie suby s na bieco z
postpem technicznym.
>
> 15. Pamitaj, e zmienne warunki pogodowe nie s w adnym wypadku
> powodem
dla zmiany powyszych regu. S one naturalnym czynnikiem wzrostu gospodarczego w biznesie samochodowym oraz medycznym.



Inka - 11 mar 2005 13:14
Syn informatyka pyta:
-Tata jak przyszedem na wiat?
- No dobrze mj synu, kiedy musielimy odby t rozmow: tata pozna
mam na chatroomie.
- Pniej tata i mama spotkali si w cyberkafejce i w toalecie mama
zechciaa zrobi kilka downloadw z taty memory stick\'a.
- Jak tata by gotowy z uploadem zauwaylimy, e nie zainstalowalimy
adnego firewalla.
- Niestety byo ju za pno, eby nacisn "cancel" albo "escape", a i
meldunek "Chcesz na pewno cign plik?" ju na pocztku skasowalimy w
opcjach w "ustawienia".
- Mamy antywirus ju od duszego nie by uaktualniany i nie poradzi
sobie z taty robakiem.
- Wic nacisnlimy klawisz "Enter" i mama otrzymaa komunikat
"Przypuszczalny czas kopiowania 9 miesicy".



Globy - 12 mar 2005 22:55
Gosciu poszedl na wiejska zabawe (tzw. przytupaja) i poluje na jakas laske. Podchodzi do jednej:
- Zatanczysz?
- Nie hulam.
Rozmawia z nastepna:
- Zatanczysz?
- Nie hulam.
I tak jeszcze pare, wreszcie do ktorejs z kolei:
- Moze pohulamy?
- Spadaj, z wiesniakami nie tancze.



Kubutek - 14 mar 2005 10:45
Trzecia w nocy! Zona czeka na ma, ktry nie wrci jeszcze z imprezy...
Wpada par minut po 3 nad ranem kompletnie pijaniuteki.. ona wrzeszczy:
-" O ktrej to si wraca do domu!!!
a m na to:
-" Jakie wraca, jakie wraca? Po gitar przyszedem!

Do domu klienta apteki dzwoni aptekarz:
- Dzie dobry, przepraszam, e pana niepokoj, ale zasza pomyka przy wczorajszym zakupie.
- Taaak? A co si stao?
- Kupowa pan tymianek dla teciowej, a my omykowo wydalimy cyjanek.
- No i jaka to rnica?
- Cztery pidziesit.




Strona 3 z 38 • Znalelimy 3364 wynikw • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38
  • zogi cholesterolowe wapienne
  • sterownik do g force fx5200
  • liczenie tygodni ciy in vitro
  • czy amortyzatory maja wplyw na wysokosc auta
  • dj lipsky in da mix 2010
  • © 2009 - Ceske - Sjezdovky .cz. Design downloaded from free website templates