Dowcipy





artro219 - 18 cze 2009 11:09
*Na pewnym egzaminie z chemii...*
Odpowied jednego ze studentw bya na tyle wyjtkowa, e profesor
podzieli siz ni ze swoimi kolegami, a pniej jej tre
przedstawi w internecie.

Pytanie:
Czy pieko jest egzotermalne (oddaje ciepo) czy endotermalne
(absorbujeciepo)?

Wikszo odpowiedzi oparta bya na prawie Boylesa, ktre mwi, e w
staejtemperaturze objto danej masy gazu jest odwrotnie
proporcjonalna do jegocinienia.

Jeden ze studentw napisa tak:
Najpierw musimy stwierdzi, jak zmienia si masa pieka w czasie. Do
tegopotrzebna jest ocena liczby dusz, ktre id do pieka i liczba
dusz, ktrapieko opuszcza.
Moim zdaniem mona ze sporym prawdopodobiestwem przyj, e dusze,
ktre raztrafiy do pieka, nigdy go nie opuszczaj. Na pytanie, ile
dusz idzie dopieka, mona spojrze z punktu widzenia wielu
istniejcych dzisiaj religii.Wikszo z nich zakada, e do pieka
idzie si wtedy, gdy nie wyznaje si tejwaciwej wiary. Poniewa
religii jest wicej ni jedna i nie mona wyznawakilku religii
jednoczenie, to mona zaoy, e wszystkie dusze id do
pieka.Patrzc na czstotliwo narodzin i mierci mona zaoy, e
liczba dusz wpiekle wzrasta bdzie logarytmicznie.

Rozwamy wic pytanie o zmieniajcej si objtoci pieka. Poniewa
wg prawaBoylesa wraz ze wzrostem liczby dusz rozszerza musi si
powierzchnia piekatak, aby temperatura i cinienie w piekle
pozostay stae, to istniej dwiemoliwoci:
1. Jeli pieko rozszerza si wolniej ni liczba przychodzcych do
niego dusz,to temperatura i cinienie w piekle bd tak dlugo rosy
a pieko sirozpadnie.
2. Jeli pieko rozszerza si szybciej ni liczba przychodzcych tam
dusz, totemperatura i cinienie w piekle bd spada tak dugo, a
pieko zamarznie.

Ktra z tych moliwoci jest bardziej realna?
Jeli wemiemy pod uwag przepowiedni Sandry, ktra powiedziaa do
mnie: "prdzejpieko zamarznie ni si z tob przepi", jak rwnie
to, e wczoraj zni spaem, to moliwa jest tylko ta druga opcja.
Dlatego te jestemprzekonany, e pieko jest endotermalne i musi by
ju zamarznite.
Z uwagi na to, e pieko zamarzo, mona wnioskowa, e adna
kolejna dusza niemoe trafi do pieka, a poniewa pozostaje jeszcze
tylko niebo, to dowodzi teistnienie Osoby Boskiej, co z kolei
tumaczy, dlaczego Sandra cay wczorajszywieczr krzyczaa "Oh, God".

Ten student otrzyma ocen "bardzo dobry"




fasola1980 - 18 cze 2009 20:13

Ten student otrzyma ocen "bardzo dobry"
heh godzin si miaem z tego dzisiaj....
przypomniao mi si jak polonistka z polskiego opowiadaa nam w technikum jak to jeden delikwent na pytanie "Co to jest RYZYKO"
Odda pust kartk z podpisem...."To jest RYZYKO"



CezaR83 - 19 cze 2009 5:00
Siedzi baca nad potokiem, obok niego ley ogromny pies. Przechodzi tamtdy policjant i mwi:
- Baco, taki duy pies powinien mie kaganiec i by trzymany na smyczy.
Na to baca:
- Panie wadzo, to nie mj pies!
- Jak to nie wasz, skoro koo was ley?
- Ale przysigam - nie mj!
- Wiecie co, baco, przejdcie no na drug stron potoku.
Baca si podnis, przeszed na drug stron. Pies za nim. Policjant mwi:
- A chodcie teraz, baco, z powrotem do mnie.
Baca wrci, pies za nim.
- No i co baco, nadal twierdzicie, e to nie wasz pies?
- A bo on si do mnie tak samo przyp... jak i pan, panie wadzo!



krzych - 19 cze 2009 15:31

- A bo on si do mnie tak samo przyp... jak i pan, panie wadzo!
Ahahahahahah! Musze to zapamietac i zastosowac!!!




FirebirdTransAm - 20 cze 2009 16:06
Barman podchodzi do faceta ktry ju od 5 godzin siedzi przy piwie i cigle powtarza: "Tego si nie da wytumaczy"!
- Czego si nie da wytumaczy? - pyta barman.
- No to suchaj pan. Dzisiaj wieczorem podchodz do swojej Muki, aby j wydoi, stawiam krzeseko, siadam, a ona mnie pac, pac kopytem. No to wziem pta, sptaem, siadam, a ona mnie pac, pac ogonem. Co robi, pta nie ma, ale jest pasek od spodni i na grze rura od dojarki! No wic przywizaem ogon do rury na grze, a tu moja Maka wchodzi!! Tego si nie da wytumaczy!!!

Para nowoecw ley w ku wieczorem, kiedy facet nabra ochoty na seks, pochyla si w stron ony i puka j lekko w rami. Ona odwraca si do niego i mwi:
- Nie moemy si dzisiaj kocha, rano id do ginekologa i chc by wiea.
Facet odwraca si i po chwili mwi do ony:
- Ale przecie nie idziesz jutro do dentysty.

Stoi wkurzony na maksa facet w azience i wyrywa sobie garciami wosy onowe, rzucajc nimi na lewo i prawo. Nagle wchodzi do azienki ona:
- Kochanie co ty robisz?!!
M na to:
- Nie chce ch...j sta, to nie bdzie lea na mikkim!

Przychodzi Jzek do lekarza, rozpina rozporek, wyjmuje penisa i kadzie go na biurku. Zdziwiony lekarz pyta:
- I co z nim nie tak? Czy jest za may?
- Nie, nie jest za may.
- Czy jest za duy?
- Nie, nie jest za duy.
- A moe pana boli?
- Nie, nie boli mnie.
- To co z nim jest?
- Fajny, co???

Ojciec pyta si crki:
- Kiedy wreszcie znajdziesz sobie ma?
- Nie potrzebny mi m. Mam wibrator.
Pewnego dnia crka wrciwszy z pracy, widzi na stole skaczcy wibrator i z oburzeniem pyta si ojca:
- Tato co Ty u licha robisz?
- Pij z ziciem!!

Na przesuchaniu policjant mwi:
- No to niech pan opowie jak to bylo
- No kazali mi si oprze o mask samochodu i wypi
- Napastowali pana?
- Nie... na sucho pojechali



FirebirdTransAm - 20 cze 2009 17:57
Po tym dochodziemdo siebie dobre pare minut :

Dziewczyna u ginekologa. Mody, przystojny lekarz zaczyna badanie, zakada jednorazow rkawiczk, wkada palce. Zwyke badanie. Nagle dzwoni telefon. Lekarz jedn rka odbiera, a jako e czas to pienidz drug kontynuuje badanie:
- Halo! Tu Heniek... ze studiw... jestem w twoim miecie.
- Nie moe by. Przyjedaj, trzeba to obla.
- A jak do ciebie dojecha? Dzwoni z dworca.
- Z dworca to pojedziesz prosto, pniej w lewo, bdzie rondo, na rondzie w prawo, nastpne rondo i dalej to prosto, prosto i jeste u mnie...
Na to pacjentka:
- Panie doktorze czy jeszcze jedno rondo mog prosi?



Blade - 20 cze 2009 21:11
Komisja wojskowa:
- Zawd ojca?
- Ojciec nie yje...
- Ale kim by?!
- Grulikiem..
- Ale co robi?!!
- Kaszla...
- Ale z czego y?!!! Z tego si przecie nie yje!
- Przecie mwi, e nie yje...

Irlandia, Dublin stadion koncert U2
Po odegraniu kolejnego utworu Bono pokazuje e prosi o cisz,
i zaczyna miarowo klaska, klask...klask...klask
zaczyna mwi:
- podczas kadego klanicia w Afryce umiera dziecko...
cisza, tylko klask...klask...klask
nagle z tumu :
- To przesta klaska ty chory s#$^&*ynu!

Dwch kolesi, koczyo szko redni, rzecz si dzieje na studniwce. Jeden mwi do drugiego:
- Suchaj moja dziewczyna chce i ze mn na zewntrz, jest napalona jak jasna cholera, a ja zdenerwowany i czuje e wszystko spieprz...
- Spoko, spoko, dasz rade, wszystko co musisz zrobi to prawi jej komplementy. Laski uwielbiaj jak si im prawi komplementy. Chopie par sw i jest Twoja.
Nie mino p godziny, kole wraca z podbitym okiem.
- Staaaary co si stao? Nie komplementowae?
- No komplementowaem... Poszlimy do samochodu i zaczlimy si caowa. Powiedziaem jej e ma takie pikne, pene wargi, ktre s takie sodkie - bya zachwycona. Potem zaczem pieci jej piersi, jak stwardniay to powiedziaem, e ma takie due, jdrne piersi i to te si jej spodobao.
- No jak na razie to szo Ci wietnie.
- No c, potem wszystko si odwrcio. Podcignem jej sukienk, zdjem majteczki i prbowaem wymyli nastpny komplement.
- I co powiedziae?
- e jak na tak wielk p@#% to nawet nie mierdzi tak bardzo...

Generaowi urodzi si wnuk, wic postanowi wysa swego adiutanta do szpitala, aby si dowiedzia czego wicej. Po powrocie genera pyta:
- I jak wyglda?!
Na to adiutant:
- Jest bardzo adny... Podobny do Pana generaa.
- Poda wicej szczegw!
- Melduj, e niski, ysy i bez przerwy drze mord.

Leci supermen przez miasto patrzy a na dachu domu caa nago opala si
wonderwoman, w takiej zachcajcej pozycji z rozkraczonymi nkami.
Supermen niewiele mylc, z prdkoci pocisku zrobi nura midzy te
nki.
-Co to byo?! - spytaa wonderwoman.
-Nie wiem, ale strasznie boli mnie dupa - odpar invisibleman.

Rzenik mwi koledze:
- Wiesz, urodzi mi si syn.
- A ile way?
- 2,5 kg bez koci.

Koniec roku szkolnego. Pod wieczr matka zaglda do pokoju creczki i znajduje na ku nastpujcy licik:

Droga Mamo!
Nareszcie koniec szkoy. Dla mnie ju na zawsze. Jestem od dawna zakochana I postanowilimy z moim chopakiem wreszcie "si urwa". Wiem, e Tobie si to nie spodoba, ale on jest taki sodki! Te jego tatuae I piercing na kadym kawaku ciaa... A ten jego motocykl! Ali (tak nazywa si mj miy) twierdzi, e jazda na nim w kasku to grzech. Ali jest kompletnie na moim punkcie zwariowany. Mwi, e go uratowaam, bo ten alkohol by go w kocu zabi... Aha, i najwaniejsze. Bdziesz miaa wnuka!
Tak si ciesz! Kolega Alego ma gdzie w lesie drewnian chatk. Trzeba j wyremontowa i nie ma w niej wiata ani wody, ale to bdzie nasz nowy dom.
Nie martw si! Bdziemy mieli, z czego y. Ali ma kapitalny pomys.
Bdziemy uprawia marihuan i sprzedawa j w miecie Ma by z tego kupa forsy. Tak si ciesz!
I nie martw si prosz. Wkrtce bd miaa 14 lat I naprawd
mog na siebie sama uwaa. Mam tylko nadziej, e szybko pojawi si
ta szczepionka przeciwko AIDS. Alemu bardzo by to pomogo...

Twoja ukochana creczka.

P.S. Wszystko bzdura! Jestem u Krychy i ogldamy telewizj.
Chciaam Ci tylko uwiadomi, e s gorsze rzeczy ni to wiadectwo, ktre
znajdziesz na nocnym stoliku. Buziaczki!



BlackM3 - 21 cze 2009 20:48

Pukanie do bram Raju, otwiera w.

Proba do autora, eby usun ten niesmaczny dowcip. Do moderatorw, aby weryfikowali tre tego, co si tu pisze i nie akceptowali treci godzcych w uczucia religijne. A do forumowiczw, eby nie pisali podobnych rzeczy, bo to nie temat do artw.



krzych - 21 cze 2009 21:39

Proba do autora, eby usun ten niesmaczny dowcip. Do moderatorw, aby weryfikowali tre tego, co si tu pisze i nie akceptowali treci godzcych w uczucia religijne. A do forumowiczw, eby nie pisali podobnych rzeczy, bo to nie temat do artw.
Kazdy temat jest dobry do zartow, kazdy smieje sie rowniez z siebie, sa zarty homofobiczne, sa zarty ateistyczne, beda zarty kazdego innego rodzaju. Nudzi Ci sie? Komus procz Ciebie to jeszcze przeszkadza? Ni ejestes w stanie smiac sie z siebie? Myslisz, ze jak ktos pisze zart o lysinie to chwile pozniej nastepuje atak lysych na forum zeby zablokowac tresci godzace w ich uczucia? Zarty sobie robisz?

PS. No chyba ze to byl zart... to byl na tyle dobrze opowiedziany, ze az nie zrozumialem



Grzyby - 21 cze 2009 21:48

Nudzi Ci sie? Komus procz Ciebie to jeszcze przeszkadza?
BlackM3 ma racj. Pewnych zasad si trzymajmy i wspomina o tym rwnie regulamin.



krzych - 21 cze 2009 22:23

Nudzi Ci sie? Komus procz Ciebie to jeszcze przeszkadza?
BlackM3 ma racj. Pewnych zasad si trzymajmy i wspomina o tym rwnie regulamin.



Mateusz - 21 cze 2009 23:05

Pewnych zasad si trzymajmy
Trzymajmy, ale zwaszcza miejmy dystans do pewnych rzeczy. Szczeglnie w wtku o tytule:
Dowcipy



krzych - 21 cze 2009 23:13
Dziekuje Por..ku? Porek? Dzieeeekuje



Mateusz - 21 cze 2009 23:20

Dzieeeekuje




Mev - 21 cze 2009 23:21
Policja zapaa dwch handlarzy narkotykw i zaprowadzia ich przed Sd.
Sdzia: Wiecie, co, chopaki? Wygldacie mi generalnie na porzdnych, wic dam wam jedn szans. Wypuszcz was, ale pod warunkiem, e przekonacie kilka osb, aby przestay bra narkotyki. No wic ju idcie i jutro stawcie si u mnie i powiedzcie mi o swoich dokonaniach.
Nazajutrz obaj przychodz.
- No i jak? - pyta sdzia pierwszego z nich.
- Udao mi si 7 ludzi odcign od narkotykw.
- O, to niele, a w jaki sposb to zrobie?
- No... narysowaem im dwa kolka - "O" i "o". Jedno wiksze, drugie mniejsze. No i wytumaczyem im, e to wiksze to jest mzg czowieka, ktry nie bierze, a to mniejsze to mzg czowieka, ktry pa.
- No to bardzo sprytnie. To zgodnie z umow jeste wolny. A ty? Ilu ludzi przekonae? - zwraca si do drugiego.
- 75 osb.
- Ile?! A w jaki sposb?!
- No bardzo podobnie jak kolega. Te narysowaem im dwa kka - "o" i "O" i powiedziaem, e to mniejsze to jest ich odbyt zanim trafi za narkotyki do puda...

Pewnego razu Bg chcia zobaczy, jak yj ludzie na Ziemi. Kaza wic sprowadzi specjalny telewizor, wczy go i widzi... pord. Kobieta krzyczy, mczy si okropnie, wic Stwrca pyta:
- Co tam si dzieje? Dlaczego ta kobieta tak cierpi?
- Ale Panie - mwi archanio Gabriel - czy nie rzeke: "I bdziesz rodzia w blu"?
- Tak? Ale ja tak... artowaem tylko - mwi Bg i przecza kana. A tam grnicy. Zaharowani, spoceni, wal kilofami. Bg znw pyta:
- A dlaczego oni tak si mcz?
- Ale powiedziae Panie: "I w trudzie bdziesz pracowa...".
- No tak, tak, ale ja tylko artowaem sobie... - mruczy Bg. Zmienia program i widzi pikny koci, przed nim luksusowe samochody i gromad dobrze odywionych, piknie ubranych biskupw. Pan umiechn si i powiedzia:
- No, to mi si podoba. Kto to jest?
- A to s wanie ci, ktrzy wiedz, e artowae.




krzych - 21 cze 2009 23:32

- A to s wanie ci, ktrzy wiedz, e artowae.




BlackM3 - 22 cze 2009 6:20

Proba do autora, eby usun ten niesmaczny dowcip. Do moderatorw, aby weryfikowali tre tego, co si tu pisze i nie akceptowali treci godzcych w uczucia religijne. A do forumowiczw, eby nie pisali podobnych rzeczy, bo to nie temat do artw.
Kazdy temat jest dobry do zartow, kazdy smieje sie rowniez z siebie, sa zarty homofobiczne, sa zarty ateistyczne, beda zarty kazdego innego rodzaju. Nudzi Ci sie? Komus procz Ciebie to jeszcze przeszkadza? Ni ejestes w stanie smiac sie z siebie? Myslisz, ze jak ktos pisze zart o lysinie to chwile pozniej nastepuje atak lysych na forum zeby zablokowac tresci godzace w ich uczucia? Zarty sobie robisz?

PS. No chyba ze to byl zart... to byl na tyle dobrze opowiedziany, ze az nie zrozumialem



FirebirdTransAm - 22 cze 2009 6:35

Proba do autora, eby usun ten niesmaczny dowcip. Do moderatorw, aby weryfikowali tre tego, co si tu pisze i nie akceptowali treci godzcych w uczucia religijne. A do forumowiczw, eby nie pisali podobnych rzeczy, bo to nie temat do artw.
Kazdy temat jest dobry do zartow, kazdy smieje sie rowniez z siebie, sa zarty homofobiczne, sa zarty ateistyczne, beda zarty kazdego innego rodzaju. Nudzi Ci sie? Komus procz Ciebie to jeszcze przeszkadza? Ni ejestes w stanie smiac sie z siebie? Myslisz, ze jak ktos pisze zart o lysinie to chwile pozniej nastepuje atak lysych na forum zeby zablokowac tresci godzace w ich uczucia? Zarty sobie robisz?

PS. No chyba ze to byl zart... to byl na tyle dobrze opowiedziany, ze az nie zrozumialem



Gib - 22 cze 2009 6:43
Trzeba zacz od tego czy ten art jest mieszny, dla mnie to jest dyskusyjne.



Grzyby - 22 cze 2009 7:41

jesli jakakolwiek tresc na tym forum urazi moje uczucia to mam sie czuc swobodnie i wymagac od moderatorow usuniecia
Nie. Naprawd regulamin to wszystko obejmuje i nie widz potrzeby dodatkowych tumacze.

A poza tym - jest odpowiedni temat jeli kto chce sobie o tym pogada.



Inte - 22 cze 2009 8:32

Trzeba zacz od tego czy ten art jest mieszny, dla mnie to jest dyskusyjne.
dokadnie...



marcus_87 - 22 cze 2009 9:48
a wiecie kto jest w dzisiejszych czasach antysemita?
kiedy by nim ten ktry nie lubi ydw, a dzi s to wszyscy ktrych oni nie lubi



krzych - 22 cze 2009 19:22

i nie widz potrzeby dodatkowych tumacze
Spoko, dzieki, w sumie po co, przeciez jestem tylko "forumowiczem", a Ty az czlonkiem i klubowiczem. Przepraszam, ze mialem jakies uwagi.



BlackM3 - 22 cze 2009 19:30

Trzeba zacz od tego czy ten art jest mieszny, dla mnie to jest dyskusyjne.

Wanie do tego zmierzam. mia si mona z wszystkiego, ale s pewne granice. Kolega krzych radzi, eby traktowa to z przymrueniem oka. Ja mru oboje oczu, a ten niby art dalej nie jest dla mnie ani troch mieszny. Przeczytaem wszystkie dowcipy z tego dziau i tylko ten jeden jest mi nie w smak, wic nie rbcie z tego jakiego masowego problemu. Kawa by [tiiit]-y, nie pasowa tu i ju zosta usunity. A szkoda dyskutowa z kim kto ma skrzywiony wiatopogld (to do tych ktrzy tak zaciekle broni tej niby "wolnoci sowa").



krzych - 22 cze 2009 19:46

A szkoda dyskutowa z kim kto ma skrzywiony wiatopogld (to do tych ktrzy tak zaciekle broni tej niby "wolnoci sowa").
Proszse moderatora o natychmiastowe usuniecie powyzszego posta obrazajacego mnie bezposrednio i bez zadnych watpliwosci.

Z powazaniem,

"Skrzywiony"



Inte - 22 cze 2009 19:47

A szkoda dyskutowa z kim kto ma skrzywiony wiatopogld (to do tych ktrzy tak zaciekle broni tej niby "wolnoci sowa").
Proszse moderatora o natychmiastowe usuniecie powyzszego posta obrazajacego mnie bezposrednio i bez zadnych watpliwosci.

Z powazaniem,

"Skrzywiony"



jacobs - 22 cze 2009 19:49
Ostatnia Wieczerza. Jezus przychodzi, a impreza trwa. Balony, muzyka, mnstwo ludzi. Zaskoczony, mwi do jednego ucznia:
-Co tu si dzieje? Przecie miao by kameralnie, spokojnie. A tak w ogle, skd wzilicie na to pienidze?
-A Judasz co sprzeda.



FirebirdTransAm - 22 cze 2009 19:52

A szkoda dyskutowa z kim kto ma skrzywiony wiatopogld (to do tych ktrzy tak zaciekle broni tej niby "wolnoci sowa").
Proszse moderatora o natychmiastowe usuniecie powyzszego posta obrazajacego mnie bezposrednio i bez zadnych watpliwosci.

Z powazaniem,

"Skrzywiony"



Inte - 22 cze 2009 19:53

Ostatnia Wieczerza. Jezus przychodzi, a impreza trwa. Balony, muzyka, mnstwo ludzi. Zaskoczony, mwi do jednego ucznia:
-Co tu si dzieje? Przecie miao by kameralnie, spokojnie. A tak w ogle, skd wzilicie na to pienidze?
-A Judasz co sprzeda.


Rozwalio mnie



krzych - 22 cze 2009 19:55

haha dobre jzyk ale jakby nie byo, to taki jest tok mylenia kolegi BlackM3
Mi to przypomina taki zarcik sprayem z muru: "jestem ku*wa kulturalny"



FirebirdTransAm - 22 cze 2009 19:58

sprayem z muru: "jestem ku*wa kulturalny"

Przyznam sie bez bicia e nie znaem tego

Ale dobre

A tak w ogole, to z racji tego, ze stworzy nam sie do duy OT, moe jaki moderator zrobi z tego osobny temat - dyskusj na amach HP ?



Inte - 22 cze 2009 20:00

sprayem z muru: "jestem ku*wa kulturalny"

Przyznam sie bez bicia e nie znaem tego

Ale dobre

A tak w ogole, to z racji tego, ze stworzy nam sie do duy OT, moe jaki moderator zrobi z tego osobny temat - dyskusj na amach HP ?



jacobs - 22 cze 2009 20:11
wrzucie pare dowcipw eby przej na nastpn stron i nikt nie zauway



CezaR83 - 22 cze 2009 20:24

wrzucie pare dowcipw
Prosze...

Gdzie bye? - pyta si ona swojego ma, ktry wrci do domu nad ranem.
- U kolegi.
- Ty pedale!

Przychodnia lekarska. Starsza pani udaa si do gabinetu modego doktora.
Po kilku minutach wybiega roztrzsiona, krzyczy, rwie sobie wosy z gowy... Dyrektor przychodni ledwie ja uspokoi. Kiedy ju posza do domu, poprosi modego lekarza na dywanik:
- Drogi kolego, pani Kowalska ma 67 lat, jest wdowa, ma czwrk dzieci i dziewicioro wnuczt, a pan jej mwi, ze jest w ciy?! To nie byo zabawne...
- Ale wyleczyem jej czkawk czy nie?

Przychodzi facet do dentysty i mwi, e go zb boli, dentysta sprawdza, ale widzi, e facet ma wspaniae zdrowe zby, wic mwi:
- Wie pan, nie moe pana zb bole, bo ma pan wspaniae zby.
Ale facet sie upiera e go boli i ju.
No wiec dentysta zaproponowa metod autosugestii.
- Niech pan stanie przed lustrem i powtarza sobie: NIE BOLI MNIE ZAB!, NIE BOLI MNIE ZAB!
Facet zrobi jak mu dentysta kaza i o dziwo pomogo!
Nastpnego wieczoru pooy si do ka i speni obowizek maeski (o dziwo) cakiem dobrze.
Wsta poszed do azienki, wraca i jeszcze raz speni OM. Znowu wyszed wrci i jeszcze raz. kiedy ju szed pity raz ona nie wytrzymaa i z ciekawoci posza zobaczy co on w tej azience robi .
A on stoi przed lustrem i powtarza sobie:
- To nie moja ona!...To nie moja ona!



FirebirdTransAm - 22 cze 2009 20:24

wrzucie pare dowcipw eby przej na nastpn stron i nikt nie zauway

Dobry pomys

W takim razie zagadka z testu IQ

W jaki sposb prznie gniazdo os, aby nie niepokoi ani jednej osy?

Znale puste gsniazdo os

i kilka sztuk od pana AjGugla :

Na ou mierci ley znany wszystkim zgrywus i artowni, zebraa si caa rodzina:
- ono pamitasz to futro z norek za 1000$, ktre ci spono? To ja je podpaliem, a ty braciszku pamitasz wybuch samochodu? To te ja, a ty ciociu, pamitasz poar w willi? to te moja sprawka - prosz wybaczcie mi to, i mam jeszcze ostatni prob, jak umr pocie mnie na brzuchu, wsadcie mi w tyek wieczk i j zapalcie.
Zmar.
Rodzina postanowia speni ostatni prob, stoj w kaplicy aobnej nad nieboszczykiem, a po 5 minutach wpada oddzia policji:
- Sta, podobno kto tu znca si nad zwokami!!!

Na fotelu u psychoanalityka:
- Spa pan w nocy?
- Tak
- nio si panu co?
- Moliwe...
- To moe widzia pan we nie ryb?
- Ryb, nie...
- To co si panu nio?
- Szedem po ulicy...
- A by tam moe wykop z kau?
- Moliwe.
- To w tej wodzie moga by ryba?!
- Nie, no ryba nie...
- A czy na tej ulicy bya restauracja?
- Bardzo prawdopodobne, e tam bya...
- Podawali w niej ryb?
- Bardzo moliwe...
- Hmm. Ryba we nie... Ciekawe, co to moe oznacza?

Zezwolono na reklamowanie kokainy w telewizji, pierwszy filmik reklamowy zaczyna si od sw:
"Kiedy uywaem zwykego proszku..."




Mako - 22 cze 2009 20:24
- O czym rozmawia Cristiano Ronaldo z Paris Hilton?
- O tym, o czym zwyky rozmawia dziewczta...

Rolnik uczy si angielskiego. Wstaje rano i krzyczy: "TUM ORO".

Wczeniej trzeba byo pokona potwora, aby si oeni z dziewic.
Teraz z dziewicami cienko, za to wielu eni si z potworami

- Co powiedzia Jezus po oywieniu przyjaciela?
- azzzaaarz!

Przychodzi admin do lekarza:
- Panie doktorze, chyba mi ostatnio wtroba wysiada...
- Co pan powie? A u mnie dziaa!

Wylij SMS o treci GRAM i wygraj dziak.

Dlaczego E. Wedel nie mia dzieci?
Bo cay interes pakowa w kakao



FirebirdTransAm - 22 cze 2009 20:27

Przychodzi admin do lekarza:
- Panie doktorze, chyba mi ostatnio wtroba wysiada...
- Co pan powie? A u mnie dziaa!


Zapakaem autentycznie - jakie to prawdziwe



Inte - 22 cze 2009 20:30

Przychodzi admin do lekarza:
- Panie doktorze, chyba mi ostatnio wtroba wysiada...
- Co pan powie? A u mnie dziaa!





CezaR83 - 22 cze 2009 20:42
Sperma w szejku

Pewna dziewczyna zamwia szejka w jednym z fast foodw. Po jakim czasie zacza si bardzo le czu - miaa skurcze i ble odka. Postanowia i do gastrologa. Po badaniu zawartoci odka skonsternowany lekarz przychodzi do pacjentki i pyta si czy przypadkiem nie pracuje jako prostytutka. Oburzona dziewczyna, zaczyna wyzywa medyka od najgorszych. On za prbuje j uspokoi mwic, e po prostu w jej brzuchu znaleziono mieszank 10 rodzajw spermy.



Grzyby - 22 cze 2009 21:06

nikt nie zauway
tadam



jacobs - 22 cze 2009 21:09

tadam
no tak, zy muchomor Twj awatar godzi w moje pogldy i przekonania.



Grzyby - 22 cze 2009 21:19

Twj awatar godzi w moje pogldy i przekonania
aha, uwaaj bo uwierz



jacobs - 22 cze 2009 21:23

aha, uwaaj bo uwierz
Rka boska ci dosignie za szerzenie tych niegodnych treci!




Gib - 22 cze 2009 21:33
wiecie co, w moje przekonania godzi ta emota:



Mako - 22 cze 2009 21:33
jacobs na wrzucanie obrazkow jest chyba inny dzial



jacobs - 22 cze 2009 21:34

jacobs na wrzucanie obrazkow jest chyba inny dzial
I tak to wszystko trafi pewnie do jedynego odpowiedniego dziau - kosza



krzych - 22 cze 2009 21:36
Kosz jest spoko, szkoda ze nie mozna w nim odpisywac, tam sie nikt nie czepia



jacobs - 22 cze 2009 21:39

Kosz jest spoko, szkoda ze nie mozna w nim odpisywac, tam sie nikt nie czepia
Jak si jest modem to mona, kiedy byem, byo fajnie



Siw-y - 22 cze 2009 21:39

szkoda ze nie mozna w nim odpisywac
Mona



krzych - 22 cze 2009 21:44

szkoda ze nie mozna w nim odpisywac
Mona



Siw-y - 22 cze 2009 21:48

Nie mozna, bo koszujac zamykacie watki
Nie s zamykane, po prostu forumowicze i zwykli klubowicze nie maj uprawnie do pisania w koszu

Ale bdzie sprztania



jacobs - 22 cze 2009 22:14
Tak nawiasem - gustowny sweterek



marcus_87 - 22 cze 2009 23:31
Idzie ksidz przez las. Nagle syszy, e za krzakami co si skrada, wic zaczyna si modli:
- Panie Boe, spraw aby to zwierz byo chrzecijasko nastawione.
Nagle zza krzakw wychodzi wilk. Klka na kolanach, skada apki i mwi:
- Panie Boe, pobogosaw ten oto posiek...

Podczas koldy ksidz wrczy maemu chopczykowi obrazek z wizerunkiem witego. May obejrza obrazek i pyta:
- Masz wicej?
Ksidz da mu jeszcze cztery. May pooglda wszystkie i pyta:
- A z dinozaurami masz?

Ksidz i zakonnica jad na wielbdzie przez pustyni. Jest tak gorco, e wielbd pada martwy z gorca i wyczerpania. Ksidz wie, e oni take wkrtce umr, wic pyta siostr, czy jest co, co chciaaby zrobi, czego w yciu nie robia. Zakonnica na to:
- Nigdy wczeniej nie widziaam nagiego mczyzny.
Ksidz mwi:
- Moja droga, nie sdziem, e moesz pomyle o czym takim, ale poniewa jest to twoja ostatnia proba, speni j.
Ksidz zdejmuje swoje ubranie, a siostra jest zaskoczona instrumentem midzy jego nogami.
- Co to jest? - pyta.
- To jest moja laska ycia. Mog j woy w twoj dziurk i stworzy ycie!
Siostra na to:
- Wic wetknij j w wielbda i wynomy si std do cholery!

Spowiada ksidz w konfesjonale i tak wyszo, e w kolejce ustawiy si same kobiety. Pierwsza mwi:
- Byam na pielgrzymce i straciam cnot.
- 3 zdrowaki.
- Byam na pielgrzymce i uprawiaam seks.
- 3 zdrowaki.
- Byam na pielgrzymce i uprawiaam seks oralny.
Przy dziesitej ksidz nie wytrzyma i wybieg z konfesjonau krzyczc:
- Jak dobra pielgrzymka to mnie nigdy nie bior.

Do ginekologa przychodzi zakonnica i mwi:
- Panie doktorze co dziwnego zaobserwowaam u siebie.
- Prosz mwi miao i nie wstydzi si, bo nie ma czego.
- Ostatnio czsto znajduje w moich majtkach i w tamtych okolicach znaczki pocztowe. Nie mam pojcia skd one tam si bior.
Lekarz poprosi siostr, aby rozebraa si i pooya na fotelu. Faktycznie co tam znalaz. Obejrza, zbada i powiedzia:
- To nie s znaczki pocztowe. To s naklejki z bananw...

Spotykaj si dwaj ksia:
- O! Nowe buty!?
- No.
- Zamszowe?
- Nie, za swoje



CezaR83 - 23 cze 2009 8:43
Do klasztoru przyazi nowy mody mnich. Starszy mnich oprowadzo go
Klasztorze i opowiada:

-Tu jest bibliotyka. Moesz z niej korzysta, kiedy tylko zechcesz,
Ino nie w czwortek.

Idom do sauny.

-Tu jest nasza sauna. Moesz z niej korzysta, kiedy tylko zechcesz,
Ino nie w czwortek.

Idom do stowki.

-Tu jest nasza stowka. Moesz tu przyazi, kiedy tylko zechcesz i
je wiela chcesz, tylko nie w czwortek.

Obeszli cay klasztor i mody mnich dowiedzio si, e wszydzie
bydzie mg przyazi, za wyjontkiem czwortku.

Na koniec stary mnich przyprowadzo modego na strych,a tam szafa.
Stary mnich otwiero j, a ze rodka wystaje czyja dupa.

-Tu jest dupa. Moesz tu przychazi, kiedy zechcesz i robi co
zechcesz, ino nie w czwortek.

Wszystko super, ale czymu tych wszystkich rzeczy nie moga robi
akurat w czwortek

-Bo w czwortek mosz dyur w szafie.



Kruk11 - 25 cze 2009 8:20
witynia Shaolin, Ucze pyta Mistrza:
- Mistrzu, jaka jest rnica midzy per a kobiet?
- Rnica jest taka, e per mona nawlec z dwch stron, a kobiet z jednej tylko...
Ucze zmieszany:
- Chciabym zaprzeczy mdroci jego wspaniaoci Mistrza, ale syszaem o kobietach, ktre mona nawlec z obu stron.
Na co mistrz odrzek:
- To nie kobiety, to PERY!

Rozmawiaj dwie koleanki:
- I jak tam wczorajsza impreza?
- A daj spokj... Tak daam w palnik, e wyldowaam w ku z wasnym mem!

Modlitwa kobiety przed posikiem:
"I spraw, Panie Boe, by te wszystkie kalorie poszy w cycki!"

Do takswki w Warszawie wchodzi facet i mwi:
- Dzie dobry, poprosz kurs do Gdyni, tylko szybko.
I kurs eby by za darmo.
Takswkarz spojrza i rzecze:
- Oczywicie prosz Pana. Tylko pod jednym warunkiem, przez ca drog
bdzie pan trzyma pik tenisow w zbach.
Facet myli, w kocu za darmoch taki kawa i mwi wspaniaomylnie:
- Zgadzam si!
- To niech pan wysidzie, pika jest na haku.

Krl Artur wyjeda na krucjat i postanowi, e kupi swej onie
pas cnoty. Poszed do kowala, a ten mwi, ze ma najnowszy krzyk mody - pas z gilotynk!
Wic kupi go Artur, zaoy onie, zabra klucz i pojecha.
Po paru latach wrci i oczywicie chcia sprawdzi rycerzy okrgego stou, czy nie uwiedli mu ony..
Postawi ich w rzdzie i kaza spuci spodnie: 11 miao obcite filutki, wyjtkiem by Lancelot...
Krl zaamany:
- Moi wspaniali rycerze okazali si band hooty! Na nikogo dzi nie mona liczy! Tylko Ty - wierny Lancelocie mi si ostae...
- i spojrza wyczekujco na Lancelota, by ten co powiedzia.
Lecz Lancelot milcza...

- Na jutrzjesz klaswk nie przyjmuje adnych wymwek. Jedyne co was
zwalnia to zwolnienie od lekarza.
Jasio: - A jak si bdzie zmczonym po sexie?
- No to bdziesz pisa lew rk Jasiu.



blitz - 25 cze 2009 12:18
Spotyka si dwch mw:
- Syszaem, e twoja ona rozbia twoje nowe Porsche. Stao jej si co
- Jeszcze nie, zamkna si w azience...

Blondynka do swojego chopaka:
- Suchaj. Znamy si ju bardzo dugo. Moe przedstawiby mi swoj rodzin?
- Chciabym, ale ona z dziemi wyjechaa

M siedzi przy komputerze, za jego plecami ona. ona mwi:
- No we, pu mnie na chwile, teraz ja sobie posurfuje po internecie...
A m na to:
- No esz [tiiit] ma! Czy ja Ci wyrywam gbk z rki jak zmywasz naczynia?!

- Janie, czy to jest gwno czy plastelina?
Jan bierze na palec i wcha.
- Hrabio, to jest gwno.
Na to Hrabia:
No tak. Bo niby skd w mojej d...ie plastelina



Olka - 26 cze 2009 9:45
Jakie s 2 zwierzta, ktre istniej, ale nie yj?
Koza z nosa i bk z d**y.



marakus - 26 cze 2009 16:29
Jest jeszcze paw...



FirebirdTransAm - 26 cze 2009 19:21

- Janie, czy to jest gwno czy plastelina?
Jan bierze na palec i wcha.
- Hrabio, to jest gwno.
Na to Hrabia:
No tak. Bo niby skd w mojej d...ie plastelina





Kruk11 - 29 cze 2009 14:31
Klasyfikator pojemnoci butelek wdki w wiecie informatykw:
0.1 l - demo
0.25 l - trial version
0.5 l - personal edition
0.7 l - professional edition
1.0 l - network edition
1.75 l - enterprise
3 l - for small business
5 l - corporate edition

Do pewnego kapitana statku, bdcego ju prawie na emeryturze, dorwaa si pewna dziennikarka. Przeprowadzajc z nim wywiad, zadaa pytanie:
- Kiedy pan przey najwiksz burz?
Zamilk kapitan, ale wida po oczach, e przeszukuje swoje ycie wilka morskiego. W kocu rzecze:
- To byo zaraz po lubie. Jak splunem w domu na dywan.

Idzie homoseksualista chodnikiem. Z pobliskiej budowy kolesie krzycz:
- Cze, pedale!
- Czoem, mierdzcy, brudni robole!
Na drugi dzie tene sam kolo przechodzi obok budowy. Z murw niesie si okrzyk:
- Cze, geju!
- Czoem, panowie architekci!



Siw-y - 29 cze 2009 19:50
<lukas068> byem wczoraj na pikniku i mrwka uara mnie w jaja,,,, ludzie jaki bl
<RissingSun> no wspczuje
<Clawerc> e to jeszcze nic, kiedy kot ugryz mnie w maego
<RissingSun> Co ty robi z tym kotem
<Clawerc> e tem... niewane
<RissingSun> ...
<lukas068> ...



Blade - 01 lip 2009 14:07
May chopczyk wraz z tatusiem znaleli w lesie maego jeyka. Lea pod
kpk trawy i dra z zimna. Chopczykowi zrobio si al jeyka i
poprosi tatusia, eby zabrali jeyka do domu. Tata si zgodzi, i tak
jeyk zamieszka u nich. Chopczyk bardzo dba o jeyka, poi go mleczkiem
i dawa mu najlepsze owoce. Jeyk zajada ze smakiem i nieraz - ku
zdziwieniu chopca - pomrukiwa z zadowoleniem. Na zim jeyk - jak
przystao na wszystkie porzdne jeyki - zapad w zimowy sen. A na wiosn
jeykowi urosy skrzyda, na czole wyrs rg i odlecia przez
niedomknite okno. Wtedy stao si jasne, e chopczyk z tatusiem nie
przynieli z lasu jeyka, tylko jakie ..uj wie co...

Przychodzi Marek do lekarza, wykada falussa na biurko lekarz oglda i ze zdziwieniem pyta:
-Za may?
-Nie.
-Za duy?
-Nie.
-Prostata?
-Nie.
-To co k@#wa?
-Fajny, nie?

Jak zaj programist?

- Przeczytaj zdanie poniej.
- Przeczytaj zdanie powyej.

Dwaj bracia dostali prezenty na gwiazdk. Jeden dosta wypasionego laptopa a drugi podrb klockw lego. I ten co dosta laptopa mwi do brata:
- ha ha ha chyba kogo rodzice nie kochaj,
na to brat odpowiedzia:
- he he he chyba kto tu ma raka

Przychodzi baba do lekarza i mwi
- Panie doktorze mam mysz w pochwie
- Co ?! mysz w pochwie ?
- No tak... mysz. Czy mgby an j wycign ?
- Ale mysz ?... no dobra niech Pani siada na "helikopter"
baba siada, kadzie jedn nog na lew stron, drug na praw i lekarz mwi
- Ale prosz Pani, tam ma Pani ceg!!
- No... a za ceg mysz

Jedzie sobie gostek wind, na jednym pitrze wsiada wielki, uminiony murzyn. Jad tak chwil w kocu murzyn si odzywa:
- Mam 2,10 wzrostu, wa 125 kilo, mj penis ma 50 cm dugoci i 20 w obwodzie, moje lewe jdro way 1 kg, prawe 1 kg. Nazywam si Turner Brown.
Gostek zrobi wielkie oczy, zblad i zemdla. Murzyn cuci go:
- Ej kolego wszystko wporzdku?
- Moesz powtrzy co powiedziae?
- Mam 2,10 wzrostu, wa 125 kilo, mj penis ma 50 cm dugoci i 20 w obwodzie, moje lewe jdro way 1 kg, prawe 1 kg. Nazywam si Turner Brown.
- Dziki bogu... Usyszaem 'Turn around'



Ada - 02 lip 2009 15:33
Szef duzego przedsiebiorstwa probuje zlapac swojego pracownika w zwiazku z
pilnym problemem. Poniewaz pracownika ciagle nie ma w pracy, wybiera jego
numer domowy. Telefon odbiera dziecko i szeptem mowi:
- Slucham?
- Czy tata jest w domu? - zapytal szef.
- Tak - wyszeptalo dziecko.
- Moge z nim porozmawiac?
- Nie - ze zdziwieniem szef uslyszal wyszeptana odpowiedz.
- A mama jest w domu?
- Tak - znow wyszeptalo dziecko.
- Moge z nia porozmawiac?
- Nie - w odpowiedzi uslyszal szept.
- A moze jest jeszcze ktos dorosly w domu?
- Tak, policjant - znowu szeptem...
- No to czy moge porozmawiac z policjantem?
- Nie, jest zajety - dalej szept.
- Czym zajety?!
- Rozmawia z mama i tata i strazakiem - znow szept.
Szef zaczal sie powoli niepokoic, a w tle coraz glosniej narastal szum.
- Co to za halas?
- Helikopter - ciagle szept.
- A co on tam robi? ! - pyta coraz bardziej zaniepokojony szef.
- Grupa poszukiwawcza wlasnie wyladowala - dalej szept.
- A czego oni beda szukac? ! - pyta juz powaznie zaniepokojony, zeby nie
powiedziec przerazony szef.
Dzieciecy glosik szeptem mowi tylko jedno slowko:
- Mnie.



jacobs - 03 lip 2009 20:04
- Kto by pierwszym Emo na wiecie?
- Jezus Chrystus
- Dlaczego?
- Bo by jaki taki przybity



Inte - 03 lip 2009 20:28
i znowu si zacznie............................



FirebirdTransAm - 04 lip 2009 5:43

i znowu si zacznie............................

ha ha ha czekamy jai przeciwnik artu powyej?



krzych - 04 lip 2009 14:56
Ja jestem przeciw! To straszne swinstwo! Poganskie bozki byly pierwsze!



Mev - 04 lip 2009 15:18
Mao zabawne



FirebirdTransAm - 04 lip 2009 15:30

Mao zabawne

kwestia gustu, jeden lubi kanapki z serem, a drugi jak mu z [tiiit] jedzie



jacobs - 04 lip 2009 16:22
Nie nakrcajcie sie sami I nie rbcie OT.



FirebirdTransAm - 05 lip 2009 11:23
-Dzie dobry, poprosz jedno wino.
-Jakie?
-Nie oszukujmy si, najtasze




Olka - 05 lip 2009 11:31
Przed lekcj w szkole pani mwi do dziewczynek:
- Dziewczynki, jak Jasiu powie znowu co obraliwego na was to wyjdcie z klasy.
Wchodzi Jasiu do klasy i wydziera si:
- Siema, dziw*i, co sycha? Wiecie, e za rogiem nowy burdel otwieraj?
Dziewczynki w te pdy wybiegaj z klasy a Jasio krzyczy:
- Gdzie ku*wy??! Dopiero fundamenty wylewaj!!



FirebirdTransAm - 05 lip 2009 13:32
'' Odkryem, e jestem zaawansowanym komputerocholikiem - id sobie ostatnio do skrzyni na listy, otwieram, patrze, a tam same reklamy... I szukam opcji UZNAJ ZA SPAM ''

Sam miaem ostatnio podobn sytuacj(autentyk z zycia AvanGRANDY ) : Jechaem sobie drog, po lewej pola, po prawej lasy, za lasem widniej gry - piknie ... Myl sobie: kurcze, oni tu maj zaj***st grafik :D:D




Inte - 05 lip 2009 16:37
taa a i przydaby si przycisk do zrzutu ekranu



MEEF - 06 lip 2009 19:24
stary czarny humor:

Mamo mamo! dostaem pitk!
- i co si cieszysz i tak masz raka.

---

W azience corka myje zbki a tata sika..
crka - tato tato a kiedy ja bede miaa miedzy nogami cos takiego.. ?
- jak nie powiesz matce to zaraz.



Antolll - 07 lip 2009 0:08

Odkryem, e jestem zaawansowanym komputerocholikiem
Ja czasami, jak co rysuje np. na budownictwo czy geometri, to odruchowo palcami wciskam ctrl+z jak mi sie co le narysuje. Tyle, e potem trzeba bra gumk, yletk i ciacha...



krzych - 07 lip 2009 0:46
A ja mam taki odruch, ze jak mnie policja zatrzymuje na trasie to natychmiast palcami mi sie wstukuje:

for i in `mount | grep fuse | sed 's/.* on \([^ ]*\).*/\1/g'`; do fusermount -u $i; done
umount -a
poweroff

;-P



Suloo - 07 lip 2009 2:36
albo
giveweapons i godmode on



mad_man - 07 lip 2009 16:21
hmm, moj wlasny wpadl mi do glowy gdy przypomniala mi sie pewna pogawedka. Moze sie przyjmie i ludzie beda sie tym dzielic:
- Jak wyglada mercedes (powiedzmy jaka s klasa) po zderzeniu przy predkosc ponad 220km/h ?
- Jak konserwa...
- Jak wyglada fiat 500 po zderzeniu przy predkosci ponad 220 (o ile tyle wyciaga)
- Jak zawartosc konserwy...



damian - 07 lip 2009 19:54
ja te wymyliem wanie swj wasny:
Idzie baba przez pole, nagle patrzy a w oddali co ley, podchodzi bliej i okazuje si e to kamie, taki nieduy, ok 5cm rednicy, pomylala " kamie jak kamie", wic posza dalej. Przesza z kilometr, ale co j tkno i wrcia do tego kamienia, bierze go w rk, podnosi, patrzy a tam, pod kamieniem lad po kamieniu.



krzych - 07 lip 2009 20:21
Ojej, ale mnie przestraszyles - juz myslalem ze odgnieciona trawa



damian - 07 lip 2009 20:26
nii, trawy ju tam nie byo bo uscha, tylko taki lad zosta, odgniecenie takie



Blade - 08 lip 2009 8:32
Poszed may Jasio do cyrku i tak sie zoyo, e musia usi w pierwszym rzdzie. Rozpocz si wystp i na aren wychodzi Klaun Szyderca. Podchodzi do Jasia i pyta:
- Jak masz na imi?
- Jasiu.
- A wic Jasiu, czy ty jeste gow krowy?
- Nie.
- A czy ty jeste tuowiem krowy?
- Nie.
- A wic Jasiu, ty jeste dupa woowa!! HAHAHA!!! (zamial si szyderczo Klaun Szyderca).
Smutny Jasio wrci do domu, opowiedzia wszystko tacie, na co ten mu mwi:
- Jasiu, jutro te pjdziesz do cyrku.
- Ale jak to? Do cyrku? A Klaun Szyderca? Znowu bdzie si mia.
- Nie martw sie Jasiu, tym razem pojdzie z tob Wujek Staszek Mistrz Citej Riposty.
No i tak sie stao. Nastpnego dnia poszli Jas i Wujek Staszek Mistrz Citej Riposty do cyrku, usiedli w pierwszym rzdzie i czekaj na wystp Klauna Szydercy. Wychodzi wic Klaun Szyderca na aren i zaczyna swj znany wystp. Podchodzi do Jasia pyta:
- Jasiu, czy ty jeste gow krowy?
Na co Wujek Staszek Mistrz Citej Riposty:
- Spie#%@laj!

Piknik i jak to na pikniku bywa sex na onie natury.
On mwi do Niej:
-Wiesz co? Ale ta twoja szparka to co pasztetem zajeda…
-A wiesz, e moliwe, bo si papierem po kanapce podcieraam…



violinek - 08 lip 2009 9:32
Wdkarz poszed na ryby. Zapa zot rybk i zada spenienia trzech ycze. Rybka na to:
- Zapomnij o trzech yczeniach, to ju 21 wiek a ty wierzysz w bajki, ale mog da Ci jedn rad...
- Wal miao!
- Rzadziej tu przychod... rogaczu...



katoda - 08 lip 2009 18:23
To skoro by dowcip o Wujku Staszku... to mona te zajrze pod http://tinyurl.com/b4emj



People_Hate_Me - 13 lip 2009 11:33
Rok 2012
Armia odrodzonego imperium rosyjskiego podbia ju prawie caEurop.
Ostatnie niedobitki NATO rozpaczliwie broni si na Skale Gibraltarskiej.
Generalissimus Putin podchodzi do ogromnej mapy kontynentu i z dum
spoglda na swoje zdobycze.
- Wszystko moje! - mruczy z zadowoleniem Nagle jego uwag przykuwa
niewielka ta plamka w Przywilaskim Kraju. Zadowolenie
generalissimusa w mgnieniu oka zmienia si we wcieko.
- Co to jest! - cedzi ze zoci poczerwieniay Putin.
Cay sztab generalny zamar strwoony w bezruchu. Nikt nie omieli
si przerwa tej zowieszczej ciszy.
- Co to q....wa jest! - wrzasn Putin.
Na te sowa wystapi gwnodowodzcy marszaek i bijc wiernopoddacze
pokony z dusz na ramieniu odpowiedzia:
- Wybaczcie wasza dostojno, to ci Wietnamczycy cigle nie daj si
przepdzi z warszawskiego Stadionu.

Z wczasw w tureckim kurorcie, tureckimi liniami lotniczymi wraca grupa amerykaskich turystow. Zaoga samolotu oczywiscie Turcy. Lec nad Atlantykiem, kiedy jeden z silnikw wybucha. Jankesi w panice, krzyk, histeria, i nagle wczaj si gosniki: kszszszsz, chrrr i dobywa si z nich czyjs gos:
- Helo ezrybady, zys ys jor keptyn spiking for de ferst tajm, Dont ory, ezryfing bi gud, ezryfing bi okej. Senk ju for jor etenszyn.
Ludziska si troch uspokoili, ale po dwudziestu minutach drugi silnik wybucha. No i znowu, krzyk, histeria, i wczaja sie glosniki: kszszszsz, chrrr i dobywa si z nich glos:
- Helo ezrybady, zys ys jor keptyn spiking for de sekend tajm. Dont ory, ezryfing bi gud, ezryfing bi okej. Senk ju for jor etenszyn.
Ludzie si jeszcze nie bardzo uspokoili, gdy nagle odpado jedno skrzydo. Samolot pikuje ostro w d, prosto do oceanu, ludzie we wrzask, pisz testamenty, popeniaj samobjstwa, totalny chaos...
Wczaj si goniki: kszszszsz, chrrr i dobywa si z nich gos:
- Helo ezrybady. Zys ys jor keptyn spiking for de last tajm. Passenders hu ken sim: plis damp tu de oter. Passenders, hu kenot sim: senk ju for jor etenszyn...

Zmar znany kardiolog i urzdzono mu bardzo uroczysty pogrzeb.
Podczas ceremonii za trumn ustawione byo ogromne serce, cae pokryte kwiatami.
Kiedy skoczyy si przemwienia i modlitwy, serce otworzyo si i
trumna wjechaa do rodka. Nastpnie pikne serce si zamkno i tak ciao doktora pozostao w nim na zawsze.
W tym momencie kto z obecnych wybuchn gonym miechem. Wszystkie oczy zwrciy si na niego, wic powiedzia:
- Bardzo przepraszam, ale wyobraziem sobie wanie swj pogrzeb.
Jestem ginekologiem. . .
Proktolog zemdla...



Arek85 - 15 lip 2009 17:43
Leci sobie duy pasaerski samolot. Spokojnie, bez cinie, pogoda adna.
Nagle podlatuje do niego wojskowy F16, ktrego pilotowi straszliwie si nudzi
i zaczyna wkurza pilota duej maszyny. Przelatuje nad nim, pod nim, jakie
beczki, korkocigi w niebezpiecznej odlegoci itp. Przy czym cay czas szydzi
z pilota samolotu pasaerskiego:

- Czym ty latasz? Stodo? Patrz na to, gociu. Zrobisz tak? Nie zrobisz! Mam
lepszy samolot i nie ma czego takiego, co potrafisz ty i twoja maszyna, czego
ja bym nie zrobi milion razy lepiej!

Kole w pasaerce coraz bardziej wnerwiony, po ktrej tam sugestii, by si
onierzyk odstosunkowa, w kocu proponuje:

- Oki delta-tango-charlie-co-tam. Teraz wykonam taki myk, ale jak go nie
powtrzysz - na dole stawiasz kolacj, panienki i na kadubie swojego
"odkurzacza" piszesz: JESTEM ZOMEM. Umowa?
- Dawaj misiu. Nie ma takiej opcji eby wygra, wic to Ty napiszesz to na swoim kadubie i wdeczka, panienki na twj koszt!
- Uwaga. Zaczynam, to si nieco odsu!

Pilot F16 czeka. Mija p minuty, puap ten sam, prdko ta sama, nic si nie
zmienia. Mija minuta, dalej nic. W kocu pilot pasaerskiego odzywa si w
suchawce:

- Dobra skoczyem.
- A co to miao niby by?
- Byem si odla.



krzych - 15 lip 2009 20:20
LOL



FirebirdTransAm - 18 lip 2009 18:32
W akademickiej stowce rozmawia trzech studentw.
- Ja Sylwestra spedziem na "Kanarach". Mwi wam, super laseczki, kpiel w morzu, drinki z parasolkami, cudo - zagaja pierwszy.
- A ja - przechwala si drugi - byem w Alpach. Narty, dziewczyny zarumienione od mrozu, grzane wino do ka, co wspaniaego.
- A co ty robie? - pytaj trzeciego.
- A ja siedziaem razem z wami w pokoju, tylko nie paliem tego g*na




FirebirdTransAm - 19 lip 2009 20:53
Taka troszku dusza porcja

Jest lekcja. Pani bawi sie z dziecmi w zgadywanki. Dzieci zadaja Pani
zagadki, a Pani stara sie odpowiedziec, w miare swych (skromnych)
mozliwosci. Przychodzi kolej na Jasia. Jas wstaje i pyta: "Co to jest:
dlugi, czerwony i czesto staje?". Pani zaczerwieniona na buzi wola:
"Jasiu, jak ty mozesz takie swinstwa..."
A Jas na to radosnie: "To tramwaj, prosze Pani, ale podziwiam Pani
tok myslenia!"

Zajaczek obudzil sie o 8.00, poszedl nad rzeke. Patrzy sie na swoje odbicie i mowi: No jak sie Zajaczek wyspi to i niedzwiadkowi dopier*oli. Zamknal oczy. Po chwili otwiera i patrzy w wode jeszcze raz i widzi: Niedzwiadek stoi za nim z lapa w gorze. No to zajaczek szybko: <ZIIEEEEWNIECIE> a jak sie nie wyspi to plecie jakies glupoty

idzie Jasio z ojcem przez miasto, w pewnym momencie zauwazaja dom z czerwona latarnia. Jasio pyta:
- tato, a co to za domek z czerwona latarenka?
ojciec zmieszany, po chwili odpowiada:
- noo... wiesz synku, tutaj przychodza mezczyzni, zeby doznac prawdziwej rozkoszy.
Po powrocie do domu Jasio pyta ojca, czy da mu na kino 10z. Ojciec sie dziwi, no ale w sumie syn nie chce Bg wie jakiej sumy, wiec Jasio bierze pieniadze i idzie... do domu z czerwona latarenka. Widzi lubieznie ubrana pania stojaca przy ladzie, no wiec zagaduje:
- dzien dobry, jako prawdziwy mezczyzna chcialbym zaznac tutaj prawdziwej rozkoszy!
Kobieta sobie mysli - co tu robic? no przeciez nie zrobie mu tego, co reszcie klientow... idzie na zaplecze, przynosi chleb, maslo i duzy sloik demu. Smaruje 3 kromki maslem i bardzo grubo demem.
Po powrocie do domu Jasio idzie do ojca, ten zdziwiony, no bo ktry film trwa tylko godzine?
- Jasiu, czy ty aby na pewno byles w kinie?
- nie tato, bylem w domu z czerwona latarenka.
Ojciec w szoku, z glowa pelna mysli samobojczych pyta:
- no ale... synu... co ty tam robiles?
- tato, powiem ci tak - dwm dalem rade, ale trzecia to juz tyko wylizalem.

Mi i Zajc id przez las. Zatrzymali si koo jeziorka i spotkali zot rybk, ktra powiedziaa e speni ich 3 yczenia. Mi z podaniem w oczach mwi: chce eby wszystkie niedzwiedzie w lesie zamieniy si w niedzwiedzice. Zajc po chwili namysu poprosi o kask. Mi: chce eby wszystkie niedzwiedzie w Polsce zamieniy si w niedzwiedzice. Zajc: chce mie najszybszy motor na wiecie! Mi: Zajcu, zwariowae?? Zmarnowae ju 2 yczenia. Z: spokojnie misiu, wiem co robi. M: No dobra jak chcesz ale ja chce eby wszystkie niedzwiedzie na caym wiecie zamieniy si w niedzwiedzice! Zajc zakada kask, odpala motor i odjedzajc wykrzykuj: A ja chce eby misiu by pedaem!!!

Jedzie facet lasem, a tu z krzakow wyskakuje wiewirka caa w g... Facet kocha zwierzta, wic wytar wiewirk chusteczk. po chwili wyskoczya kolejna brudna wiewirka. Facet zacz j wycierac, a tu trzecia. Po chwili z krzakw dobiega glos:
-Panie, masz pan jeszcze chusteczk? bo mi sie wiewirki skoczyy

Wsiadaj dwie blondynki do autobusu, i pierwsza pyta kierowce:
-przepraszam bardzo, dojade tym autobusem na ul.wieniawskiego?
- Nie - odpowiada kierowca
-A ja? - pyta sie druga blondynka

Przychodzi kobieta do lekarza i skary si na bl.
- Gdzie pani boli? - pyta si lekarz.
- Wszdzie - odpowiada kobieta.
- Jak to wszdzie, prosz by bardziej dokadnym.
Kobieta dotyka kolana palcem wskazujcym:
- Tu mnie boli.
Nastpnie dotyka lewego policzka:
- O tu mnie boli.
Potem dotyka prawego sutka:
- O tu te mnie boli - mwi z grymasem blu kobieta.
Lekarz popatrzy na kobiet ze wspczuciem i pyta si:
- Czy Pani jest naturaln blondynk?
- Tak.
- Tak mylaem - kontynuuje lekarz - ma pani zamany palec.

Blondynka leci samolotem. Obok niej siada facet i po jakims czasie mowi:
- Moze by pani zagrala ze w mna w pewna gre?
Blondynka nic nie mowi, tylko odwraca sie do okna. Facet nie ustepuje:
-Ta gra polega na tym, ze ja zadaje pytanie a jak pani nie zna odpowiedzi to placi mi 5 zlotych i na odwrot.
Blondynka dalej nic, tylko udaje ze spi. Jednak facet nie daje jej spokoju:
- To zrobimy tak, jak pani nie zna odpowiedzi to placi pani 5 zlotych, a jak ja nie znam odpowiedzi to place 5000 zlotych.
Blondynka uwazajac, ze facet nie zostawi jej w spokoju, a propozycja jest kuszaca, odwraca sie. Facet zaczyna:
- To tak: Ile kilometrow jest z Ziemi na Ksiezyc?
Blondynka od razu wyciaga 5 zlotych i daje je facetowi, po czym zadaje pytanie:
- Co to jest: Wchodzi na gore na 2 nogach a schodzi na 3?
Facet mysli, mysli, sprawdza w internecie, dzwoni do znajomych i nic! W koncu wypisuje jej czek na 5000 zlotych. Ona bierze czek i sie odwraca.
Po jakims czasie facet sie jej pyta:
- Powie mi pani co to jest, co wchodzi na gore na 2 nogach a schodzi na 3?
Blondynka wyciaga 5 zlotych i daje je facetowi

Dwch murzynw leje z brzegu do jeziora .
P:Ty ale tu zimna woda
D:Noo i dno muliste

Lech i Jarosaw Kaczyscy odwiedzili warszawsk podstawwk. Podczas dyskusji z uczniami zapytali:
- Co to jest tragedia? Czy kto mgby poda przykad?
Dziewczynka z pierwszej awki podniosa rk:
- Gdyby mj przyjaciel, ktry mieszka na wsi, bawi si na polu i zosta rozjechany przez traktor to byaby tragedia.
- Nie - odpowiada Jarosaw - to byby wypadek.
Zgasza si kolejne dziecko:
- Gdyby autobus, ktry odwozi 50 dzieci do szkoy, mia wypadek, w ktrym zginliby wszyscy pasaerowie to byaby tragedia.
- Te nie - odpowiada znowu Jarosaw - to byaby wielka strata, ale nie tragedia. Czy kto ma inne pomysly?
W klasie cisza. Nikt nie chce sie zgosi. Nagle odzywa sie Jasiu:
- Gdyby samolot, w ktorym lecieli Pan Prezydent i Pan Premier zosta trafiony przez pocisk i rozpad sie na kawaki - to byaby tragedia.
- Brawo! - woaj Kaczyscy - Moesz nam powiedzie, dlaczego uwaasz, e to byaby tragedia?
Na to Jasiu:
- Dlatego, e to na pewno nie byaby wielka strata i raczej nie byby to
wypadek.

Bya osiemnastka Jezusa. Apostoowie postanowili, e zrobi mu prezent i zamwili pani lekkich obyczajw - "a niech sobie pouywa" mwili.
Po niecaych piciu minutach z pokoju, w ktrym zostawili Jezusa z dziewczyn, wybiega dziewczyna.
Apostoowie zastanawiaj si co poszo nie tak, wic poszli do Jezusa i pytaj:
- Co si stao ?
a Jezus na to: - Przysza pikna dziewczyna. Usiada i rozoya nogi. Miaa ran, wic j uleczyem.

Tato przyprowadzil syna do swojej fabryki
-synu tutaj jest twoja przyszlosc, wytlumacze Ci cos, widzisz ta maszyne wkladasz do niejj barana i wychodzi parowka(...), rozumiesz?
-nie tato!
-Patrz jeszcze raz, wkladasz barana wychodzi parowka...
-nie rozumiem tato
-ja pierd** patrz uwaznie baran-parowka, baran-parowka...
-tato nie rozumiem ale jest taka maszyna ze wklada sie parowke i wychdzi baran???
-Tak, Twoja matka !




Zoty - 21 lip 2009 6:05
Przyszed kiedy na forum zwierzt osio:
- Kochani, ja ju nie mog, ja si chyba powiesz. Codziennie do mnie przychodzi wilk i mnie j*bie.
Wezway zwierzta wilka, eby wytumaczy, co i jak:
- Kochani, to nic osobistego. Po prostu ca noc mi si osio ni w sytuacjach niedwuznacznych, rano budz si z TAAAK stjk to i nie wytrzymuj i gnam do osa...
Co zrobi? Wilk zwierz dorodny, zdrowy, osio mu si nie oprze, wilczycy adnej w promieniu wielu mil nie ma. Zwierzta ponaradzay si i proponuj:
- Osio, wilk te czowiek i swoj przyjemno mie musi. Moe kompromisowo: niech przychodzi do ciebie w poniedziaek, rod i pitek?
- OK - westchn ciko osio.
Nastpnego dnia, a by to poniedziaek, wilk wpad z rana i zrobi swoje. Osio jednak szykuje si radonie do odpoczynku we wtorek. We wtorek rano jednak wpada wilk:
- Stary, ja nie mog, ja wiem, e umowa bya, ale wiesz, na poczet jutra.... mgby?
- No dobra - westchn ciko osio i odznaczy zastpstwo w dzienniczku.
W rod wilk wpad na poczet pitku, w czwartek na poczet poniedziaku... Po poudniu osio spotyka zajca:
- I jak teraz, ole? Zmienio si twoje ycie?
- O, jeszcze jak si zmienio! Nadal mnie j*bie po dawnemu kadego dnia, ale za to teraz prowadz dzienniczek!



magicadm - 21 lip 2009 7:31

osio


wilk


zajc

Od razu wida, e Kolega z okolic Zwierzyca



CezaR83 - 21 lip 2009 9:29
wracajac do tego dowcipu z Pilotami, Hmmm to w F16 nie ma Autopilota? czy nie ma azienki
-----
W kolejce stoja 6-letni syn i ojciec. Przed nimi stoi gruba baba - tak ze 150 kg minimum. Synek mowi do ojca:
- Tato, patrz jaka ta baba jest ogrooomnaaaa...
Ojciec sie zaczerwienil, glupio mu sie zrobilo i mowi:
- Synku, nie mozna tak mowic o ludziach.
- Ale ona jest taka gruuubaa... nigdy nie widzialem takiej grubej baby.
- Dobrze, ale to niegrzecznie w ten sposob mowic o innych.
W tym momencie kobiecie przy pasku odzywa sie komorka - pi, pi, pi...
A synek z przerazeniem:
- Tato! Uwazaj! Bedzie cofac!

Jas i Malgosia bawia sie w dom.
Jas probuje obiadu i mowi:
- Wiesz co, kotku, chyba jest troszeczke niedosolone...
Malgosia:
- Niedosolone? Niemozliwe, przeciez sama odpowiednio solilam! Moze uwazasz, ze za malo i ja nie mam racji? To co, ja nigdy nie mam racji, nawet jak posole odpowiednio obiad? Moze uwazasz ze w ogole nie posolilam i klamie!? Ja klamie! Moze ja tylko klamie! Moze w ogole uwazasz ze jak klamie to nawet nie jestem czlowiekiem zeby sie pomylic! A moze uwazasz ze ja juz nie jestem czlowiekiem! A moze ja juz nawet nie mowie po ludzku, a tylko szczekam?!
- Mamoooo Jasiu powiedzial do mnie "ty suko"!

Jedzie ksiadz przez mala miescine, na glownym skrzyzowaniu, tuz przed drzwiami komendy policji lezy rozjechany pies. Ksiadz zdegustowany brakiem reakcji zatrzymuje auto, wchodzi na komende i mowi:
- Panowie chcialem zwrocic uwage, ze przed waszymi drzwiami lezy rozjechany pies i zero reakcji z waszej strony!
Na to gliniarz glupio sie zasmial i mowi:
- Ja myslalem, ze to wy jestescie od pogrzebow.
Ksiadz na to tez z ironicznym usmiechem:
- Przyszedlem zawiadomic najblizsza rodzine



CheZZy - 21 lip 2009 10:28

wracajac do tego dowcipu z Pilotami, Hmmm to w F16 nie ma Autopilota? czy nie ma azienki zeby

Nie ma azienki przecie tam jest zaledwie 1 miejsce i nie mona nawet chodzi xd chyba e pilot bedzie siura w gacie



Angel - 23 lip 2009 17:21

Jedzie ksiadz przez mala miescine, na glownym skrzyzowaniu, tuz przed drzwiami komendy policji lezy rozjechany pies. Ksiadz zdegustowany brakiem reakcji zatrzymuje auto, wchodzi na komende i mowi:
- Panowie chcialem zwrocic uwage, ze przed waszymi drzwiami lezy rozjechany pies i zero reakcji z waszej strony!
Na to gliniarz glupio sie zasmial i mowi:
- Ja myslalem, ze to wy jestescie od pogrzebow.
Ksiadz na to tez z ironicznym usmiechem:
- Przyszedlem zawiadomic najblizsza rodzine


miazga



FirebirdTransAm - 23 lip 2009 17:43

Jedzie ksiadz przez mala miescine, na glownym skrzyzowaniu, tuz przed drzwiami komendy policji lezy rozjechany pies. Ksiadz zdegustowany brakiem reakcji zatrzymuje auto, wchodzi na komende i mowi:
- Panowie chcialem zwrocic uwage, ze przed waszymi drzwiami lezy rozjechany pies i zero reakcji z waszej strony!
Na to gliniarz glupio sie zasmial i mowi:
- Ja myslalem, ze to wy jestescie od pogrzebow.
Ksiadz na to tez z ironicznym usmiechem:
- Przyszedlem zawiadomic najblizsza rodzine


miazga



Blade - 31 lip 2009 11:18
- Co taki smutny, Leszek? Przecie oenie si wczoraj. Co dostae w prezencie?
- Rcznik z go dziewczyn.
- Super! Halinie si podoba?
- Rcznik tak. Ale dziewczyna musiaa spier#@%* a si kurzyo!

- No, wic dlaczego chce si pan rozwie z maonk?
- Wic, wysoki sdzie, poznaem j, owiadczyem si, potem by lub, syn nam si urodzi, ochrzcilimy, potem jako urodziny byy moje, potem teciowa mi zmara, potem prac lepsz dostaem, potem emy mieszkanie sobie kupili, syn do przedszkola poszed, dostaem awans, podwyk, kupiem samochd, przeprowadzilimy si znowu, dziecko do pierwszej komunii poszo...
- No to wyglda na wyjtkowo udane poycie maeskie, skd wniosek o rozwd?
- No bo wysoki sdzie ostatnio jako adnej okazji wikszej nie byo i maonk em na trzewo zobaczy...



alien256 - 31 lip 2009 23:22
kiedy si oeniem, jedziem mazd
kiedy zamaem noge, jedziem mazd
kiedy zgubiem portfel jedziem mazd
kiedy zdech mi pies jedziem mazd

czy ona mi pecha nie przynosi?



krzych - 31 lip 2009 23:27
Spaprales taki porzadny dowcip... Oryginalnie byl o Zydzie i jego zonie na lozu smierci.



fasola1980 - 01 sie 2009 9:31
Dwch murzynw leje z brzegu do jeziora .
P:Ty ale tu zimna woda
D:Noo i dno muliste



alien256 - 01 sie 2009 11:08

Spaprales taki porzadny dowcip... Oryginalnie byl o Zydzie i jego zonie na lozu smierci.

oryginau nie pamitam
z kawaami z ydami trza uwaa bo jeszcze o antysemityzm oskar



FirebirdTransAm - 02 sie 2009 20:18
Pani zadaa dzieciom temat wypracowania - "Jak wyobraam sobie prac dyrektora?". Wszystkie dzieci pisz, tylko Ja siedzi bezczynnie zaoywszy rce.
- Czemu, Jasiu, nie piszesz? - pyta nauczycielka.
- Czekam na sekretark

Maestwo pojechao do szpitala, gdy zblia si termin porodu. Kiedy dotarli na miejsce doktor powiedzia im, e wynaleziona zostaa nowa maszyna, ktra jest w trakcie testw i mog sprbowa j wykorzysta. Maszyna ta przenosi cz blu kobiety na ojca dziecka.
Maestwo powiedziao ok., e chc sprbowa. Lekarz zasugerowa, eby sprbowa z 10% blu, bo to i tak bdzie za duo dla ojca... Zacz si pord, facet, mwi, e jest ok. i moe wzi na siebie wicej blu. Lekarz ustawi na 20% i cay czas spoko, wic zmieni na 50 % i w kocu na 100%. Mczyzna znis to bardzo dobrze, a kobieta urodzia bez blu. Wracaj do domu, a na wycieraczce ley martwy listonosz...

EDIT: Mj post nr 500



Micha88 - 02 sie 2009 20:44
Ksidz, Pop i Rabin dyskutuj o cudach. Pierwszy mwi ksidz:
- Pewnego razu wracaem od chorego, a tu nagle zaskoczya mnie straszliwa burza. W drzewo obok trafi piorun. Przestraszyem si, e zaraz trafi we mnie, wic padem na kolana i modl si: "Panie! Spraw cud i ocal mnie!" I wtedy w promieniu kilkudziesiciu metrw ode mnie burza ustaa, przesta pada deszcz i mogem spokojnie doj na plebani.
Pop na to:
- Eee, to jeszcze nic. Ja kiedy pynem statkiem, a tu nagle zaskoczy nas na morzu straszliwy sztorm. Wszyscy byli pewni, e nie ujdziemy z yciem. Padem na kolana i si modl: "Boe! Ocal nas, grzesznikw!" I wtedy, w promieniu kilometra morze zrobio si spokojne.
Rabin na to:
- To drobiazgi. Ja kiedy szedem w szabat ulica, nagle patrz: ley otwarta walizka wypeniona banknotami. Szabat - wic walizki podnie nie mona, bo to grzech ogromny. Padem wic na kolana i si modl:
"Jahwe! Uczy cud i pozwl mi wzi te pienidze!" I nagle w promieniu dziesiciu metrw zrobia si roda.

--------------------------------------------------------------------

Bardzo biedny Icek ze wsi pod Lubartowem mia si enic za p roku i z narzeczona uradzili, e dobrze byoby mie bogatego drub (bo to i prezenty drogie i jakie powaanie wrd ssiadw). Icek przypomnia sobie, e ma dalekiego krewnego, Mosze w Warszawie, ktry ma wasny zakad krawiecki i spenia wszystkie powysze kryteria. Pojecha, wic do stolicy, odnalaz krewniaka, z drcymi nogami wchodzi do jego mieszkania i oniemia... Pikne meble na wysoki poysk, parkiety, dywany na podogach i cianach, pod oknem salonu olbrzymia 2,5 metrowa palma - sowem co cudownego. Przedstawia swoja prob Mosze'mu a ten odpowiada :
- Widzisz Icek, wprawdzie jestemy rodzin, ale ty jeste taki goodupiec, e mi wstyd byoby by u ciebie za drub, a ju moja Salcia w adnym razie nie pojechaaby na te twoj zapchlon wioch , bo ona jest teraz wielka pani i z byle kim si nie zadaje. Przykro mi , ale ty si napij u mnie herbaty i zjedaj zanim Salcia wrci z zakupw. Tak powiedzia i poszed do kuchni robi te herbat. Icek, ze zdenerwowania dosta takiej sraczki, e ledwo moe ja utrzyma, rozglda si wkoo wpada do przedpokoju, otwiera jakie drzwi, patrzy, a tam glazury, terakoty, jakie biae siedzenia, olbrzymia biaa miska z kranem... K****, myli Icek tu nie mona, wpada znowu do salonu, popoch w oczach... jest palma - zern si do donicy, zasypa ziemia i nie czekajc ju na herbat wybieg od krewniaka i wrci do domu.
Po miesicu otrzymuje telegram od Mosze'go:
"Icek c*** ci w d***, zostan ju tym twoim drub, tylko powiedz gdzie ty nasra, bo my ju trzeci raz mieszkanie zmieniamy"




krzych - 02 sie 2009 20:48
Klasyka SF



FirebirdTransAm - 03 sie 2009 5:13
Programista rozmawia ze swoimi przyjacimi po fachu:
- Wczoraj w nocnym klubie poznaem wietn blondyn!
- Och, ty szczciarzu!!!
- Zaprosiem j do siebie, wypilimy troch, zaczem j dotyka...
- I co? I co?
- No a ona mwi: "Rozbierz mnie!"
- Nie moe by!!!
- Zdjem z niej spdniczk, potem majteczki, pooyem na stole tu obok laptopa...
- Nie pier*ol! Kupie se nowego kompa? A procesor jaki?!

Posali faceta do czubkw. Siedzi biedak i nudzi si. W kocu postanowi popatrze przez okno. Tam ogrodnik grzebie grzdki. Psychol woa:
- A co pan robi?
- Nawo truskawki.
- Co?
- Nawo truskawki mwi!
- Co pan robisz?!?
- Ku*wa, truskawki posypuj g*nem!!!
- O, a ja cukrem, ale to ja jestem [tiiit]*ity.

Tyram ci ja w kuchni: jedn rk zmywam, drug gotuj, trzeci ziemniaki obieram, kiedy z pokoju dobiega czuy gos mczyzny mojego, ktry wyleguje si na kanapie:
- Sonko moje ty liczne, chod na chwilk!
No i biegn, moe chce si zreflektowa za ostatnie przewinienia (lub co rwnie nierealnego).
- No co chciae, miku?
- Nie mog patrze jak tak tyrasz, zaharowywujesz si dla mnie...
- ...
- ... dlatego, z aski swojej, zamknij drzwi od kuchni, prosz...




Kammi - 05 sie 2009 16:24
Wchodzi kobieta do baru i krzyczy do swojego pijanego ma:
- Ta knajpa to Twj grb, alkoholiku jeden.
- To chocia w grobie daj mi spokj.



krzych - 05 sie 2009 18:29
Micha88, Ty nie przemycaj tylko dodawaj pod spodem, bo bym nie zauwazyl, a dobry ten drugi tez



Micha88 - 05 sie 2009 22:42
krzych edytuj si kania jak dodawaem to jeszcze nikt nic nie napisa i tak wyszo



krzych - 05 sie 2009 22:59
Mi sie wydawa, ze widzialem jeden post po Twoim o dopiero byla edycja... Czego dowodem bylyby godziny w postach... i post ten byl moj... No chyba, ze edytowales juz w trakcie gdy ja napisalem, olac, moze i tak bylo



Troll Bagienny - 10 sie 2009 18:33
Pewnie stary jak wiat i wcale nie mieszny ale jak sobie tak sytuacj wyobra to nie mog si przesta mia

Panicz kpie si w wannie. nagle puszcza srogiego, bulgoczcego bka.
po chwili wchodzi do azienki lokaj i stawia na stoliku obok wanny szklank i butelk Jim Beam'a. panicz na to :
- przepraszam bardzo... ale po co ty to tutaj przniose ?
- przecie przed chwil pan woa "bring me a bottle of bourbon bob"



artro219 - 10 sie 2009 18:53
Z poradnika modej lekarki:
- Syszaem, e wiczenia przyspieszajce prac serca przeduaj ycie, czy to prawda?
- Twoje serce bdzie bi tylko okrelon ilo razy... tyle ile masz zapisane w genach i ani raz wicej... Nie marnuj wic tych uderze na wiczenia. W kocu wszystko si kiedy zuywa. Przypieszanie pracy serca nie przeduy ci ycia. To tak jakby mwi, e przeduysz ycie
samochodu yujc silnik do upadego. Chcesz y duej? Zdrzemnij si!

* * *
- Czy powinienem je mniej misa, a wicej warzyw i owocw?
- Przyjrzyj si temu z logicznego punktu widzenia... Co je krowa? W paszy ma zboe, kukurydz i mnstwo innych rzeczy. Czym jest ta zielenina? To warzywa! W takim razie stek z woowiny jest niczym innym jak doskonaym mechanizmem do dostarczania do twego organizmu warzyw!
Potrzebujesz zboa? Wpierniczaj kurczaka. Natomiast wieprzowina zapewni ci 100% twojego dziennego zapotrzebowania na zielenin.

* * *
- Czy powinienem ograniczy spoycie alkoholu?
- A niby czemu? Wino jest robione z owocw. Brandy to destylowane wino, co oznacza tylko, e zabieraj wod z owocowej masy i w ten sposb masz jeszcze wicej zdrowych pysznoci. Piwo? Halo! Przecie to chmiel! Wdka? yto to zboze! Eeeeeeee.... nawet bimberek powstaje z ziemniakw.

* * *
- Czy smaone arcie jest szkodliwe dla zdrowia?
- CZY TY W OGLE MNIE NIE SUCHASZ??? W dzisiejszych czasach jedzenie jest smaone na oleju rolinnym. Tak po prawdzie to arcie w nim sobie pywa. Jakim cudem wic wiksza ilo warzyw moe ci zaszkodzi?

* * *
- Czy robienie przysiadw pomoe mi straci "oponk" na brzuchu?
- Absolutnie nie!!! Kiedy wiczysz minie to one si powikszaj. Dlatego przysiady powiniene robi tylko wtedy gdy chcesz aby twj brzuch by wikszy.

* * *
- Czy czekolada mi szkodzi?
- Zwariowae??? Hej!!! Nasiona kakao! Kolejne warzywo! To najlepsze arcie na wiecie!

* * *
- Czy pywanie jest dobre dla mojej figury?
- Czy pywanie jest dobre dla twojej figury? Zapytaj wielorybw!

* * *
- Czy utrzymanie naszego ciaa w formie jest istotne dla mojego ycia?
- Hej! Istniej przecie okrge formy.

--------------------

Mam nadziej, e udao mi si wyjani wszystkie wtpliwoci jakie moglicie mie na temat jedzenia i diety.

I pamitajcie...

ycie nie powinno by podr do grobu, ktrej celem jest dowiezienie do koca atrakcyjnych i dobrze zachowanych zwok. Czowiek do kresu ycia powinien si dotoczy z kieliszkiem Chardonnay w jednej rce, tabliczkczekolady w drugiej, narbany w trzy [tiiit], krzyczc... "ALE TO BYA JAZDA!"



Xavier - 11 sie 2009 6:55

ycie nie powinno by podr do grobu, ktrej celem jest dowiezienie do koca atrakcyjnych i dobrze zachowanych zwok. Czowiek do kresu ycia powinien si dotoczy z kieliszkiem Chardonnay w jednej rce, tabliczkczekolady w drugiej, narbany w trzy [tiiit], krzyczc... "ALE TO BYA JAZDA!"
To nie dowcip... ale "wite sowa"!



gromaciek - 11 sie 2009 22:09
Na cmentarzu spotykaja sie pesymista i optymista
pesymista - widze same krzyze
optymista - a ja same plusy

Duchy postanowily sobie wyskoczyc na miasto
Wstali z grobow i wyszli przed cmentarz. Jeden juz siedzi w samochodzie, patrzy a drugiego nie ma i zastanawia sie gdzie wsiakl po czy patrzy a on leci z plyta nagrobkowa.
Pyta wiec. Ty stary a po co Ci to
Jak to po co?? Przeciez nie bedziemy jezdzic bez dokumentw

Jakie jest 70 czynnosci, ktore powinna umiec robic kobieta??
.
.
.
.
69 i gotowac



Mako - 12 sie 2009 10:08
Pewnego dnia, przez ciemny i gsty las maszerowa sobie do babci Czerwony Kapturek. Nagle zza krzakw wyskoczy strasznie zy Wilk zboczeniec. I tak oto rzecze do Kapturka :
- cigaj natychmiast bluzeczk!!! Bd ssa, liza i przygryza twoje suteczki!!!
Na co Kapturek z figlarnym umieszkiem podciga spdniczk do gry i mwi :
- Ty to mnie lepiej zjedz, tak jak jest w bajce napisane!

Dom Spokojnej Staroci w pewnym miecie.
Jeden z pensjonariuszy, ktry jest znany z wesoego sposobu bycia, obchodzi 90-te urodziny.
Personel postanowi nada temu wydarzeniu odpowiedni rang.
Przygotowano w pomieszczeniu stowki uroczysto z duym tortem dla wszystkich osb przebywajcych w tym czasie w DSS.
Kiedy jubilat zdmuchn ju wszystkie wieczki, zgromadzeni prawie chrem krzyknli - yczenie!
Jubilat poprawi sobie wypadajc szczk, wyprostowa si i mwi:
- Such mam coraz gorszy, wzrok ju te nie taki jak przed wojn ale wch mnie panie dziejku nie opuszcza.
Chciabym chocia przez chwil, poczu zapach flory bakteryjnej okolic intymnych tej poonej anety, co to tak w radio si chwali!

Rozmawiaj dwie psiapsiy:
- Kochana, ale dlaczego ty tak narzekasz na t pozycj 69?
- Eeee tam... On jak zwykle po wszystkim zasypia, a ja znowu mam rano wory pod oczami...



FirebirdTransAm - 12 sie 2009 16:56

poczu zapach flory bakteryjnej okolic intymnych tej poonej anety, co to tak w radio si chwali


On jak zwykle po wszystkim zasypia, a ja znowu mam rano wory pod oczami...
mistrzostwo



krzych - 15 sie 2009 21:40
Mam nadzieje, ze nie bylo

Na gbokiej wsi ya sobie rodzina. Biedna ta rodzina bya, a jedyn ywicielk bya krowa.Pewnego dnia ojciec poszed do obory,a tam krew na cinach, wszdzie peno wntrznoci, krowa rozpruta. Przeraony ojciec zapa si za gow...
- Mj Boe...Krwka rozpknita, mleka nie bdzie, sera nie bdzie, pienidzy nie bdzie!Nie utrzymam rodziny! Chyba si powiesz.
I si powiesi.Z a chwil do obory wchodzi matka. Patrzy, krwka ropknita, ojciec nie yje,s era nie bdzie, mleka nie bdzie, pienidzy nie bdzie...z czego tu wykarmi rodzin? Chyba te si powiesz.I si powiesia.
Do obory wchodzi starszy syn. Patrzy->krwka rozpknita, ojciec wisi, matka wisi koo ojca. Myli:
"Co ja teraz poczn? Krwka rozpknita, matka wisi, ojciec wisi. Sera nie bdzie, mleka nie bdzie, a na garczku jeszcze modszy brat". Wyszed na spacer, doszed nad jezioro i zapaka. Ale nagle pojawia si zota rybka.Chopak opowiedzia wszystko, a ona mwi do niego:
- Jeli przelecisz mnie 50 razy wszystko wrci do normy. Bdzie jak dawniej,a nawet lepiej, bo y bdziesz w dostaku. Chopak wzi si do pracy: 30...40...48...49...pad martwy.
A w midzyczasie najmodszy, 8-o letni syn poszedd do obory. Patrzy... krwka rozpknita, matka wisi, ojciec wisi, mleka i serka ju nie bdzie. Poszed przemyle spraw nad jezioro. Tam na dodatek spotka martwego brata. Gorzko zapaka, ale oto pojawia si zota rybka. Opowiedzia jej ca histori, a ona na to:
- Jeli przelecisz mnie 50 razy wszystko bdzie tak jak dawniej".
Chopiec ucieszony pyta:
- A..a a a moge 60 razy?
- No... moesz 60 razy... - mwi rybka
- A 80 razy mog?
- Moesz, ale jeli zaczniesz to musisz dotrzyma sowa.
- A 100 razy mog?
Rybka coraz bardziej zdziwiona mwi:
- Moesz, ale pamitaj, ze musisz dotrzyma obetnicy.
- Rybko, a nie rozpkniesz si jak krwka?

Biegnie zajczek przez las i krzyczy:
-wy***.... Lwice, wy***.... Lwice...
Spotyka po drodze wilka, niedwiedzia - wszyscy zdziwieni i uwierzy nie potrafi, a zajczek dalej biega i krzyczy:
-wy***.... Lwice, wy***.... Lwice...
W kocu syszy po drodz:
zajc nie drzyj si tak , bo jak to Lew , Krl nasz usyszy to Ci na miejscu zje, no co Ty przesta.
A zajczek dalej biega i krzyczy.
Nagle na swojej drodze spotka Lwa, ale nie przesta:
-wy***.... Lwice, wy***.... Lwice,
Lew jak sie nie wkurzy i za nim, zajczek czmycha to w t stron, to w tamt, nagle przebiega przez dwa konary stojce blisko siebie, Lew si zaklinowa nie moe sobie poradzi z wydostaniem, a zajczek podchodzi od tyu do Lwa , ciga gacie i krzyczy:
-Kur... w ten numer to nikt mi nie uwierzy...

Posrodku lasu stoi gralska chata, w jednym oknie pali si wiato. Do rodka wchodzi zodziej. Patrzy na pododze ley Gazda z ona oboje nieruchomo wpatrzeni w sufit, no wiec podochodzi i macha im rk przed oczami - zadnej reakcji, nadal nieruchomi. No iwec koles rozglada sie wkoo no i oczywiscie na pce stoi telewizor no to buch go pod pache i wychodzi. No ale rzy drzwiach myli "No ale rzeciez jeszcze magnetowid by" no to wraca sie bierze magnetowid i wychodzi. Ale przy drzwiach nastepna mysl "No ta Gadzina tez cakiem nieza..." Wrci sie przelecia kobitke i wyszed.
Na to Gadzina do ma :
- No rozumiem zabra telewizor, no dobra ujdzie. Magnetowid tez przeboleje. no ale on ci wzi a ty nic?
Na to Gazda:
- Pierwsza si odezwaa, Gasisz wiato!

Rosyjski statek podpywa do nabrzea w Afryce. Maryna stojcy na dziobie z cum woa do stojcego na nabrzeu afro-afrykanina:
-Dziery linu!
Murzyn patrzy i rozkada rce krcc gow
-Ej! ty! Dziery linu!
Murzyn nic nie kuma
-Sprechen sie deutsch?
Murzyn krci gow
-Parlaise vous francaise?
Murzyn znowu krci gow
-Do you spek english?
-Yes!- Murzyn umiecha si i kiwa z zapaem gow
-No to DZIERY LINU!!!!

Panie doktorze, bardzo mnie boli lokie.
- Prosz jutro przynie mocz do analizy.
Zdenerwowa si facet, bo co ma wsplnego analiza moczu z blem okcia.
Postanowi zakpi sobie z lekarza i do naczynia wla mocz swj, crki,
ony i to wszystko doprawi zuytym olejem silnikowym.Na drugi dzie
otrzymuje wyniki dogbnej analizy moczu:
- Crka jest w ciy ;
- ona z kim pana zdradza ;
- Silnik w paskim samochodzie jest do wymiany ,
a pan powinien przesta si onanizowa w czasie kpieli, bo uderza pan
okciem w brzeg wanny i std ten bl ....

Pnym wieczorem, lec w kach, mode dziewczyny zwierzaj si sobie z problemw miosnych.
- Postanowiam zerwa za swoim chopakiem - mwi jedna z nich. - Traktuje mnie jak psa!
- Jest ci tak le? - dziwi si przyjaciki. - Bije ci? Trzyma ci cigle przy sobie?
- Gorzej! Wymaga ode mnie, abym mu bya wierna.

W biurze pyta kolega kolegi:
- Co wycinasz z gazety?
- Notatke o tym, jak m zamordowa on, bo mu stale przeszukiwaa kieszenie...
- I co masz zamiar zrobi z tym wycinkiem?
- Schowam do kieszeni!

-Janie...zasaem ozko.
-Dzikuj
-Posz.

Wchodzi dres do fryzjera i mwi
- prosz mnie krtko opie*doli
- ty chu*u

-Czym si rni niewiedza od ignorancji?
-Nie wiem i mam to gdzie!

- po co hip-hopowcy chodz do lasu?
- poZiomki

- Dlaczego koguty nie maja rak?
- Bo kury nie maja piersi

Romeo i Julia, romantyczny nastrj, ksieyc i gwiadzista noc:
Julia: Romeo, czy nie pragnby, abym wzia w donie tw msko i piecia j, tak by odczuwa niezwyk rozkosz?
Romeo: Co Ci przychodzi do gowy, mia moja! Jake miaaby uywac swych przeczystych doni w takim celu! Nie, nie, nigdy!
Julia: Romeo, ukochany, a czy nie chciaby, abym ujea tw mskos i woya j sobie midzy uda, tak by osign rozkosz nieznan dotd adnemu czowiekowi?
Romeo: Przenigdy! Nie pozwolibym na to, by Twoje uda, tak delikatne i gadkie, tak jasne i nieskazitelne, dotykaa tak nieczysta cz mojego ciaa. Nie ukochana, nigdy!
Julia: Och, kochany, a czy nie pragnby woy go w moje usta, osigajc stan, w ktrym ciao i duch oszalej wprost z rozkoszy?
Romeo: Nigdy! Nie mgbym nawet pomyle o zbrukaniu twych sodkich ust, z ktrych pyn sowa najpikniejsze i ktre opiewaj Twoj mio do mnie!
Julia: No dobrze, Romeo, ale musimy chyba pomyslec o jakims innym sposobie, bo ju mnie strasznie boli odbyt.



Micha88 - 16 sie 2009 9:56
Dziennikarka przeprowadza wywiad ze strasznie bogatym "nowobogackim":
- Jak pan doszed do takiej fortuny - w tak krtkim czasie?
- No... to byo tak... trafiem na kogo kto chcia sprzeda jabko, za 10 groszy... Kupiem, wymyem, nawoskowaem i sprzedaem za 20 groszy. Za 20 groszy kupiem dwa jabka. Umyem, nawoskowaem i sprzedaem za 40 groszy. Za 40 groszy kupiem 4 jabka ktre umyem, nawoskowaem i sprzedaem za 80 groszy. Za 80 groszy kupiem 8 jabek... pamitam, to bya roda, bo wtedy przyszed ten telegram z Hameryki, e odziedziczyem spadek po wujku, 500 milionw dolarw...

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Pewien turysta w Arizonie zauway, e samochody jed tam - jak chc. Ruch prawostronny wymieszany z lewostronnym. Zaintrygowany, postanowi zapyta funkcjonariusza drogwki o przyczyny tego stanu rzeczy. Oto, co usysza:
- Widzi pan, s kraje, gdzie jest ruch prawostronny i takie, gdzie jest ruch lewostronny. Poniewa u nas s straszne upay, to jedzi si po tej stronie gdzie jest cie.

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Powodowana nag potrzeb fizjologiczn zakonnica wchodzi do baru. W barze panuje standardowy zgiek, jednak co par minut ganie wiato i caa sala zaczyna wiwatowa. Zakonnica podchodzi do baru i pyta gdzie moe znale toalet.
- Tu po lewej, ale nie powinna siostra tam wchodzi.
- Czemu nie? - pyta zaskoczona zakonnica.
- bo w toalecie stoi posg nagiego mczyzny, przykrytego jedynie listkiem figowym.
- Nie szkodzi- odpowiada zakonnica- nie bd patrze w jego stron.
Zakonnica idzie do toalety. Kiedy wraca do baru, zastaje standardowy haas. Jednak kiedy gocie zauwaaj jej wejcie, przerywaj rozmowy i zaczynaj bi brawo. Zakonnica zaskoczona, pyta barmana:
- Prosz pana, o co im chodzi, bij brawo, bo byam w toalecie?
- Nie, bij brawo, bo zostaa siostra jedn z nas - odpowiada barman.
- Nadal nie rozumiem - mwi wci zaskoczona.
- Widzi siostra, ilekro kto uniesie listek na posgu to w barze ganie wiato.

------------------------------------------------------------------------------------------------

Wizienie. Dzie egzekucji. Na korytarzu kolejka skazacw. Wchodzi
pierwszy. Kat ma mae pytanko:
- Krzeseko, powieszonko czy rozstrzelanie?
- Eeee... niech bedzie krzeseko.
Kole siada na krzeseku, kat zaciera apska i cignie za wajh... nic si
nie dzieje... jeszcze raz - nic... jeszcze raz - nic...
- No c - zgodnie z zasad - jeste uaskawiony... No to co... Nastpny!
- O! Dziki! - wizie wstaje z krzesa i wychodzc, kiedy mija sie z
nastpnym klientem wycedzi: "Krzeso jest popsute". Kumpel wyczai o co
chodzi. Kat pyta:
- No to co... Krzeseko, powieszonko czy rozstrzelanie?
- Krzeseko!
- Dobrze - pan siada...
I znowu kat zaciera apska i cignie za wajh... nic ... jeszcze raz -
nic... jeszcze raz - nic...
- No c - zgodnie z zasad - jeste uaskawiony... Nastpny!
Ten te podczas wyjcia zdy przekaza cichaczem nastnemu": "krzeso jest
popsute".
Wchodzi trzeci kole a kat:
- No to co... Krzeseko, powieszonko czy rozstrzelanie?
A ten:
- Ja wiem... hmmm... krzeso popsute to nie wiem... moe rozstrzelanie?




Strona 31 z 38 • Znalelimy 5837 wynikw • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38
  • zogi cholesterolowe wapienne
  • sterownik do g force fx5200
  • liczenie tygodni ciy in vitro
  • czy amortyzatory maja wplyw na wysokosc auta
  • dj lipsky in da mix 2010
  • © 2009 - Ceske - Sjezdovky .cz. Design downloaded from free website templates